| |
BEEMKA - KLUB BEEMKA KLUB |
 |
TECHNICZNE - gaz w ecie
cypis0 - 2005-11-17, 00:12 Temat postu: gaz w ecie witam dzis odebralem swojego etolota od gazowników (zwykla instalacja d.t. komputer, reszta lovato) w sumie zrobilem ok 30km ale na dziedobry z tego co widze to autko nie ma pełnej mocy i wyraznie jest slabsze (nie 5km zdaje mi sie ze wiecej) czy ktos z was ma ete na gazie i jak mu to dziala i czy ma parametry z analizatora do ustawienia mieszanki czy olac calego kompa i metoda prób i bledów na mixerze pobawic sie sróbka bo zdaje mi sie ze panowie ustawili strasznie uboga mieszanke.......ale o dziwo na wolnych obrotach chodzi płynniej niz na bezynie:PPP a moze ktos da pare swoich przemyslen co zrobic aby dzialala lepiej...gazownicy przesuneli puszke i wyciagnol dolot do filtra bo mówil ze moze dostawac za dóżo powietrza????dawac swoje opinie bo na forum mimo ze szukalem to nic zadawalajacego na temat nie bylo:(((
MIŁOSZ - 2005-11-17, 10:24
Jedz gdzie Ci zalozyli, ma chodzic na analizatorze spalin w calym zakresie obrotow poprawnie, jak na wysokich obrotach chodzi za ubogo na gazie to nie dosc , ze Ci bedzie szczelac to zajezdzisz glowice nawet nie bedziesz wiedzial kiedy....
mocry - 2005-11-17, 11:14
po gazowni auto traci 20-30% mocy (w starych instalkach nawet wiecej) wiec nie ma sie co dziwic, ze jest spora roznica niz wczesniej (i na pewno nie bedzie to 5km chyba, ze sobie wtrysk zrobisz). U mnie jest to samo w 320. Mul, za to jezdze taniej. Nie ma nic za darmo...
Pozdro
yoshi - 2005-11-17, 14:30
znam 318i ktora na "srubce" 100 razy lepiej niz na PB ale to wyjatek
jaras87 - 2005-11-17, 15:16
hym 20-30% ? czyli mogłem stracic te 65 km lekka przesada ... myśle ze sprawna instalka i jakis cudotwórca .... i to musi poprawnie chodzic a gazownicy to są stare baby w mocherowych beretach...
czaja - 2005-11-17, 15:48
Ja jednak nie moge się zgodzić że musi stracic 25-30%. Uważam to za uogólnienie wiedzy gazownikó nt tego co robią. Jest wiele aut które na lpg tracą niewiele.
Co do strojenia. Nie wyobrażam sobie jak można wypuścic auto bez tego . Tak jakby ktoż dołożył Tobie kompresor i powiedział że z paliwem nie trzeba nic robić, komputer sie "nauczy" . Nic nie rób "na oko", wydaj te 20-30zł i podjedz chociażby na analizator.
Co do m20b27+lpg, to coś moge dodac od Siebie. nie wiem jak z innymi silnikami ,ale u mnie w połączeniu z blosem chodzi naprawde ok. Zapominam że jeżdze na gazie . Nawet bez porblemu z niego odpala. Ale nieważne..
P.S. podłącz chociaż miernik (woltomierz oczywiście) pod sonde lambda i zobacz jakie masz napięcie (z lambdą podłączoną do steronika- wepnij sie we wtyk )w cąłym zakresie-zwłaszcza dolne, wysokie.
mocry - 2005-11-17, 15:53
No ja nie mowie ze MUSI tyle mocy stracic. Takie wartosci podaja gazownicy, wiadomo ze wszystko zalezy od:
1) instalki
2) jaki "fachowiec" ja zakladal
3) no i wreszcie ustawien
Nie bezznaczenia jest tez samo paliwo ale u nas dobrego gazu nie ma wiec to pominmy W kazdym razie roznica jest odczuwalna i jesli sie czegos nie pokombinuje (bloss itp) to trzeba sie z tym pogodzic.
MIŁOSZ - 2005-11-17, 15:57
Ja jezdzilem roznymi BMW na gaz od 7 lat robiac naprwde grubre kilometry i tak sie zaprzyjznilem z LPG ze kupilem do codziennej jazdy 2,4td , ale nie bylo to kwestia molowaty czy nie molowaty.
Zadne auto na dobrze wyregulowanej tradycyjnej instalacji z silnikiem krokowym nie ma prawa chodzic na gazie wyraznie gorzej niz na benzynie, w zasadzie w ogole nie powinno chodzic slabiej. SLabiej owszem wysokoobrotowe silniki chodza w ogole po montazu i wbudowaniu miksera instalacji gazowej bo nie dostaja odpowiedniej ilosci powietrza przy gazie do dechy, ale traca przy tym w sumie na benzynie wiecej niz na gazie ztad wyrownanie osiagow.
Zajmuje sie troche silnikami BMW i doswiadczenia uwazam ze gaz w M10 M20 i M30 to generalnie nieporozumienie, zwlaszcze w modelech bez katalizatora i z pierwszych lat montazu KATA, jesli do tego bedziesz jezdzil na duzo zaubogiej mieszance to nawet nie zauwazysz kiedy twoja ETA odmowi milej wspolpracy.
czaja - 2005-11-17, 16:02
"Zajmuje sie troche silnikami BMW i doswiadczenia uwazam ze gaz w M10 M20 i M30 to generalnie nieporozumienie"
możesz napisac dokładniej, co jest powodem?
Bruner - 2005-11-17, 16:12
| jaras87 napisa/a: | hym 20-30% ? czyli mogłem stracic te 65 km lekka przesada |
| MIŁOSZ napisa/a: | | Zadne auto na dobrze wyregulowanej tradycyjnej instalacji z silnikiem krokowym nie ma prawa chodzic na gazie wyraznie gorzej niz na benzynie, w zasadzie w ogole nie powinno chodzic slabiej. |
http://www.godula.pl/gaz/bmw/strony/gaz.htm
Na benzynie strata ok 20% w porownaniu do pomiaru bez instalacji, na gazie jeszcze gorzej - ponad 30%. Do tego tragiczny wykres momentu obrotowego. To juz jest odczuwalna roznica.
| MIŁOSZ napisa/a: | | SLabiej owszem wysokoobrotowe silniki chodza w ogole po montazu i wbudowaniu miksera instalacji gazowej bo nie dostaja odpowiedniej ilosci powietrza przy gazie do dechy |
M50 nie jest wysokoobrotowym silnikiem, a straty ma bardzo duze. Oczywiscie im wyzsze obroty tym gorzej, ale to dotyczy rowniez nisko krecacych sie silnikow, takich jak np eta. Mimo kilku modyfikacji mam gorsze czasy na g-techu niz niezagazowana seria.
cypis0 - 2005-11-17, 16:30
hmm pan robil analize ale na niskich obrotach nie wkrecal auta na wysokie:(((wiec jutro sie do niego wybiore tylko zielony w temacie gazu jestem o co mam go prosic co ma zrobicmoge dac skany z analizy moze to cos powie komus:)) wiec jutro jade i dac mi pare sugesti co mam sie pytac i co kazac zrobic bo rególowal ja z 10 min na szybciora bo i tak juz po godzinach bylo:((
MIŁOSZ - 2005-11-17, 16:55
| czaja napisa/a: | "Zajmuje sie troche silnikami BMW i doswiadczenia uwazam ze gaz w M10 M20 i M30 to generalnie nieporozumienie"
możesz napisac dokładniej, co jest powodem? |
Pomimo ze kultura pracy i osiagami zawsze przewyzszaly epoke maja bardzo gleboki rodowod siegajacy lat 60tych. Zawory oraz gniazda zaworowe zuzywaja sie na gazie zawsze o wiele szybciej, w tych silnikach roznice widac bardzo wyraznie, do tego manualna regulacja zaworow prowadzi do tego ze co drugie BMW z takim silnikiem w polsce stoi na swiatlach podskakujac jak zepsuty diesel bo luzu zaworowego juz dawno nie ma a zawory sa podwieszone i wlasnie pala sie zywym ogniem, dotyczy to nawet taksowek, no ale kto w praktyce ma ochote regulowac zawory co 5 czy 10 tys km. Silniki te maja tak zbudowane kolektory dolotowe ze juz bez miksera silnik z pedalem gazu w podlodze ledwie jest w stanie wciagnac przez przeplywomierz tyle powietrza co potrzebuje, a co dopiero z mikserem!!!!! (dotyczy to najmocniej M30) W polsce stosuje sie male bylejakie parowniki przynajmniej w 90% warsztatow, aby nadrobic niewydolnosc parownika zaklada sie jeszcze ciasniejszy mikser zeby silnik dostal jeszcze mniej powietrza...... i jeszcze sie go dlawi. Po czasie zwykle mieszanka sama sie zubaza, takie sa juz parowniki, nikt nie jezdzi na doregulowanie, glowica sie grzeje az kipi, twardnieje uszczelniacze zaworowe, wyrabija sie prowadnice, silnik zaczyna brac olej, ot historia przecietnego BMW na gaz w naszym kraju. Moze troche sie wymadrzam, zadko bywam tu na forum, ale to moje obserwacje rynku, troche to czym na codzien sie zajmuje i wlasne doswiadczenia z przynajmniej 500.000km na gazie.
SIlniki te jeszcze po polowie lat 80 mialy tylko polowicznie utwardzane zawory i gniazda zaworowe, wystarczalo to do jazdy na benzynie bezolowiowej, z gazem niestety ciezsza sprawa.
MIŁOSZ - 2005-11-17, 17:01
"Na benzynie strata ok 20% w porownaniu do pomiaru bez instalacji, na gazie jeszcze gorzej - ponad 30%. Do tego tragiczny wykres momentu obrotowego. To juz jest odczuwalna roznica."
No wlasnie to pisze, w osiagach wiekszym problemem jest sam fakt istnienia instalacji w aucie niz sama jazda pozniej na gazie. Mowie na poczatku, nie pozniej gdy zaschniete zabrudzone wtryski nierowno wtryskuja benzyne itd..... Pozniej slysze -dobrze ze zalozylem gaz bo na benzynie to auto jujz ledwie jezdzi, a nikt nie pomysli ze to wlasnie ze wzgledu na montaz.
Jak pojedziesz do goscia to na analizatorze parametr skladu spalin LAMBDA pownien w ETA-cie nie przekroczyc w zadnym zakresie obrotow wartosci miedzy 9,970 a 1,030. Im blizej jedynki tym lepiej dla silnika i ekonomicznosci. Osiagi sa najlepsze zwykle jak krazy przy 9,970 - 9,980 ale to juz drobiazgi, wazne zeby za ten zakres daleko nie wylatywalo
Go - 2005-11-17, 17:25
Ja też miałem problem z małą mocą po odebraniu auta od gazownika.
Silnik pracował ładnie...ale na biegu jałowym. Słabo przyśpieszał. Łosie poprzestawiali zapłon. Gazu to chyba prawie wcale nie dostawał. 140km/h to był max z wielkim trudem. Załamka. Musiałem trochę sam na tym popracować i teraz jeździ lepiej niz na benzynie. V-max 175km/h na gazie z silnikiem M10B18 4VC,czyli na gaźniku 2B4.
sarna1 - 2005-11-17, 17:31
u mnie tez czuc roznice w mocy ale i tak ciagnie pieknie - palenie na II z miejsca to nie problem ;d pali od 12-17 w miescie i od 9-12 na trasie
Kolejny plus to to ze silnik pracuje ladniej niz na beznynie - tak bardziej miekko.
czaja - 2005-11-17, 18:11
Miłosz ,co do wypalania gniazd zaworowych , dlaczego szybciej sie zużywają na gazie?umiesz uzasadnić? (nie pytam złośliwie,ale chce coś innego powiedzieć)
"no ale kto w praktyce ma ochote regulowac zawory co 5 czy 10 tys km" - raczej nie przypisywałbym tego tylko lpg,ale takze Pb
"W polsce stosuje sie male bylejakie parowniki przynajmniej w 90% warsztatow, aby nadrobic niewydolnosc parownika zaklada sie jeszcze ciasniejszy mikser zeby silnik dostal jeszcze mniej powietrza"
Tu leży wina takze po stronie klinta, który chce jak najtaniej zagazować auto , wybierając zakłada głównie poprzez najniższą cene montażu.
Sarna, zgodze sie z tym że na lpg silnik jest elastyczniejszy.
meles - 2005-11-17, 20:18
Czyli wszystko sprowadza się do tego jaką instalację jest się w stanie założyć, czy może skraca się żywotność silnika niezależnie jakiej klasy jest instalacja? Myślę, że osobny komputer z mapą zapłonu dla gazu jest wymagany. Gaz spala się chyba szybciej od benzyny stąd może te wypalone zawory?
PS. Nie traktujcie moich wypowiedzi bardzo poważnie. Nie znam się bardzo dobrze na instalacjach gazowych. Poprostu chciałem się jak najwięcej o nich dowiedzieć.
BOR - 2005-11-17, 21:13
Cypis - pisałem Ci już kiedyś na innym forum, żebyś do Ety zakładał reduktor Landi Renzo Maggeratto, a ty dałeś Lovato słabiutkie...
Nie wiem czy Ci silnik dobrze wykarmi ten reduktor mimo, że nie korzystasz z wysokich obrotów.
Na gazowni z śrubką nie trzeba tracić więcej mocy niż 10% w stosunku do benzyny, szczególnie w Ecie. Jest to różnica wyczuwalna, ale jakoś da się jeździć... 325i ze słabym gazem nie dają rady
cypis0 - 2005-11-17, 21:27
witam bor no niestety innej nigdzie nie mieli w okolicy z blosem nie dam eksperymentowac jak chlopaki powiedzieli ze 1 raz to beda zakladac..zwezka na reduktorze to ponoc fi36 a instalka byla ustawiana na wolnych obrotach pozatym z moja skrzynia (wersja sport ) to wlasnie wiekszosc jest w przedzilae 3-4tys obrotów czekam teraz na dolot i przepustke i portowanie dolotu moze to cos pomoze i zredukuje strate mocy.....ale to moje gdybanie a jutro zuce skany z analizy bo zostalu u znajomego ale z tego co pamietam to byly niskie wartosci ok 2-4 ale nie znam sie na tym ( a i pytanie co z klapka przeciw wybuchowa ona strasznie zwerza dolot na oko o 1/3 jest na to jakis sposób bo wywalac ja to nie zabardzo ....i jeszcze jedno facet zdjoł rure dolotowa do puszki i stwierdzil ze nie moze jej byc bo za duzo powietrza bedzie dostawal i bedzie gasł....czy to wszystko prawda??
MIŁOSZ - 2005-11-17, 22:59
| czaja napisa/a: | Miłosz ,co do wypalania gniazd zaworowych , dlaczego szybciej sie zużywają na gazie?umiesz uzasadnić? (nie pytam złośliwie,ale chce coś innego powiedzieć)
"no ale kto w praktyce ma ochote regulowac zawory co 5 czy 10 tys km" - raczej nie przypisywałbym tego tylko lpg,ale takze Pb
"W polsce stosuje sie male bylejakie parowniki przynajmniej w 90% warsztatow, aby nadrobic niewydolnosc parownika zaklada sie jeszcze ciasniejszy mikser zeby silnik dostal jeszcze mniej powietrza"
Tu leży wina takze po stronie klinta, który chce jak najtaniej zagazować auto , wybierając zakłada głównie poprzez najniższą cene montażu.
Sarna, zgodze sie z tym że na lpg silnik jest elastyczniejszy. |
Gaz ma wprawdzie wieksza liczbe oktanowa wiec spala sie wolniej i plynniej, przez co nieraz nienajgorsza kultura pracy, niestety jest bardzo suchy nie ma zadnych wlasnosci smarujacych w porownaniu do benzyny a temperatura spalania jest wyzsza, gniazda zaworowe i zawory szbciej sie zcieraja i sklpuja. Oczywiscie ze da sie tak pokombinowac zeby instalacja byla jak najmniejszym zlem i zeby w miare przyzwoitych warunkach osczedzac pieniadze, ale statystyczna instalacja na rynku jest taka jaka jest. Statystczny klient faktycznie chcialby najlepiej najlepsze i za darmo, ztad i gazownicy nauczyli postepowac tak a nie inaczej.
Moje 628CSi oczywiscie M30B28 ma okolo 250tys km przebiegu. Jezdzi na benzynce 98 oktan a regulacja zaworow co 10tys km sprowadza sie do sprawdzenia , ze sa dobrze wyregulowane, o ile sobie dobrze przypominam zrobilem raz korekcje jednego czy dwoch zaworow, ale symboliczna. Mialem kiedys M30B35 i M10B18 na wilopunkcie, obydwa na gaz, po 10 - 20tys km regulacja byla koniecznoscia bo zawory sie juz niedomykaly....... Fakt wersje z seryjnym katalizatorem od okolo 1987 roku, mowie o M30 radza sobie z tym problemem znacznie lepiej, maja dodtatkowo wzmocnione gniazda, ale nigdy tak jak na benzynie nie bedzie - a to ze na gazie jest elastyczniej to moim zdaniem kwestia niedomagania na benzynie, z tego czy innego powodu, a napewno z powodu miksera klapy itd..... Cos sie strasznie rozpisuje, chyba sie za bardzo wczulem.
cinek_sw - 2005-11-18, 08:40
| MIŁOSZ napisa/a: | | Cos sie strasznie rozpisuje, chyba sie za bardzo wczulem. | dobrze dobrze, miło wysłuchać opini kogoś kto ma do czynienia z gazem od bardzo dawna:
teraz kilka miich pytań:
- zużywanie gniazd zaworowych itp. czy po odpaleniu silnika i wsłychaniu sie w jgo pracę można określić czy mocno sie zużyły, jeśli tak to jak to sie objawia,
- jak sprawdzić jakiej firmy mamy reduktor....
- i jakie powinny być parametry miksera, reduktora i jak zwężka żeby np. tak jak ty Bor mieć taki wynik
BOR - 2005-11-18, 18:44
Reduktor już napisałem - Landi Renzo Maggeratto, a mikser mam z otworem 40mm. Najlepiej mieć oryginał (kąty zwężki odpowiednie), chyba BRC takie robi, ja nie mogłem dostać i mam jakiś polski. Nie znalazłem nigdzie z takim dużym otworem przeznaczonego do M20 (mały przepływomierz), więc przerobiłem trochę taki przeznaczony do M30. Oczywiście reduktor jak najbliżej miksera, co dla gazownikó jest mocno niewygodne i montują zwykle reduktor po stronie wydechu, ciągnąc rurę w poprzek całej komory silnika. A wystarczy chwilę pokombinować i da się upchnąć po stronie dolotu...
MIŁOSZ - 2005-11-19, 09:05
| cinek_sw napisa/a: | | MIŁOSZ napisa/a: | | Cos sie strasznie rozpisuje, chyba sie za bardzo wczulem. | dobrze dobrze, miło wysłuchać opini kogoś kto ma do czynienia z gazem od bardzo dawna:
teraz kilka miich pytań:
- zużywanie gniazd zaworowych itp. czy po odpaleniu silnika i wsłychaniu sie w jgo pracę można określić czy mocno sie zużyły, jeśli tak to jak to sie objawia,
- jak sprawdzić jakiej firmy mamy reduktor....
- i jakie powinny być parametry miksera, reduktora i jak zwężka żeby np. tak jak ty Bor mieć taki wynik |
Zuzycia gniazd zaworowych nie slychac poki sie nie rozszczelni wszystko, czuc natomist po drganiach jak zawory maja za maly luz i wtedy trzeba natychmiast regulowac.
A reszta to dokladnie jak pisze BOR, wiec jak najwiekszy przelot w mikserze i odpowiednie konty palnika, im wieksza dziura tym lzej silnik oddycha ale tez parownik musi byc mocniejszy. A ze lepszy parownik (wydajniejszy) jest drozszy to wszyscy gaziarze robia na odwrot, maly parownik a pozniej dziura tak mala zeby wyrobil .
|
|