| |
BEEMKA - KLUB BEEMKA KLUB |
 |
TECHNICZNE - 325e po odpaleniu spadają obroty i gaśnie
metaldaw - 2005-12-09, 21:09 Temat postu: 325e po odpaleniu spadają obroty i gaśnie Nagle pojawił się następujący problem w E30 325e (supereta).
Po wymianie pasków i regulacji luzu zaworów silnik po odpaleniu chwilę trzyma prawidłowe obroty (750) po czym obroty spadają i silnik gaśnie. Z odpalaniem nie ma problemów i przez pierwsze 20-30 sekund wszystko działa prawidłowo. Dodawanie gazu niewiele daje bo odpuszczeniu silnik i tak gaśnie gaśnie. Czym to może być spowodowane??
Przed wymiana pasków wszystko było ok.
metaldaw - 2005-12-09, 22:29
Może to jest spowodowanoe odłączeniem aku??
Jak wyglada procedura uczenia kompa po resecie dla motronika1.1??
Szukałem tego na forum ale nie znalazłem
sarna1 - 2005-12-09, 22:39
nie ma zadnej procedury bo te kompy sie nie ucza. Moze cos z ecu sie stalo
loko - 2005-12-09, 23:16
a moze dziura w dolocie albo ktoryś przewód zleciał?
kunrod - 2005-12-10, 00:02
ja tak miałem w 320,odpalic odpalił,o wkreceniu na obroty w ogóle nie było mowy bo gasł, przyczyną była przepływka pozdro
Pawel-e30 - 2005-12-10, 00:04
sprawdz czy jest wogole podłączona
metaldaw - 2005-12-10, 00:16
Przepływka nie była ruszna - wszystkie przewody są na miejscu podokręcane. Jak silnik całkiem simny to prawidłowo pracuje 2-3 minuty i óżniej obroty zaczynaja falować i spadją ąż gaśnie. Po następnym odpaleniu czas prawidłowej pracy ulega skróceniu i silnik szybciej gaśnie
Kiedyś coś było o uczeniu kompa może to to Może jednak da się go nayczyc tylko jak to się robi
Jacek E30 - 2005-12-10, 01:38
A czy chodzi na wszystkie cylindry jak się go odpali???
Być moze gdzieś przebicie mają kable wysokiego napięcia-różnie to bywa!!!
SmasherE30 - 2005-12-10, 01:40
po resecie kompa czyli po odlączeniu aku lub wrzuceniu innego kompa po odpaleniu silnika czas stabilizacji pracy silnika nawet takiego który długo stał nieodpalany to jakieś 30 sekund do minuty. Stabilizacja to wyrównywanie obrotów, czyli przez te pierwsze kilkadziesiąt sekund pracy może troszkę falować, nierówno pracować po czym powinien się szybko uspokoić.
Nawet z odłączoną przepywką silnik nie zgaśnie. Sprawdź dolot, czy guma łączaca przepływomierz z przepustnica jest dobrze naciągnięta, szczególnie od strony przepływki, czesto się zdzarz że od dołu nie nachodzi, a opaskę się zaciska bo na górze wygląda że jest OK a potem zonk. Jeśli na ciepło tym bardziej gasnie to znaczy że ma za dużo powietrza ... jaki jest jałowy, faluje? jak wciskasz gaz na zimnym silniku to zaczyna przerywać i wkręca się z trudem czy wkręca sie bez problemu? Czy jest jakiś czarny oblok z wydechu w postaci niedopalonej wachy?
Gwoli ścisłości ... wymontuj przepływomierz, może sie klapka zablokowała tak jak u mnie z niewyjaśnionych przyczyn Z tym że tobie może w jałowym położeniu, bo mi w maksymalnym pomimo że mam przepływkę w stanie wzorowym...
Ew. udaj się na regulację przepływomierza
GLOWA - 2005-12-10, 02:51
HMM
A MOZE KABEL OD CZUJNIKA POLOZENIA WALU WE WTYCZCE SIE POLUZOWAL...ALBO PRZETARL??
O ILE DOBRZE PAMIETAM U MNEI PODOBNIE BYLO...
I OKAZALO SIE ZE TO PALEC W KOPULCE I SAMA KOPULKA MZOE COS ZLE ZLOZYLES...ZBADAJ PRZEWODNOSC KOPULKI NA STYKACH...
AHA MOZE JESZCZE BYC CZUJNIK PRZEPUSTNICY....
metaldaw - 2005-12-10, 03:02
| SmasherE30 napisa/a: | po resecie kompa czyli po odlączeniu aku lub wrzuceniu innego kompa po odpaleniu silnika czas stabilizacji pracy silnika nawet takiego który długo stał nieodpalany to jakieś 30 sekund do minuty. Stabilizacja to wyrównywanie obrotów, czyli przez te pierwsze kilkadziesiąt sekund pracy może troszkę falować, nierówno pracować po czym powinien się szybko uspokoić.
Nawet z odłączoną przepywką silnik nie zgaśnie. Sprawdź dolot, czy guma łączaca przepływomierz z przepustnica jest dobrze naciągnięta, szczególnie od strony przepływki, czesto się zdzarz że od dołu nie nachodzi, a opaskę się zaciska bo na górze wygląda że jest OK a potem zonk. Jeśli na ciepło tym bardziej gasnie to znaczy że ma za dużo powietrza ... jaki jest jałowy, faluje? jak wciskasz gaz na zimnym silniku to zaczyna przerywać i wkręca się z trudem czy wkręca sie bez problemu? Czy jest jakiś czarny oblok z wydechu w postaci niedopalonej wachy?
Gwoli ścisłości ... wymontuj przepływomierz, może sie klapka zablokowała tak jak u mnie z niewyjaśnionych przyczyn Z tym że tobie może w jałowym położeniu, bo mi w maksymalnym pomimo że mam przepływkę w stanie wzorowym...
Ew. udaj się na regulację przepływomierza |
U mnie po odpaleniu jest ok - trzyna obroty i nie faluje (na jałowym) ale po chwili obroty zaczynają falować i spadają do zgaśnięcia.
Jak dodaję gazu to wkręca się bez problemu ale po puszczeniu na wolnych faluję i gaśnie.
Nie widziałęm czarnrgo obłoku z rury.
Dolot, czy guma łączaca przepływomierz z przepustnica jest dobrze naciągnięta - nie była nawet ruszana.
Bruner - 2005-12-10, 07:11
Czy to moga byc zawory? Rzucilem wlasnie okiem i uchem na prace silnika Metaldawa i zawory cykaja jak dla mnie zdecydowanie z glosno (byly regulowane razem z wymiana paska) Jest tak jak napisal Dawid, po odpaleniu zimnego trzyma obroty ok 1000, po jakims czasie spadaja na ok 700 - 800, potem ponizej 500 i silnikiem zaczyna telepac i czasem zgasnie a czasem obroty troche podskocza i po chwili to samo od nowa. Spaliny nie wygladaja ani nie smierdza podejrzanie. Wszystkie gumy naciagniete jak nalezy, nic podejzanego nie widac.
Sciagaliscie kopulke, sprawdz wtyczki w jej okolicach, moze ktoras sie poluznila. Nie pamietam co tam jest, chyba czujnik temperatury i cos jeszcze, ale nie jestem pewien.
Adi - 2005-12-10, 09:31
Skoro przy dodaniu gazu wkręca się bez problemu na obroty a potem przy zejściu na wolne faluje i gaśnie to może coś z silniczkiem krokowym
metaldaw - 2005-12-10, 14:14
dzisiaj po odpaleniu trzymałem silnik ma obtotach 2000 i po pewnum czasie obroty zaczeły falować i spadać tak jak na ałowym czyli spadek o jakieś 300 obrotów. powrót od 2000 ponownie spadek o 300 obrotów - silnik nawet przy wyższych obrotach po pewnym czasie zaczyna falować
Piotr_1 - 2005-12-10, 14:30
Jak wyłącza się pompa paliwowa to dzieje się identycznie. Może jest coś z dopływem paliwa, może filtr, początkowo jest przez chwilę ciśnienie a potem koniec i pada.
lokop e30 320i - 2005-12-10, 17:42
Cos mi sie widzi ze niedokladnie na znakach ustawiles pasek. Wystarczy 1 zabek i bedzie lipa a glosna praca zaworow po regulacji to podtwierdza. No chyba ze paska rozrzadu nie wymieniales wtedy szukal bym przyczyn przy czuj halla mogles go zachaczyc przy wymianie tych paskow od popmy i wspomy czy co tam jeszcze masz.
metaldaw - 2005-12-10, 18:46
pasek jest idealnie na znakach a po wymianie pasków regulowane były jeszcze zawory - czy powodować moga to zawory jeśli są żle ustawione??
lokop e30 320i - 2005-12-10, 19:32
Raczej nie choc kto wie Posprawdzaj wtyczki zlaczki i podlaczenia.
speed - 2005-12-11, 11:18
Sprawdz wtyczke do czujnika temepratury, bo napewno byla odpinana, a jesli komp nie ma danych o temepraturze to moze sie tak dziac. Jest to jeden z najwaznieszych czujnikow oczywiscie poza GMP
p.s. U mnie pasek byl przestawiony o jeden zabek i auto jezdzilo tyle ze bylo duzo slabsze a przeciez tez mam M20
metaldaw - 2005-12-11, 20:57
WSZYSTKO JASNE.
wyniana kopułki i palca - brak poprawy
wymiana krokowego - brak poprawy
NASTAŁA CHWILA ZWĄTPIENIA , ale bystre oko Marasa dostrzegło dziurę w gumoe przepływki.
Po zalepieniu dziury objawy ustąpiły - PACJENT ŻYJE - DZIĘKI MARAS
SmasherE30 - 2005-12-12, 00:38
a jednak ... nigdy nie mów hop
fajnie że wszystko bangla ... pozdro
MARAS - 2005-12-12, 10:25
Z tym bystrym okiem to przesadziłeś.... Już widziałem w piątek Twoje zwątpienie i te myśli w Twojej głowie (...K@#$%A popsuł mi samochód...)
Poprostu wisiałem załamany opierając się łokciem o skrzynkę bezpieczników wtedy zobaczyłem tę dziurę... dlaczego nie zauważyłem jej wcześniej i dlaczego tak uparcie wierzyłem że to nie wina nieszczelnego dolotu i przez dwa wieczory szukałem innej przyczyny... ech człowiek juz nie może wierzyć sam sobie.
slawo - 2005-12-12, 10:26
| MARAS napisa/a: | Z tym bystrym okiem to przesadziłeś....
Poprostu wisiałem załamany opierając się łokciem o skrzynkę bezpieczników wtedy zobaczyłem tę dziurę... dlaczego nie zauważyłem jej wcześniej i dlaczego tak uparcie wierzyłem że to nie wina nieszczelnego dolotu i przez dwa wieczory szukałem innej przyczyny... ech człowiek juz nie może wierzyć sam sobie. |
a nie mowilem ?
metaldaw - 2005-12-12, 18:54
Najważniejsze że eta jest zdrowa .
|
|