| |
BEEMKA - KLUB BEEMKA KLUB |
 |
OFFTOPIC MOTORYZACYJNY - smieci
Piotrek - 2006-02-13, 00:36 Temat postu: smieci ...
duchPW - 2006-02-13, 00:59
eeeeee - u nas to jest niestety nielegalne
Sobek - 2006-02-13, 01:09 Temat postu: Re: Wyscigi(spoty) w waszych miastach ..................
PS.
Menel - 2006-02-13, 01:13
szczerze?
to u nas juz przestarzale sie to stalo ale zawsze gdzies sie spotykaja..
bylo fajnie ale kazda miejscowka stala sie spalona i dlaczego? moze podpadne wiekszosci wam ale przez beemki . w wiekszosci przez e30
ma kumpla z ktorym czesto jezdzilem na takie wieczorne spoty.sam sie nie scigalem.przewaznie stalem i kibicowalem ziomkowi bo robi wszystkie autka po kolei. ma civika v teca.
ale do czasu...
na kazde spotkanko wpadal jakis dzieciak,zakrecil pare,parenascie baczkow na placu,uliczce i sie konczylo.albo w cos przyrznal,albo innym sie to nie podobalo i go wypedzali.az mi bylo wstyd ze ja sam przyjezdzalem e30.
na takie spotkania wpadaja ci ktorzy chca sie zmierzyc na prostej a nie na kreceniu wiesniackich baczkow!!!
najlepsza kopara opadala malolatom jak podjezdzala i probowala sie zmierzyc z niby tylko 150 konnym vtekiem rok 90' .nie wazne czy to byla nie zagazowana e30 czy e36 ,zawsze dostawala baty.nie ma roznicy,my zawsze bedziemy lepsi w drifcie ale na prostej dostajemy takie baty ze az zal.
pozdro
SmasherE30 - 2006-02-13, 01:40
Piotrek ... MISTRZ!!!
korzuch - 2006-02-13, 07:33
yo!
Piteks ładny dress
pozdro
Piotrek - 2006-02-13, 08:39
Typów w dresach nie znam
Tez kiedys dostałem zjebkę za bączki ale to było za pierwszym razem , pózniej juz byłem grzeczny.
SmasherE30 - 2006-02-13, 13:56
a tego Rovera powinieneś śmiało wciągnąć bo mnie taki złoił ale nie miał wnętrza i był na strzale +35kucy z suchego NOSa ... chyba że to MG (a na to wygląda ) no to chyba dostałeś baty ...
Piotrek - 2006-02-13, 15:59
Smash to jest MG chyba wiesz jak się to dla mnie skończyło?
kangurczak - 2006-02-13, 17:34
Po co taki topic? Jesli kogos interesuja wyscigi to znajdzie SRK w necie.
Menel doskonale rozumiem to co opisales. U nas niestety glownym powodem zaprzestania oficjalnych spotkan SRK byly kibice A raczej "apacze" (wyjasnienie: podchodzisz do takiegi i pytasz: "czesc scigasz sie?", a on "a patrze tylko") Co tydzien przybywala powiekszajaca sie zgraja apaczow, o zgrozo coraz mlodszych i z wieksza iloscia alkoholu. Poczatkowo probowalismy nad tym zapanowac ale w kilka osob bylo to bardzo trudne. Wieczory przestaly tracic sens gdyz zamias sie poscigac pilnowalismy porzadku i wylewalismy piwo. Palenie gumy na parkingu, nie tylko przez wlascicieli smigiel, stawalo sie coraz czestrze. Skonczylo sie na tym ze naprawde szybkie wozy aktualnie mozna zobaczyc tylko na specjalne zaproszenie "organizatorow", a w spalonych miejscowkach spotykaja sie "mlodzi gniewni".
Oczywiscie teraz sezon ogorkowy... ale to nie jest chyba forum na te tematy
Meecowhy - 2006-02-13, 18:14
nie wiem jak u was ... ale u nas Policja ( az mnie bierze zeby napisac inaczej ale bede miły) jest dosyc zorientowana i pilnuja chetnych wrazen .... juz pare miejscowek zgasili ...
a ja sie scigam w Żorach pod sądem .... dluga prosta ... lekko z górki ...
.... aha no i juz Żubrówke raz stawiałem .... a pan Policjant ....
nie scigajcie sie tu .. scigajcie sie na Auchan albo ........
jaqub - 2006-02-13, 20:53
ja tam srednio lubie po prostej... wole w zakretach... lub starty na bardzo ciasnych rondach... kto pierwszy wyjdzie z ronda itd... narobilo sie tych kaszli tyle ze zabawa na prostej traci sens... bez swistaka na nie ma co stawac do TDI[color=444444][/color]
KotSylwester - 2006-02-14, 08:50
Wg. mnie za wyścigi w mieście powinni zabierać prawko albo od razu konfiskowac samochód.
Już paru debili się zabiło lub zabiło przechodniów lub innych użytkowniow drogi, nie wiem czy pamiętacie ale nie tak dawno na książecej jeden ścigant zabił swojego kolegę. Całe szczęście że uderzył w autobus a nie w inną osobówkę bo wtedy ofiar mogłoby byc więcej.
Ścigać się ? Owszem na TORZE. Pamiętajcie jednak że OC nie działa, ktoś w Was uderzy, skasuje wam samochód? Mi scousi - trzeba było mieć AC.
Wg. mnie policja powinna bacznie śledzić www.streetracing.pl czytać posty i dochodzić kto jest kto....
Sorry za ostre słowa, wybaczcie pusta ulica na uboczu , poza zamieszkałymi terenami to jeszcze ew. mogę zrozumieć... albo palenie gumy i kręcenie bączków.... ale gdziekolwiek idziej... KARAĆ KARAĆ i jeszcze RAZ karać... A potem taki debil taranuje przystanek na trasie toruńskiej , bo jest bogiem kierownicy, JUŻ 2 lata przecież ma prawko i JUŻ 30tys za kaółkiem wykręcił...
Menel - 2006-02-14, 10:31
woow kocie ale mnie zagiales
po to sie spotykaja wieczorem na wyludnionych ulicach gdzie nic juz nie jezdzi .jak maja sie zamiar tam scigac to sa pewnie swiadomi ze pozabijaja sie tylko nawzajem a nie innych przechodniow.nawet taki gapowicz ktory tam jedzie tylko postac jest swiadom ze moze byc poszkodowanym..
lepiej wieczorami niz na codzien po ulicach i w ruchu miejskim.
aha i jak by sie tylko scigali napewno byloby bezpieczniej niz wpadajace tam beemki krecoce baczki ,robiace szum i kleby dymu.
pozdr
KotSylwester - 2006-02-14, 10:43
Tak, Menel o to mi chodziło, że jak na wyludniopnych ulicach to jeszcze luz..
ale książęca nie była wyludnioną ulicą, o tym sie słyszy dopiero jak się stanie tragedia, jak i o śniegu na dachu.
kangurczak - 2006-02-14, 18:14
...i wlasnie miedzy innymi zalozeniem naszego klubu bylo zapanowanie nad tym co sie dzieje bez nadzoru. Zawsze wybieramy miejsca odludne, w porach gdzie praktycznie ruch jest zerowy. Zawsze przypominamy o podstawach, czyli pasy, zamkniete szyby, powrotach w wyznaczonym tempie, w grupach a nie samowolka itp. Jednak wiadomo ze przy wiekszym dzwonie pasy nie uratuja zycia. Nas zgubiły powiekszajace sie z tygodnia na tydzie rzesze "apaczy" ktorzy jak wiadomo w grupie sa silni i nie rozumieja podstaw bezpieczenstwa. Wola stac i przeszkadzac niz sie dostosowac i ogladac to po co wkoncu przyjechali.
Mowisz o sciganiu sie na torze. Tez to popieram, oboma rekami sie podpisując, tylko wskaż takie miejsce w Polsce.
Mielismy w krakowie stare lotnisko w czyzynach. Nawierzchnia pozostawiala wiele do zyczenia, ale udawalo sie, mielismy opont, tasmy, kamizelki odblaskowe, miejsca parkingowe, trase wyscigu. Wlasna praca organizowalismy co niedziela wyscigi, ale jak zwykle chetnych do darmowej rozrywki przybywalo a chetnych do pomocy nie bardzo. Skonczylo sie na tym ze wlasciciel (tj. muzeum lotnictwa) zagrodzilo swoj teren i po sprawie. Nie dziwie sie ich decyzji kiedy to pare razy pod rzad jakies mózgi w terenowkach zaorały trawnik muzeum...
Wiec pozostala ulica....
Miki - 2006-02-14, 19:04
Piotrek mala uwaga
usunales treasc swojej wypowiedzi ale ona cala jest zawarta w poscie SOBKA ktory Cie cytuje
Sobek - 2006-02-14, 19:14
Siemka!! Piotrek jesli trzeba to moge swojego posta tez usunac
Menel - 2006-02-14, 22:42
a po co piotrek to usunales?
nie kumam
duchPW - 2006-02-14, 22:45
bo to obciach, bo ona tam miał napisane, że tęskni
BTW - tak poważnie, to też nie wiem po kiego to usunąłeś - teraz juz mysza nie wróci, bo co to za typ, co sie nie chce ścigać
Piotrek - 2006-02-14, 22:51
za te zdjęcia dostałem bana na SRK.Dlatego usunąłem , k.... nie rozumiem niektórych ludzi...
Meecowhy - 2006-02-14, 23:01
| Piotrek napisa³/a: | | za te zdjÄ™cia dostaÅ‚em bana na SRK.Dlatego usunÄ…Å‚em , k.... nie rozumiem niektórych ludzi... |
heh tez tak mysle.... tylko z biegiem czasu coraz wiecej takich ludzi jest ....
KotSylwester - 2006-02-15, 06:51
Chyba temat stał się bezsensowny bez pierwszych dwóch postów? Można chyba, jak dla mnie cały usunąć.
Co do toru. Nie wiem nie znam sie, nie orientuje się. Kolegę natomiast spotkałem ostatnio i mówił ze ostatnio pojechali jeździć po torze i mówił że strach mu trochę było samochodem 5 miesięcy wcześniej odebranym z salonu. Nie mówił chyba o torze oddalonym o 300km od Wawy.. chociaż kto wie...
Co do forum street to nie znam go wnikiliwie, chcoiaż jestem tam zarejestrowany jako user, bo w jakims temacie chcialem się udzielić.
Ja ubolewam nad Ordona. Piękne były czasy kiedy można było pojechać, pochodzić poślizgami, prędkości malutkie (max to chyba 50km/h a normalna to może 40km/h) Przy stłuczce ryzyko uszczerbku na zdrowiu minimalne, ja osobiście nauczyłem się tam techniki, dodam że nawierzchnia to czarna kostka (nie bauma , tylko taka sprzed 40lat) więc mocy nie trzeba było mieć dużej (ja miałem tylko 217koni ) A wyścigi na prostej (jak to powiedział kiedyś mój kolega) nie są próbą kierowcy a samochodu, czyli portfela...
jaqub - 2006-02-15, 08:22
w tej chwili zeby sie liczyc w Polsce na cwiartke trzeba miec kilka duzych stow na mody w aucie...
center - 2006-02-15, 11:06
dlatego srednio podoba mi sie zabawa na prostej, co to za radocha wladowac w auto kilkaset tys i wydymac wszystkich na prostej, gdzie wszystko zalezy od puszczenia sprzegla na starcie...duzo lepsze sa jakies zakrety, boki itd, chocby to co chlopaki robia w grchw teraz zima, sciagam kazdy filik i ogladam bo to jest fajne...
i co do tematu bardzo podoba mi sie opis lukasa:
"proste sa dla szybkich samochodow,zakrety sa dla szybkich kierowcow"
jaqub - 2006-02-15, 22:23
| center napisa³/a: | dlatego srednio podoba mi sie zabawa na prostej, co to za radocha wladowac w auto kilkaset tys i wydymac wszystkich na prostej, gdzie wszystko zalezy od puszczenia sprzegla na starcie...duzo lepsze sa jakies zakrety, boki itd, chocby to co chlopaki robia w grchw teraz zima, sciagam kazdy filik i ogladam bo to jest fajne...
i co do tematu bardzo podoba mi sie opis lukasa:
"proste sa dla szybkich samochodow,zakrety sa dla szybkich kierowcow" |
a jesli nie umiesz puscic sprzegla to mozesz sobie zalozyc za kolejna kaske Lauch Control... procedure startu taka jak np w nowym F430... ja widzialem filmiki jak japonce szaleja u siebie za miastem na gorzystych serpentynach ( w normalnym ruchu ulicznym) chyba na discovery bylo... to robi wrazenie... jak pojechalem na slowacje na narty to tez tak probowalem na serpentynach ale umiejetnosci nie te i autko obciazone (ale frajda nie z tej ziemi...)
|
|