| |
BEEMKA - KLUB BEEMKA KLUB |
 |
OFFTOPIC MOTORYZACYJNY - Mandat
Lord Lukasz - 2006-03-26, 09:35 Temat postu: Mandat Jak w temacie, jakieś niecałe 2 miechy temu mędy mnie dopadły jak wyjeźdzałem z krzyżówki, wiadomo dlaczego, napęd na tył + zima i grzechem by było nie wyjechać bokiem z krzyżówki, no i akurat jechali z przeciwka i tak sie złożyło że to była jakaś prewencja czy coś tam, zabrali mi dowód i kazali jechac na komende i czekać na nich tam pojechałem i przyszedł jakiś młody koleś i zaczął sie zgrywać, potem wziął jakąś książke i mówi "no to poszukam Ci coś" i po dośc długim czasi znalazl mi coś "najechanie na podwójną linie" no i faktycznie tak było, coprawda śnieg na drodze był i lini widac nie było ale być może najechał troche na tą linie, mówi mi 200zł i 5pkt. więc odpowiadam mandatu nie przyjmuje, zbulwersował sie troche ale ok oddał wszysko i pojechałem do domu.
Wczoraj dostaje pismo z sądu i pisze w nim że wykroczenia jakie popełniłem to:
- nie dostosował sie do znaku poziomego (linia podwójna ciągła) i usiłował wyprzedzić jadący przed nim pojazd
Jak można wyjeźdzając z krzyżówki odrazu wyprzedzać jakiś pojazd, pozatym niezgodne jest to z prawdą bo ja nikogo przecież nie wyprzedzałem
- punk drógi to: niedostosowanie sie do obowiązku używania pasów bezpieczeństwa
Nie było mowy o pasach na komendzie, i wogule miałem zpaięte na 100%
Tak czy tak zostałem obwiniony o coś co jest nieprawdą, powiedzcie mi czy jest sens pisać sprzeciw do sądu ? czy nie ma szans z nimi wygrać, dostałem coprawda 200zł ale niebardzo mam chote płacić bo w końcu to 200zł. Co proponujecie ?
korzuch - 2006-03-26, 11:21
yo!
Zapłacic i olac temat
pozdro
webretti - 2006-03-26, 11:27 Temat postu: Re: Mandat kilka razy miałem taką przygodę z mendami, ale zawsze jak mi taki "młotek" wyskoczy z gadką swoją bzdurną to dostaje ode mnie po głowie w słówkach.
Oni jak zwykle, piszÄ… bzudry..
Po pierwsze to Twój błąd był, że wariujesz po mieście bokami.
Po drugie, jak już brałeś zakręte bokiem i jechały tam mendy, to skoro leżał śnieg trzeba było udawać głupiego i wałić im, że niech lepiej zajmą się sypaniem solą dróg bo jeździć nie można, i zaczął bym ich opier.... za to że się czepiają a nie za to że mogłem do rowu wpaść, bo tak ślisko, że aż mnie obruciło itd......
To na przyszłość, a do sądu się odwołaj, bo skoro miałeś zapięte pasy to najlepiej jakbyś sobie wyczarował świadka, bo jeden na dwóch + sąd to wynik wiadomy. I trzymaj się wersji z wpadnięciem w poślizg, albo się przyznaj, że Ciebie korciło i zapłać i olej temat i miej nauczke na przyszłość.
Nie szalej w mieście bokami, bo to się może źle skończyć nie koniecznie dla Ciebie, ale dla kogoś kogo niezauważysz, a zimą łatwo o takiego w padającym śniegu, wystarczy, że bedzie taki bez świateł jechać.
pozdr.
MrKrYH_e34 - 2006-03-26, 12:11
wg mnie masz 2 opcje tak jak pisza wyzej ... zalatw sobie swiadka ktory potwierdzi to ze Cie zarzucilo i ze mieliscie pasy ... i czekaj na jakies rozwiazanie .. ale wtedy to pewnie bedzie trwalo miesiacami .. albo zaplac 200 zl i olej temat .. a jak zobaczysz policjanta ktory cie zlapal i tak zaltwil to pokaz mu soczystego faka pozdro .. PS osobiscie ja bym zaplacil i bym ich olal ..
Meecowhy - 2006-03-26, 12:27
zaplac... przeciez wiesz ze zrobiles zle....
Gniewek89 - 2006-03-26, 13:29
Idz do sadu ale nie koluj swiadka jesli go nie bylo bo jeszcze sie pograzysz bardziej.
Idz i podaj wersje z tym ze bylo ślisko , ze masz tyl naped itp.
Pozatym mamy chyba 2 lub wiecej policjantow na forum to niech powiedza jak cala sprawe rozegrać
Cooba - 2006-03-26, 14:18
Witam. Tak jak pisze Webretti. Albo zaplac i miej to z glowy, albo przygotuj sie na dluuuugie wluczenie po sadach. Jak wybierzez wariant drugi to mow ze bylo slisko i Cie zarzucilo. I upieraj sie ze miales zapiete pasy (no bo miales) no i to wyprzedzanie na skrzyzowaniu... Chca Ci po prostu dowalic paragraf. I pamietaj : zarzucilo Cie przypadkiem.
Pozdro
Menel - 2006-03-26, 15:45
lordzie, tez bym nie placil.bo po co. upieraj sie o zarzucenie autkiem bo bylo slisko i nawet przy predkosci 20 km/h tak zarzucalo.lini ciaglej na sniegu nie widac. przy zapietych pasach tez sie upieraj.
chyba lepiej pojezdzic ze 2-3 po sadach niz placic takim...eeh powstrzymam sie 8)
duchPW - 2006-03-26, 16:10
hehe - dokładnie - jak zapłacisz, to będzie po ptokach, a jak ostatecznie przegrasz w sądzie ito wówczas zapłacisz - co ma wisiec nie utonie, a zapłacić jeszcze zdążysz - chyba, że żal Ci czasu na latanei po sądach
BTW - wysokość mandatu jeszcze nie jest taka duża
Gniewek89 - 2006-03-26, 17:48
a jak bedziesz placil to plac w najmniejszych ratach zeby nie czuli ze im przybylo
webretti - 2006-03-26, 19:19
Zapewne zarzuciło Ci tył, bo zdążyłes już założyc letnie opony, śniegu nie było juz od jakiegoś czasu, temperaturka wzrosła dodatnio, słoneczko świeci od wielu dni, więc założyłeś letnie opony, a tu nagle śnieg znów pada i było ślisko, a że letnie miałeś no to norma i tak bym się trzymał do końca przed sądem, pasu miałeś i zawsze mów, że jesteś normalnym użytkownikiem dróg i cenisz bezpieczeństwo, więc upieraj się przy swoim. A to że jeździsz BMW to nie znaczy, że jesteś wariatem i piratem drogowym. Ubierz się w gajerek, weź teczuszke ze sobą i mów że musiałeś się zwolnic z pracy i ci klient pod nosem przeszedł, przez włuczenie się po sądach i OBAL W SĄDZIE TEN MIT DRESIARZA W CZARNYM BMW, to może Ci uwieżą 8)
KUKI - 2006-03-26, 20:03
Tylko z tego co pamietam to w sądzie nie dostanisz 200zł tak jak teraz Ci proponują
tylko minimum 500zł jak przegrasz sprawe
Gniewek89 - 2006-03-26, 20:14
Z grodzkimi to chyba jest inaczej
webretti - 2006-03-26, 20:34
| KUKI napisa³/a: | Tylko z tego co pamietam to w sÄ…dzie nie dostanisz 200zÅ‚ tak jak teraz Ci proponujÄ…
tylko minimum 500zł jak przegrasz sprawe |
200 zł + koszty sądowe + koszty dostarczania wezwań czy coś takiego (ale tylko w momencie przegrania)
Lord Lukasz - 2006-03-27, 07:59
No zapłacił bym to 200zł ale tak sie skłąda że niedawno zapłaciłem już 200 i mam jeszcze zaległe 200 z tym że te przyjąłem. Miałem zimowe opony i to była w cudzysłowiu jazda bokiem, poprostu wyjeźdzałem z krzyżówki, przygazowałem lekko i zażuciło tyłem ale wiadomo wszysko było pod kontrolą bo przecież prędkości tyle co nic. Pozatym miałem całe auto obładowane telerzami i róznym sprzętem agd bo akurat przeprowadzke miałem i elementy kuchni wiozłem w aucie
Próbowałem sie kłucić z gościem ale przyszedł jakiś jego kumpel i zaczeli sie zgrywać że jak chce to mi dadzą 600zł za spowodowanie niebezpieczenstwa na drodze czy jakoś tak nie pamiętam już.
Chodzi o to że właśnie jestem ciekaw czy jak złoże odwołanie to w razie czego dadzą mi tyle samo czy dawalą x2 bo jeśli tak to wole zapłącić.
Pozatym na tych papierach co mi przysłali jest pare błedów. m.in pomylili ulice, napisali że jestem żonaty i mam 2 osoby na utrzymaniu (oczywiście to nieprawda ) i współwłaścicielem mojego auta jest mój ojciec więc nie jest ono w pełni moją własnością.
korzuch - 2006-03-27, 08:27
yo!
Z MO nie wygrasz a gwarantuje ci ze kazdą kontrole jaką bedziesz miał to bedzie mandat takie mamy realia wiec zapłać i olej temat bo dyskusja jest nie warta twoich nerwów (pielgrzymki po sądach)
pozdro
KotSylwester - 2006-03-27, 10:42
Pisz odwołanie. Ja bym się nie dał, chociażby dla sportu. Nie i już. Gajerek i teczka - super pomysł, ale zaopytają i tak gdzie rpacujesz i co robisz. Opiszesz sytuacjęi oczywiście, zarzuciło Cię lekko ale policja zobacyzła BMW i jeszcze się zgrywali z CIebie.... Z drugiej strony nie mieszkasz i kliku milionowym mieście i pewnie będziesz miał postoje częstsze po sprawie.
A może idż na komende i pogadaj z jakimś szefem - strój jak wyżej.
Lord Lukasz - 2006-03-27, 11:41
No wlasnie jak by to była lokalna policja to nie było by takiej sytuacji ale to byli jacyć co coś przywozili, pieczątka jest komendy w mieści oddalonym odemnie o 60km więc jutro ide do sądu, popytam czy warto.
|
|