| |
BEEMKA - KLUB BEEMKA KLUB |
 |
TECHNICZNE - regeneracja amorów
kwasek318 - 2006-04-03, 22:52 Temat postu: regeneracja amorów Chciałbym poznać wasze zdanie na temat regeneracji amortyzatorów. Posiadam sportowe zawieszenie sprężyny i amory lecz amory są w kiepskim stan,jest sens to robić czy nie ????? jakie jest wasze zdanie???
007 - 2006-04-03, 23:34
sens wg mnie jest duzy. poprawa bezpieczenstwa oraz komfortu. Polecam rozejrzec sie samemu za wkladami i je wymienic
duchPW - 2006-04-04, 00:41
kwasek miał chyba na myśli właśnie regenerowanie wkładów
wszystko zależy od tego jakie masz amortyzatory - jednak jak napisał 007 - chyba lepiej kupić nowe... choć to bardziej kosztowne, a to też nie bez znaczenia
kwasek318 - 2006-04-04, 08:58
tak chodzi mi o regeneracje wkładów
duchPW - 2006-04-04, 09:10
no więc jak wyżej napisałem - zależy co masz
007 - 2006-04-04, 09:45
To ja ci powiem z wlasnego doswiadczenia conieco.
W poprzedniej e30 shadow line okazalo sie ze mam amory od M-ki (wg katalogow) zwiedzilem 3 miejsca w ktorych regeneruja amory i wniosek jest taki:
jak masz olejowe to cos sie jeszcze da z nimi zrobic ale jak masz gazowe lub olejowo gazowe to zapomnij o regeneracji.
No i rozpoczolem poszukiwania. Uparlem sie na to zeby byly takie same jak dotychczasowe i to chyba byl moj blad. Znalezienie ich bylo dosyc trudne bo albo w sklepach z amorami slyszalem ze nie maja ich i na zamowienie moga sciagnac albo tak jak w IC rzucili kowtą zaporową.
Finaly:
Znalazlem w Focie ( ze znizkami 15% dalem prawie 1 kafelka) ale zachowanie auta po wymianie bylo zaje...fajne.
KotSylwester - 2006-04-04, 09:59
Amory można teraz kupić tak tanio że się to nie opłaca. Najtańsze sa chyba firmy NK. A pan Miecio i tak weźmie kase za demontaż i montaż i albo ci wstawi "coś podobnego" albo jak za krótki to śruby wrzuci w tuleje żeby nie latały... albo nabije za mocona lebo za miękko.... nie polecam.
sarna1 - 2006-04-04, 11:23
ja mialem regenrowane amorki w innym niz e30 wozie - sprawowaly sie super - polecam taki zabieg - zaplacilem za regeneracje z montazem (4 mc persony) 600 pln ale naprawde bylo warto.
Fiirma to www.nagengast.pl
za amory olejowe biora od 100-120 pln
gazowki 150.
I naprawde sie na tym znaja bo daja 2 lata lub 50 tys km gwarancji.
Freeride - 2006-04-04, 13:40
Moim zdaniem nie bardzo sie opłaca regenerować
amory GPD
duchPW - 2006-04-04, 13:57
temat jest trochę offtopicowy, więc i ja pozwolę sobie na odrobinkę OT
| Freeride napisa/a: | Moim zdaniem nie bardzo sie opłaca regenerować
amory GPD |
jak pisałem wszystko zależy od tego co masz u siebie i kto ma na tym jeździć - jeśli chcesz regenerować olejowe cienkie golenie firmy krzak, to faktycznie może się nie opłacać, ale jeśli masz grube nogi (51mm) - gazówki i na dodatek np. bilsteina, to ...siekierkę na kijek
.. z drugiej jednak strony można kupić amorki gazowe alko - grube golenie, a niewielką kaskę (nówki) i tez śmigają, a polskie drogi nawet bilsteina wykończą
Menel - 2006-04-04, 17:16
ale chyba az szkoda wywalac do smieci amorki jak ktos ma np.bilstaina zoltego b6 lub b8.wolalbym 100% zregenerowac takiego niz kupic tanie taiwanskie badziewie.oczywiscie jak regenerazcje to tylko np. w Zerkpolu.koszt okolo 150 zl/szt.
no a jezeli ktos jezdzi seria to smialo moze kupowac takie z allegro olejowe po 100-120 zl/szt.
KotSylwester - 2006-04-04, 21:35
ale to juz nie bedą bilsteiny tylko zerkpole. Rura bedzie bilstein i sztyca...
LUKAS - 2006-04-04, 21:45
| KotSylwester napisa/a: | | ale to juz nie bedą bilsteiny tylko zerkpole. Rura bedzie bilstein i sztyca... |
Nierozumiem jak to beda Zerkopole, a nie Bilsteiny
duchPW - 2006-04-04, 21:47
zerkopol zajmuje się właśnie bilsteinami, a Ty myślisz, że nówki sztuki są robione w jednym tylko zakładzie gdzies w Niemczech? - liczy sie technologia
Menel - 2006-04-05, 00:09
no i wazne jest tez to ze mozesz sobie sam zazyczyc wysokosc i twardosc..w moim przypadku wiadomo jakie polecenie by bylo.. " panie zdzisiu , na maxa niskie i na maxa twarde "
gwarancje jakas pewnie tez daja wiec no problem.
pawelk318 - 2006-04-05, 10:22
Osobisice nie polecem regeneracji amortyzatorow. Koles regenerowal olejowe i po jakims czasie pekl mu kielich. Pozniej musial pospawc i kupic nowe amorki
Jesli bedzie za duzo oleju to cisnienie rozwali nie amor a wlasnie kilech.
Moze i sie myle, ale ja regeneracje amorow pozanlem z tej storny.
--==maly==-- - 2006-04-05, 10:59
Ja jestem podobnego zdania nie regenerował bym amortyzatorów bo to już nie będzie bilstein tylko będzie tak wyglądał. Miałem spaxy z regulaacją twardości we30 i po regeneracji równie dobrze mogło by być na nich nabite Alko bo niczym się nie różniły zwykłe olejówki tylko wedle mojego życzenia na max twarde.
David - 2006-04-05, 11:22
Ja sie juz kiedys na ten temat wypowiadalem, regenerowalem amortyzatory w trzech samochodach i polecam taki zabieg, ale tylko pod warunkiem ze robi to specjalista.
PioterW: i chyba na tym można zakończyć tę dyskusję, bo każdy ma swój rozum i sam decyduje co i w jakim zakładzie chce zrobić
KotSylwester - 2006-04-05, 19:23
wg. mnie nie spawa się felg z dwóch kawałków, nie regeneruje się klosków hamulcowych , nie dorabia sie dystansów na tokarce, nie kupuje opon bieżnikowanych i nie regeneruje amorków. Tu chodzi o bezpieczeństwo.
MARAS - 2006-04-05, 22:33
| KotSylwester napisa/a: | | wg. mnie... nie dorabia sie dystansów na tokarce.... |
A na czym ? pewnie na specjalistycznym urządzeniu którego nazwy nie znasz
Załózmy że odbudowujesz auto zabytkowe i nie ma mowy o wstawieniu zamiennika bo nie uznają później autentyczności... w takim aucie TYLKO i WYŁACZNIE TYLKO REGENERUJE SIĘ PODZESPOŁY I CZESCI... i jakoś to jeździ dalej.
Menel - 2006-04-05, 23:33
kocie,sadzisz ze firma Zerkopol to druciarze ?
linki do nich :
http://www.bilstein.pl/
http://www.zerkopol.pl/
jedno i to samo.
KotSylwester - 2006-04-06, 07:32
Maras, chodzi mi o tokarkę u Pana Zdzisia w garażu a nie o produkcję. Ok, czy ktoś chce kupić ode mnie dystanse bez firmowe robione przez mojego kolegę na tokarce?
Apropos regeneracji amorków - mówiłem ogólnie, zakładając że oni jako jedyni robią to super profesjonalnie to może i jest to coś warte - nie znam tej firmy.
Polecam firmę na placu hallera - regenerują tarcze sprzęgła i dociski,
i warsztat przy grochowskiej - kolesie sami robią tłumiki, na pewno coś podpasują.:)
xvc - 2006-04-06, 16:21
witam..
ostatnio gadalem z gosciem na Koniecpolskiej o amorach.
on sam osobiscie kupil sobie i zamontowal w aucie te tanie amorki
NK i jezdzi juz ponad rok zadowolony.
ja osobiscie sam nie wiem... balbym sie chyba troche tych tajwanek.
z drugiej strony jak z kasa krucho to nic czlowiek nie poradzi.
ja mam z przodu wlozone bilstein'y B6 i powiem szczerze ze nie jestem tak do konca z nich zadowolony. do nich zalozone sa seryjne sprezynki.. auto jest zaj... twarde! (czesto slysze mocny stuk w kielich) i bardzo niskie.
mimo iz mam felge 15 cali i oponke z profilem 55%, to jak wioze 4 osoby i np. wjezdzam na kraweznik przy skreconych kolach, to oponka trze mi o nadkole/blotnik tak, ze juz farbka troche poodlatywala..
wiec nie wiem czy bilstein B6 to dobry wybor. kiedys jeden gosc mi powiedzial ze bilstein to jedyna firma, ktora pozwala regeneracje i ze to sa jedyne amory w ktorych ta regeneracja ma sens.
ja bym radzil pojechac do Pana Henia do zielonki... troche w kolejce postoisz,
ale zawieche zrobi tanio i dobrze. przed zrobieniem zawsze sie spyta czy sie na to decydujesz czy na tamto.
oto nr. tel do Pana Henia:
+48 22 783 81 38
pozdr!
xvc
ps. a moze ktos z was ma pomysl na te moje przednie zawieszenie..?
tyl mam seryjny i juz amorki do wymiany - wiec fura strasznie dziwnie sie jezdzi.
przod sie trzyma, tyl lata :) ..jak lopata:))))
chetnie sie zamienie na mniej twarde amorki :) tylko nie NK, GPD czy Monroe :)
chetnie przygarne KAYABE :D:D:D pozdr!
Menel - 2006-04-06, 17:36
tyl ci chyba skacze bo amorki ci juz powiedzialy nara i schowaly sie w dol a stoi na samych sprezynach wiec dlatego skacze. przynajmniej ja tak kiedys mialem.
KotSylwester - 2006-04-07, 08:30
xvc napisał: | Cytat: | oto nr. tel do Pana Henia:
+48 22 783 81 38
|
Ale to chyba nie ten warsztat taki duży na wiele garaży (prostopadle umieszczonych do drogi) , przy głównej drodze, co jest w NIEPOLECANYCH warsztatach?
xvc - 2006-04-07, 09:20
nie wiem.. nie przegladame tych niepoleconych :))
ale wiem jedno.. tydzien temu kumpel z pracy pojechal do Pana Henia
naprawic amorki z przodu w swojej e39..
i za regeneracje z montażem [wyjecie i wlozenie] zaplacil po 200zl od sztuki
i jest zadowolony, mimo iz jest rzeczoznawca :))
sam jezdzilem po naprawie ta jego beemka i jest ok! wiec mysle ze p.Henio nie powinien byc
"NIEPOLECANY".
skoro do e39 zaplacil po 200.. to do e30 pewnie bedzie kosztowac troche mnie.
jak chcesz przyoszczedzic to sam wyjmij amorki..
McPersona sciaga sie 10 minut.. pozniej tylko nakretka i wyjmujesz wklad!
pozdr!
meles - 2006-04-10, 00:13
A ja się pdłączę do tematu.
Czy tylne amortyzatory Bilstein'a (B4) można też regenerować?
KotSylwester - 2006-04-10, 07:21
Wracając do tematu....
Z linku do tej firmy wynika że amorki Bilstein mają możliwość serwisowania. Więc uważam że należy rozgraniczyć między "regeneracją amortyzatorów" a serwisowanie Builsteina, bo to jak porównywać naprawiania aparatu foto jednorazówki do serwisowania popsutej lustrzanki.
sarna1 - 2006-04-10, 11:21
TO to samo - Kocie czy rozbierales kiedys amortyzator ==== to naprawde zadna filozofia a cala wiedza ludzi regenerujacych je polega na odpowiednim do naszych zadan ustawieniu zaworkow wewnatrz oraz zalaniem odpowiedniego oleju - chodzi o gestosc - moj kolega bawil sie w robienie amorkow sam i za 3 czy 4 tym razem w koncu osiagnal to co chcial - amor pracuje tak jak sobie to wymyslil - oddajac do fachowca pewnie mialby to zrobione od razu. Czesto do napelnienia amorka wykorzystywany jest nasz rodzimy hipol .
I to cala filozofia zregenerowania amora - nowy olej, nowe uszczelniacze - zaworki, czasami wpuszczany jest gaz.
KotSylwester - 2006-04-10, 11:35
Czyli najlepiej kupować najtańsze używane amorki, dawać do regenarcji i mamy super hiper sprzęciory
xvc - 2006-04-10, 11:48
Jezeli ktos sie zna na budowie amora i wie/umie je dobrze zregenerowac - to czemu tego nie robic?
tym bardziej, ze na naszych polskich szosach, nawet najlepszy amor padnie duzo duzo szybciej niz jego niemiecki brat blizniak :)
meles - 2006-04-10, 12:21
Z całym szacunkiem Sarna ale się nie zgodzę. Sam troche grzebałem w amortyzatorach; co prawda rowerowych, ale nie różnią się bardzo od takich samochodowych; i to jak jest amortyzator zbudowany wpływa znacząco na trudność regeneracji. Gazowo-olejowe maja np komorę gazową, która czasami jest w postaci specjalnego kartusza a czasami trzeba używać specjalnych narzędzi, żeby podczas napełniania olejem komora gazowa nie wypchnęła całego oleju, który wlewamy. Ważny jest też gaz, który nie może zmieniać swoich właściwości w zakrecie temperatur naszej strefy klimatycznej.
xvc - 2006-04-10, 12:28
Widze MELES ze to jest wuzsza szkola jazdy i chyba lepiej sie do tego samemu nie dotykac. :)
mam w domu stary amortyzator od e32.. poprobuje sie z nim pobawic. jest duzy wiec latwiej bedzie go "rozkminic":)
A nie wiecie moze czy cala ta prawda o amortyzatorach zawieszenia tyczy sie takze amortyzatora na przekladni kierowniczej?
bo ja na swojej mam takiego amora i ciekaw jestem czy oplaca sie go wyjac i zregenerowac..
i jak mozna sprawdzic czy jest do wymiany.. itd.??
pozdr!
|
|