| |
BEEMKA - KLUB BEEMKA KLUB |
 |
OFFTOPIC MOTORYZACYJNY - Sprzedaz felg i nie lada problem..!
ŚP+jinos+ - 2006-05-24, 10:57 Temat postu: Sprzedaz felg i nie lada problem..! Witam
Pytanie do ludzi majacych rozeznianie w temacie.
Jak wiadomo ostatnio troche zmodyfikowalem auto w tym kupilem nowe felgi.
W sobote mialem sprzedac auto, ale wczoraj przyszedl do mnie oficer Łoś (nazwisko) sekcja kryminalna M-k i takie tam i powiada do mnie, ze musze sie z nim udac na komede, zeby mogli spisac wszystkie nr. z felg i opon i porobic zdjecia. Jakis osobnik stwierdzil, ze jego felgi jezdza na moim aucie - podal blachy mojego samochodu i stwierdzil, ze te wlasnie felgi zginely mu z garazu (nie wiem dokladnie kiedy). Ja dostalem kwit, ze nie moge felg sprzedac itd. do czasu zakonczenia postepowania. Felgi zostaly kupione w WLKP mam dowody przelewu, potwierdzenie odbioru od kuriera...
Niestety nie moge skonfrotowac tego z czlowiekiem skladajacym to doniesienie, poniewaz prowadzacy sprawe jest obecnie na "chorobowym", a mi klienci uciekaja
Moje pytanie brzmi: Co mi grozi za sprzedaz felg? Jaki jest na to paragraf? Paserka czy osochosi?
pozdro
puz - 2006-05-24, 11:19
Ty masz pecha chlopaku
ŚP+jinos+ - 2006-05-24, 11:23
| puz napisa/a: | | Ty masz pecha chlopaku |
nawet mi nie mow...
Pułkownik Zuber - 2006-05-24, 11:37
Jak dla mnie to nieświadoma paserka co najwyżej, ale może niech się wypowiedzą lepiej znający prawo niż ja.
duchPW - 2006-05-24, 11:50
teoretycznie muszą Ci udowodnić, że wiedziałeś, lub mogłeś się z łatwością dowiedzieć, że są kradzione... ale to teoria (niestety prawo mówi jak powinno być, a nie jak jest )
jeśli rzeczywiście są kradzione i są na to niezbite dowody (coś co pozwala zidentyfikować każdą z tych felg - jakieś ukryte oznaczenia, czy numery indywidualne), to w najlepszym przypadku po prostu Ci je zabiorą i oddadzą okradzionemu właścicielowi, a w najgorszym ... co ja Ci będę pisał
napisz jak rozwinie się sytuacja i nie oddawaj felg bez jakiegokolwiek pokwitowania z policji, a jeśli dostaniesz jakieś pisemko, to od razu pisz
jak sprzedasz felgi teraz, to wiele niemiłych rzeczy może Cię spotkać - np. za utrudnianie postępowania, ale nie widziałem akt sprawy, to nie będę strzelał
Łukasz - 2006-05-24, 12:00
czeka Cię sprawa w sądzie prawdopodobnie.
ŚP+jinos+ - 2006-05-24, 13:12
Szczerze to mam zamiar sprzedac auto jak tylko bedzie okazja. Procedura moze ciagnac sie do dwoch miesiecy... Dzwonilem do naczelnika policji w miescie gdzie zlozono doniesienie i powiedzialem, ze moge przyjechac w kazdej chwili, zeby obejrzeli felgi i pokazali mi na jakiej podstawie uwaza, ze to jego felgi, ale niestety nie moge. Sprawa ruszy najpredzej za tydzien!
Jak uwazacie co powieninem zrobic? Lub tez co zrobilisbyscie na moim miejscu?
korzuch - 2006-05-24, 13:22
yo!
Wszystko zalezy od ciebie i twojej mentalności w Polsce normalnie robi sie wałek i leje na nasze sądy i tak Ci nic nie zrobia max zawiasy i tyle a jak ty zrobisz to zalezy od Ciebie
pozdro
PS do złego nie namawiam bo sytuacja bardzo głupia
duchPW - 2006-05-24, 14:17
jak nie jesteś cwaniak i zrobisz wałek, to Cię dupną - ja bym zaczekał ... chyba, że sprzedasz autko bez felg
Pułkownik Zuber - 2006-05-24, 14:39
Jeżeli felgi nie były jakoś znaczone, to nawet jeżeli rzeczywiście (tfu, tfu) były kradzione, to gościowi trudno będzie udowodnić iż są to są felgi z jego auta..
Jeśli kupiłeś felgi przez allegro, to tam jest (o ile dobrze pamiętam) punkt iż sprzedający wystawiając przedmiot poświadcza tym samym iż jest to przedmiot pochodzący z legalnego źródła (sprawdź to, bo nie jestem w 100% pewien czy rzeczywiście tak jest regulamin > allegro)
ŚP+jinos+ - 2006-05-24, 14:49
na felgach sa numery, ale na kazdej takie same (od wew. i od zew.) numery w srodku i na zew. felgi roznia sie od siebie. Z tym, ze te, ktore sa na zew. mozna bez problemu zobaczyc golym okiem bez zdejmowania kola...
Pawel-e30 - 2006-05-24, 18:31
Jinos skoro juz kouś zgineły te felgi to i tobie mogą zginąć z auta lub z garażu
nie będzie dowodów czy dobrze myślę??
Piotrek - 2006-05-24, 18:38
| Pawel-e30 napisa/a: | Jinos skoro juz kouś zgineły te felgi to i tobie mogą zginąć z auta lub z garażu
nie będzie dowodów czy dobrze myślę?? |
Paweł miałem pisac to samo Jinos juz wiesz co zrobic? zgłos kradziez
Pawel-e30 - 2006-05-24, 18:38
| Piotrek napisa/a: | | Pawel-e30 napisa/a: | Jinos skoro juz kouś zgineły te felgi to i tobie mogą zginąć z auta lub z garażu
nie będzie dowodów czy dobrze myślę?? |
Paweł miałem pisac to samo Jinos juz wiesz co zrobic? zgłos kradziez |
No i narazie wszystko w tym temacie
duchPW - 2006-05-24, 19:26
pisałem wyżej, że jak ktoś jest cwaniak, to nie potrzebuje takich rad, bo sobie sam poradzi i się jakoś wykręci, ale policja to nie są matoły - w pierwszej kolejności sprawdzą np. czy nie sprzedałeś komuś samochodu, więc jeśli chcesz kombinować, to z głową - poza tym proponuję chłopaki z podobnymi radami walić na PW - jakby nie patrzeć to co robicie nazywa się podżeganie i jest karalne w granicach jak za sprawstwo
ŚP+jinos+ - 2006-05-24, 21:18
To pierwsze o czym pomyslalem, ale znajomy mi powiedzial, ze to pojdzie za kupujacym moje auto, a poza tym musze zabezpieczyc felgi tak, aby mi nie zginely.
Bo mam napisane, ze otrzymuje je tylko na przechowanie...
Jacek E30 - 2006-05-24, 21:29
JINOS skoro kupiłes je we WLKP to od kogo może znam???????????????
ŚP+jinos+ - 2006-05-24, 22:05
miejscowosc nazywa sie Baranowo, a sprzedajacy ma na imie Dawid
Jacek E30 - 2006-05-24, 23:06
Hmmm to nie znam ale miejscowość nie nastraja optymistycznie!!!!!!!!!
MrKrYH_e34 - 2006-05-25, 08:46
ja bym sprzedal na Twoim miejscu auto bez felg .. za jakis tam tysiac mniej ... albo zastosowal sie do tego co pisane 2 okienka nad moja wypowiedzia .. albo poprostu czekal ... PS ciekawe jakie byly wlascicie ma dokumenty na to ze to jego felgi pozdro
Lord Lukasz - 2006-05-25, 20:04
Piszesz że felgi mają numery to wez szlifierke i je zeszlifuj lub jeśli są w bite do środka jedz do jakiegoś zpawacza aluminium i niech zaleje to, ewentualnie nabij nowe numerki lub pozostaw bez i w jaki sposób ktoś udowodni że to jego felgi ?? nie wiem w czym masz problem, psy to matoły przecież, moga Ci naskakać jak dobrze pokombinujesz. Jak spytają czego nie ma numerów powiedz że były zniszczone i regeneracje robiles itp.
ŚP+jinos+ - 2006-05-25, 20:48
numery juz byly spisane, felgi mialy zrobione zdjecia i dopiero wtedy wystawili mi kwit.
Poza tym dzis sprzedalem auto - czekam na rozwoj wydarzen.
Piotrek E-30 - 2006-05-25, 21:07
Jeżeli ich nie ukradłes to co sie martwisz?
Menel - 2006-05-25, 22:56
jinos,tez mi sie zdaje ze tylko paly popeline posialy i nastraszyc chcialy.pojdziesz na sprawe,popytaja i na tym sie skonczy. olej to 8)
emaloo - 2006-05-31, 22:09
Miałem podobną sytuację... Kupiłem na allegro laptopa za ponad 4000, po pół roku wpadają do mnie do chaty parówy i machają przed ryjem nakazem przeszukania domu wlaśnie w sprawie tego sprzętu... Oczywiście skończyło się na tym, że wleźli do jednego pokoju nawet się dobrze nie rozejrzeli i narazieeee W tym momencie sprzęt był już sprzedany dalej (na allegro ale nawet nie zapytali gdzie) Miałem czekać na dalsze instrukcje ... Czekam do dziś - minął juz ponad rok
pozdr.
VinCent318iS - 2006-06-01, 16:01
jeżeli sprzedaż auto teraz to będą cię traktowali jako pasera ja dostałem grzywne w wysokości 550zł a felgi mogą zabrać następnemu właścicielowi a ten gość co mówi ze mu takie zginęły to niezły pedał musi być gościu pewnie coś sciemnia, jak można dojść do wniosku ze to jego felgi są na aucie akurat twoim i akurat widział twój samochód niech poda bez patrzenia na twój samochód dwie lub 3 cechy felg które wydają mu sie charakterystyczne po których poznał że to jego, przecież takich felg może być dużo, a co powie gość "no cechą charakterystyczną jest 9 cali z tyłu" hahaha ale Łoś generalnie ja to bym zrobił tak, sprzedał auto bez felg i podpisał jakieś pisemko z nowym właścicelem że jak sprawa się skończy to dasz mu jeszcze felgi, a wiadomo przecież że ci ich nie zabiorą i gość nie ma szans udowodnić tego, że to jego felgi ukradziono, co policja ma baze danych felg sradzionych nie wierze, a zresztą kto kupując felgi spisuje numery ich itp. nikt tak nie robi !!! to jakiś naciągacz zdrowy. POZDRO
damiano_e30 - 2006-06-01, 16:42
Mój kolega ma podobny problem z felgami, a mianowicie miał stłuczke i policja zatrzymała mu samochód bo miał w nim 3 komplety felg aluminiowych (samochód jak i felgi kupione w Niemczech, 2-gi dzień w kraju). Na policji powiedzieli mu że jakiś policjant stwierdził że jeden komplet felg jest jego własnością, dokładnie takie felgi ukradziono mu z samochodu, który przywiózł z Niemiec i zgadzają się numery na felgach). No więc kolega pojechał wyjaśnić sprawę do tegoż policjanta. Po rozmowie z nim okazało się że nie miał i nie ma on
żadnego samochodu z Niemiec i nie zginęły mu żadne felgi !!!!!!!
Kolega ma wszystkie dokumenty na samochód jak i rachunki za felgi z Niemiec, mimo to samochód nadal stoi na policyjnym parkingu...
ŚP+jinos+ - 2006-06-01, 16:55
jak juz pisalem wczesniej - TO JEST JAKAS PARANOJA!
Tak czy inaczej felgi zostaly sprzedane razem z autem... Co bedzie dalej to sie okaze
jaqub - 2006-06-01, 18:15
nie piszcie ze koleszka co mu znikly feleczki z garazu to ŁOŚ... ja swoje felgi poznalbym bez najmniejszego problemu... mam kupe fotek w mega rozdzialce i widac wszystko... jakby komus z WAS zginely felgi i znalezli byscie je gdzies na necie to by zaraz byla awantura ze to jakis J*** zlodziej i wogle... typowa mentalnosc POLAKA... chlopaki luzujcie portasy i tyle... wg mnie to dobrze ze sa prowadzone jakies dzialania... kazdy chce przyoszczedzic pare pln... i kupuje od zlodzieja czy pasera bo taniej... a potem wielki lament bo komus gwizdneli felunek...a gwizdneli mu bo ktos inny chce kupic taniej... ot caly kapitalizm u NAS w kraju.........
ŚP+jinos+ - 2006-06-01, 19:52
ale nie wydaje mi sie, abym kupil je od zlodzieja.
Po pierwsze to dowiadywalem sie od jakiego okresu koles jedzi na tych felgach i gdzie je nabyl - oczywiscie mogl sklamac, ale przynajmniej przez telefon wydawal sie mowic prawde.
Wiec gdybym podejrzewal, ze moze byc jakis walek to napewno bym ich nie kupowal...
Jest jak jest i nic na to nie poradze.
Dziwnym byloby jednak gdyby felgi byly walone 12km od mojej miejscowosci, nastepnie trafily do Poznania, a pozniej wrocily praktycznie do miejsca skad je ukradziono.
Osobiscie gdybym ja je ukradl i mial je sprzedac to na taki manerw nigdy bym sie nie zdecydowal, wolalbym poczekac na innego klienta z innej czesci Polski.
IMO to tyle
|
|