| |
BEEMKA - KLUB BEEMKA KLUB |
 |
OFFTOPIC MOTORYZACYJNY - E30 jako amfibia?
kafarek - 2006-09-20, 00:38 Temat postu: E30 jako amfibia? Witajie
Tak mnie natnkęło jak wracałem dzisiaj z Gdańska w przeokrótnym deszczu. Co jakiś czas ( w tych niszach drogowych) widywałem obraz stojących aut na poboczu. Dopiero po jakimś czasie skumałem, że się bidoki zalały... Mam takowe doświaczenia z Poldżerem, gdy przy większej kałuży musiałem hamować, bo ja nie to łohohohoooo... Było suszenie kopułki Jako że w mojej etce, mam orginalną dokładke pod zdeżak zachodzacą pod silnik, wjeżdżając w takie małe jeziorko na ulicy wyraznie dało się odczuć efekt pontonu Zastanowiłem się też nad celowością rozwiązań konstruktorów E30 i po raz olejny odkryłem jakie to genialne auto Czy Wy też tak macie?
Pozdrawiam wszystkich wodolataczy i pasolataczy (PS to ostatnie to do Nokera w LFS )
Rafał - 2006-09-20, 01:15
powyzej 140 nic ci sie w poldonie nie zamoczy
trzeba uwazac tylko na latajace kapsle
kamil.k - 2006-09-20, 21:48
no nie wiem czy amfibia
ja mialem kiedys przygode.wracalem od babci i sie bardzo ale to bardzo rozpadalo.woda plynela po ulicach .nie bylo widac kraweznikow.chcialem zawrocic na skrzyzowaniu ale najechalo sie aut za mna wiec postanowilem wjechac w wode bo mysalem ze sie uda przejechac(nie myslalem ze jest tak gleboko-padalo mocno i nei bylo za bardzo widac drogi) .na poczatku nie bylo zle .jedynka ogien auto jedzie elegancko ale za chwile maly spadek i glebsza woda i czuje ze auto staje wiec gaz do dechy i slysze jak kola sie slizgaja.ujechalem kawalek i widze w lusterku ze pedzi za mna autobus.autobus zrobil taka fale ze walnela w moje auto troche je przestawiajac do przodu i jednoszesnie zalewajac mi wydech auto zgaslo i musialem odczekac w wodzie az woda z wydechu troche wyleci.w miedzy czasie otworzylem drzwi co bylo bledem woda byla wyzej niz prog troche sie wlalo do srodka zamknolem drzwi auto jakos odpalilo .gaz na maksa zeby woda znowu mi nie wleciala do wydechu.troche sie nie moglem zebrac z miejsca ale jakos sie udalo przejechac dalej przez gleboka naprawde gleboka wode .po drodze mijalem sporo aut ktore zatonely(okolo 20 ) i mialy kola zakryte w polowie wiec bylo gleboko .najbardziej zal mi bylo starego mercedesa coupe ktory tez zatonal
jak przejechalem przez wode to stanalem zeby zrobic zdjecie tym co zostali z tylu ale mi baterie juz padly i nikt wiecej poza mna juz nie probowal przejezdzac
|
|