| |
BEEMKA - KLUB BEEMKA KLUB |
 |
OFFTOPIC MOTORYZACYJNY - Awaryjne otwieranie 525i turing
Solveig - 2006-10-16, 12:36 Temat postu: Awaryjne otwieranie 525i turing W nocy rozjechał się akumulator prawdopodobnie jakieś zwarcie instalacji a że nie ma w nim zamków w drzwiach tylko w klapie jest ale zapsuty to nie bardzo wiem jak sie do niego dostać poza wybiciem szyby nic mi nie przychodzi do głowy.Może wy coś poradzicie???
Domel - 2006-10-16, 12:46
Sugerowałbym aby odpowiedzi na takie pytania wysyłac na PW...
Nie tylko fani BMW przegladajÄ… to forum...
Pozdro
BADYL - 2006-10-16, 12:46
Nic nie wybijaj!!
Patrzac od przodu auta prawa atrape od strony nerki wyrwij i tam bedziesz miał zamek od maski,otwierasz maske i dajesz prad z innego auta.
Qba - 2006-10-20, 12:37
nie wyrywaj atrapy przerabiałem to kilka razy poprzez szczebelki atrapy jakimś śrubokrętem, podważ, przycągnij, kombinuj musisz sam to rozkminić ale da sie, a następnym razem bedzie to juz całkiem "proste"
pozdrawiam
henry - 2006-10-20, 18:19 Temat postu: a....... .....a może po prostu odkręcić atrapę?????????Przecież tam są tylko dwie śrubki dostępne z zewnątrz!!...........
BADYL - 2006-10-20, 18:24 Temat postu: Re: a.......
| henry napisa³/a: | | .....a może po prostu odkrÄ™cić atrapÄ™?????????Przecież tam sÄ… tylko dwie Å›rubki dostÄ™pne z zewnÄ…trz!!........... |
Heniu sa 2 sruki ale pod krawedza maski sa kolejne dwie srubeczki i nie da sie odkrecic chyba ze bardzo odgiac maske do góry w jednym rogu.
duchPW - 2006-10-20, 18:40
nie ma co kombinować, chyba, ze ktoś ma w domu nadmiar lakieru i mu nie szkoda - rozwalenie atrapy wyjdzie taniej
jaqub - 2006-10-20, 20:48
wujaszek kiedys jak w beczce zatrzasnal kluczyki to od spodu (w miejscu nog kierowcy) wycial szlifierka maly prostokat, wypchal jakos wykladzinke otworzyl auto a pozniej przyspawal ta blache... ale to byla stara beczka i merc
Qba - 2006-10-21, 13:22
Ale po co przecież to sie łatwo otwiera z zewnątrz
[ Dodano: Sob Paź 21, 2006 1:24 pm ]
Solveig próbuj nic nie łam nie niszcz bo szkoda
Cooba - 2006-10-21, 16:45
Tez sie mi kiedys autko rozladowalo i mialem taki sam problem. Nic nie wyrywalem i nie niszczylem, a o wybiciu szyby nawet nie pomyslalem (niezly hardcore ).
Ale... kladziesz sie pod autem i probujesz podlaczyc prad z prostownika. Mi sie tak udalo. Piszesz ze nie masz zamkow, wiec droga dedukcji smiem twierdzic ze uzywasz pilota. Jak juz uda Ci sie znalezc +/- pod autem, otwierasz drzwi. Metoda dosc prosta i nic nie trzeba psuc.
Pozdro.
|
|