BEEMKA - KLUB
BEEMKA KLUB

Newsy - Czarna sekta

user - 2006-12-12, 12:11
Temat postu: Czarna sekta
<font size="2"> <b>Czarna sekta na polskich drogach</b>
        MieszkajÄ… wÅ›ród nas. W dzieÅ„ niby normalni, starajÄ… siÄ™ nie zwracać na siebie niczyjej uwagi. Ale gdy sÅ‚oÅ„ce zachodzi, wypeÅ‚zajÄ… ze swoich jam i ruszajÄ… na Å‚owy. PolujÄ… na kierowców...
Gdy zmierzch zapada, na boczne drogi w Polsce, bez względu na porę roku, wyruszają falangi rowerzystów. Czarnych lub szarych, usuwających pracowicie z ubrań elementy odblaskowe, malujących rowery na kolor bombowca B-2, demontujących resztki fabrycznego oświetlenia. To czarna sekta rowerowa, wyznawcy bogini Kali, którzy chcą w spektakularny sposób popełnić rytualne samobójstwo i złożyć swe ciała w ofierze okrutnemu bóstwu.

        Bo jak to inaczej wytÅ‚umaczyć? JadÄ™ sobie wieczorem do domu (mieszkam na wsi pod WarszawÄ… i zjawisko wystÄ™puje tu powszechnie), na dÅ‚ugiej równej prostej zabieram siÄ™ do wyprzedzania zestawu ciÄ…gnik siodÅ‚owy-naczepa cysterna. W poÅ‚owie dÅ‚ugoÅ›ci naczepy z przerażeniem zauważam, że z przeciwka nadjeżdża dwójka nieoÅ›wietlonych i ciemnych rowerzystów, którzy jadÄ… obok siebie (!), zajmujÄ…c caÅ‚y pas ruchu. GestykulujÄ…, wiÄ™c pewnie jadÄ…, kretyni, obok siebie, aby porozmawiać. I co dalej? No cóż, ja ich nie zabiÅ‚em. Czyli rytualne samobójstwo tym razem siÄ™ nie powiodÅ‚o.

        KiedyÅ› owe czarne duchy reprezentowaÅ‚y tylko jeden typ socjologiczny. Pijany w trupa rolnik na rowerze Ukraina, ubrany w czarne od brudu paletko. Tacy potrafiÄ… w mojej okolicy nawet zimÄ… jeździć po ciemku, po lodzie, pod prÄ…d, oczywiÅ›cie bez Å›ladu choćby odblasku. KiedyÅ› wÅ‚aÅ›nie takiego samobójcÄ™ ocaliÅ‚em, unieszczęśliwiajÄ…c go zapewne, gdy na drodze E67 zobaczyÅ‚em go po mojej stronie pasa zieleni, po mojej LEWEJ, jadÄ…cego w przeciwnym kierunku. Gatunek jest endemiczny, na polskich drogach czuje sie znakomicie.

        Ale pojawiÅ‚ siÄ™ nowy gatunek, nowy typ wyznawców srogiej bogini. To ludzie, którzy próbujÄ… zginąć nie z biedy, nie z desperacji i nie z powodu alkoholizmu. MajÄ… supernowoczesne górskie rowery za kilka tysiÄ™cy zÅ‚otych każdy, supernowoczesne rowerowe ciuchy (oczywiÅ›cie w ciemnych kolorach) i nie wydajÄ… nawet dziesiÄ™ciu zÅ‚otych na lampki do tych swoich rowerów. To oczywiste, że nie czyniÄ… tak z biedy. ÅšwiateÅ‚ w rowerach unikajÄ… z powodów ideologicznych.

        Ich ideologia, zapożyczona od weteranów cyklistycznego seppuku, jest na dodatek peÅ‚na hipokryzji - przypuszczam, że przychylnie myÅ›lÄ… o tzw. rowerowych masach krytycznych w Warszawie i uważajÄ…, że kierowcy samochodów to wrogowie, oczywiÅ›cie myÅ›lÄ… tak tylko wówczas, gdy akurat nie zasiadajÄ… za kierownicami swoich sÅ‚użbowych wehikułów. Ich też nie zatrzymuje policja, zaÅ‚ogi radiowozów udajÄ…, że rowerzystów nie widzÄ…. Czemu? Bo to kÅ‚opot. Może trzeba bÄ™dzie pijanemu rower zabrać, nie bÄ™dzie miaÅ‚ dokumentów, kupa nudnej roboty. Lepiej udawać, że ich nie ma.

        SÅ‚usznie, czarnych rowerowych duchów w ogóle nie ma. Ale czy na pewno chcÄ…, abyÅ›my my, kierowcy, jeździli tak, jakby ich nie byÅ‚o? Hm... to jednak zÅ‚y pomysÅ‚. Przecież oni chcÄ… zginąć - a nie mam zamiaru ich uszczęśliwiać. Uważajmy zatem po ciemku na bocznych drogach: czarna sekta czuwa.</font>

marekfl - 2006-12-13, 16:41

Jestem nie tylko kierowca ale i rowerzysta. I zarówno jako ten pierwszy i jako ten drugi nie jestes za poruszniem się rowerem po ulicach. Zawsze jadę po chodnikach. I nie chodzi tu o to że to jest zakazane i robie to dla zabawy bo tak nie jest!! Jako kierowca nie lubie jak rowerzysta jeździ ulica, po pasie ruchu przeznaczonym dla samochodów. Jako rowerzysta nie jadę ulica bo nie czuje się bezpiecznie jak obok mnie przejedzie np. TIR z naczepa! Uważam że powinien być wrecz nakaz jazdy rowerem po chodniku (a nie zakaz poruszanie się po nim)! Rowerem nikogo się nie zabije na chodniku, a pod kołami samochodu można zginąc. Lub spowodować wypadek.
henry - 2006-12-13, 21:49
Temat postu: Rowerzyści
..Sorry Marku. ale nie zgadzam sie z Tobą , chodnik dla pieszych , droga dla rowerów dla rowerzystów , a jezdnia ulicy dla nich tam gdzie nie ma drogi dla rowerów.....Wiele lat przejeździłem rowerem........I mam juz taki wyrobiony odruch , że wstydziłbym się ja jako dorosły jechac po chodniku......Bezpieczeństwo rowerzystów na drodze to kwestia przestrzegania stosownych przepisów ruchu drogowego jak szeroko pojętej kultury ruchu.Jeżeli jako społeczeństwo "dorośniemy" do tego, to nie będziesz sie musiał obawiać zarówno jako rowerzysta jak i kierowca "niespodzianek" ze strony takich samych kierujących.........Żebys Ty wiedział jak w latach 60-tych traktowano rowerzystów !! Dokładnie tak jak kierowców i nie było tego liberalizmu jak dzisiaj............Pozdrawiam - henry
Mariusz - 2006-12-13, 22:51

Miejsce rowerzystów jest na ulicy, nie na chodniku ... ile było przypadków, że małe dziecko, które sobie frywolnie biegało po chodniku zostało potrącone przez rowerzystę, który pędził z dużą prędkością ... a dziecko lądowało w szpitalu ze wstrząśnieniem mózgu.


Co jakiś czas Policja robi się akcje dla dzieci i rowerzystów odnośnie błyskotek ... trzeba będzie to reaktywować ... wyślę pisemko do stolicy.

duchPW - 2006-12-14, 09:50

Marek ma trochę racji, bo IMO lepiej wywołac wstrząśnienie mózgu nawet u małego dziecka niż dać sie zabić - niestety, ale czasem trzeba pomyśleć w sposób wyrachowany także o sobie i nikt tu nie mówi o gnaniu po jezdni
Jednak ja też zawsze jeżdżę po ulicy - czasem wystarczy się po prostu rozglądać, to nikt nas nie potrąci, natomiast z reguły jest tak, że jak rowerzysta mimo pierwszeństwa stoi, to kierowca rusza :roll:

[ Dodano: 2006-12-14, 09:52 ]
.... eeee nie mozna wyedytować posta, a się pomyliłem :???:

marekfl - 2006-12-14, 19:36

henry napisa³/a:
Bezpieczeństwo rowerzystów na drodze to kwestia przestrzegania stosownych przepisów ruchu drogowego jak szeroko pojętej kultury ruchu.Jeżeli jako społeczeństwo "dorośniemy" do tego, to nie będziesz sie musiał obawiać zarówno jako rowerzysta jak i kierowca "niespodzianek" ze strony takich samych kierujących.........Żebys Ty wiedział jak w latach 60-tych traktowano rowerzystów !! Dokładnie tak jak kierowców i nie było tego liberalizmu jak dzisiaj


Heniu pod tym wzgledem zgadzam się z toba wieszośc kierowców nie toleruje roweru na drodze i nie potrafia usznowac rowerzysty jako pełnoprawnego uczestnika ruchu. Sam nie wiem jak czasami zachować się wobec rowaru na ulicy, czesto wydaje mi się było by bezpieczniej jak by jeździli chodnikiem.

Mariusz napisa³/a:
Co jakiś czas Policja robi się akcje dla dzieci i rowerzystów odnośnie błyskotek ... trzeba będzie to reaktywować ... wyślę pisemko do stolicy.



Jakoś nie wyobrażam sobie że któs kupi sobie rower MTB albo jakis inny wyczynowy i sobie do niego lampki poprzypina. Co innego szosówka i tylko takie powinny sie poruszać po drogach. Jechał ktoś kiedyś, rowerem MTB po szosie idzie się zamordować. A taki kolarz to przynajmniej rozwija jakomś predkość a na BMX czy MTB to sobie kolanami zeby wybijasz. Takie rowery stwarzaja zagrożenia na ulicy. Nigdy nie jadepo ulicy w miescie zawsze chodnikiem chociaz to karane.

Mariusz - 2006-12-14, 23:33

Nie porównujcie auta z pojazdem mechanicznym ! :)
Rowerzysta zanim ruszy i wjedzie na swój pas to minie trochę więcej czasu niż ten ,który porusza się autem osobowym. Dlatego rowerzyści mają się ustawiać po prawej stronie pasa/strony z której chcą skręcić ...szczególnie jeśli chodzi o skręt w lewo. Mają tak stanąć ażeby pojazd mechaniczny w razie możliwości mógł włączyć się do ruchu.

Co do akcji błyskotek: chodzi tu głównie o odblaskowe paski na rękawy ;)

[ Dodano: 2006-12-21, 19:52 ]
Proszę bardzo: na życzenie ;)
Odblaski, kamizelki,piesi, rowerzyści.
http://www.policja.katowi...sc-pieszych.htm


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group