| |
BEEMKA - KLUB BEEMKA KLUB |
 |
OFFTOPIC MOTORYZACYJNY - Latanie bokiem na parkingu pod Lidlem
Pawel735 - 2007-01-28, 00:04 Temat postu: Latanie bokiem na parkingu pod Lidlem Witam
Czy policja ma prawo aby wystawić mandat komuś kto lata bokami po przykładowo parkingach supermarketów ? Parkingi przecież nie należą do dróg publicznych nad którymi porządek sprawuje Państwo.To tak jakbym latał bokiem po podwórku kolegi.Zakładamy oczywiście sytuacje gdy policja nie dostanie zgłoszenia od powiedzmy stróża supermarketu że ktoś wlecze koło na parkingu.
Pozdro
Menel - 2007-01-28, 00:08
na takich parkingach przewaznie jest tabliczka ze obowiazuje tam ruch taki jak na normalnych drogach wiec lipa. juz nie raz klocilem sie na parkingu pod TESCO na pradze i z policja i ze straza miejska nie ma przebacz. MILICJA zawsze ma racje
Adi - 2007-01-28, 00:12
Dokładnie parkingi nie są drogami publicznymi, właścicielem ich są właśnie markety. To oznacza, że nie możesz tam otrzymać mandatu za złe parkowanie ale jeśli dojdzie do wypadku to już niestety lecą mandaty ponieważ jest to spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym i pod takie coś może to Policja podciągnąć jeśli się trafi na służbistę.
Tak jeszcze słowko o tych parkingach, przeważnie nie ma na nich oznakowania drogi z pierszeństwem przejazdu czyli obowiązuje reguła prawej ręki, za każdym razem praktycznie gdy jestem na takim parkingu dochodzi do sytuacji gdzie mogłbym sobie spokojnie jechać właśnie będąc z prawej strony i tylko rzucić sumke za spowodowane straty
Pawel735 - 2007-01-28, 00:14
Nie zawsze jest taka tabliczka - jesli jej nie ma to wszelkie latanie bokiem powinno byc niekarane.
CO więcej - latanie w nocy po parkingu kiedy nie ma juz nikogo to chyba nie jest zagrożenie dla ruchu - bo niby komu miałbym zagrażac jesli nikogo tam nie ma.
Owszem jeśli dojdzie do jakiejś stłuczki to wtedy policja ma prawo interweniować ale jeśli nie dojdzie to nic mi nie mogą zrobić - tak to rozumiem.
Adi - 2007-01-28, 00:18
Panowie w Polsce wszędzie obowiązuje ruch prawostronny i wszystkie związane z tym konsekwencje. Czy tabliczka jest czy nie ma zasady są te same.
Zależy na kogo się trafi. Bo jak policjant będzie spoko to się wytłumaczy jakoś, że ćwiczysz na parkingu bo nie ma gdzie a chcesz poznać zachowanie auta itp.
[ Dodano: 2007-01-28, 00:21 ]
| Pawel735 napisa/a: | CO więcej - latanie w nocy po parkingu kiedy nie ma juz nikogo to chyba nie jest zagrożenie dla ruchu - bo niby komu miałbym zagrażac jesli nikogo tam nie ma.
Owszem jeśli dojdzie do jakiejś stłuczki to wtedy policja ma prawo interweniować ale jeśli nie dojdzie to nic mi nie mogą zrobić - tak to rozumiem. |
No na zdrowy rozsądek to nie stwarzasz zagrożenia ale jak "cham się uprze" to nic nie poradzisz
Menel - 2007-01-28, 00:34
tak jak napisal ADI, tafi sie na czlowieka POLICJANTA i mozna sie z nim dogadac a czasami sie trafi na MILICJANTA i ni *uja . nie ma przebacz. dowali sie do byle *ówno i bedzie mial satysfakcje na wieczor wracajac do spiacej zoneczki
ubott - 2007-01-28, 00:39
jak rzeczywiscie udowodnisz policjantowi ze nie moze ci wystawic mandatu to przyczepi sie do apteczki homologacji gasnicy trojkata luzow na kierownicy nierownosci bieznika wiec i tak cie udupi a oglnie to wg naszego kodeksu latanie bokiem nozna podciagnac tylko pod zagrozenie w ruchu
urbi - 2007-01-28, 00:41
ponoc nie maja prawa dowalic ci mandatu jesli jestes sam na parkingu (1 twoj samochod, nie ma "widzow" w poblizu, nie zaklocasz ciszy nocnej, jesli twoj pasazer powie ze jest z wlasnej woli i na wlasna odpowiedzialosc z toba i wie ze to jestniebezpieczne) - a co wedy gdy na parkingu sa 2 - 3 samochody kumpli ? oni mowia ze wiedza ze niebezppieczne itd i na wlasnaodpowiedzialnosc i wtedy moga sie policjanci jedynie popatrzec na nasze wygibasy ? jak to jest ? bo nieraz mi sie zdazalo uciekac przed wpadajacym na parking radiowozem ... na szczescie za kadym razem skutecznie .... 8)
stwarzanie zagrozenia w ruchu - mandacik karny w wysokosci 500 zl i 5 pkt karnych - czy przyjmuje pan mandat czy sprawa idzie do sadu ? (i tu sie mowi "pocalujta wujta w ujta"
Pawel735 - 2007-01-28, 00:42
| ubott napisa/a: | | jak rzeczywiscie udowodnisz policjantowi ze nie moze ci wystawic mandatu to przyczepi sie do apteczki homologacji gasnicy trojkata luzow na kierownicy nierownosci bieznika wiec i tak cie udupi a oglnie to wg naszego kodeksu latanie bokiem nozna podciagnac tylko pod zagrozenie w ruchu |
O ile mi wiadomo apteczka nie jest obowiązkowa.CO do Twojej wypowiedzi Ubott to faktycznie może czepić się innych dupereli ale z drugiej strony jakim niby prawem on sprawdza Twoje auto skoro nie jest ono na publicznej drodze.
ubott - 2007-01-28, 00:45
| Pawel735 napisa/a: | | ubott napisa/a: | | jak rzeczywiscie udowodnisz policjantowi ze nie moze ci wystawic mandatu to przyczepi sie do apteczki homologacji gasnicy trojkata luzow na kierownicy nierownosci bieznika wiec i tak cie udupi a oglnie to wg naszego kodeksu latanie bokiem nozna podciagnac tylko pod zagrozenie w ruchu |
O ile mi wiadomo apteczka nie jest obowiązkowa |
masz racje nie jest ale tak z rozpedu mi sie napisalo
Pawel735 - 2007-01-28, 00:48
| urbi napisa/a: | ponoc nie maja prawa dowalic ci mandatu jesli jestes sam na parkingu (1 twoj samochod, nie ma "widzow" w poblizu, nie zaklocasz ciszy nocnej, jesli twoj pasazer powie ze jest z wlasnej woli i na wlasna odpowiedzialosc z toba i wie ze to jestniebezpieczne) - a co wedy gdy na parkingu sa 2 - 3 samochody kumpli ? oni mowia ze wiedza ze niebezppieczne itd i na wlasnaodpowiedzialnosc i wtedy moga sie policjanci jedynie popatrzec na nasze wygibasy ? jak to jest ? bo nieraz mi sie zdazalo uciekac przed wpadajacym na parking radiowozem ... na szczescie za kadym razem skutecznie .... 8)
stwarzanie zagrozenia w ruchu - mandacik karny w wysokosci 500 zl i 5 pkt karnych - czy przyjmuje pan mandat czy sprawa idzie do sadu ? (i tu sie mowi "pocalujta wujta w ujta" |
No właśnie ciekawe czy faktycznie tak jest czy to są tylko nasze przypuszczenia.
Adi - 2007-01-28, 00:50
Urbi pierwsze słyszę takie coś, skąd u Ciebie takie info, jest może jakaś podstawa prawna na to?
Jako ciekawostke na temat policji mogę dodać taką historie, jakiś czas temu przychodzi do mnie do roboty koleś i prosi żebym mu pomógł odowłanie napisać bo dostał mandat. Dostał mandat nie pamiętam jaki art. ale generalnie za nie korzystanie z chodnika, szedł tuż przy chodniku bo ten był z kolei w stanie nie do użytku, było po 22 dzielnica nie ciekawa i co wlepili mu 50 zł. Nie dużo ale po co wogóle? Wystarczyło pouczenie tym bardziej, że na ulicy brak ruchu o tej porze. Takie same mandaty dstało też w przeiągu kilku nocy pare osób w tej okolicy i nie było tłumaczenia. Kilka dni później okazało się, że policja w tej dzielnicy miała jakąś akcje i ładowali mandaty byle za co, musieli się wykazać, statystyka!
Dlatego też może się coś takiego zdarzyć na parkingu jak sobie latacie bokiem i wtedy nie ma zlituj
Bruner - 2007-01-28, 00:51
Mariusz, gdzie jestes?
Jak Mariusz nie odpowie to niech sie ktos zarejestruje na jakims forum policjantow i zapyta, to bedziemy wiedziec na 100%
Pawel735 - 2007-01-28, 00:52
Dobry pomysł.Właśnie to robię. (post oczekuje na akceptacje moderatora)
Adi - 2007-01-28, 00:54
| Pawel735 napisa/a: | | ubott napisa/a: | | jak rzeczywiscie udowodnisz policjantowi ze nie moze ci wystawic mandatu to przyczepi sie do apteczki homologacji gasnicy trojkata luzow na kierownicy nierownosci bieznika wiec i tak cie udupi a oglnie to wg naszego kodeksu latanie bokiem nozna podciagnac tylko pod zagrozenie w ruchu |
O ile mi wiadomo apteczka nie jest obowiązkowa.CO do Twojej wypowiedzi Ubott to faktycznie może czepić się innych dupereli ale z drugiej strony jakim niby prawem on sprawdza Twoje auto skoro nie jest ono na publicznej drodze. |
Jeśli chodzi o kontrole pojazdu to wydaje mi się, że Policja ma prawo nie tylko na drodze publicznej przeszukać, skontrolowac pojazd jeżeli zachodzą podejrzenia co do jego stanu technicznego, który wpływa na bezpieczeństwo ruchu tym bardziej, że wcześniej widzieli jak nim jeździsz.
Menel - 2007-01-28, 01:04
| Bruner napisa/a: | Mariusz, gdzie jestes?
Jak Mariusz nie odpowie to niech sie ktos zarejestruje na jakims forum policjantow i zapyta, to bedziemy wiedziec na 100% |
tu nie ma co sie pytac. juz nie raz wyszlo na to ze sa POILICJANCI I MILICJANCI
z drugimi nie ma co nawet slowa zamienic. buraki na maxa. z pierwszymi mozna pogadac jak z ludzmi, przyznac sie do bledu, dostac mniejszy mandat np. mniej kasy a wiecej punktow.tacy nawet sami zaczynaja gadke o mocy, rozporce,zawieszeniu itd
kiloff - 2007-01-28, 02:28
ja wlasnie dzisiaj nie zauwazylem jak wjezdzal radiowoz na parking pod lidlem ale na szczescie skonczylo sie na sprawdzeniu dokumentow, pytaniu czy sam pan jezdzi i "dobranoc" .. nawet pouczenia zadneog nie dostalem .. ale na wszelki wypadek wyjechalem z tego parkingu zaraz za nimi ..
MARTINEZ - 2007-01-28, 07:44
nie czytałem całego tematu
ZA PRZEGAZOWANIE AUTA MOZESZ DOSTAC MANDAT
JEST TO URZYWANIE POJAZDU W SPOSOB ZAGRAZAJACY SRODOWISKU NATURALNEMU
I 150 Zł (WIEM BO ROK TEMU TOMEK DOSTAł TAKI)
MarcinPioneer - 2007-01-28, 11:16
Mi kiedyś chcieli też wlepic mandat za jazdę bokiem na parkingu w nocy.Sprawdzili płyn hamulcowy,powiedzieli zagrożenie sytuacji czy coś tam jakieś 500zł,bo mogłem poprzejeżdżać ludzi którze znajdowali się 100 metrów dalej w parku.A byli to najgorsi gliniarze w Sokołowie.Nie było pomiłuj,nie podpisałem mandatu,skończyło się tylko na 100zł,za nie wrzucenie kierunkowskazu jak sobie na ręcznym zawracałem.
casus maximus - 2007-01-28, 11:44
| MARTINEZ napisa/a: | ZA PRZEGAZOWANIE AUTA MOZESZ DOSTAC MANDAT
JEST TO URZYWANIE POJAZDU W SPOSOB ZAGRAZAJACY SRODOWISKU NATURALNEMU
I 150 Zł (WIEM BO ROK TEMU TOMEK DOSTAł TAKI) |
to mnie zastrzelilo...to co tu mowic o lataniu bokiem na parkingu pod marketem...
center - 2007-01-29, 12:33
wiec z policyjnego punktu widzenia wyglada to tak:
parking przy supermarkecie jest terenem prywatnym, wiec za wszystko co na nim sie dzieje odpowiada wlasciciel..czasami, jak nie w wiekszosci przypadkow wlascicielami parkingu nie sa te markety, ale caklkiem kto inny, ale to mniej istotne
jesli na miejscu parkingu ma miejsce jakiekolwiek zdarzenie o charakterze szkody, jest ono rozpatrywane jak poza droga publiczna, czyli mowiac prosciej policja nic nie robi w tej kwestii
tylko chce tu wyraznie zaakcentowac - kolizja, stluczka, nie wypadek(o tym za chwile)
podobnie jesli np wybija nam szybe, ukradna radio, mozemy tylko sadzic sie z ludzmi odpowiedzialnymi za bezpieczenstwo na parkingu, bo ma byc tam BEZPIECZNIE, i czy zrobia to przy pomocy 100 kamer, czy 1 pana henia z grupa inwalidzka to nie istotne
w przypadku jakiegokolwiek blednego oznakowania, za waskich pasow, czy czego kolwiek innego, rowniez sadzimy sie tylko i wylacznie z wlascicielem
zazwyczaj jest tak, ze przed parkingiem wisi tabliczka ze obowiazuja przepisy RD, ale jesli wlasciciel bedzie chcial ze Ci co maja truskawki na znaku maja pierwszenstwo i jezdzi sie po lewej stronie, ma do tego pelne prawo..
teraz o wypadkach: w przypadku jakiegokolwiek wypadku, gdzie sa osoby poszkodowane, ranne badz zabite, poniewaz jest to przestepstwo to policja ma pelne prawa na parkingu, podobnie z alkoholem (podejrzenie popelnienia przestepstwa)
wiec policja moze sprawdzic nasza trzezwosc, ale jesli jestesmy trzezwi, nie moze nam nic zrobic, ale..
wczesniej poruszany stan techniczny pojazdu..
moze byc sprawdzony w kazdej chwili, poniewaz, przepisowo pojazd ma byc SPRAWNY, wiec musi miec kierunkowskazy, swiatla etc etc..
reasumujac w 2 zdaniach:
gdy slizgamy sie na parkingu policja NIE MOZE nam wlepic zadnego mandatu za to co robimy, jesli tylko pojazd jest sprawny a my trzezwi to mozemy robic sobie tam co chcemy..
nie wazne czy na parkingu jest milion samochodow czy zaden, nie ma prawa na wlepic zadnego mandatu, wiec wszyscy ktorzy dostali mandat w taki sposob, mowiac szczerze, dali sobie wcisnac mandat i tyle...
jesli macie jakiekolwiek pytania, walcie smialo, chetnie sie dowiem i odpowiem, daleko nie mam
Adi - 2007-01-29, 15:38
| center napisa/a: | jesli macie jakiekolwiek pytania, walcie smialo, chetnie sie dowiem i odpowiem, daleko nie mam |
właśnie właśnie czy mieszkasz koło KWP bo ostatnio tam Twoją złotą widziałem zastawioną przez dwa inne auta
SmK316 - 2007-01-29, 15:58
czyli nie musze przyjac mandatu nie maja prawa mi go wytawic pod marketem ? ale co im wtedy powiedziec
jaqub - 2007-01-29, 16:24
| center napisa/a: | reasumujac w 2 zdaniach:
gdy slizgamy sie na parkingu policja NIE MOZE nam wlepic zadnego mandatu za to co robimy, jesli tylko pojazd jest sprawny a my trzezwi to mozemy robic sobie tam co chcemy..
nie wazne czy na parkingu jest milion samochodow czy zaden, nie ma prawa na wlepic zadnego mandatu, wiec wszyscy ktorzy dostali mandat w taki sposob, mowiac szczerze, dali sobie wcisnac mandat i tyle...
jesli macie jakiekolwiek pytania, walcie smialo, chetnie sie dowiem i odpowiem, daleko nie mam |
ok fajowo...
a ja mam taki przyklad... moja wlasna dzialka (ogrodzona i z zamknieta na klucz brama) czy moge po pijaku krecik baczki (niszczyc sobie trawnik)? pomijam kwestie zaklucania ciszy nocnej itp... sama kwestia jazdy po pijaku na wlasnym zamknietym terenie?
CyRyL - 2007-01-29, 17:10
powiedzmy ze mamy sprawne auto jestesmy trzezwi szalejemy po tym parkingu przy markecie i dojezdzaja; chcą wlepic mandat to lepiej im powiedziec ze nie maja takiego prawa
czy nie kłucić sie i poprostu odmowic przyjecia
Pawel735 - 2007-01-29, 17:40
A co jeśli właściciel parkingu zgłosi na policje ze ktoś kręcąć bąki mało nie wjechał w aldika i zagraża bezpieczeństwu ? czy to jest tak samo traktowane jak stłuczka - czyli policja nie przyjedzie czy jest to traktowane inaczej ?
Wychodzi na to że jeśli policjant wlepi mandat za kręcenie bączków to sam na sobie bata kręci i może się okazać że dostanie za to po jajach za brak kompetencji i nieznajomośc prawa.
Swoją drogą warto mieć ze sobą poręczny dyktafon i każde takie spotkanie nagrywać.Bo ostatnio gliniarz mi ściemniał że mógłby mi wlepić mandat jakbym po kieliszku jeździł po własnym podwórku - jeśli nagrałbym tą jego wypowiedź to prawdopodobnie chłopak narobiłby sobie skisu.
MarcinPioneer - 2007-01-29, 17:41
W mojej firmie mamy parking policyjny i holujemy samochody dla policji.Było już dwa razy kiedy policja zabierała samochód z garazu za jazdę po pijaku,bo zadzwonił sąsiad jak widział,że dany kierowca wjeżdżał po pijaku do garażu.Ale jak się sprawa potoczyła dalej to nie wiem.Wiem,że wytoczyli sprawe sądową policji za zabieranie samochodu z posesji,a klient mógł się upić kiedy chciał,oni tego nie widzieli to nic im do tego.
center - 2007-01-29, 19:17
| Adi napisa/a: | | center napisa/a: | jesli macie jakiekolwiek pytania, walcie smialo, chetnie sie dowiem i odpowiem, daleko nie mam |
właśnie właśnie czy mieszkasz koło KWP bo ostatnio tam Twoją złotą widziałem zastawioną przez dwa inne auta |
tak mieszkam kolo KWP..
na reszte pytan answer jak 'wladza' wroci do domu...
Adi - 2007-01-29, 19:54
W czwartek powinienem mieć planowo spotkanie z kimś z drogówki z mojego miasta to się też jeszcze dowypytam
center - 2007-01-29, 20:27
alkohol - przestepstwo, wiec w kazdym miejscu gdzie bysmy nie byli to bedziemy scigani..
stluczka jak sie cos stanie na parkingu to dostaje sie normalnie mandat, wykroczenie drogowe poza droga publiczna (art.97 KW)
w przypadku drogi publicznej art. 86§1 KW, wieksza kara
a jak juz przyjada to lepiej wziasc wniosek do sadu, w sadzie zawsze mozemy zostac ukarani bez grzywny...
Daniel - 2007-01-29, 20:32
| center napisa/a: | | alkohol - przestepstwo, wiec w kazdym miejscu gdzie bysmy nie byli to bedziemy scigani.. |
PIŁEŚ NIE JEDŹ! NIE PIŁES WYPIJ!!! ALE NIGDY NIE SIADAJ ZA KIEROWNICĘ!!!
Mariusz - 2007-01-29, 22:29
Co wam powiem to wam powiem ...
Nawet na terenie parkingu supermarketu policjant ma prawo wystawić mandat ... nie musi to być stricte związane z drogówką, bo do wystawienia mandatu karnego kredytowanego za "stwarzanie zagrożenia w ruchu drogowym" może nawet mało mądry policjant z Prewencji posiadający bloczek z MKK... myślicie, że po co są te łapanki ?
Ruch drogowy ma miejsce nie tylko na drogach publicznych.
A to o czym pisał Urbi ... nie wiem skąd to wziął ... pokaż podstawę prawną w/w sytuacji, bo z plotek to i tak już mamy co mamy ...
Pawel735 - 2007-01-29, 23:15
| Mariusz napisa/a: | Co wam powiem to wam powiem ...
Nawet na terenie parkingu supermarketu policjant ma prawo wystawić mandat ... nie musi to być stricte związane z drogówką, bo do wystawienia mandatu karnego kredytowanego za "stwarzanie zagrożenia w ruchu drogowym" może nawet mało mądry policjant z Prewencji posiadający bloczek z MKK... myślicie, że po co są te łapanki ?
Ruch drogowy ma miejsce nie tylko na drogach publicznych.
A to o czym pisał Urbi ... nie wiem skąd to wziął ... pokaż podstawę prawną w/w sytuacji, bo z plotek to i tak już mamy co mamy ... |
Ale za co może ten mandat wystawić - brak przeglądu, jazda po pijaku, niesprawny pojazd to owszem ale czy właśnie za kręcenie bączków?.Pozatym logicznie rozumując to jeśli na parkingu jesteś sam to niby komu stwarzamy to zagrożenie ?
Gepard - 2007-01-29, 23:50
taa najlepiej to badac jak auto zachowuje sie w poslizgu jadac bokiem na nadjedzajaca z przeciwnej strony ciezarowke. Bzdura wiem ze sa szkole doszkalajace itp tylko ze taniej wychodzi zalac autko za 50zl niz zaplacic tyle za godzinke nauki (ceny dla przykladu bo nigdy sie tym nie interesowalem). W takichj przypadkach jak parkingi wieczorem czy inne placyki policja powinna byc obecna i kontrolowac sytuacaje aby nie doszlo do zagrozenia a nie z gory zakladac ze taka nauka jest grozna.......
Piotrek E-30 - 2007-01-30, 01:18
Wlepiają mandat za zakłócanie porządku i co zrobisz???A jak powiedzą ze jakis człowiek z pobliskiego domu ich wezwał bo mu takie wybryki przeszkadzaja i muszą Cie ukarac to co zrobisz??? płacisz i koniec.
Pawel735 - 2007-01-30, 10:09
Tego można uniknąć bo w sąsiedztwie niektórych marketów w sporym promieniu nie ma żadnych domów, ale zastanawiam się jak skónczyłaby się sytuacja gdyby to stróż marketu zadzwonił na policję ze zgłoszeniem że ktoś wlecze koło po parkingu.
MARTINEZ - 2007-01-30, 15:35
| center napisa/a: | wiec z policyjnego punktu widzenia wyglada to tak:
parking przy supermarkecie jest terenem prywatnym, wiec za wszystko co na nim sie dzieje odpowiada wlasciciel..czasami, jak nie w wiekszosci przypadkow wlascicielami parkingu nie sa te markety, ale caklkiem kto inny, ale to mniej istotne
jesli na miejscu parkingu ma miejsce jakiekolwiek zdarzenie o charakterze szkody, jest ono rozpatrywane jak poza droga publiczna, czyli mowiac prosciej policja nic nie robi w tej kwestii
tylko chce tu wyraznie zaakcentowac - kolizja, stluczka, nie wypadek(o tym za chwile)
podobnie jesli np wybija nam szybe, ukradna radio, mozemy tylko sadzic sie z ludzmi odpowiedzialnymi za bezpieczenstwo na parkingu, bo ma byc tam BEZPIECZNIE, i czy zrobia to przy pomocy 100 kamer, czy 1 pana henia z grupa inwalidzka to nie istotne
w przypadku jakiegokolwiek blednego oznakowania, za waskich pasow, czy czego kolwiek innego, rowniez sadzimy sie tylko i wylacznie z wlascicielem
zazwyczaj jest tak, ze przed parkingiem wisi tabliczka ze obowiazuja przepisy RD, ale jesli wlasciciel bedzie chcial ze Ci co maja truskawki na znaku maja pierwszenstwo i jezdzi sie po lewej stronie, ma do tego pelne prawo..
teraz o wypadkach: w przypadku jakiegokolwiek wypadku, gdzie sa osoby poszkodowane, ranne badz zabite, poniewaz jest to przestepstwo to policja ma pelne prawa na parkingu, podobnie z alkoholem (podejrzenie popelnienia przestepstwa)
wiec policja moze sprawdzic nasza trzezwosc, ale jesli jestesmy trzezwi, nie moze nam nic zrobic, ale..
wczesniej poruszany stan techniczny pojazdu..
moze byc sprawdzony w kazdej chwili, poniewaz, przepisowo pojazd ma byc SPRAWNY, wiec musi miec kierunkowskazy, swiatla etc etc..
reasumujac w 2 zdaniach:
gdy slizgamy sie na parkingu policja NIE MOZE nam wlepic zadnego mandatu za to co robimy, jesli tylko pojazd jest sprawny a my trzezwi to mozemy robic sobie tam co chcemy..
nie wazne czy na parkingu jest milion samochodow czy zaden, nie ma prawa na wlepic zadnego mandatu, wiec wszyscy ktorzy dostali mandat w taki sposob, mowiac szczerze, dali sobie wcisnac mandat i tyle...
jesli macie jakiekolwiek pytania, walcie smialo, chetnie sie dowiem i odpowiem, daleko nie mam |
nie bede sie rozpisywał
jeszcze raz
ZA PRZEGAZOWANIE AUTA MOZESZ DOSTAC MANDAT (nie wazne czy to tu czy to tam i kiedy)
JEST TO URZYWANIE POJAZDU W SPOSOB ZAGRAZAJACY SRODOWISKU NATURALNEMU
np.150zł (WIEM BO ROK TEMU TOMEK DOSTAł TAKI)
piszcie co chcecie jak beda wam chcieli wlepis mandat to i tak wam wlepia bo zawsze cos sie znajdzie.
u siebie na podworku? jesli jest ktos co mysli ze u siebie moze robic wszystko to jest w błedzie. (rozpal ognisko z opon a sie przekonasz )
jestem za tym aby z "władzą" sie nie kłucić i nie madralowac tylko grzecznie to załatwic.
zreszta jak sie h.u....e trafia to juz .........
emaloo - 2007-01-30, 15:42
I wróciliśmy do punktu wyjścia...
Czyli wszystko zależy od tego "na kogo trafisz" i chyba nie sposób się z tym niezgodzić
P.s. W zeszły weekend ćwiczyliśmy z kumplem na parkingu, śnieżek sobie padał po ok 30 minutach zjechały jeszcze dwa auta (oba z napędem na przód ), policja wjechała na parking zrobiła kółko i odjechała...
pozdr.
center - 2007-01-30, 19:13
| Mariusz napisa/a: |
... bo do wystawienia mandatu karnego kredytowanego za "stwarzanie zagrożenia w ruchu drogowym"..
|
a gdzie tu stwarzanie zagrozenia w ruchu drogowym jest?
uciekaja ludzie, musza sie rozbiegac? osoba wieziona jest zagrozona?
to juz jest przypisywanie w stylu: dajcie nam czlowieka a my znajdziemy na niego §...
a jesli zawracam na parkingu??
a zreszta moze z tej strony:
pokaz mi przepis ktory zabrania mi wprowadzania pojazdu w poslizg, kontrolowany czy tez nie..
a jesli ma byc to przepis o obowiazku panowania nad pojazdem to ja panuje nad pojazdem i w takiej i w takiej sytuacji, wiec przepis w plecy...
Mariusz - 2007-01-30, 22:10
| Pawel735 napisa/a: | | Ale za co może ten mandat wystawić - brak przeglądu, jazda po pijaku, niesprawny pojazd to owszem ale czy właśnie za kręcenie bączków?.Pozatym logicznie rozumując to jeśli na parkingu jesteś sam to niby komu stwarzamy to zagrożenie ? |
Zły stan ogumienia (stan bieżnika) jeśli chodzi o stronę techniczną Tutaj raczej nie polecam się zagłębiać, bo jak policjant będzie chciał to coś znajdzie.
A pojęcie:"Stwarzanie zagrożenia w ruchu drogowym" odnosi się do np: zajęcia sąsiedniego pasa, zajęcie ich obu, poza tym łatwe wytłumaczenie to:"Niespodziewanie wyjeżdżający samochód w Pana stronę ... "
| Gepard napisa/a: | | W takichj przypadkach jak parkingi wieczorem czy inne placyki policja powinna byc obecna i kontrolowac sytuacaje aby nie doszlo do zagrozenia a nie z gory zakladac ze taka nauka jest grozna....... |
Jestem za, tylko który właściciel parkingu supermarketu pozwoli na takie zabawy ? Raczej żaden Chyba, że zrobi mu to jakąś reklamę
Ale macie do dyspozycji też inne miejscówki, chociażby coś wynająć ... no, a potem zapytać naczelnika Sekcji Ruchu Drogowego czy samego Komendanta jednostki na terenie której znajdować się będzie miejsce spotkania czy poprowadziliby cały konkurs czy jak to sobie tam nazwiecie
| center napisa/a: | a zreszta moze z tej strony:
pokaz mi przepis ktory zabrania mi wprowadzania pojazdu w poslizg, kontrolowany czy tez nie..
a jesli ma byc to przepis o obowiazku panowania nad pojazdem to ja panuje nad pojazdem i w takiej i w takiej sytuacji, wiec przepis w plecy... |
Bramki samobójcze strzelasz ? Dobrze wiesz jak jest ... kiedy się da kombinować, kiedy się nie da
MARAS - 2007-03-17, 18:23
| urbi napisa/a: | , nie zaklocasz ciszy nocnej,.... no napewno jak palisz kapcia to jest cicho i nie zakłucasz ciszy
stwarzanie zagrozenia w ruchu - mandacik karny w wysokosci 500 zl i 5 pkt karnych - czy przyjmuje pan mandat czy sprawa idzie do sadu ? (i tu sie mowi "pocalujta wujta w ujta" |
Ja i kumpel jeżdżac bokami po rondzie - ganialiśmy się w kółko dostaliśmy za stwarzanie zagrożenia w ruchu drogowym i chałasowanie skarżyli się policji i wezwali na interwencje z bloku 100m dalej po 200złociszy na łeb ,
było po 23 w nocy nikogo na drodze kilku jego kolegów gapiów na parkingu zero samochodów tylko nie zauważyliśmy w porę radiowozu przez dym i nie słyszeliśmy hasła kolegów do odwrotu...
Tommec - 2007-03-18, 02:30
| MARAS napisa/a: | tylko nie zauważyliśmy w porę radiowozu przez dym |
Ha. I pewnie przeciwmgłowe nie były włączone
|
|