| |
BEEMKA - KLUB BEEMKA KLUB |
 |
TECHNICZNE - i dalej nie odpala e36 320i
koral - 2007-02-12, 19:47 Temat postu: i dalej nie odpala e36 320i wiatm 320i M50
wymieniłem czujnik temperatury i h... dalej to samo czyli niepotrzebnie wydałem 85zł i stary będe mógł sprzedać
macie jakieś pomysły co może byc jak cipła bez problemu jak postoi za cholere nie można odpalic za 50 razem załapie ale bardzo trudno , dodam że chyba ssanie dzieła bo jak zapali to chodzi na ssaniu dodając gazu sie dusi i wchdzi na obroty i jak tak sobie chodzi na wolnych aż do momentu wyłączenia sie ssaania zgasze ją i zapala bez problemu a jesli ssanie jeszcze sie nie wyłączy a ją zgasze to dalej sa problemy z odpaleniem co jest moze macie jakies pomysły?
Vindevil - 2007-02-12, 20:08
Wtryskiwacz rozruchowy ma przerwę lub jest uszkodzony. Piszesz że jak jest zimny i odpali to się dusi dodając gazu więc właśnie to może oznaczać uszkodzenie tego wtryskiwacza.
ojciec - 2007-02-12, 20:17
Miałem kiedys podobny przebój z sondą lambda, która wskazywała cały czas uboga dawkę mieszanki i jak było chłodno to nie chciał chodzić i musiałem go trzymać ciągle na gazie, a po rozgrzaniu jako tako, a kiedy przyszedł duży mróz to już za żadne skarby nie chciał chodzić.
Z sondami już wiele razy miałem problem, ale w ten sposób tylko raz mi padła, że były takie objawy.
frantic - 2007-02-13, 00:11
też obstawiam wtryskiwacz rozruchowy, identyczne objawy miał kumpel i u niego to było trąfem
bmwm - 2007-02-13, 00:28
na probe zacisni wezyk paliwa odplywowy z listwy
ten co nadmiar paliwa wraca do baku
scisni tak zeby paliwo nie odplywalo
zobacz wtedy
trzymaj tak na nagrzanym silnik i nim pogazuj
jak bedzie ok
to w gre wchodzi sonda,przeplywka(czujnik temp w niej)
zawor na listwie paliwa, zawor wolnych obrotow(to malo prawdopodobne)
koral - 2007-02-13, 08:47
a gdzie jest ten wtryskiwacz rozruchowy co to jest
casus maximus - 2007-02-13, 11:46
ja stawiam na zawór ciśnienia paliwa.
mialem takie objawy w m20b20: rano zapalal odrazy ale po chwili gasl ( wypalilo sie chyba to paliwo co bylo w silniku ), potem juz bylo tylko piłowanie aby zaskoczyl ( wtedy musial naciagnac paliwa z baku poniewaz cale splynelo). jak juz odpalil moglem go gasic i odpalac do woli. niestety wystarczylo ze postal godzine i juz byl problem.
-bodziu- - 2007-02-13, 22:03
miałem takie same objawy jak kolega wyżej tyle że mi pękł wężyk łaczący pompe paliwa z tym drugim co wychodzi z baku. Paliwo wyciekało nie chciał odpalać po postoju jak również przy wkiększym deptaniu troche przerywało.
|
|