| |
BEEMKA - KLUB BEEMKA KLUB |
 |
TECHNICZNE - wydech
puz - 2007-02-18, 20:03 Temat postu: wydech z racji tego, ze musze zmontowac nowy wydech do kolejnej metamorfozy mojego auta a 3 tys u profesjonalisty to deczko duzo chcialem dowiedziec sie kliku rzeczy. rozmawialem juz z klikoma specami i kazdy ma inna koncepcje na wydech jedni preferuja Xpipe, dzieki ktoremu mozna uzyskac niezly moment. inni twierdza ze lepiej zastosowac podwojny wydech od poczatku do konca. Kolega skotniol oswiecil mnie dzis jeszcze patentem zapozyczonym od supersprinta czyli uklad dwoch rur łaczacych sie w jedna wieksza rozchodzacych sie tuz przed koncowym tlumikiem. moze macie jakies doswiadczenie w tej materii co jest lepsze co warto zastosowac i ajk to zbudowac zeby dalo najlepszy efekt silnik to M52B28
kamil.k - 2007-02-18, 20:43
http://www.grabowski.com.pl/uklady_wydechowe.htm
według tego co jest tam napisane na tej stronie to jesli polaczysz rury na koncu w jedna to przesuniesz wartosc max momentu w dół .
SmasherE30 - 2007-02-19, 01:07
X pipe to takie stworzenie dzięki któremu możesz w podwójnym układzie wydechowym wygenerować jeszcze nedno odbicie fali stojącej. Miejsce jego umiejscowienia w układzie liczysz tak jak dla 1 lub ew.2 odbicia fali, to tak jakby przedłużenie baranka. BTW. Baranek bez współotwarcia zaworów (lub z minimalnym jak w 90% cywilów) da Ci tyle co nic, trochę uporzadkuje gazy. Podwójny układ wydechowy z racji większej pojemności powinien dawać lepszy dół ... ja bym tego nie zmieniał ... policzył tylko gdzie wstawić Xpipe'a i go wstawił, a reszta zależnie od głośności z zachowaniem fabrycznej pojemności układu raczej z naciskiem na jeden duży tłumik końcowy komorowy.
Nie jestem przekonany do stosowania przelotowego układu w silniku wolnossącym i to jeszcze o charakterystyce niskoobrotowej jak M52B28.
W sumie równie dobrze możesz się poradzić jakiś lepszych tunerów ... może Maćka Grabowskiego ... on ci to policzy i omówi, a Ty ulepisz sobie wg. wskazań samemu.
Podsumowując ... jeśli nic nie zmieniasz w silniku to układ wydechowy pozostaw seryjny ... możesz go ew. odelżyć, pozbawić niedokładności, zwężeń, katalizatora i innych "ekoograniczników". CHYBA ŻE chcesz KONIECZNIE zmienić przebieg krzywej momentu, ale jeśli tak to zrobiłbym trójpak czyli nowe nastawy wałków i do nich nowy dolot i nowy wydech, oczywiście wszystko z góry zaplanowane i obliczone. Ja bym nic nie zmieniał ... zbierałbym na Mpowera
Pozdro
kamil.k - 2007-02-19, 08:17
SmasherE30 nawet grabowski pisze zeby dla pierwszego odbicia nie liczyc bo wydech wyjdzie dwa razy dłuzszy niz auto albo jeszcze wiecej.dla pierwszego liczymy tylko pojemnosc.długosc rur liczymy dla drugiego odbicia.jak mamy długosc rur to liczymy ich pojemnosc i brakujaca pojemnosc umieszczamy w tłumiku
nie wiem jak jest z tym x-pipem dokładnie (poszukam na necie jak wróce) ale kazda przeszkoda w wydechu,zmiana srednicy,nie rowne łaczenie bedzie zrodlem nowej fali
meles - 2007-02-19, 09:17
A co myslicie o katalizatorach sportowych o zwiększonym przepływie, takich 100cpi? Ogólnie nie mam dłubanego silnika, więc w przeciwieństwie do puz'a nie chcę układu sportowego. Chcę tylko zlikwidować niedoskonałości fabrycznego (taka sztuka dla sztuki). Myślałem o wstawieniu dwóch katalizatorów (100cpi) w miejsce fabrycznego, zlikwidowanie przewężenia pod tylną belką, dwie rury 50x1,5 (fabryczne 47x1,5). Trochę chcę się jeszcze pobawić z żeliwnymi kolektorami wyd. i to w sumie wszystko. Nie wiem tylko jaki tłumik końcowy zastosować (wiem tylko, że ma byc duży i cichy, żadnych "bass boomerów"). Nie wiem tak dużo na ten temat abym mógł podjąć świadomoą decyzję.
SmasherE30, dlaczego uważasz, że tł. komorowy sprawdzi się lepiej?
Taka ciekawostka... Przednia część wydechu (downpipe i katalizator z tł. środkowym produkcji HJS) ma rury 47x,15 natomiast końcowy tłumik (jakiś Polmostrów ) ma 45x1,2. Ciekaw jestem czy bardzo to wpływa na zachowanie układu?
Tą stronę Grabowskiego czytam średnio raz na tydzień, ale jakoś mało mi w głowie zostaje. Chciałbym wiedzieć więcej o teorii, która kryje się za tymi wzorami. Wiem, że była kiedyś książka o układach wydechowych po Polsku, ale jej dostanie teraz graniczy z cudem. Ma ktoś może jakies materiały na ten temat? Bardzo byłbym wdzięczny.
Sorry puz, nie chcę Ci podebrać wątku, ale nie widzę zasadności tworzenia nowego tematu.
Piotr_1 - 2007-02-19, 13:00
Zgadzam się ze Smasherem. Bez nowego kolektora dolotowego nie ma co robić przelotówki. Nie wykorzystasz przez to nisko położonego momentu, a przy wysokich obrotach nie będziesz miał czego wykorzystać. Ale jest ratunek, możesz zrobić przelotówkę z dużym przewężeniem w jakimś miejscu. Mogą to być po prostu mocno spłaszczone rury. Wtedy pewnie będziesz mógł odzyskać "niski moment" dzięki zwiększeniu ciśnienia. A jak już przerobisz silnik na "moc", to wywalisz to zwężenie.
Co do układu rur, to ja uważam że najbezpieczniejszy jest podwóny wydech całkowicie do końca. Czyli 3w1 + 3w1 na całej długości. Pozwoli Ci to uniknąć jakichś niepewnych obliczeń i konfliktów i nakładania się jakichś dziwnych fal na siebie. Oraz uniknąć kontrowersyjnych rozwiązań typu x pipe które mogą więcej zaszkodzić jak dać przy złym projekcie.
Z moich własnych przemyśleń i rysunków wywnioskowałem że każda rura z kolektora do momentu łączenia się z inną rurą musi mieć taką samą długość. Czyli na przykład jeżeli dajesz cały wydech w jednej rurze czyli 6w1, to na przykład bierzesz na barany 6 rur jednakowej długości 50cm.
Jeżeli chcesz wziąć wariant 3w1 + 3w1 i potem jeszcze dalej połączyć dwie rury w jedną do pojedynczego tłumika, to długość tych podwójnych rur od momentu łączenia się baranów do momentu połączenia w ostateczną rurę musi być również taka sama. Czyli pełna symetria i nic nie trzeba liczyć. Wszystkie cykle idą po kolei i łączą się w kolejkach. Nie trzeba liczyć żadnych długości. Długości są dowolne.
kamil.k - 2007-02-19, 13:38
meles chodzi ci pewnie o ksiażke Czesława Kordzinskiego "układy wylotowe silników szybkobieżnych" czy jakos tak. jesli nie wiele rozumiesz ze strony Grabowskiego to nie wiem czy cos zakumasz z tej ksiażki.według mnie autor tej strony najprosciej jak tylko sie dalo wytłumaczył jak dziaąła wydech i jak go sie liczy
Piotr_1 nie wiem czy czytałes strone Grabowskiego
| Cytat: | | Dlatego do silników z krótkimi czasami rozrządu ( większość silników seryjnych ), konstruuje się układy wydechowe działające wyłącznie dynamicznie. Oczywiście należy je obliczać tak, jak dla działania falowego, ale z wyników obliczeń brać pod uwagę i stosować jedynie obliczoną średnicę rur, pojemność całkowitą i średnicę wylotu spalin do atmosfery. Natomiast długości rur kolektora wydechowego mogą być znacznie krótsze od obliczonych i nie muszą mieć równej długości. |
Piotr_1 - 2007-02-19, 15:00
Są osoby, na które słowo "liczenie" oddziałuje dość sugestywnie i brzmi naprawdę profesjonalnie Taki policzony wydech to + 5 koni z każdej rurki i 0,5 konia z każdego spawu jak nic Najpierw się myśli, a potem się ew liczy. Kiedyś może i czytałem taką stronę, ale czasami te policzone całki okołorezonansowe pachną mi magnetyzerami trzeciej generacji hyhyhy. Zawsze byłem zwolennikiem eksperymentów a nie liczenia Na laboratoriach zawsze tym co wytrwale i mądrze liczyli nie zgadzało się z wynikami rzeczywistych badań, natomiast u mnie zawsze coś wybuchało albo spalało się w ferworze ciekawych eksperymentów (koledzy potem nie chcieli ze mną siedzieć na stanowisku) Ale teraz przynajmniej potrafię być bardziej przewidujący i wiem, że ci co mówią o "policzeniu czegoś" przeważnie sciemniają bo są lamusami do potęgi. Jaki sens ma liczenie średnicy rur skoro widać jaką mają fabryczne zastosowane przez producenta i widać jaki to daje wynik? Do pewnych modyfikacji można stosować analogie i podpatrywać lepszych. Policzyć jakieś proporcje. A może jest gotowe równanie grabowskiego na obliczenie całego silnika co???
SmasherE30 - 2007-02-19, 15:35
| kamil.k napisa/a: | | nie wiem jak jest z tym x-pipem dokładnie (poszukam na necie jak wróce) ale kazda przeszkoda w wydechu,zmiana srednicy,nie rowne łaczenie bedzie zrodlem nowej fali |
no właśnie od tego jest X pipe,żeby jak najmniejszym kosztem dać źródło kolejnego odbicia ... łapiesz?
Tłumik komorowy to najprostszy sposób na to, żeby "dół" nie spi****lił.
Piotr_1
Nic w układzie wydechowym nie jest dowolne i nie ma prawa być aby miało to ręce i nogi, dlatego pisze że jak nie wiesz jak się za to zabrac i jakie zmiany wprowadzić to nic nie zmieniaj.
Kolektor dolotowy nie ma NIC wspólnego z kolektorem wydechowym i całym układem wydechowym. Aby obliczyć kolek dolotowy potrzebujesz danych o wałku i glowicy ... wydech to odrębna kwestia
Owszem można wykonać przelotowy wydech ze zwęzaniem na końcu, ale ja się na tym nie znam i nie polecam tego rozwiązania, szczególnie na ulicę i szczegónie w "niemodzonej" jednostce o niskoobrotowym charakterze jak M52B28...
Co do zawartoci postu powyżej ... Piotrku ... serio ... NIC NA PAŁE ... jedynie dobra opcją jest podpatrywanie i zżynanie patentów najlepszych tunerów... lub tym którzyt kombinowali i osiągneli konkretny efekt...
Pozdro
kamil.k - 2007-02-19, 19:44
| Piotr_1 napisa/a: | Są osoby, na które słowo "liczenie" oddziałuje dość sugestywnie i brzmi naprawdę profesjonalnie Taki policzony wydech to + 5 koni z każdej rurki i 0,5 konia z każdego spawu jak nic Najpierw się myśli, a potem się ew liczy. Kiedyś może i czytałem taką stronę, ale czasami te policzone całki okołorezonansowe pachną mi magnetyzerami trzeciej generacji hyhyhy. Zawsze byłem zwolennikiem eksperymentów a nie liczenia Na laboratoriach zawsze tym co wytrwale i mądrze liczyli nie zgadzało się z wynikami rzeczywistych badań, natomiast u mnie zawsze coś wybuchało albo spalało się w ferworze ciekawych eksperymentów (koledzy potem nie chcieli ze mną siedzieć na stanowisku) Ale teraz przynajmniej potrafię być bardziej przewidujący i wiem, że ci co mówią o "policzeniu czegoś" przeważnie sciemniają bo są lamusami do potęgi. Jaki sens ma liczenie średnicy rur skoro widać jaką mają fabryczne zastosowane przez producenta i widać jaki to daje wynik? Do pewnych modyfikacji można stosować analogie i podpatrywać lepszych. Policzyć jakieś proporcje. A może jest gotowe równanie grabowskiego na obliczenie całego silnika co??? |
wzory z całkami powstaja własnie w wyniku szeregu przeprowadzanych badan,pomiarów.robi sie pewne założenie i zmienia sie okreslone parametry i przeprowadza doswiadczenia i widac jakie zmiany na co maja wpływ.
skoro fabryka zrobiła(policzyła) taka a nie inna srednice rur to pewnie i cały wydech jest super ok i nie masz co sobie nim zawracac głowy i nie potrzebnie cos liczyc
Do pewnych modyfikacji można stosować analogie i podpatrywać lepszych ale tylko ze wtedy sami do konca nie wiemy o co chodzi z tymi zmianami,jak to wszystko działa i dlaczego ten ktos z kogo chcemy skopiowac zrobił tak a nie inaczej.a moze on zrobil dwie modyfikacje a my wiemy tylko o jednej ? i tylko obie razem daja jakis efekt
jak nie ma mozliwosci znalezienia zadnych informacji jak cos zrobic,policzyc to nie ma innego wyjscia i trzeba samemu eksperymentowac i ale przy czyms takim tez trzeba posiadac jakas wiedze zeby zauwazyc co przynosza nasze zmiany jak je wykorzystac
ojciec - 2007-02-19, 20:09
Sorki, że się podłączam pod temat, ale też jestem w trakcie zmiany wydechu w E36 M50 B25 i chciałbym usłyszeć wasze opinie na ten temat.
Kupiłem barany z M3 3.0 oraz całą środkową część z katalizatorami i tłumikiem środkowym.
Oryginalny pozostanie jedynie tłumik końcowy, do którego muszę wspawać rury doprowadzające o większej średnicy, gdyż wydech z M3 ma 2".
Znam juz większość teorii na ten temat, ale chciałbym usłyszeć wasze opinie, czy to coś zmieni, oczywiście na korzyść. Nie wierzę, że montowano to tylko aby montować. Z góry dodam, że nie liczę na wielkie zmiany w silniku wolnoobrotowym, ale chciałbym uzyskać troszeczkę lepsze wkręcanie się od niższych obrotów.
Wcześniej rozmawałem z Firmą, która zaproponowała mi zmianę całego układu wydechowego za 2500zł, ale myślę, iż inżynierowie BMW lepiej rozwiązali kwestię wydechu.
Piotr_1 - 2007-02-19, 20:20
Sam mod wydechu w BMW prawie nic nie daje. Nie warto wydawać tyle pieniędzy w ciemno. Jak ma coś teraz z tego być, to musisz zobaczyć do ilu kręci się prawdziwy mpower i zastanowić się co jeszcze przerobić w silniku aby się doładował min. z 40 kuni i komu dać do zrobienia żeby stworzył nową mapę.
ojciec - 2007-02-19, 20:49
Dobra, dobra. Prawdziwy M Power kręci się o wiele więcej i bez tego wydechu dlatego porównanie nie będzie zbyt dobre.
Dane tunerów mówią, że dobrze dobrany wydech w większym lub mniejszym stopniu, ale jednak poprawi pracę silnika.
We wcześniejszym poście nie napisałem, że planuję dodatkowo zmienić mapę i dolot.
Zmiany te traktuję jako delikatne modyfikacje, rozwiązania teoretyczne, temat dyskusji, gdyż do prawdziwej zmiany potrzebny jest, prawdziwy swap, czyli M-Power 3.2 w co się na razie nie bawię, przynajmniej w tej budzie.
Piotr_1 - 2007-02-19, 21:45
No ale mi chodzi o to że ten wydech jest dobrany pod dużą ilość spalin przy wysokich obrotach i z takim doładowaniem atmosferycznym, że w cylindry wchodzi więcej powietrza niż to wynika z ich objętości (przedłużony czas napełniania i jakieś dziwne doładowanie w mpowerze???)
ojciec - 2007-02-19, 21:57
Pewnie i masz rację, ale myśle, że moja łupinka przy kilku dodatkowych zmianach o 0,0000000000001 sekundy pójdzie lepiej, a to już coś.
Piotr_1 - 2007-02-19, 22:05
No to chociaż jakieś wałeczki do tego i chociaż czip na wyższe obroty . Mam ten sam problem, bo mam teraz barany hartge, przelotowy wydech, auto może spina się trochę lepiej ale trzeba zapodać więcej sportu w silniku żeby wydech coś więcej dał
ojciec - 2007-02-19, 22:57
Samochód oddaję w tym tygodniu do swojego mechanika, który ma zacząć od szlifu zaworów, wymiany gumek, splanowaniu głowicy, założeniu cieńkiej uszczelki no i cały wydech z M3.
W tym czasie zamawiam chipa.
Po takiej regeneracji gorzej raczj nie będzie, a co zrobi się na plus to będzie cieszyć.
Pozdrowionka.
Już niedługo zobaczymy.
Mam nadzieję, że do tego czasu trafię kumulację w Dużego Lotka i wszyscy będziecie mogli do mnie przyjechac na pomiary.
puz - 2007-02-20, 13:29
no to dla potomnych info, ktore udalo mi sie uzyskac. M52B28 to bardzo specyficzny silnik jego uklad dolotowy jak i wydechowy jest mocno zdlawiony (srednica rurek ø 45 w M52 a w M50 ø 50 natomiast kolektor dolotowy max.średnice dla M52 to
45mm x 23mm dla M50 to 55mm x 25mm) dzieki temu ładny moment pojawia sie dość nisko. zatem nie nalezy go odtykac bo zrobimy sobie ała w postaci zamulacza
Łukasz - 2007-02-20, 13:39
a gdybyś w tej sytuacji poszedł na 45 x 2 po całości, w środku połączone komorowym , a w końcu schodzące się w jeden tłumik końcowy?
puz - 2007-02-20, 17:41
| Łukasz napisa/a: | | a gdybyś w tej sytuacji poszedł na 45 x 2 po całości, w środku połączone komorowym , a w końcu schodzące się w jeden tłumik końcowy? |
udalo mi sie kupic caly wydech hartge od e30 wlasnie na 45 zobacze co z tego bedzie najwyzej sprzedam ja nie bedzie to gralo poszperalem i wszyscy rezygnuja z tego ukladu o ktorym piszesz najlepszym rozwiazaniem byloby wsadzenie wydechu od M3 z baranami spory przyrost ale narazie brak takowego a jak jest to cena buhahah wrrrrrrrrrrr za te same pieniadze zrobia mi w MG nierdzewe
Łukasz - 2007-02-21, 09:09
daj znać jak założysz. co z tego wyszło.
kamil.k - 2007-02-21, 20:38
panowie jak chcecie miec duzy moment przy niskich obrotach to proponuje dizelka
niewiem czy samym wydechem mozna az tak bardzo popsuc doł w silniku który ma prawie 3 litry pojemnosci.słaby dół moze byc wynikiem mocnej góry i to tylko takie odczucie ze dół jest słaby
Piotr_1 - 2007-02-21, 21:28
Gdzie dwóch Polaków tam 3 zdania.
Łukasz - 2007-02-22, 09:03
| kamil.k napisa/a: | panowie jak chcecie miec duzy moment przy niskich obrotach to proponuje dizelka
niewiem czy samym wydechem mozna az tak bardzo popsuc doł w silniku który ma prawie 3 litry pojemnosci.słaby dół moze byc wynikiem mocnej góry i to tylko takie odczucie ze dół jest słaby |
w sumie racja kamil, nie po to ma się benzynę....Ja osobiście wolę benzyniaka, bo pasuje mi ten rozkład mocy, dosc równomierny, diesla jakos nie czuję - przy 2 tys kop, a przy 4 baj, baj....i jak tym normalnie jeździć? nie mówię o wyjatkach typu buni....
puz - 2007-02-22, 10:29
| Łukasz napisa/a: | | kamil.k napisa/a: | panowie jak chcecie miec duzy moment przy niskich obrotach to proponuje dizelka
niewiem czy samym wydechem mozna az tak bardzo popsuc doł w silniku który ma prawie 3 litry pojemnosci.słaby dół moze byc wynikiem mocnej góry i to tylko takie odczucie ze dół jest słaby |
w sumie racja kamil, nie po to ma się benzynę....Ja osobiście wolę benzyniaka, bo pasuje mi ten rozkład mocy, dosc równomierny, diesla jakos nie czuję - przy 2 tys kop, a przy 4 baj, baj....i jak tym normalnie jeździć? nie mówię o wyjatkach typu buni.... |
tylko popatrzcie na wykresy 328i to silnik niskoobrotowy łapie max moment stosunkowo nisko co moim zdaniem jest fajne czytalem sporo na temat tego silnika i wiem ze zlym wydech a nawet wycieciem samych katalizatorów mozna stracic sporo kobylek!!! tak poza tym po kie mi mocna gora ile ray krecisz auto pod 7 tys lepiej jak auto idzie ładnie z dolu co do diesla gdybym mial zbedne 25 tys to pewnie bym sie porwal na to jak buni
Norbi - 2007-02-22, 11:41
Ja mam 325i 87r i załozony wydech z kolektorem Hartge, bez tłumika środkowego (rury) i koncowy w standardzie tylkokoncówka Hartge. Wczesniej był oryginal.
Zmiany jakie odczuwam to polepszył sie znacznie dól (ciągnie juz od 3000) ale nie ma góry!
Jezdzi sie tym troche jak dieslem.
Dzwiek moze i fjany ale tylko w zakresie od 2000 - 4000 potem to juz dziwek nei jest za przyjemny.
Mam zamiar wstawic tłumik środkowy od 323 E30.
Co otym sądzicie?
Piotr_1 - 2007-02-22, 11:46
Norbi, ja mam identycznie jak Ty Barany hartge, przelot na dwóch rurach, serię tłumik końcowy tylko że końcówka AC Schnitzer. I właśnie niskie obroty są normalne, a powyżej 4000 zaczyna zapier..... jak rakieta i robi się niezły hałas. Myślę że masz co nie tak z silnikiem
Norbi - 2007-02-22, 12:04
Hmmm TYlko co? kompresja wporzadku równiutka. A moze to wina gumy do kolektora ssacego która jest zaklejona tasma (Juz ja zamówiłem ale niemam kiedy odebrac)
Swiece nowe.
Co to moze byc?
Myslem ze moze ten tłumik?
Łukasz - 2007-02-22, 12:10
nienormalne, u mnie przy baranach Hartge i przy pełnym przelocie 2x45mm i końcowym wielkim komorowym szedł od 2500 już, a przy 4500 dostawał wścieku i ciągnął aż do 6300. fakt, że silnik lekko modified.
urbi - 2007-02-24, 00:28
hehe ... a w takim m20b27 z czapka od b25 (dol od super ety) mam przez cala dlugosc rure, na koncu jest sebring, kolektor narazie seria - czy wlozenie srodkowego porawi cos pozatym ze przestanie sie drzec ? (dodam w planach jest baran) ...
Norbi - 2007-02-26, 15:18
Pytanie: Czy środkowy tłumik od 323i E30 bedzie pasował do 325i E30 87r. Chodzi mi o sredniće rur
daniello - 2007-02-26, 17:50
tez bym chcial wyzucic kata ale sie boje ze bedzie gorzej chodzil i duzo palil myslalem o strumienicy na dwie rury albo srodek od 323 co sadzicie pozdro
przem - 2007-02-26, 20:41
a tak w temacie wydechu, gdzie mogl bym sprawdzic albo kto moze mi powiedziec czy moja niunia powinna miec katalizator? jak sparwdzalem to przekaznika do grzania sondy labda nie mam (gniazda dla niego tez:P), data produkcji 05.06.1986 i komp o numerze 0 261 200 081, a katalizator jest. tylko czy powinien tam byc czy to inicjatywa niemca ktory rowniez zalozyl "ten komputerek" z zaworem dodatkowego powietrza do redukcji emisji zanieczyszczen (bodaj hjs ?)
kamil.k - 2007-02-26, 21:44
| Norbi napisa/a: | | Pytanie: Czy środkowy tłumik od 323i E30 bedzie pasował do 325i E30 87r. Chodzi mi o sredniće rur |
bedzie pasowac poszukaj na forum bo juz był temat o tych tłumikach od 323i
przem twoje 325i wyjezdzajac z fabryki nie mialo kata i został on dołożony w niemcach razem z tym komputerkiem.buni tez miał takie cos u siebie jak mial jeszcze 325i i chyba to wywalił
Norbi - 2007-02-28, 15:04
Z tego co sie dowiedzialem to srednica rur w 325i to 51mm a w 323 - 42mm wiec juz sam nie wiem czy bedzie pasowal Fotka ponizej
TŁUMIK
Jancza - 2009-03-19, 15:23
| puz napisa/a: | | Łukasz napisa/a: | | kamil.k napisa/a: | panowie jak chcecie miec duzy moment przy niskich obrotach to proponuje dizelka
niewiem czy samym wydechem mozna az tak bardzo popsuc doł w silniku który ma prawie 3 litry pojemnosci.słaby dół moze byc wynikiem mocnej góry i to tylko takie odczucie ze dół jest słaby |
w sumie racja kamil, nie po to ma się benzynę....Ja osobiście wolę benzyniaka, bo pasuje mi ten rozkład mocy, dosc równomierny, diesla jakos nie czuję - przy 2 tys kop, a przy 4 baj, baj....i jak tym normalnie jeździć? nie mówię o wyjatkach typu buni.... |
tylko popatrzcie na wykresy 328i to silnik niskoobrotowy łapie max moment stosunkowo nisko co moim zdaniem jest fajne czytalem sporo na temat tego silnika i wiem ze zlym wydech a nawet wycieciem samych katalizatorów mozna stracic sporo kobylek!!! tak poza tym po kie mi mocna gora ile ray krecisz auto pod 7 tys lepiej jak auto idzie ładnie z dolu co do diesla gdybym mial zbedne 25 tys to pewnie bym sie porwal na to jak buni |
Temat stary ale ostatnio troche o tym czytam (bo moj wydech ewidentnie jest skopany i szukam co zrobic zeby nie zaszkodzic a o to latwo!! i mysle ze dla potomnych warto to wkleic, PUZ ma racje z tym co napisal na temat silnika 2.8 to silnik zdlawiony na wejsciu i wyjsciu co daje mu dobry moment w niskich obrotach i grzebanie w wydechu moze sporo zmienic.
Znalazlem na fajnej stronce artykul (ZAKLADAM ZE DANE SA PRAWIDLOWE)- przetlumaczylem go sobie bo znam angielski
Budowa ukladu wydechowego 325i a poniżej 328i
Jak widac uklad od 328 od poczatku do ostatniego tlumika przebiega na 2 rurach natomiast od 325 2 rury schodza sie w jedna 60mm przed katalizatorem (cos ala zwężka) i rozchodza na dwie rury(w DUZYM skrocie podobno jest teoria mowiaca ze jest to zwiazane z lepszym nagrzewaniem sie sondy lambda a wymogami emisji spalin na zimnym silniku).
Roznica polega na tym ze wydech od 325i przy kolektorze ma 2 x 50mm a 328i 2 x 44.5mm reszte powiedza wam wyliczenia matematyczne powierzchnia rur przed katalizatorem/przed zwezeniem
Wniosek uklad od 325i na wyjsciu z kolektora ma ok 21% wiecej przestrzeni co jest dobre przy osiaganiu wiekszych mocy wraz ze wzrostem obrotow ale kosztem cisnienia ktore ma wplyw na moment obrotowy w dolnym zakresie (pytanie czy zalozenie wydechu od 328i do 325i cos da? CHYBA nic by nie pomogla bo przypuszczam ze jest to polaczane z konstrukcja kolektora dolotowego innego jak wiadomo w 328i - taka moja refleksja ale nie jestem pewien - moze uklad od 328i bylby lepszy przy 325i )
inna sprawa to analiza zwezenia ktore jest w wydechu 325i a w 328i sa 2 x 44.5mm
W tym miejscu wyglada to tak
Wniosek analiza zwezenia w ukladzie 325i pokazuje ze uklad od 328i ma 9% wiecej przestrzeni w tym miejscu co gra na jego korzysc w momencie gdy auto wkreca sie na obroty (latwiejszy przeplyw spalin)
Odnosnie ostatniego tlumika to przy jego zmianie nalezy sie kierowac zasada nie zmniejszania srednic rur wejscia do tlumika bo to moze zaszkodzic
Mam nadzieje ze nic nie zj**alem, jestem w pracy wiec na szybkiego pisalem a na wnioski z roznic ukladu 325i vs 328i nie mam czasu moze ktos za mnie jakies wnioski wyciagnie?
[ Dodano: 2009-03-19, 19:20 ]
ZAZNACZAM ZE NIE MIERZYLEM RUR I NIE WIEM JAKIE MAJA SREDNICE PRZY KOLEKTORZE A PISZE O TYM BO JAK WIADOMO TE WERSJE AMERYKANSKIE TO BYWALY DZIWNE CZASAMI SLABSZE WIEC NIE WSZYSTKO MUSI BYC TAKIE SAME
|
|