| |
BEEMKA - KLUB BEEMKA KLUB |
 |
OFFTOPIC MOTORYZACYJNY - Klasyki PRL-u w teście mistrza
marekfl - 2007-04-13, 18:53 Temat postu: Klasyki PRL-u w teście mistrza Siemka
heh tego jeszcze nie było chyba =D polecam ten artykulik naprawde bardzo ciekawy =D
http://www.otomoto.pl/ind...ry=3&artId=7049
Jednak fiat przegrywa z łada obstawiał bym zupełnie inaczej =D
ps. Prowadziłem takiego fiata auto z 74 roku =D kolega kupił bo chciał go odrestaurować =D klimat niesamowity, szczególnie jak sie potem do bieeem wsiada =D hehe kosmos =D ale mowie wam to zawieszenie te fotele bez zagłowków
ehhh chyba to tylko potrafią zrozumieć prawdziwi miłośnicy motoryzacji =D
Pscolka - 2007-04-13, 19:21
Tata Brunera mial łade i moja ciocia tyz, chyba nawet razem kupowali. To byly chyba lata 80-te. Boże co to byl za szczyt lansu przejechac sie tym autem
Pamietam tez jak moja ciocia na poczatku zabrala nas na wycieczke i zgasl jej silnik przed zakretem , no i zamiast skrecic wjechalismy w krzaki po przeciwnej stronie drogi
speed - 2007-04-13, 19:22
Ale piękny ten fiat
Łukasz - 2007-04-13, 19:48
Mój tata miał fiata 125p z silnikiem Poloneza i było to pierwsze auto, które ujeżdżałem - mam sentyment....
Bruner - 2007-04-13, 20:12
Dokladnie jak mowi Pscolka, moj padre mial Lade chyba w latach 88-92 czy cos kolo tego, pierwsza fura ktora jezdzilem Tylko ze to byla 2106, czyli z okraglymi lampami: http://www.lada.nice.cal.pl/index.php?w=2106
Z tego co ojciec mowi to rzeczywiscie to byl duzo lepszy samochod od duzego Fiata, mimo znacznego pokrewienstwa. Lepsze przyspieszenie, lepsze prowadzenie (chociaz lada miala dosc "wesoly" tyl i lubila zatanczyc). No i jednak lepsza jakosc wykonania i trwalosc.
Z tym ogrzewaniem to maja racje, rzeczywiscie tak wydajnego ogrzewania jak w Ladzie nie spotkalem w zadnym samochodzie, doslownie maly piecyk. No i to byl samochod dla ktorego nie istnialo pojecie duzego mrozu, nie bylo takiej zimy podczas ktrej by nie odpalil. A w razie gdyby zdechl akumulator Lada miala na wyposazeniu fabrycznym korbe W pasie przednim byl otwor w ktory sie ja wkladalo i musiala odpalic.
Bardzo milo wspominam ten samochod, fajnie sie nim jezdzilo, do tego klimatyczne wnetrze ze stacyjka po lewej stronie kierownicy i deska rozdzielcza z 5 osobnymi okraglymi wskaznikami. Moze na starosc sprawie sobie taka Lade zeby dziecinstwo powspominac
Gniewek89 - 2007-04-13, 20:13
Kurde takiego fiacira z silnikiem bmw 1,8 to chcialbym miec na allegro byl niedawno taki , fajna sprawa
marekfl - 2007-04-13, 20:21
Heh no ja wspominam kazda jazde fiatem kolegi z sentymentem =D e30 jest starym autem ale jak sie przesiada do takiego fiata z poczatku lat 70 to naprawde jest nie ta sama epoka =D ale najbardziej mi sie podoba zawiesznie =D tam nie ma co pukac ani stukac =D plastiki nie trzeszcza =D a tylna kanapa jest po prostu rewelacyjna ze sprezynami =D jak tapczan =D
casus maximus - 2007-04-14, 17:47
a mnie sie najbardziej podobalo we fiatach 125p to ze jak sie powoli jechalo po dziurach to tak fajnie skrzypial. mieliscie tez tak?
fil - 2007-04-14, 21:07
moj ojciec w 77 roku mial zoltego 125p,jego ojciec takiego samego.ponoc pieknie sie oba w tamtych czasach prezentowaly pod blokiem,szczegolnie jak staly obok siebie
ja swoja przygode zaczynalem od lady 2107 1.5l w kolorze jasnoniebieskim z piekna tapicerko ze skayu i kerownica od malucha bo ta zwykla za wielka byla..
starszy moj jeszcze mial biala lade 1.6l,ta starsza ze swiatlami jak e30 .i piekna skorzana kierownica z trzema srebrnymi ramionami(dziurkowanymi),na Nurburgringu popierdzielal nia 170km/h...
marekfl - 2007-04-15, 07:38
hehhe
za 20 lat nasi synowie beda tak pisali o naszych e30 hehehe
... moj ojciec miał kiedyś taka stara beeme e30 hehehehehehehehehe
Ja tam chcial bym mieć swoja e30 zawsze gdzies w garażu na zasłużonym miejscu =D
Pietrek - 2007-04-15, 13:05
Ojciec miał identyczną
| Bruner napisa/a: | | Lepsze przyspieszenie, lepsze prowadzenie (chociaz lada miala dosc "wesoly" tyl i lubila zatanczyc). |
Łada w porównaniu do Fiata miała z tyłu sprężyny a nie resory piórowe na dziórach czasami tył skakał jak ping pong
| Bruner napisa/a: | Z tym ogrzewaniem to maja racje, rzeczywiscie tak wydajnego ogrzewania jak w Ladzie nie spotkalem w zadnym samochodzie, doslownie maly piecyk. No i to byl samochod dla ktorego nie istnialo pojecie duzego mrozu, nie bylo takiej zimy podczas ktrej by nie odpalil. A w razie gdyby zdechl akumulator Lada miala na wyposazeniu fabrycznym korbe W pasie przednim byl otwor w ktory sie ja wkladalo i musiala odpalic. |
Święta prawda w łądzie nigdy nie było zimno, po kilku minutach jazdy już było cieplutko w aucie. Z tym odpalaniem na korbe to było tak że trzeba było najpierw odkręcić rejestracje bo zasłaniała dzióre w zderzaku przez którą wkładało sie korbke
Ojciec czasami tak odpalał to sie wie
marekfl - 2007-04-15, 13:23
heh ja kiedys myślalem że łada i fiat to to samo tylko ze swiatla sobie ktos zmienil =D ale to bylem takim małym brzdącem =D
southOFheaven - 2007-04-15, 13:31
| marekfl napisa/a: | heh ja kiedys myślalem że łada i fiat to to samo tylko ze swiatla sobie ktos zmienil =D ale to bylem takim małym brzdącem =D |
ja tez..oba samochody sa prawie takie same..coz skopiowac i ulepszyc jest latwiej. rosjanie tak zrobili ze swoja lada
marekfl - 2007-04-15, 13:35
| southOFheaven napisa/a: | | marekfl napisa/a: | heh ja kiedys myślalem że łada i fiat to to samo tylko ze swiatla sobie ktos zmienil =D ale to bylem takim małym brzdącem =D |
ja tez..oba samochody sa prawie takie same..coz skopiowac i ulepszyc jest latwiej. rosjanie tak zrobili ze swoja lada |
Heh to mnie pocieszyłeś bo myślałem ze tylko tak mialem a wszyscy na około sie na samochodach znali =D ale sa naprawde identyczne.
Ps a wracajac do łady to CK taki dziaduszek ma taka łade zułta taka z tego co z nim gadałem to orginalna ma ja od nowosci nie malowana ma takie listwy chmomowane piekne =D piekna jest wogóle idaelnie utrzymana =D jak nia podjezdrza to jego zonaka babuszka idzie na zakupy a on bierze szmatke i wyciera kurz ktory po drodze na aucie osiadł =D
RoboCop - 2007-04-15, 14:42
| Pscolka napisa/a: | Tata Brunera mial łade i moja ciocia tyz, chyba nawet razem kupowali. To byly chyba lata 80-te. Boże co to byl za szczyt lansu przejechac sie tym autem
|
To tata Brunera był jakimś "badylarzem", że dorwał takie cudo jak Lada
u nas (na Śląsku) - takie auta dostawali na talon tylko dyrektorzy kopalń i wyjątkowo zasłuzeni działacze...
marekfl - zapewniam Cie, że Twoje dzieciaki nie będą się zachwycać, że Ty jeździłeś e30 - bo to auto już nie zachwyca może na początku lat -90-tych... ale kiedyś Fiat i Lada robiły takie wrażenie jak teraz -może- Mercedes S-Klasse...
....auta są różne... ruskie kupiły nowszy konstrukcyjnie samochód od Fiata (silnik, zawieszenie) ale starszą budę... a Polacy bude aktualnie wtedy produkowanego Fiata 125 ale z podwoziem, silnikiem, zawieszeniem - z dużo starszego modelu Fiata niż to w ładzie...
Fiaty jakoś wtedy nie powalały (pod koniec lat 80-tych) ale sporo jeździłem z kumplem Ładą 2107 (to ta z chromowanym wlotem a'la Mercedes) Jego ojca - i ten samochód naprawde powalał... szybki, cichy, komfortowy...
te techniczne zawiłości pewnie mógłby dobrze wyjaśnić Henry, ja juz dawno przestałem się tym interesować...
casus maximus - 2007-04-15, 14:49
ale bylo cos takiego ze polacy tlukli w kolko tego samego fiata na licencji wloskiej. produkowali mimo ze dla wlochow w koncu fiat 125p to juz byl relikt przeszlosci az w koncu zabroniono uzywac 125p nazwy fiat . zmienio wtedy na FSO 125p.
Bruner - 2007-04-15, 15:17
Robo nie przesadzaj, to byl 88 rok a nie 78, a Lada nie byla nowa na talon tylko 9 letnia. Staruszek nie byl ani badylarzem, ani tymbardziej partyjnym.
Pietrek - 2007-04-15, 18:26
| Bruner napisa/a: | | Staruszek nie byl ani badylarzem, ani tymbardziej partyjnym. |
Mój pracował w PKSie... badylarzem też nie był Auto kupił od kumpla Pamiętam że mieliśmy z tyłu pieska kiwającego głową i takie pokrowce z drewnianych koralików Ojciec wsadził też na tył twardsze springi z poloneza... żeby przy przewozie kartofli tak tył nie siadał
marekfl - 2007-04-15, 18:29
| Pietrek napisa/a: | | pieska kiwającego głową |
Pamiętam takiego pieska moj ojciec miał go w duzym fiacie =D nawet go gdzieś widziałem na strychu hehe moze go znajde =D
RoboCop - 2007-04-15, 21:00
wolkswageniarze na cult-cie dalej wożą takie pieski
Spoko Bruner -lustracje, zrobimy innym razem...
chciałem tylko napisać, że takie auto (NOWE!) dla przeciętnego zjadacza chleba w PRL-u to był kosmos...
ten kolo z którym jeździłem, mieli auto nówke, ale stary jeździł TIR-ami, więc miał kase na takie exclusiv car - to były porypane czasy...
fil - 2007-04-16, 10:41
| casus maximus napisa/a: | | ale bylo cos takiego ze polacy tlukli w kolko tego samego fiata na licencji wloskiej. produkowali mimo ze dla wlochow w koncu fiat 125p to juz byl relikt przeszlosci az w koncu zabroniono uzywac 125p nazwy fiat . zmienio wtedy na FSO 125p. |
tylko ze nasz byl technicznie o wiele bardziej archaiczny niz oryginal wloski..wygladal podobnie ale technika byla z jakiegos poprzednika z wczesnych lat 50tych a konstrukcja silnika to podobno jescze wczesniejsze lata...Lada to przy nim "japonczyk"
RoboCop - 2007-04-16, 10:50
pisałem o tym, że my kupiliśmy nowoczesną bude, a reszta to z jakiegoś starocia....
|
|