| |
BEEMKA - KLUB BEEMKA KLUB |
 |
OFFTOPIC MOTORYZACYJNY - Moje E34 525 uratowało mi życie.
SzczupaK - 2008-01-10, 19:59 Temat postu: Moje E34 525 uratowało mi życie. Witam, miałem dzisiaj wypadek z którego wyszedłem cało mam Tylko pociętą tylko trochę twarz i ręce, ale moje BMW jest w stanie "na części". A mianowicie wypadek wyglądał tak jechałem sobie lewym pasem (droga czteropasmowa) wyprzedzałem BMW 7 które jechało prawym pasem widząc że go wyprzedziłem chciał dojechać, a że było to na łuku i sie gdzieś zagapił to w ostatniej chwili odbił żeby nie wpaść na krawężnik walna w mój bok (byłem w szoku co zrobił) po tym uderzeniu mój samochód stracił przyczepność i zaczął tańczyć jak na lodzie już nie mogłem go wyprowadzić, przeleciałem krawężniki po czym uderzyłem w drzewo (moją strona) które skosiłem, następnie przelatując przez żywopłot i zatrzymując się w rowie. Przez te kilka sekund świat sie dla mnie zatrzymał i widziałem tylko jak uderzam w drzewo i lecę dalej. Moje BMW jest naprawdę bardzo zniszczone drzwi wszystkie pogięte, próg z mojej strony wgnieciony do środka, a zawieszenia pewnie nie ma...
Kierujący przyznał się do winy od razu. Ale BMW nie mam.
Jutro pokaże jak wygląda moje auto bo dzisiaj już nie zrobiłem zdjęć.
WI$NIA - 2008-01-10, 20:07
kolejne BMW oddalo zycie za swojego wlasciciela; dobrze, ze tobie nic powaznego sie nie stalo
casus maximus - 2008-01-10, 20:20
SzczupaK, miales sporo szczescia. ale jednak widac ze nawet stare BMW to solidny samochod. poskladal sie ale uchronil wlasciciela od powazniejszych obrazen. szkoda samochodu ale kit z tym , wazniejsze zycie i zdrowie. kupisz sobie drugie.
siben - 2008-01-10, 20:20
Tak to jest chwila nie uwagi jakiegoś głupka i ukochane bmw na żyletki,2 lata temu kupiłem fajnego golfa 3 97r,stał 3 miechy na parkingu bo byłem w rajchu,wróciłem na święta i dałem do gazownika w piątek odebrałem w sobote na wieczór i o 23.00 wyjazd do rajchu prowadził wujek ,ja spałem,przejechaliśmy ok.220 km i dach,mówi że pies wybiegł ale wiem że nie było żadnego psa,ale tak gaz za 1500zł tylko że ac opłaciłem i to go uratowało.To się nazywa oszczędność na gazie.PS dobrze że wyszłeś cały
SzczupaK - 2008-01-10, 20:32
Żebyś wiedział casus, ale to co przeżyłem przez ta kilka sekund to jest nie do opisania.
Gasper - 2008-01-10, 20:37
najważniejsze, że jesteś cały
Bruner - 2008-01-10, 20:37
Szczupak wazne ze nic Ci sie nie stalo, bete kupisz nowa, zwlaszcza ze itak chciales ja sprzedac. Mam nadzieje ze sprawca nie odjechal w sina dal i dostaniesz kase z jego OC? Wzywales policje?
SzczupaK - 2008-01-10, 20:53
Tak policja wezwana do wszystkiego sie przyznał.
Bartas - 2008-01-10, 20:56
| WI$NIA napisa³/a: | | kolejne BMW oddalo zycie za swojego wlasciciela; |
dokładnie.
Ale tak jak mówią poprzednicy, dzięki Bogu że cały jesteś. Tylko teraz trzeba odebrać odszkodowanie z polisy sprawcy i szukać nowej niuni.
center - 2008-01-10, 21:25
szczescie ze nic Ci sie nie stalo, tak jak mowia poprzednicy zdrowia nie kupisz za pieniadze..
jak sa ranni to musi byc policja, podejrzewam ze po takim grzmocie nikt nie bylby tak niepowazny zeby nie wezwac policji/karetki...
wstrzas mozgu to szybka pilka do osiagniecia...
pozdrawiam, center
lysy174 - 2008-01-10, 21:49
Zgadzam sie z przedmowcami. Najwazniejsze za ty zyjesz i ze nic powaznego ci sie nie stalo. Poniewaz mowisz ze samochod jest do kasacji to OC tego goscia wyplaci ci rownowartosc tego samochodu i kupisz sobie nowy.
nokerman - 2008-01-10, 23:05
a na przyszłośc więcej ćwicz poslizgi a nie pałowanie w miejscu
zdrówka
Melis - 2008-01-10, 23:20
Najwazniejsze ze nic Ci sie nie stało!!! Samochodu napewno Ci bedzie szkoda, ale dzieki temu dostrzezesz też pewne rzeczy...
I leć sie kompleksowo przebadac!!! Kregoslup, nerki, ekg, uzg itd. żebys sie nie zdziwił za jakis czas skutkami bo teraz Cie raczej bolec nie bedzie, ale pózniej moze byc nie ciekawie!!!
pozdrawiam!
duch_robi - 2008-01-11, 01:50
Mialem to samo 2 tyg temu. Do dnia dzisiejszego jak wjezdzam na skrzyzowanie lub wlaczam sie do ruchu nawet jesli widze ze nic nie jedzie (chociaz slabo widze bo nosze kolnierz usztywniajacy) to i tak jadac zamykam oczy lub ciary mi przechodza i mam wrazenie ze cos uderza w moje auto.
Tak jak mowia wszyscy, samochod kupi sie nowy gorzej ze zdrowiem. Jako ciekawostke napisze ze moja szkode wycenili na 11300zl napewno nie uwzglednili wszystkieto, wartosc auta wedlug nich: 3600zl za E30 Coupe 89r w dowodzie 2.0 a do zaplaty ok 3300zl -smiech na sali, umowe mam na ponad 6 tys z przed 2 miesiecy, do tego auto ma klime, el szyby i szyber, duzy komp i wiele innych. Takze Panowie niestety ale po raz kolejny jestem zmuszony walczyc z ubezpieczalnia o swoja kase.
siben - 2008-01-11, 08:50
| lysy174 napisa³/a: | Poniewaz mowisz ze samochod jest do kasacji to OC tego goscia wyplaci ci rownowartosc tego samochodu i kupisz sobie nowy. |
Te k***y na sanym starcie już cię będą CHCIELI OSZUKAć wiem bo to już przechodziłem przyjdzie frajer i wyliczy części dobre i uszkodzone i przyzna szkode całkowitą czyli wartość dobrych odejmie od ceny rynkowej dobrego samochodu a że to są łajzy to jeszcze amortyzacja nawet do 50%,cześci zamienniki itd.Na wszelki wypadek już się rozglądaj za rzeczoznawcą,mi takiego poleciła znajomego dopatrzył części chyba 12elemenyów za 1300zł odwołanie i przyznali.
G-R-Z-E-Åš - 2008-01-11, 09:41
Ty jesteś cały i to jest sukces
A z ubezpieczalnią pewnie będziesz musiał walczyć !
Jka już będziesz wstanie i będziesz chciał zobaczyć swoje autko to zrób zdjęcia i pokaż je nam
Pozdrawiam
Piotr_1 - 2008-01-11, 15:17
Czy był na forum temat o ubezpieczeniu AC w formie indywidualnej, tj. z wyceną rzeczoznawcy?
p.s. przepraszam za ot w poważnym temacie
SzczupaK - 2008-01-14, 00:30
Na razie tylko jedno zdjęcie bo nie miałem miejsca na aparacie i nie miałem jak zrobić więcej ale jutro bada wszystkie.
Gniewek89 - 2008-01-14, 01:09
Nie ciekawie to wygląda Na prawdę , szczęście że jesteś cały
A co do odszkodowania to mialem kiedys taki fajny artykul w "Aś" o odszkodowaniach i szkodzie calkowitej , jeśli chcesz to mogę poszukać dla Ciebie...
|
|