| |
BEEMKA - KLUB BEEMKA KLUB |
 |
TECHNICZNE - Przygotowanie auta do malowania...
Melis - 2008-03-21, 21:11 Temat postu: Przygotowanie auta do malowania... Witam!
Interesuje mnie wszystko co dotyczy przygotowania auta do lakierowania.
Prosiłbym zeby opisywać wszystko dokładnie krok po kroku co jak czym, nazy środków, po co , na co itd...
Również zapezpieczenia antyorozyjne itp... dosłownie wszystko!
Mogą byc linki do takich wiadomosci umieszczonych w internecie, najwazniejsze zeby były to wiadomosci od fachowców co sie na tym naprawde znaja a nie taich co w życiu pomalowali tylko rame od roweru...
Pozdrawiam!
Cypisek - 2008-03-21, 21:39
http://www.farby.brcs.pl/...&i=16153&t=2072
Może tutaj znajdziesz coś interesującego.
Melis - 2008-03-23, 02:46
Właśnie zakupiłem "Laiernictwo samochodowe" G. Sobierajska, Z. Neumann napewno bede bardzo zadowolony z posiadania tekiej lektury, bo zawsze sie przyda. Jest rzeczowa, i co najwazniejsze fachowa.
Z tego co przeleciałem prawie te wszystkie fora w internecie to szkoda tylko czasu, bo te dyrdymały co czasem wypisuja to pasują do dzieciaków po paru dniach praktyk w Lakierni... od ich rzetelnych odpowiedzi słabo się robi nawet człowiekowi, który nie miał jeszcze nic z tym wspólnego a ich odpowiedzi wział poprostu na logię...
mattim_bmw - 2008-03-23, 10:15
Kupowałes na allegro ta ksiazke?
duchX - 2008-03-23, 12:28
Melis bez obrazy bedziesz malowal samochod korzystajac z ksiazki ?? Jesli tak to powiem szczerze szkoda twojego czasu pracy i pieniedzy najpierw popatrz jak ktos to robi lakier nie miesza sie wedlug ksiazki tylko kazdy miesza po swojemu jeden lubi gesty inny zadszy sporo tego zeby za jednym zamachem wytlumaczyc 513-926-567 zadzwon to moge Ci poopowidac
Melis - 2008-03-23, 22:13
Heh nie, nie x_e_o_n ja nie bede go lakierował, bo nie mam ani profesjonalnego sprzetu, ani warunków, ani odpowidniej wiedzy, wprawy itd. zeby samodzielnie klaśc baze i lakier, co nie zmienia faktu, że dobrze jest wiedziec jak to powinno wyglądać fachowo.
Uwazam tez ze jednak wiele żeczy wykonam dzieki temu smemu np. jakies szlifowanie, matowienie, czy czesciowe bardzo dokładne przygodowanie do tego zabiegu bo nie ma co ukrywac takie mozolne rzeczy najmniej leza lakiernikom i czesto robia to po łebkach.
Konserwacje podwozia i elementów bede robił sam.
Dzieki za chec pomocy i oczywiscie zadzwonie w razie kłopotów czy pytań
mattim- tak kupowałem na allegro
ChriS - 2008-03-23, 22:42
Nie chcę Cie martwić,ale takie oczyszczenie, przygotowanie i konserwacja może byc trudniejsze niż myślisz.Zawalisz coś i potem lakiernik już nic nie zrobi.
duchX - 2008-03-25, 08:25
Tak naprwde wszytko zalezy od przygotowania auta polozenie bazy czy bezbarwnego to w porownaniu z przygotowaniem pestka .Najdrazsza czynnoscia jest wlasnie przygotowanie autka pod lakier
southOFheaven - 2008-03-26, 14:55
jak wyglada przygotowanie auta? (oprocz kompletnego rozebrania elementow plastikowych, gumowych etc).
Jesli ktos chce zrobic to naprawde dobrze to powinien wypiaskowac malowane elementy?
Moze ktos poleci dobre produkty do etapow malowania ponizej:
0. goła blacha
1. podkład reaktywny
2. podkład epoksydowy (nie jestem pewny kolejnosci punktu 1 i 2)
3. szpachla (jeśli trzeba)
4. podkład gruntujący / wypełniający (różne nazwy są stosowne)
5. lakier bazowy (DUPONT chyba nie ma rownych)
6. bezbarwny
?
i jeszcze jedno pytanie: ile litrow lakieru na cale autko bez dachu (rozmiar E36 sedan)?
Rafał - 2008-03-26, 15:30
a jak ci wyjdzie rdza po malowaniu to lakiernik powie ze to nie jego "brocha" bo to nie on robil
lepiej od a do z zlecic robote macherowi jesli da oczywiscie gwarancje na robote
Blazer - 2008-03-26, 17:40
Kiedys przygotowywalem swoje auto lakiernikowi bo myslalem ze taniej bedzie i co nie dam rady i po roku zaczely wychodzic dziwne rzeczy i powiedzialem nigdy wiecej. I w zasadzie przygotowanie to 70% calej od ktorej zalezy efekt koncowy.
southOFheaven - 2008-03-26, 17:46
jest tu lakiernik na forum
mattim_bmw - 2008-03-26, 18:12
Kiedys był, ale chyba jzu nie ma...
duchX - 2008-03-26, 18:15
Ja nie jestem lakiernikiem z zawodu ale robie to i juz duzo wymalowalem furek
southOFheaven - 2008-03-26, 20:24
generalnie jesli to ma byc porzadnie zrobione warto wypiaskowac do golej blachy i dac markowe podklady.. nie sadze zeby cos moglo wyjsc za rok..
obliczylem ze majac do dyspozycji suchy i czysty garaz oraz kompresor mozna zaoszczedzic nawet 2,5tysiaka na malowaniu calego autka.. z 1000zeta przeznaczyc mozna na dobre materialy.. jesli ktos ma dwie lewe rece to mozna rzeczywiscie spartolic robote..
x_e_o_n jesli sie myle to prosze o kubel zimnej wody
kazik - 2008-03-26, 21:23
southOFheaven mając suchy i czysty garaż i kompresor to można co najwyżej pomalować malucha lub fiata. Jeśli ktoś zadaje pytanie jak się zabrać do lakierowania to odpowiedź jest prosta> oddać auto do lakiernika.
Przygotowanie auta do lakierowania to 85% sukcesu a mało który lakiernik potrafi zrobić to dobrze a co dopiero amator.
Pozatym auta nigdy nie należy piaskować po całości.
mattim_bmw - 2008-03-26, 21:55
Dobra, to co takiego ma byc zawarte w tym magicznym słowie "przygotowanie"??
Konkrety prosze. Powiedzmy majac dobra blache, gdzie obedzie sie chyba bez wiadra szpachli...
Problem i trudnosc tkwi w usunieciu lakieru? Czy w połozeniu podkładów czy o co wogole chodzi???
Melis - 2008-03-26, 23:02
Magia polega na tym, że bedzie to ktos kto ma sie za lakiernika i jest pewny ze zrobi to dobrze, a prawda jest taka, że prawie kazdy spytany lakiernik o proces przygotowania gada co innego i smieje sie z innego lakiernika ze uwaza i robi troche naczej, bo przeciez on wie najlepiej...
I żebym nie był tu zle zrozumiany UWAZAM ZE PRAWDZIWY LAKIERNIK TO CZŁOWIEK KTÓRY MA TALENT I REKE DO TEJ DZIEDZINY I PORZADNA FACHOWA WIEDZE POPARTA DOSWIADCZENIEM... ilu jest u nas- odpowiedzcie sobie sami! Niestety ale nie stac mnie zeby płacic za to 4 koła!
To takie dziwne ze sie pytam? ze kupiłem fachowa ksiazke? skoro kazdy w naszym kraju jest najlepszym "fachowcem" i gada co innego, a co smieszne niektóre zeczy same sie wykluczaja i spostrzeze to taki laik jak ja... wiec sorry.
I nie uwazam to za powód do tego aby rezygnowac z samodzielnego przygotowania. Ma byc fan i nie ukrywam ze byłoby dobrze, jesli oszczedniej.
Widziałem raz jak sa przygotowywane auta i rozmawiałem z kolegami którzy pracowali w lakierniach kiedys i raczej nigdy nie widzieli zeby "mistrz lakiernik" jakos sie spuszczał nad autem... wiec nie uwazam ze przygoduje auto gorzej niz jakbym oddał go do jakiegos lakernika w mojej okolicy, co innego same nakładanie bazy czy lakieru i dlatego nawet sie tego nie podejmuję.
I wiele osób własnie wypisuje jakies suche teksty typu " tu taki i taki podkład, potem to i to", a drugi nie to nic nie da bo trzeba tak... " co najlepsze nikt z nich nie przygotował zadnego auta od podstaw i pomalował chociazby z 3 sztuki i efekt był naprawde dobry pare lat, ale co tam widzałem jak sasiad maluje, albo gdzies czytałem... smieszy mnie to jak madrosci przecietnych Polaków na temat wyscigów Kubicy... oni najlepiej wiedza jak on powinien przebiegac, jak powinien pojechac, jak miec przygotowany samochód, co powinien zrobic team a spytaj sie jednego czy drugiego rok- dwa wczesniej ile okrazen ma F1, ile koni bolidy itd to ani słowa nikt by nie wybełkotal z siebie...
Prosiłem o opisanie dokładnie całego procesu..., bo moze wtedy sam bym ocenił czy dam rade, bo potrafie ocenic obiektywnie swoje mozliwosci i na siłe napewno nie bede cudował tylko ze, jakos nikt nic nie napisał, za to teraz kazdy wie najlepiej ze cos nie wypali bo cos tam...
Przeczytam ksiazke to napisze.
Jak narazie to x_e_o_n rozsadnie i szczerze odpowiedział...
Pozdro fachury!
duchX - 2008-03-27, 07:44
Załóżmy , ze mamy autko ktore nie potrzebuje szpachli .
Wiadomo rozbieramy wszystko co sie da :
zdrzaki , lusterka , klamki , zamki , itp. itd.
szyby wyciagamy lub obklejamy tasma trzeba pamietac zeby podlozyc cos pod uszczelke zeby ja podniesc do gory czym wiecej i glebiej tym lepiej .
Do samego przygotownia nie musimy jeszcze obklejac bo bedzie duzo wody i folia lub papier namoknie i bedzie trzeba go i tak zmienic .
Teraz bierzemy do lapy papier i tutaj znowu dwie szkoly albo na sucho 240 albo na mokro 600-800 matujemy cale autko i wszystkie elementy do malowania zapamietujemy ewentualne miejsca do poprawy (fleki) jak juz mamy idealnie zmatowany samochod (nie zdzieramy lakieru do blachy lub do podkladu tylko matujemy) myjemy go ladnie benzyna ekstrakcyjna tak zeby bylo wszedzie czysto lekko mozemy dmuchbac w zakamarki powietrzem .(Trzeba pamietac ze kazdy kompresor musi razem z powietrzem wypuszczac olej i wode dlatego musimy miec zainstalowane filtry olejowy i odwadniacz jak zacznie pluc olejem to bedzie kaplica woda zeszta tez robi swoje )
Teraz rozrabiamy podklad firmy nie ma ktora moge polecic ja uzywam GoldCar kazdy maluje inaczej jeden lubi gestym inny rzadkim , ja proponuje w miare zadki taki zeby sie lal po patyku do mieszania .
Nie wolno rozrabiac podkladu NITRO musi byc rozcienczalnik do baz akrylowych Nitro za szybko odparowuje i moze podklad postawic i bedzie duzo pracy , jak juz rozrobimy dobrze wymieszamy z utwardzaczem przepuszczamy prez sitko do pistoletu maska na twarz i jazda teraz jak ustwic pistolet kazdy po swojemu jak sie da duze cisnienie to bedzie lakier wszedzie jak sie da za male to trzeba sie bawic z malowaniem 3 godziny ja ustawiam tak zeby z odleglosci okolo 20cm od skory na rece kiedy wcisne samo powietrze to skora ma sie nie uginac pod cisnieniem powietrza ale ma byc czuc ze mocno wieje i regulujemy to tylko na pistolecie na kompresorze ma byc min 8Bar , Teraz jakim malowac strumieniem szerokim czy waskim ja uzywam waskiego bardziej dokaldnie maluje ale mozna zlac duzo osob uzywa szerokiego przy takim malowaniu lubi sie zrobic kasza .
Jak sie juz maluje pierwsza warstwa podkladu idzie taka ledwo co widzialna po tym trzeba odczekac nie podeschnie i teraz do roboty tylko zeby nie bylo zlewek Lepiej wiecej warst cienko niz dwie grubo .Jak juz mamy calosc w podkladzie (kolor podkladu zalezy od koloru bazy ) to przypuscmy ze kolor podkladu jest szary rozrabiamy troche czarnej bazy i malym cisnienim pryskamy po calym autku zeby pokrylo bardzo cienko podklad tak zeby bylo widac kolor podkladu ale przypruszony czarnym .
Moja propozycja teraz taka czym dluzej schnie tym lepiej jak by bylo sloneczko to dobrze zeby postalo na nim z pol dnia .
Na drugi dzien zabieramy sie do pracy , papier 800-1000 wiadro wody cieplej bo szkoda marznac i trzemy podklad do uzyskania lustra nie wolno trzec w jednym miejscu , nie powinno sie przetrzec podkladu do bazy jak sie to stanie trudno ale lepiej tego unikac trezby do tad az nie zniknie na ten czarny lakier z podkladu jak juz jest wszystko zmatowane i sie swieci pod swiatlo sprawdzamy gdzie zostaly kropki lub cale kreski czarnego lakieru w tych miejscach jest dziurka musimy uzyc fleka lub szpachli zeby to zniwelowac po zlozeniu i wyschnieciu scieramy papaierem takim samym jak podklad na mokro (duze powierzchnie dobrze jest matowac klockiem zeby nie porobic sladow od palcow )
Jak juz mamy to zrobione myjemy autko obklejamy , zaraz przed malowaniem benzyna i pardzo dokladnie myjemy , pozniej sciereczka antystatyczna i to juz jest najprostsze co zostalo powodzenia
To co trezba zrobic przed malowaniem to guma jak trezba gdzies , barana mozna klasc zawsze tylko lekko zmatowac jakims grubym papierem barana pozniej mozna spokojnie malowac
landcar - 2008-03-27, 08:29 Temat postu: lakier ale jezeli masz idealnie prosta powierzchnie np dach samochodu to nie musisz go malowac podkladem wystrczy ze dobrze go zmatujesz pod lakier tak jest i z innymi powierzchniami idealnie prostymi, chyba ze jest to zmiana koloru to co innego jak sie myle to prosze o poprawienie mnie.
duchX - 2008-03-27, 08:35
Jezeli kolor ma zostac ten sam to tylko elementy ktore wymagaja poprawek jesli tak robimy to matujemy cale auto 800-1000 wodnym , jezeli karoseria jest idealna nie musimy dawac wogole podkladu wystraczy fleki i juz tylko problem bedzie znalezc wszystkie miejsca gdzie sa ubytki odpryski a warstwa 0,3mm podkladu jeszcze nikomu nie zaszkodzila zaden lakiernik nie bedzie sie bawic w wylapywanie ktory element dobry ktory nie jak maluje calosc to calosc przynajmniej pozniej nie ma problemu ze cos wyjdzie albo odcien inny
kazik - 2008-03-27, 08:49
he he.>>no wlaśnie każdy maluje po swojemu
Ja naprzykład w odruznieniu od xeona matowie drobniejszym papierem( 360 na sucho lub 800 na mokro) i najpierw poprawiam szpachlą wszlkie pierdoły a dopiero kłade na to podkład i raczej gęsty i grubszą warstwe żeby pozalewać wszelkie drobne rysy i niedopatrzenia.Podkładu raczej kłade nie za dużo i tylko tam gdzie potrzeba bo lubi siadać zwłaszcza na ciemnych lakierach.
Do ciemnych kolorów obowiazkowo szpachle i podkłady z najwyższej pułki i najlepiej jeśli nie podkładujesz w komorze lub nie masz promniennika miech sobie odczeka po zapodkladowaniu nawet tydzień na ostrym slońcu
southOFheaven - 2008-03-27, 09:39
wszystko ladnie napisales x_e_o_n, tyle ze czytalem iz nie powinno sie uzywac benzyny ekstrakcyjnej tylko np zmywacza silikonowego, gdyz jest o wiele mniej tlusta od benzyny.. nie wiem ile w tym prawdy ale sa rozne szkoly..
poza tym moje pytanie- kiedy sie powinno piaskowac? zalozmy ze lakier nie zostal fachowo polozony i zlazi kawalkami (np karcher)- jak to prawidlowo naprawic?
pozdro
Blazer - 2008-03-27, 10:23
Z całą pewnością lakiernik który wie jak i co robi nie zawaha się udzielić gwarancji na swoje prace, a partacz będzie głupoty wymyślał. Natomiast co do używanych środków jest jak np. z olejami kilka liczących się marek i podzielone opinie wśród "fachowców".
duchX - 2008-03-27, 15:18
W lakiernictwie nie ma czegos takiego jak tluste albo mniej tluste gdyby benzyna byla tlusta nie dalo by sie nic wymalowac po niej .
Blazer jak pływak do ...py to mówi ze woda za gęsta , jak jest dobry lakiernik to nawet HAYA wymaluje Dupont Sikens to sia wiodace marki ale da sie wymalowac wszystkim ! nie wiem jeszcze jak sie maluje wodnym lakierem prawdopodobnie juz tylko takim powinno sie teraz malowac
Melis - 2008-03-28, 23:28
Ksiazka dotarła i śmiało moge polecic- dobra lektura.
Wstepnie jestem umówiony juz z lakiernikiem na koniec kwietnia i mam pytanie... jak powinna wygladac pisemna umowa dotyczaca gwarancji na jakis okres (własnie na jaki powinien dac gwarancje?)???
duchX - 2008-03-29, 08:28
Ja bym nigdy nie dal gwarancji !!!!!! Dlaczego bo kazdy kombinuje .......... rozwalisz element pojedziesz gdzie indzije ktos sie ladni wpyli albo wymaluje caly element pozniej zacznie puchnac i pojedziesz na reklamacje do tego ktory dal Ci na to gwarancje !! A jesli mial bym dac gwarancje to wymalowanie auta teoretycznie 4000 plus gwarancja na 3 lata 3000 placisz 7000 dostajesz gwarancje na 3 lata .
Skad lakiernik ma wiedziec jak ty traktujesz lakier czy jezdzisz na szczotki co 2 dni i po 6 miesiacach lakier jest matowy czy auto nie jest traktowane jakimis srodkami do konserwacji lakieru ktore go niszcza .CHyba ze dostaniesz tylko w podpunktach na co masz gwarancje , ze lakier nie odpadnie , ze bezbarwny nie bedzie pekal itp.
Piotr_1 - 2008-03-30, 03:08
podkład się daje, ponieważ nowa baza może zareagować ze starą bazą lub lakierem. Jest to jak najbardziej realne i wychodzi po kilku miesiącach, szczególnie gdy ktoś kiedyś coś malował jakimś sprayem. Tak słyszałem
duchX - 2008-03-30, 09:14
Jak cos bylo malowan sprayem to obowiazkowo trezba go usunac calkiem z samochodu poniewaz zawsze sie zetnie z nowy lakierem
Melis - 2008-03-30, 10:29
| x_e_o_n napisa/a: | Ja bym nigdy nie dal gwarancji !!!!!! Dlaczego bo kazdy kombinuje .......... rozwalisz element pojedziesz gdzie indzije ktos sie ladni wpyli albo wymaluje caly element pozniej zacznie puchnac i pojedziesz na reklamacje do tego ktory dal Ci na to gwarancje !! |
No ale postaw sie w sytuacji, gdzie dałes auto do malowania, a po 2 miesiacach odpada ci płatami farbia i co? - "...panie przeciez ja nie dalem zadnej gwarancji..." Dlatego sie pytałem jak powinna wygladac a nie ze ma byc na wsio...
I tak powiedziałem mu zeby liczył sie z tym ze codziennie u niego bede popatrzec mu na ręce... i co mi sie podoba stwierdził ze nie ma problemu.
Pozdro
duchX - 2008-03-31, 21:47
To spoko bo duzo sie mozna nauczyc patrzac na , co do tego odpadania malo prawdopodobne ale mozliwe wiesz jak jest
uhcats - 2009-01-19, 14:29
mam e34, w zlym stanie wizualnym, prawie z calego auta schodzi mi klar, spaprana niegdys robota? orientuje sie ktos czy da sie to zrobic czy trzeba by na nowo cale autko malowac??
alexil - 2009-01-19, 15:10
Jeśli lakier nie schodzi ze starości (chociaz e34 aż takie stare chyba nie jest) to pewnie kiedyś auto bylo malowane i ktoś sie nie przyłożył (kiepsko odtłuszczona powierzchnia, kiepska jakośc lakieru itp).
Jeśli baza nie jest uszkodzona to teoretycznie można próbować ratować taki lakier-znajomy lakiernik mówił, że robi się coś takiego ale nie wiem dokładnie na czym to polega.
uhcats - 2009-01-19, 15:55
no moje e34 raczej stare bo 20 lat w tym roku, pierwsze wypusty, chetnie doprowadzil bym ja do ladnego stanu, dla samego siebie zeby oko cieszyla, bo do sprzedazy sie nie rwe, za bardzo sie do niej przywiazalem i troche kasy poszlo na jej leczenie, ale czego nie robi sie z milosci i pasji
alexil - 2009-01-19, 16:09
Najlepiej pojedź do kumatego lakiernika, który powie co można z tym zrobić. Ale jeśli klar schodzi już na całości i konkretnymi płatami to raczej tylko nowy klar na całe auto.
uhcats - 2009-01-19, 16:29
tak bede musial zrobic tylko u mnie nie ma za bardzo kumatych lakiernikow, klar mi nawet z dachu schodzic zaczyna, nie zchodzi tylko z drzwi przednich i tylnych od strony kierowcy, mam nadzieje ze bedzie dalo sie to zrobic nakladajac tylko klar, bo malowanie calego auta narazie nie komponuje sie z zasobami portfela dzieki za pomoc
IPLO - 2009-01-19, 17:11 Temat postu: .. cos moge dodac bo niewidze tego jak jedziecie wodnym podkład duzo wody i
PŁYNU DO NACZYŃ nie załowac uważc zeby ziarka pisku sie niewbjały
w papier bo bedą rysy
TASME gdzie jest oklejona zaraz po prysnieciu lakieru odkllejac zeby nie zaschła
(puki lakier sie kleij)
co do farb wodnych jak wam sie trafi w aucie jakis elemnet malowany bo juz tego pełno jest np. moze byc błotnik zderzak itp. element do zera trzba zrywac nieprzyjmnie sie inny jest podkład do wodych rozpust sie żre z woda odrazu wszystko do zera najlepiej .
a co do sposobów malowaia kazdy ma swoje
co do problemów z klarem odpadajacym zaden problem tylko duzo roboty zeby sie pozbyc klaru do zera potem mat woda/ baza / lakier
fanatycy matuja lakier po wyschnięciu maluja znowu matuja maluja po kilka razy potem polera i jest masakra ale to juz troche kostuje bo lakier niejest tani
ps. za BYKI made in polski SORY
MrKrYH_e34 - 2009-01-19, 20:47
uhcats mam identyczna sytuacje zlazi mi klar wlasciwie z kazdego elemrntu ... rok temu bylem u lakiernikow i tylko 1 na 7 zagwarantowal mi ze po jego pracy lakier nie zejdzie .. odlazi u mnie bo cos tam nie doschlo i malowali klarem .. i cos tam nie zlapalo .. roboty jest o tyle duzo ze musisz calutki klar nie zmatowic tylko zedrzec z auta .. bo co bys na to nie nalozyl to odpadnie .. mi za malowanie e36 coupe powiedzial 3 tysia i musze wstawic auto na 3 tygodnie na warsztat .. pozdrawiam
Yabi - 2009-01-19, 21:32
Przy mojej znowu klar popękał jak szkło na tylnej klapie tylnych słupkach i tylnych bokach i wyglada to jak by bylo porysowane bardzo grubym papierem sciernym myśle że jakiś zdolny lakiernik za dużo utwardzacza dał do klaru.
|
|