BEEMKA - KLUB
BEEMKA KLUB

TECHNICZNE - Pożar w e34

MARAS - 2008-03-25, 11:28
Temat postu: Pożar w e34
Wczoraj po przejechaniu 3km z kratek nawiewu zaczął się wydobywac dym :shock: zgasiłem silnik i :
po pierwsze zonk w postaci próby odłączenia zacisku + pod maską jest tak źle skonsturowany ze płaskim kluczem 13 z zestawu w bagażniku nie można dojść do nakretek myślę wyrwę bezpieczniki przerwę obwód a tu gó....! dalej się kopci po wyrwaniu tylniej kanapy (touring) zdjołem z akumulatora przewód +
po drugie dzisiaj przystąpiłem do demontarzu dołu deski w poszukiwaniu źródeł pożaru i nic wszystko całe dopiero znalazłem po wyjęciu filtra kabinowego a właściwie jego zwęglonych resztek i moje pytanie
skad w zamknietej puszce gdzie nie ma żadnych przewodów wzioł się kórna ogień? jedyne co mi do głowy przychodzi to wentylator wciągnął wyrzuconego peta przez innego kierowce albo zwarcie pochodzi od wentylatora nawiewu chociaż nie wiem bo nie spalił się bezpiecznik ani przewód zasilający nie jest zwęglony...
Może ktoś już miał coś podobnego lub o czymś podobnym słyszał?

flash - 2008-03-25, 12:38

ostatnio byl przypadek zapalenia sie podgrzewanych spryskiwaczy w e39, moze wczesniej jechales za kims kto spryskiwal szybe? moze twoj plyn jest latwopalny? koncentrat napewno sie pali. wentylator zaczal iskrzec i zapalily sie opary alkoholu (czasem dziadki w kapeluszach dodaja denaturat)
to moja teoria.

MARAS - 2008-03-25, 12:53

Akurat nie jechałem za nikim a gdyby nawet to to zapłon nastąpił by na masce lub pod nia a nie w obudowie wentylatora a właściwie za nią gdzie znajduje się fltr kabinowy , z drugiej strony płyn jaki ostatnio wlewałem raczej nie zadużo chyba zawiera alkoholu bo przy dużych mrozach potrafił marznać rano na szybie. Zresztą nie wiem wprowadziłeś tylko dodatkowe zamieszanie w moich poszukiwaniach ale nieomieszkam spradzić tej teorii którą zaproponowałeś spróbuję zapalić płyn ze spryskiwacza na próbę może to to? przy bemce nic nigdy nie jest pewne bo one się nie psują tylko mają fochy a e34 powinien mieć miano księcia ciemnosci ponieważ tak często gasną jakieś światełka a to kontrolka a to pozycji nie ma a to mijania a to kierunek zdechł...
flash - 2008-03-25, 13:33

bo to przeciez darth vader :-)


sam plyn moze sie nie zapalic, chyba ze jest zimowy i ma duzo alkoholu. ale juz opary takiego plynu, lejace sie do obudowy filtra kabinowego, potem grzejace sie przy ogrzewaniu moga sie zapalic od iskrzacego silnika wentylatora.

to tak jak z benzyna, jako taka sama sie nie zapali, ale opary tak.

Artur C. - 2008-03-25, 18:56

Żadna z tych teorii jakoś nie jest przekonująca - w obudowie wentylatora masz przecież znacznie nagrzewający się element w postaci rezystora dmuchawy - jeśli nazbierało się wokół niego troszkę kurzu a napewno był na filtrze kabinowym to rozżarzone cząstki z rezystora mogły zapalić filtr kabinowy
Rafał - 2008-03-26, 16:14

heheh tak jak napisal artur
rezystor dmuchawy dlatego ma radiator w tunelu powietrznym bo sie grzeje
jak miales zapchany lub zniszczony filtr do tego tone lisci ustawiles dmuchawe na np 1 bieg -kreci sie ona wtedy najwolniej ale rezystor wydziela wtedy najwiecej ciepla mogly sie liscie przykopcić

a co do spryskiwaczy
hmm nawet wódka pali sie słabo

flash - 2008-03-28, 21:29

na bmw klub pl jedna forumowiczka pisala ze zapalila jej sie wewnetrzna strona maski od wycieku plynu do spryskiwaczy. plyn do spryskiwaczy szybciej sie ulatnia od wodki i ma dodatkowo dodatki ulatwiajace oczyszczanie szyby, niestety latwopalne, podgrzej sobie do kikudziesieciu stopni i zobacz jak szybko sie zapala.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group