BEEMKA - KLUB
BEEMKA KLUB

OFFTOPIC MOTORYZACYJNY - Tarnów zlot - stłuczka - kogo wina ?????

Lord Lukasz - 2008-07-02, 12:36
Temat postu: Tarnów zlot - stłuczka - kogo wina ?????
Tak więc na niedawnym zlocie w tarnowie miałem małą stłuczke, podczas parady przez miasto wjechała we mnie koleżanka z forum. Wyglądao to mniej więcej tak:

Ja sie zatrzymałem, ona uderzyła we mnie, w nią potem ktoś następny i mnie zepchało na auto które było przedemną.

Moje straty z tyłu to zderzak do wymiany, pas wgięty aż do wnęki od koła zapasowego, pofalowany pas pod rejstracją. Z przodu zderzak, pas, atrapa i mocowanie lampy.

Chciałem sprawe załatwić przez ubezpieczenie ale Pani stwierdziła że dogadujemy sie tak więc ok, czy wg. Was 300PLN załatwia sprawe ? bo wg. mnie nie, pozatym jak to wygląda z prawnego punktu widzenie, jak by przyjechały psy kto byłby winny ?

jaqub - 2008-07-02, 12:46

wiec po kolei:
Ty dostales w tyl od kolezanki (ona jest winna)
pozniej w kolezanke wjechal ktos w tyl (ten co w jechal jest winny)
Ty zostales zepchniety na auto przed toba (wiec winny jest ten kto to spowodowal czyli osoba ktora wjechala w kolezanke) itd itp....
wiec kolezanka jest winna Tobie tyl a osoba ktora zepchnela kolezanke ktora ponownie uderzyla w Twoj tyl a Ty uderzyles przodem jest winna Tobie przod (czyli ten co zepchal WAS wszystkich)
Lord Lukasz napisa³/a:
Moje straty z tyłu to zderzak do wymiany, pas wgięty aż do wnęki od koła zapasowego, pofalowany pas pod rejstracją. Z przodu zderzak, pas, atrapa i mocowanie lampy.


300pln za sam tyl to tak srednio (ale moze po taniosci daloby sie zrobic)... przod jest Ci winien kto inny :spoko:

Kujon - 2008-07-02, 12:47

wg mnie ty dostałbyś kase z OC sprawcy oraz auto poprzedzające cie , E36 i E39 nie dostaliby nic .
Lord Lukasz - 2008-07-02, 12:54

Tak sie złożyło że auto przedemną nie poniosło żadnych strat.

Mój zderzak z tyłu był w stanie bdb, taki też szukam, zamówiłem po kosztach jeden (150pln) bo miał być ok ale masakra, dzióry na wylot prawie więc odsyłam, Jendrys bo chyba tylko u niego można pewnie coś kupić chce 200zł (+ wysyłka) za sam zderzak (mam wąską lampe więc nie jest taka prosta sprawa ze znalezieniem ładnego zderzaka), wyciąganie pasa + malowanie od samego dołu do góry 250PLN i będzie troche szpachli bo za pasem jest belka i idealnie nie da sie go wyciągnąć, to jest sam tył,

Ramka do lampa, malowanie pasa i zderzaka bo był w kolorze nadwozia następne 250zł,

Ogólnie jak by to był jakiś prosty kolor to bym to nawet sam pomalował ale to jest metalic i wujkowi gienkowi nie dam tylko komuś kto ma jakieś pojęcie o malowaniu

--==maly==-- - 2008-07-02, 13:01

Ja tylko nie rozumiem po co ludzie chcą takie rzeczy zalatwiać poza OC.
Po to jest ubezpieczenie.
Nawet jak by Ci miała koleżanka dać 300zł to i tak sie jej nie opłaca.
Zabiorą jej 10% zniżek co oznacza 100zł przy składce 1000zł a nie wierze że tyle płaci bo to chyba tylko w Warszawie takie stawki. A na następny rok znowu odzyska te stracone 10% więc cały koszt zamyka się w 100zł nie rozumiem problemu. A ty za to dostal bys normalny zwrot kasy a nie jakieś grosze za które trzeba rzeźbić.

Lord Lukasz - 2008-07-02, 13:33

No ja chciałem na OC ale koleżanka powiedziała że ma 3 auta i ona pokryje cały koszt naprawy a teraz wyszła lipa bo jutro odbieram auto i musze drugie tyle z własnej kasy dołożyć
center - 2008-07-02, 13:38

tak jak mówią poprzednicy
ale mam nadzieję że spisałeś jej wszystkie dane, ubezpieczenie prawko dowód itd
trzeba było się ugadać że nie wzywacie policji co oszczędza 2 osobom mandaty i punkty karne, ale że i tak to załatwiasz przez jej ubezpieczalnie
i wtedy Ci to wszystko wyceniają, oglądają i dają normalną kasę, a nie że jeszcze będziesz dokładał do tego interesu i martwił się czy jeszcze coś nie wyjdzie,a głupio Ci będzie prosić ją o więcej kasy
i tak oszczędziłeś jej 6pkt. karnych i tak z 200zl mandatu ...

Lord Lukasz - 2008-07-02, 14:58

No prawda jest taka że jest to ktoś z forum więc dogadaliśmy sie na zaszadzie "daje Ci 300zł i jak coś wyjdzie więcej to pisz" więc pisze do niej że całośc wyniosła 2 razy tyle to ona że wg. niej to 300zł wystarczy i żebym pisał do tego kolesia co w nią uderzył. Teraz już nic z OC bo jutro odbieram od lakiernika zrobione auto,
casus maximus - 2008-07-02, 15:17

Kurcze, ale kaszana. Teraz pozostaje Ci szukać kasy nie wiadomo gdzie. Pani uważa, że powinno Ci starczyć i odsyła Cię do jakiegoś gościa, którego na dobrą sprawę nie wiem czy nawet znasz. Jesteś najbardziej poszkodowany w tym całym zdarzeniu, a musisz sie martwić o kasę i jeszcze sam ją sobie załatwiać.
maaaad - 2008-07-02, 16:27

Winna jest koleżanka i ten, kto w nią uderzył. Ty i ten przed Tobą staliście, więc na czym Wasza wina miałaby polegać? Poza tym, brak związku przyczynowego między TWOIM zachowaniem a faktem uderzenia przez Twoje auto auta osoby poprzedzającej. Związek taki jest natomiast między zachowaniem tego co uderzył w koleżankę.
Co do odpowiedzialności - zgodnie z kodeksem cywilnym (art. 441), jeżeli kilka osób wyrządziło szkodę, ich odpowiedzialność jest solidarna. Jeżeli szkoda była wynikiem działania lub zaniechania kilku osób, ten, kto szkodę naprawił, może żądać od pozostałych zwrotu odpowiedniej części zależnie od okoliczności, a zwłaszcza od winy danej osoby oraz od stopnia, w jakim przyczyniła się do powstania szkody.
Co to oznacza? Ano, koleżanka powinna zapłacić za tył, a ten, co w nią walnął - za Twój przód.
Jeżeli pokryłeś szkodę za swoje pieniążki, to pozostaje Ci ładnie ich poprosić jeszcze raz o ich zwrot. Jeśli nie - sąd. Pozywasz ich obojga, jako wartość przedmiotu sporu wpisujesz łączny koszt napraw minus to, co koleżanka już zapłaciła.
PS. Bierz rachunki na wszystko.
PS2. Lord Lukasz, wcale Ci się nie dziwię, że poza OC chciałeś to załatwić, też bym pewnie tak zrobił z kimś z forum, no ale komuś honoru brakło...

KAMILOS - 2008-07-03, 00:11

tak samo miałem jak jechaliśmy do torunia na zlot dostałem w tył wgniecony pas i zderzak z OC dostałem 2400zł wieć 300zł za więcej rozwalonych żeczy to troche mało żeby zrobić.
Lord Lukasz - 2008-07-03, 08:50

Ogólnie dałem sie w chu..a zrobić, bo dzisiaj odbieram auto, płace za połowe roboty ze swojej kasy i zapewne z nikim ze sprawców sie nie dogadam, w pewnym sensie mój błąd że poszedłem jej na ręke ale w końcu jest to osoba która często siedzi na forum więc nie kombinowałem z psami itp, nawet podczas parady nie wysiadałem z auta żeby nie blokować reszty z tyłu tylko z wiszącą rejestracją dotoczyłem sie na rynek i tam oceniałem straty, wszystko było ładnie czyli masz 300PLN, w domu oceń straty i daj znać ile to wszystko będzie kosztowało, tak miało być a wyszło jak wyżej... :evil: :evil: :evil:
casus maximus - 2008-07-03, 09:16

Chcesz mieć miękkie serce to musisz mieć twardą d..pę.
ANDRZEJ-BIELAK - 2008-07-04, 07:42

Lord Lukasz napisa³/a:
ale w końcu jest to osoba która często siedzi na forum więc nie kombinowałem z psami
Moim zdniem jeżeli ta osoba siedzi na forum to czyta również ten temat, sama powinna się zgłośić i uregulować szkodę.
BULLET - 2008-07-05, 10:21

No to pani zachowała się jak większość ludzi na tym świecie.
jezierek - 2008-07-05, 10:45

to było cos identycznego jak u nas jak jechalismy do Torunia
kolega zatrzymał sie, ja za nim, kolejny za mna ale nastepny juz nie tylko wjechał w kolege a on poleciał na mnie. Wina była tego co wjechał bo inne pojazdy juz stały

David - 2008-07-05, 11:06

Nie robcie na razie wielkiego halo. Na pewno sie dogadaja i bedzie po wszystkim. To nie jest kwota rzędu kilku tysiecy tylko kilku stowek.
maaaad - 2008-07-05, 14:18

David, to może dasz koledze te 300 zł i będzie po sprawie... :D
David - 2008-07-05, 14:38

maaaad napisa³/a:
David, to może dasz koledze te 300 zł i będzie po sprawie... :D

:]

AGGI - 2008-07-05, 15:49

Widzę, że Lord Lukasz zalożyl temat, zeby pomoc rozwiazac nasza sprawe no i dobrze zrobił, sprawa jest na tyle skomplikowana i dyskusyjna, ze ciężko znaleźć najlepsze rozwiązanie.
Z mojego punktu widzenia, sprawa wyglądała tak: piszesz ze twoje auto stalo i ja sie wbilam, tym czasem jechaliśmy w kolumnie i dałeś tak ostro po hamulcach, ze nikt na moim miejscu nie mialby szans na wyhamowanie, czego skutkiem było tez dobicie mnie przez kolejną osobe. Skoro zostałes dobity do poprzedzajacego cie auta-tez nie zachowales bezpiecznej odleglosci.

Lord Lukasz napisa³/a:
nie kombinowałem z psami itp, nawet podczas parady nie wysiadałem z auta
Sam zdecydowales o tym, ze nie wzywamy policji (co doceniam), co do OC to nikt nie potrafił doradzić co bedzie korzystniejsze w moim przypadku (zwyzki na 3 OC) , no a faktycznie można było to zrobić z OC (nam obojgu bardziej by sie to opłaciło) i skłonna byłam sie teraz tak dogadac - spisac taka umowe i po sprawie. Tym czasem ty oddałes samochod do naprawy bez konsultacji ze mna ostatecznych kosztów i sposobu zalatwienia sprawy, skoro ja to mam finansowac (a na PW prosilam zebys to najpierw ze mna uzgodnil-przeciez nie moge sie zgodzic na wyplacenie ci kazdej sumy), a ty mnie stawiasz przed faktem dokonanym. W tym momencie sam sobie zamknąleś możliwość dogadania się w najkorzystniejszy sposób. Czy tak wyglada wedlug ciebie "dogadamy sie"???????????????????????????
Są tu osoby, które mnie popierają i dobrze doradzają: jaqub, maly, maaaad, Kamil E30 - dzięki chłopaki.

jaqub napisa³/a:
wiec kolezanka jest winna Tobie tyl a osoba ktora zepchnela kolezanke ktora ponownie uderzyla w Twoj tyl a Ty uderzyles przodem jest winna Tobie przod (czyli ten co zepchal WAS wszystkich)
300pln za sam tyl to tak srednio (ale moze po taniosci daloby sie zrobic)... przod jest Ci winien kto inny

Krótko mówiąc ja się z tym zgadzam i bylam sklonna jeszcze 100zł doplacic, po czym doradziliscie tutaj ze lepiej jednak z OC, a lord co?? zalozyl temat i nie czekajac na nasze ustalenia sam podjal decyzje...

Kujon napisa³/a:
wg mnie ty dostałbyś kase z OC sprawcy oraz auto poprzedzające cie , E36 i E39 nie dostaliby nic .

Kujon a co z moimi uszkodzeniami?? wedlug mnie ja dostalabym z OC ostatniego ktory we mnie wjechal (a on tez nie wspominal ze chce to zrobic z oc) generalnie ja cala kase od ostatniego przekazalam lordowi, a skoro ostatni mnie dobil powodujac wieksze straty w moim przodzie i w tyle lorda to rowniez powinien i do tych kosztow sie dorzucic, a tu cala afera skupia sie na mnie, a ostatni sprawca siedzi cicho i spoko nie?? ze niby ja mam posredniczyc w sciaganiu od niego pieniedzy za przod lorda jak on sam mogl sie z nim na rynku w tej sprawie dogadac-ja go niestety tez nie znam....

--==maly==-- napisa³/a:
Ja tylko nie rozumiem po co ludzie chcą takie rzeczy zalatwiać poza OC.
Po to jest ubezpieczenie.
Nawet jak by Ci miała koleżanka dać 300zł to i tak sie jej nie opłaca.
Zabiorą jej 10% zniżek co oznacza 100zł przy składce 1000zł a nie wierze że tyle płaci bo to chyba tylko w Warszawie takie stawki. A na następny rok znowu odzyska te stracone 10% więc cały koszt zamyka się w 100zł nie rozumiem problemu. A ty za to dostal bys normalny zwrot kasy a nie jakieś grosze za które trzeba rzeźbić.

kolejny dowód na to, że się pospieszyles i nie wiem po co zalozyles ten temat jesli nie zaczekales na opinie innych, dobrze tu chlopaki doradzaja, bo na miejscu nikt nie potrafił i pomimo tego, ze w Krakowie tez sa masakryczne stawki podobnie jak w wawie i odejmujac znizki na 3 autach, wychodzi na to ze i tak bardziej by mi sie oplacilo zrobic to z OC- a tobie tym bardziej!!!!

Lord Lukasz napisa³/a:
No ja chciałem na OC ale koleżanka powiedziała że ma 3 auta i ona pokryje cały koszt naprawy a teraz wyszła lipa bo jutro odbieram auto i musze drugie tyle z własnej kasy dołożyć

no wlasnie-jak widac mozna to bylo jednak tak rozwiazac ....

Lord Lukasz napisa³/a:
No prawda jest taka że jest to ktoś z forum więc dogadaliśmy sie na zaszadzie "daje Ci 300zł i jak coś wyjdzie więcej to pisz" więc pisze do niej że całośc wyniosła 2 razy tyle to ona że wg. niej to 300zł wystarczy i żebym pisał do tego kolesia co w nią uderzył. Teraz już nic z OC bo jutro odbieram od lakiernika zrobione auto,

no właśnie - chciałam sie dogadac, ty sam zdecydowales, w takim razie o co masz do mnie pretensje??

casus maximus napisa³/a:
Pani uważa, że powinno Ci starczyć i odsyła Cię do jakiegoś gościa, którego na dobrą sprawę nie wiem czy nawet znasz.

ja go tez nie znam, a cala kase od niego przekazalam lordowi zostajac z niczym, jak pisza inni powyzej - ten ostatni ponosi wine za przod lorda-tego nie wiem-ale czy ja mam byc ich posrednikiem??

Nikogo nie chcę zrobić w ch..a, jak to sie lord wyrazil, ale sama tez nie dam sie naciagnac podczas gdy ten ostatni jest calkowicie poza tym tematem....

maaaad napisa³/a:
Winna jest koleżanka i ten, kto w nią uderzył. Ty i ten przed Tobą staliście
maaaad napisa³/a:
Co to oznacza? Ano, koleżanka powinna zapłacić za tył, a ten, co w nią walnął - za Twój przód.

dokładnie - nie tylko ja sama ponosze cala wine, a auta przede mna nie stały-jechalismy w kolumnie i nagle było ostre hamowanie!!!!
maaaad napisa³/a:
Pozywasz ich obojga, jako wartość przedmiotu sporu wpisujesz łączny koszt napraw minus to, co koleżanka już zapłaciła.

co oznacza ze ja jestem czysta, a reszte doplaca drugi sprawca

BULLET napisa³/a:
No to pani zachowała się jak większość ludzi na tym świecie.

I tu sie mylisz, najgorsze jest to, że ja chciałam się dogadać i przykro mi że taka nieprzyjemna sytuacja wyszła, a po przeczytaniu waszych opini przekonalam sie ze zarowno dla mnie jak i dla lorda najkorzystniejszym wyjsciem bedzie pokrycie jego tylu z mojego OC - czego lord mi nie umozliwil oddajac auto do naprawy, nie uzgadniajac tego faktu ze mna, ani nawet nie czekajac na odpowiedzi w tym(zalozonym przez niego) temacie........ :(

Reasumując ostatecznie (bo niestey nie mam teraz czasu, ani mozliwosci zagladac codziennie na forum-dlatego tez odpowiadam dopiero dziś) wszyscy sa po trochu winni w tej calej historii, ja z mojej strony moge doplacic jeszcze 100 zł lordowi-chociaz nie uwazam ze powinnam i wcale mi sie to nie opłaciło, ale dla swietego spokoju, bo nie warto o taka kase robic zadymy.....................
pzdr.

KORDI - 2008-07-07, 09:39

jeśli dobrze zrozumiałem to brakuje kasy za zrobienie sam tył...

PozdrOOfki.. :D

Lord Lukasz - 2008-07-07, 09:41

Cytat:
piszesz ze twoje auto stalo i ja sie wbilam, tym czasem jechaliśmy w kolumnie i dałeś tak ostro po hamulcach, ze nikt na moim miejscu nie mialby szans na wyhamowanie, czego skutkiem było tez dobicie mnie przez kolejną osobe. Skoro zostałes dobity do poprzedzajacego cie auta-tez nie zachowales bezpiecznej odleglosci.


Przedemną ktoś dał ostro po hamulcach ale ja nie spałem za kierownicą i dałem rady wyhamować, Ty niestety nie więc wbiłaś sie we mnie, koleś za tobą sam powiedział że pił sok w tym momencie więc dlatego sie wbił w Ciebie, zwłaszcza podczas takiego przejazdu w kolumnie trzeba zachować szczególną uwage bo wiadomo że cochwile sie chamuje, moje światła stop świecą bardzo dobrze, pozatym kolega który zachamował przedemną może potwierdzić że ostre hamowanie zaczęło sie nie odemnie tylko gdzies z przodu bo on sam ledwo wyhamował

Cytat:
Tym czasem ty oddałes samochod do naprawy bez konsultacji ze mna ostatecznych kosztów i sposobu zalatwienia sprawy

Cytat:
czego lord mi nie umozliwil oddajac auto do naprawy, nie uzgadniajac tego faktu ze mna


Dlaczego kłamiesz, poniżej wklejam moją wiadomość wysłaną do Ciebie kilka dni przed oddaniem auta do lakiernika, wyliczyłem Ci bardzo dokładnie kosz naprawy i wiedziałaś na czym stoisz, nic o załatwieniu OC nie napisałaś:

"Witam, zderzak kupiłem z wysłką wyszło coś 170zł. farba + lakier + pozostałe sprawy typu papiery,szpachla itp :( bo nie dało sie ładnie wyprostować 160zł, + robota wstępnie mi koleś powiedział 200zł za pas tył aż po samą klape i 2 zderzaki, pas przedni robie na własny koszt bo tak jak pisałem miałem to robić, ramke na reflektor kupiłem za symboliczna kase czyli 20pln, w sumie 550 i jakoś to będzie wyglądać... "

To jest wiadomość z piątku 27 czerwca, auto oddałem do lakiernika w środe 2go lipca tak więc chciałem coś ustalić ale nie mogłe czekać w nieskończoność bo wiadomo jak jest z lakiernikami, wpisał mnie w zeszyt na dany termin i musiałem wtedy oddać bo potem znowu bym czekał pare tygodni.

Belisama - 2008-07-07, 10:24

AGGI napisa³/a:
Kujon a co z moimi uszkodzeniami?? wedlug mnie ja dostalabym z OC ostatniego ktory we mnie wjechal (a on tez nie wspominal ze chce to zrobic z oc) generalnie ja cala kase od ostatniego przekazalam lordowi, a skoro ostatni mnie dobil powodujac wieksze straty w moim przodzie i w tyle lorda to rowniez powinien i do tych kosztow sie dorzucic, a tu cala afera skupia sie na mnie, a ostatni sprawca siedzi cicho i spoko nie?? ze niby ja mam posredniczyc w sciaganiu od niego pieniedzy za przod lorda jak on sam mogl sie z nim na rynku w tej sprawie dogadac-ja go niestety tez nie znam....


Według przepisów każdy kolejny samochód jest sprawcą, więc Lord może ściągac kasę jedynie od Ciebie, a ty od kolejnego samochodu który w Ciebie uderzył

biemdablju - 2008-07-07, 10:40

Panie i panowie

Kazdy w miare przyzwoity ubezpieczyciel ma od tego infolinie żeby bez udzialu ''niebieskich'' zglosic sprawe na bieżąco. Agent telefonicznie podaje wam nr szkody i jest spokoj.

Tydzien temu u znajomego w warsztacie koles cofal i tylna lampa przytarl mi delikatnie zderzak i nadkole w ten sposob, że delikatnie podkald jest widac. 2 dni poźniej przyjechal koles, porobil fotki i nastepnego dnia dostalem mailem wycene szkody na ponad 1200 zeta, spokojnie zrobie to za jakieś 2 stówki.

i wszyscy sa zadowoleni :)
po to każdy z nas co roku placi wiekszą lub mniejsza kase żeby korzystać z OC

pozdro

jaqub - 2008-07-07, 12:05

AGGI napisa³/a:
Z mojego punktu widzenia, sprawa wyglądała tak: piszesz ze twoje auto stalo i ja sie wbilam, tym czasem jechaliśmy w kolumnie i dałeś tak ostro po hamulcach, ze nikt na moim miejscu nie mialby szans na wyhamowanie, czego skutkiem było tez dobicie mnie przez kolejną osobe. Skoro zostałes dobity do poprzedzajacego cie auta-tez nie zachowales bezpiecznej odleglosci.


tu sie mylisz... skoro kolega zahamowal to mogl miec nawet 5mm odstepu od auta przed nim a to ze TY nie zatrzymalas sie to znaczy nie mniej nie wiecej tylko "NIE ZACHOWALAS ODPOWIEDNIEJ ODLEGLOSCI OD POPRZEDZAJACEGO POJAZDU" kodeks nie okresla tej odleglosci... jesli jestes mega kozak masz refleks szybszy od swiatla to mozesz jechac i 5mm ale w razie hamowania (i to nie wazne czy naglego czy powolnego itp) masz zatrzymac i nie UDERZYC w auto przed TOBA... sprawa napewno glupia ale jesli przyjechalaby policja to winna jest osoba ktora wjechala w TYL bo "nie zachowala szczegolnej ostroznosci i odpowiedniej odleglosci i predkosci do warunkow jazdy i... i... itp" jak rozumiem uderzenia byly 2 tzn... najpierw TY uderzylas w auto (czyli nie zachowalas odpowiedniej odleglosci ktora pozwolila by CI zatrzymac sie przed poprzedzajacym pojazdem) a nastepnie (juz po TYM jak wjechalas w tyl auta) w Ciebie wjechalo auto w wyniku czego dobilas jeszcze raz auto ktore uderzylo w jeszcze jeden pojazd)... to o czym piszemy jest najbanalniejsza kolizja do rozstrzygniecia przez ruch drogowy...
co do winy to tak jak pisalem wczesniej JESTES WSPOLWINNA razem z ta osoba ktora "dobila" :spoko:

lesiek - 2008-07-07, 16:05

ja nie byłem swiadkiem sytaucji, ale wysłuchałem na zlocie wersję PitraW85, Lorda Lukasza, AGGI i Roco i niestety z tych 4 wersji pokryły się tylko Pitrka, Lorda Lukasza i Rocca

Ale nie zabijajcie mnie za to, ja tylko mowie tak jak słyszłem :)

0000 - 2008-07-08, 13:00

Witam, po przeczytaniu tych wszystkich opini muszę stwierdzić że lord lukasz sam sobie zaszkodził.
Po pierwsze nie czekając na odpowiedz ze strony AGGI sam zadecydował o naprawie samochodu, nie wiedząc czy aggi zaakceptuje koszty - stawiajac ją przed faktem dokonanym, co nie powinno mieć miejsca!
Po drugie lord lukasz założył ten temat na forum aby pomuc rozwiązać problem, a nie zaczekał na opinie innych użytkowników, którzy znaleźli świetne rozwiązanie jakim jest pokrycie szkody z OC, co zadowoliło by obie strony.

Moim zdaniem dalsze poruszanie tego tematu nie ma sensu, znajdzcie jakiÅ› kompromis!

Lord Lukasz - 2008-07-08, 13:12

Cytat:
Witam, po przeczytaniu tych wszystkich opini muszę stwierdzić że lord lukasz sam sobie zaszkodził.
Po pierwsze nie czekając na odpowiedz ze strony AGGI sam zadecydował o naprawie samochodu, nie wiedząc czy aggi zaakceptuje koszty - stawiajac ją przed faktem dokonanym, co nie powinno mieć miejsca!


Człowieku co ty piszesz, ślepy jesteś czy nie umiesz czytać, napisałem wyżej że tydzień przed oddaniem auta do lakiernika napisałem maila z dokładnymi kosztami, pozatym nie było mowy o żadnym OC, umowa była bardzo prosta czyli daje Ci wstępnie 300zł i jak zrobisz auto i podliczysz koszty napisz ile mam dopłacić, chyba na jeden sposób można to zinterpretować

0000 - 2008-07-08, 13:42

Nie obrażaj mnie bo ci wjazd na chatę zrobie!
I przestań się ośmieszać na tym forum, jak wtedy co się żaliłeś że cie na zlot w lesku nie wpuścili. żenada
Po :cenzura: ten temat zakładałeś!? pomocy szukasz!? Nie umiesz sprawy dyskrednie załatwić tylko swoje brudy na forum publicznym pierzesz!

dostajesz dwa ostrzezenia za slownictwo i grozby,jeszcze jedne text i lecisz na urlop miesieczny - troche kultury do cholery!!!!

Lord Lukasz - 2008-07-08, 13:51

Chyba naprawde nie czytaleś od poczatku, temat założyłem bo poszedłem komuś na ręke i wzamian jestem w plecy 300PLN bo auto już zrobiłem i prawnie nawet jak by chciał to kasy już nie odzyskam.
Wogule to kim Ty jesteś że masz najwięcej do powiedzenia ? zerejestrowałeś sie przed chwilą bo może koleżanka nie ma nic do powiedzenia i podesłała kogoś żeby próbował ją bronić...

slawo - 2008-07-08, 13:58

na prosbe Lorda Lukasza zamykam bo robi sie trzoda

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group