| |
BEEMKA - KLUB BEEMKA KLUB |
 |
TECHNICZNE - [E32] wspornik drÄ…zka kierowniczego.
BADYL - 2009-04-01, 20:13 Temat postu: [E32] wspornik drązka kierowniczego. Czy ten drążek powinien dać się normalnie bez użycia większej siły przestawić????Czy powinno być czuć spory opór????
MARAS - 2009-04-01, 22:05
a jak chcesz go przestawić wokół osi obrotu czy poprzecznie bo nie kumam jeżeli wokół osi obrotu mocowania to da się go ręką przestawiać chocdzi z oporem ale nie z uporem w końcu to element ukłądu kierowniczego prawego drążka kierowniczego jak ciężko chodzi to znaczy że ta tuleja na której jest mocowany jest do wymiany.
BADYL - 2009-04-01, 22:29
| MARAS napisa³/a: | | a jak chcesz go przestawić wokół osi obrotu czy poprzecznie bo nie kumam jeżeli wokół osi obrotu mocowania to da siÄ™ go rÄ™kÄ… przestawiać chocdzi z oporem ale nie z uporem w koÅ„cu to element ukłądu kierowniczego prawego drążka kierowniczego jak ciężko chodzi to znaczy że ta tuleja na której jest mocowany jest do wymiany. |
Wokół osi obrotu - ciężko szło musiałem się o ścianę zaprzeć aby przestawić.Jeżeli to ta tuleja to to widzę większy problem
MARAS - 2009-04-02, 23:57
| BADYL napisa³/a: | Wokół osi obrotu - ciężko szÅ‚o musiaÅ‚em siÄ™ o Å›cianÄ™ zaprzeć aby przestawić.Jeżeli to ta tuleja to to widzÄ™ wiÄ™kszy problem |
Nie aż tak ciężko nie powinno chodzić przecież nie raz podczas wymiany jakichś elemnentów zawieszenia czy chociazby klocków w e34 czy e32 nie idę krecić kiera by skręcić koła tylko chwytam oburacz za tarczę i skręcam w drugą stronę oczywiście na podniesionym aucie... wiec to ramie nie może chodzić na tej tuleji tak opornie by się o ścianę zapierać... a nie wyczułeś naprzykład wczesniej że kiera niezbyt odbija tzn. wraca po puszczeniu jak jedziesz na wprost...a lbo wspomaganie w jedna strone chodzi lżej a spowrotem ciężko to taki pierwszy objaw padnietej tuleji.
Szajbaa - 2009-04-03, 09:18
podepne siÄ™ do tematu
w e30 chyba czegoÅ› takiego nie ma???
bo ja z kolei mam temat ze właśnie w jedną stronę kreci mi się lekko a druga czuć że ciężej,
jak skręcę w prawo do końca to kiera sama odbija cofa się, a w lewo skręcę i zostaje.
ktoÅ› coÅ› wie z tej tematyki?
BADYL - 2009-04-03, 18:31
| MARAS napisa³/a: | | BADYL napisa³/a: | Wokół osi obrotu - ciężko szÅ‚o musiaÅ‚em siÄ™ o Å›cianÄ™ zaprzeć aby przestawić.Jeżeli to ta tuleja to to widzÄ™ wiÄ™kszy problem |
Nie aż tak ciężko nie powinno chodzić przecież nie raz podczas wymiany jakichś elemnentów zawieszenia czy chociazby klocków w e34 czy e32 nie idę krecić kiera by skręcić koła tylko chwytam oburacz za tarczę i skręcam w drugą stronę oczywiście na podniesionym aucie... wiec to ramie nie może chodzić na tej tuleji tak opornie by się o ścianę zapierać... a nie wyczułeś naprzykład wczesniej że kiera niezbyt odbija tzn. wraca po puszczeniu jak jedziesz na wprost...a lbo wspomaganie w jedna strone chodzi lżej a spowrotem ciężko to taki pierwszy objaw padnietej tuleji. |
Akurat właśnie jak kręce tymi elementami to jest gitara ale złapałem sam ten wspornik i było ciężko,zero problemów z kręceniem kierownicą czy to w prawo czy w lewo.
Zobaczę czy cięzko to wymienić przy M60.
MARAS - 2009-04-03, 20:07
może poprostu jesteś przewrażliwiony, ten element nie może mieć luzów więc nie będize się ruszał jak łyżka w szkalnce herbaty... skoro mówisz że chwytając np. za koło możesz bez problemu skrecić koła od oporu do oporu to wyglada że wszystko jest w porzadku.
jak na podniesionym aucie z wyłączonym silnikiem krecisz kołami przy użyciu kiery nie słychać żadnych trzasków, zachamowań w pracy stuków zgrzytów i etcetera... to jest wporzadku.
Podobnie kiedyś zwrócił mi uwagę kolega jak zjeżdżałem z krawężnika że mi koło z przodu lata w przód i tył... pytam się jak lata no przesunęło się do tyłu z centymetr może dwa i jak staneło na asfalcie wróciło z powrotem, wróciłem do domu auto w górę szarpie za koło za wachacze ogladam tuleje wachacza szarpie swożniami i nic niec uszkodzonego... opuszczam auto a on krzyczy zobacz znów się ruszyło kopnąłem w koło a ano zadrgało pyatm się to? o to chodziło ... No tak ... wtedy zaczołem mu prawić morał na temat zawieszenia pływającego i działania tuleji na wachaczu... że to się rusza i amortyzuje drgania by ich nie przenosić dalej bo inaczej to na naszych pięknych średniowiecznych traktach wachacz by się zgioł na pierwszej studzience czy krawężniku...
BADYL - 2009-04-03, 20:38
Dzięki Maras za odpowiedz ale i tak sprawdzę pozdro
[ Dodano: 2009-04-08, 22:17 ]
| MARAS napisa³/a: | może poprostu jesteÅ› przewrażliwiony, ten element nie może mieć luzów wiÄ™c nie bÄ™dize siÄ™ ruszaÅ‚ jak Å‚yżka w szkalnce herbaty... skoro mówisz że chwytajÄ…c np. za koÅ‚o możesz bez problemu skrecić koÅ‚a od oporu do oporu to wyglada że wszystko jest w porzadku.
jak na podniesionym aucie z wyłączonym silnikiem krecisz kołami przy użyciu kiery nie słychać żadnych trzasków, zachamowań w pracy stuków zgrzytów i etcetera... to jest wporzadku.
Podobnie kiedyś zwrócił mi uwagę kolega jak zjeżdżałem z krawężnika że mi koło z przodu lata w przód i tył... pytam się jak lata no przesunęło się do tyłu z centymetr może dwa i jak staneło na asfalcie wróciło z powrotem, wróciłem do domu auto w górę szarpie za koło za wachacze ogladam tuleje wachacza szarpie swożniami i nic niec uszkodzonego... opuszczam auto a on krzyczy zobacz znów się ruszyło kopnąłem w koło a ano zadrgało pyatm się to? o to chodziło ... No tak ... wtedy zaczołem mu prawić morał na temat zawieszenia pływającego i działania tuleji na wachaczu... że to się rusza i amortyzuje drgania by ich nie przenosić dalej bo inaczej to na naszych pięknych średniowiecznych traktach wachacz by się zgioł na pierwszej studzience czy krawężniku... |
I okazało się,że przez ten wspornik wywaliło mi drążek środkowy ale już po zabiegu i myka dobrze - pozdro
|
|