| |
BEEMKA - KLUB BEEMKA KLUB |
 |
TECHNICZNE - poduszki silnika
sebo - 2005-01-24, 19:25 Temat postu: poduszki silnika czy ktos wymienial takowe u siebie czy samemu sie da a jak tak to jakim sposobem a jak ktos wymienial w warsztacie to ile placil? bo bylem dzisiaj w focie i nie mieli wysprzeglnika to kupilem sobie w zamian poduchy pod silnik
loko - 2005-01-24, 19:28
hehe a miales wybite? to nie problem wymienic... odkrecasz sruby o poduszek z dolu i z gory (tzn najpierw wymien jedna a potem druga) wtedy lapiesz podnosnikiem silnik z tej strony co odkreciles poduche i podnosisz az poducha wyjdzie... wyjmujesz, wkladasz nowa, opuszczasz , przykrecasz i potem druga... proste jak budowa cepa
sebo - 2005-01-24, 20:04
hmm no wlasciwie to mam problem jak patrze na te nowe poduszki:D bo sa teoretycznie krocce na sruby ale sa zalane guma:D czy tak powinno byc? bo jak powinno to chyba gumowa nakretke musze se zalatwic sory ale w beemce jeszcze poduszek nie wymienialem wiec sie glupio pytam LoL wiec widze ze z wymiana faktycznie wielkiej filozofii nie ma
ups wlasnie umarlem ze smiechu:D:D:D:D:D:D:D:D:D odkrylem ze gumowe krocce sie odkreca:D:D:D i pod nimi jest gwint :D sam siebie rozbawilem
loko - 2005-01-25, 20:28
jakie gumowe krocce? pewnie jakies zatyczki przykrywajace gwint?
poduszka wyglada tak ze w kawalku twardej gumy masz z dolu i z gory wystalace gwinty... i tyle...
sebo - 2005-01-25, 20:52
no wlasnie tak okazalo sie ze sa to zatyczki i pod nimi byl normalny gwint wiec dzis sobie wymienilem poduszke ale tylko jedna(prawa) cala wymiana trwala normalnie z 20 min a lewa jakas kombinowana byla przypomina poduszke od poloneza i jakas dziwna nakretka od strony lapy jest ,jest ona taka dziwna ze nie moglem jej odkrecic czy pozostanie mi w takim razie odkrecanie lapy? prosze tylko nie to niechce mi sie moze da sie ulamac gwint od poduszki i bede mial z glowy?
loko - 2005-01-27, 20:44
a jaki problem lape odkrecic?
to chyba nie jest duzo roboty... podeprzyj silnik po zluzowaniu srub i juz...
Vindevil - 2005-01-28, 10:16
Podepnę się pod temat.
Jak wygląda praca silnika i jego wpływ na karoserię z uszkodzonymi poduszkami lub uszkodzonym amortyzatorkiem.
Ewentualnie po czym poznać że któreś z nich jest uszkodzonę?
sebo - 2005-01-28, 11:37
w sumie dosyc latwo jak poduszki ci walna to buda pracuje w takt silnika:) bardzo duzo drgan przenosi sie do srodka glosniejsza ogolna praca silnik moze sie nieco przemiescic najlepiej sprawdzic to optycznie jak widzisz ze poduszka jest przekoszona ubita lub popekana i cos z niej wylazi no to pora na nia do loko : kurde no mam problem z lapa bo pogoda sie teraz ustawila przeciwko mojej pracy -5 st nie chce mi sie czolgac pod autem chyba poczekam do wyzszych temperatur:/
loko - 2005-01-30, 21:45
jak jedziesz na jakims biegu np. na dwojce tak z 50km/h i wtedy puscisz gaz i nacisniesz gwaltownie to bedziesz czul solidne dupnięcie... albo przy ruszaniu do przodu albo do tylu w zaleznosci od tego ktora poduszka walnieta lewa czy prawa.... a o jaki amortyzatorek ci chodzi?
a jak pod skrzynia walnieta to jak ruszasz do przodu albo do tylu to bedzie si sie ruszal drazek zmiany biegow....
Vindevil - 2005-01-31, 10:21
Zaraz obok prawej poduszki , patrząc od strony kierowcy jest amortyzator ( taki małe jak od klapy bagażnika tyle że grubszy ). Jest w każdej beemce bo miałem trzy i we wszystkich były.
A obiawy u mnie są takie ,że gdy jadę samochodem to odczuwam na siedzeniach wibracje i dzieje się tak przy mocniejszym wciskanie gazu lub jadąc delkatnie przy obrotach silnika od 2,5 tyś. do 3,5 tyś. ( nie kojażyć samochodu dla kobiety )
Pozdrawiam.
loko - 2005-01-31, 11:20
nie wiem, ja takiego amora nie mam...
a te wibracje to ja bym stawiał na podopre wału albo coś innego ale z układem przeniesienia napędu a nie z zawieszeniem silnika
sebo - 2005-01-31, 23:55
hmm mi tez jakos sie nie wydaje zeby to akurat poduszki silnika byly bo u mnie poprostu jak stalem to sie telepala buda nieco ale jak jechalem to w pelnym zakresie obrotow fotel mi nie drgal i co do amortyzatorka ja tez go nie zauwazylem a powinien tam byc u mnie?
Vindevil - 2005-02-01, 00:17
Ten mortyzatorek jest słabo widoczny, ale musi być napewno:
http://www.realoem.com/bm...052&hg=11&fg=10
element nr.8
Podpory wału bym raczej nie posądzał o te drgania bo przerabiałem je w poprzednim samochodzie,ale się im przyjrze.
Pozdrawiam dla wsystkich
loko - 2005-02-01, 00:31
buahaha bo to w m40 czyli 4 gary i widać że to G potrzebuje amorka żeby nie drgała buda!!!
nie to co 6 garków 8)
żartuję oczywiście
Vindevil - 2005-02-02, 15:26
No powiem Ci , że masz racje co 6 to nie 4 !!!
Ale co zrobić jak taki mam (koszty opłat czytaj)
A trzęsienie budą raczej nie jest naturalne , bo kiedyś miałem rekina 316 i tam się nic nie trzęsło
Pozdrawiam.
loko - 2005-02-02, 19:06
musisz zajechac na kanal i na uruchomionym silniku popatrzeć od spodu co i gdzie dotyka... i tyle...
KotSylwester - 2005-04-24, 08:33
Chciałbym zauważyć Koledzy że w M10 też jest ten amortyzatorek... tzn ja mam X.87 więc może go dawali od liftingu
Baur - 2005-04-26, 13:51
Taki amortyzatorek jest zawsze w m10. W moim Baurze 1.8 na gazniku z 83r. też był, choć po latach nie zdaje juz egzaminu.
P.s. Radziu, masz fajny samochód
|
|