| |
BEEMKA - KLUB BEEMKA KLUB |
 |
OFFTOPIC MOTORYZACYJNY - Wycena po kolizji.
B L A N T - 2009-12-17, 09:28 Temat postu: Wycena po kolizji. Dzisiaj odbyły sie ogledzieny mojej e30 i rzeczoznawca określił szkode całkowita. i teraz jak wygląda sprawa z odszkodowaniem Ile moge dostac za to i według jakich kryteriów wyceniaja?? Foto samochodu po wypadku......
globi - 2009-12-17, 10:26
B L A N T, z tego co wiem mają swoje ceny katalogowe i wyceniają np. e30 1.8M10 z 88' jest wart 2000tyś zł, a jeśli byś dostał 2000zł to śmiało zrobisz auto
Karol180 - 2009-12-17, 10:30
Z tego co pamiętam to jakieś 70% wartośći samochodu ale nie jestem pewien na 100%
http://www.rzu.gov.pl/ska...da_calkowita__3
Trochę dużo tego, ale warto przeczytać.
Pozdrawiam.
CyRyL - 2009-12-17, 10:37
ostatnio / jakies 2 tygodnie temu był artykuł w gazetce auto swiat albo motor o tym wlasnie jak wyceniaja ubezpieczyciele stare auta
i było również o tym, że niektóre stare auta mają większą wartość niż kwota w katalogu ubezpieczyciela.
artukuł ciekawy, wskazówki co można w takiej sprawie zrobić
albo to był poradnik auto świat
mam gazetke w domu to moge skana zrobić i wrzucić w temat jak chcesz
ale to wieczorem dopiero
ogolny - 2009-12-17, 10:42
BLANT - miałem identyczne uszkodzenie w IX-sie i otrzymałem prawie 2 tys.
MAJSU - 2009-12-17, 11:00
| CyRyL napisa³/a: | ostatnio / jakies 2 tygodnie temu byÅ‚ artykuÅ‚ w gazetce auto swiat albo motor o tym wlasnie jak wyceniaja ubezpieczyciele stare auta
i było również o tym, że niektóre stare auta mają większą wartość niż kwota w katalogu ubezpieczyciela.
artukuł ciekawy, wskazówki co można w takiej sprawie zrobić
albo to był poradnik auto świat
mam gazetke w domu to moge skana zrobić i wrzucić w temat jak chcesz
ale to wieczorem dopiero |
Cyryl zrób skana dla potomnych
Kosa - 2009-12-17, 11:30
miałem 2 lata temu podobną stłuczke a wręcz identyczną , również szkoda całkowita
wycene miałem:
wartość przed wypadkiem 7600
wartość po wypadku 2800
dostałem 4800
Tors - 2009-12-17, 16:57
Cyryl zrób skana bo ja akurat bardzo teraz wszelkich takich informacji potrzebuje!
CyRyL - 2009-12-17, 19:42
może i te kilka zdań się przyda komuś
Poradnik auto świat numer - listopad
Tors aż boje się spytać co się stało
B L A N T - 2009-12-17, 20:27
Dobra. Dzięki chłopaki teraz wystarczy czekac na werdykt ubezpieczyciela i albo sie zgodzić albo i nie jak tylko bede wiedział dam znac
Tors - 2009-12-18, 00:07
Dzięki Cyryl! Niewiele mi te artykuły pomogły ale wiem że jak coś to moge sam sobie znaleźć niezrzeszonego rzeczoznawce i na jego opini sie opierać przy odwoływaniu się od wyceny!
makkus - 2009-12-18, 00:37
ha!! zdjęcia prawie jak moje... miesiąc temu podobnie skasowałem auto (wymusił buc!!), u mnie jeszcze zerwało poduszke pod silnikiem, i chłodnica spotkała się z wisko (chłodnica szczelna:D) tak jak piszesz, szkoda całkowita:
wycenili mi auto na 2800 przed kolizją ( '89, 2litrówka)
dostałem 2500.
dodam, że upolowałem Meganke ubezpieczoną w WARCIE
Tors - 2009-12-18, 13:31
a czy ktoś mi jest w stanie powiedzieć ile według eurotaxu lub innych programów jakimi się posługują ubezpieczyciele jest warte BMW e21 316 1982r?
raven - 2009-12-18, 14:07
Ja kiedyś osobiście walczyłem z PZU w sprawie wielkości odszkodowania po stwierdzeniu szkody całkowitej. Koleś zajechał mi drogę i rozbiłem moto, poczciwą GPZ750. Rzeczoznawca po oględzinach orzekł szkodę całkowitą a moto przed kolizją wycenił na 2500zł , gdzie było warte dwukrotnie więcej. Napisałem odwołanie w którym powoływałem się na cenę rynkową podobnych egzemplarzy, dołączając wycinki z ogłoszeń i wydruki z neta. W moim przypadku zakończyło się to sukcesem, gdyż w końcu z PZU odebrałem 4300zł a pozostałości po moto sprzedałem za 800plnów . Dodatkowo zażądałem zwrotu pieniędzy za przetartą kurtkę i tutaj również otrzymałem zwrot w wysokości 80% jej wartości.
Także trzeba walczyć o swoje, bo normalnym jest że ubezpieczyciel chce jak najmniej stracić.
Inna sprawa, ze w naszym pięknym kraju, pojazd po orzeczeniu szkody całkowitej może potem wrócić do ruchu (tak było min z moim moto)
Życzę wytrwałości i sukcesu w walce z ubezpieczalnią.
B L A N T - 2009-12-22, 13:32
Więc dzwoniłem dzisiaj do firmy ubezp. i to co powiedzieli mnie przerosło
Samochód przed kolizja jest wart 2800zł <hahaha>
Może poradzicie mi w jaki sposób sie teraz odwołac z kąd wziąć innego rzeczoznawcę?? Dodam że odszkodowanie wynosi 1700 zł
maaaad - 2009-12-22, 15:14
Ja bym to zrobił tak:
1. zgłosiłbym na piśmie swoje uwagi co do wyceny i wysokości odszkodowania;
2. jeśli ubezpieczalnia olałaby mnie - poszukałbym rzeczoznawcy, który jest biegłym sądowym (w necie albo wycieczka do sądu okręgowego, aczkolwiek tam niekoniecznie mogą mieć ochotę udzielić takiej informacji);
3. zleciłbym mu sporządzenie opinii (pod warunkiem, że jego usługa nie byłaby zbyt droga);
4. wycieczka do ubezpieczyciela z wycenÄ… i wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy, na podstawie tej nowej wyceny;
5. jeśli rozstrzygnięcie ubezpieczyciela nie będzie mnie satysfakcjonować - zostaje sąd.
Oczywiście można od razu iść do sądu, bo nawet, jeśli będziemy mieli "swoją" wycenę, to sąd i tak zarządzi dowód z opinii trzeciego biegłego, więc tu jest pole dla oszczędności. Tylko że jeśli zlecimy opinię przed wdaniem się w spór to możemy ocenić, czy jest w ogóle sens iść do sądu i narażać się na przegraną. Jak wiadomo, przegrywający pokrywa koszty procesu (czyli koszty adwokata/radcy prawnego, bo najpewniej takowa osoba pojawi się jako pełnomocnik ubezpieczyciela oraz koszty opinii biegłego - z reguły wyższe od tych zleconych "na własną rękę").
B L A N T - 2009-12-22, 16:06
A czy rzeczoznawcą może być człowiek z PZM?? Oczywiście tez rzeczoznawca. Czy jego opinia bedzie wiarygodna dla ubezpieczyciela??
maaaad - 2009-12-22, 20:11
Najważniejsze, żeby osoba taka była wpisana na listę rzeczoznawców samochodowych. Czy będzie ona członkiem PZM, czy innej organizacji, to już chyba nie ma aż takiego znaczenia. No i tak jak pisałem - najlepiej chyba byłoby, gdyby była to osoba, która jest również biegłym sądowym z zakresu techniki motoryzacyjnej.
|
|