BEEMKA - KLUB
BEEMKA KLUB

TECHNICZNE - Zawieszenie w E30

Lord Lukasz - 2005-05-29, 09:30
Temat postu: Zawieszenie w E30
Witam, do wczoraj jeździłem na czerwonych sprężynach i seryjnych amorkach, sprężyny obniżały mi około 50mm, ale jak widomo fabryczne amorki umarły i na koleinach delikatnie mówiąc darłem spodem o asfalt. Wczoraj założyłem na tył czerwone amortyzatory KONI model 80-2522 katalogowo też zwykłe, ale... auto mi sie lekko podniosło i jest takie twarde że podskakuje na dziórach jak piłka i sprawia wrażenie jakby amortyzator był sztywny i nie pracował a jest w 100% sprawny bo go sprawdzałem przed zamontowaniem, . Doradzcie co zrobić żeby było dobrze
HAMANN E30 - 2005-05-29, 12:19

jak sama nazwa wskazuje -masz poprostu sportową zawiechę i bardzo sztywną,normalny objaw na dziurach ze podskakuje jakbys jechał taczką-ale napewno nie wylecisz z zakrętu na tym zawieszeniu,pozdroo :wink:
Bruner - 2005-05-29, 13:00

HAMANN E30 napisa/a:
normalny objaw na dziurach ze podskakuje jakbys jechał taczką-ale napewno nie wylecisz z zakrętu na tym zawieszeniu,pozdroo :wink:

Pod warunkiem ze na zakrecie nie bedzie dziur. Jesli beda to mozesz sie troche zdziwic jak pojedziesz prosto na skreconych kolach, bo przod bedzie sobie wesolo podskakiwal. Przerabialem to kiedys - srednio przyjemne. Podobny efekt jak na calkowicie zuzytych amortyzatorach. Byle dolek, studzienka czy koleina w zakrecie powoduje wyjezdzanie przodu. Super twarde zawieszenie nadaje sie na tor, ewentualnie niemieckie autostrady, ale napewno nie na polskie drogi.

Jawor - 2005-05-29, 14:03

ja takie zachowanie samochodu nazywam ( pewnie nie tylko ja ) myszkowaniem...jazda obnizonym autem, idealnym na proste drogi konczy sie u nas przewaznie dzwonem....tuning...madry tuning poprawia zachowanie samochodu...niestety na nasze drogi..jesli koniecznie chcemy BMW to musi to byc X3 lub X5...niestety u nas sportowa zawiecha sie nie sprawdza...i zamiast poprawy bezpieczenstwa na zakretach, stajemy sie zagrozeniem na dziurach...sam mam sportowa zawieche ale autem nie jezdze na codzien bo bym je zniszczył...
Marcin - 2005-05-29, 14:48

Po pierwsze to zauwazylem na tym forum, ze ludzie zakladaja do auta rozne rodzaje sprezyn albo amortyzatorow ( a czasem jedno i drugie) na os przednia i tylnia. Ja zdaje sobie sprawe, ze komplet markowych amorow albo sprezyn jest drogi ale to co wy robice to jest maksymalna glupota. Zakladajac na przednia i tylnia os rozne amorki o roznej charakterystyce zbudowales sobie auto, ktore bedzie sie zachowywac tak jakbys zespawal dwa rozne samochody. Przeciez to debilizm i najszybsza droga do powaznego wypadku. Takie auto nie moze sie dobrze prowadzic :!: :!: :!:


Hhahahha "poprtawa bezpieczenstwa na zakretach", w przypadku kombinacji Lukasza to raczej "zwiekszenie niebezpieczenstwa na zakretach".

A dodam jeszcze, ze chyba wszyscy zapominaja, ze zawieszenie to nie tylko amor i sprezyna, jest tam jeszcze sporo innych czesci, ktore maja kapitalny wplyw na prowadzenie i o nich tez trzeba pamietac.

PZDR
___________________________________________
Pioter: Bardzo się cieszę, że wiesz tak dużo o zawieszeniu, ale nie oceniaj ludzi tak pochopnie :roll:

Lord Lukasz - 2005-05-29, 16:45

Cytat:
Hhahahha "poprtawa bezpieczenstwa na zakretach", w przypadku kombinacji Lukasza to raczej "zwiekszenie niebezpieczenstwa na zakretach".


To nie jest moja wymyślona kombinacja tylko komplet 4 amortyzatory i 4 sprężyny, narazie założyłem sam tył bo do przodu mam żółte amortyzatory Koni sport z większą średnicą i szukam mcpersonów do nich.

A napisałem tego posta bo być może ktoś miał taką sytuacje, amortyzatory nie są sztywne tylko zachowują sie jak by były dobite do końca a auto wcale nie jest nisko wręcz przeciwnie siedzi tylko kawałek niżej niż na fabryczncyh sprężynach. amortyzator jest na 100% do E30 gdyż sprawdzałem w Katalogu

Marcin - 2005-05-29, 17:28

Lukasz chodzi o to zby zarowno na przedniej jak i tylniej osi pracowaly takie same amorki tzn, tej samej firmy, tej samej specyfikacji i oczywiscie do tego modelu. Jezeli masz takze amorki Koni z tego zestawu na przednia os to je czym predzej zaloz.
A twoje wrazenia z jazdy na Koni potwierdzaja regule, ze Koni sa swietne ale na rownych drogach, gdy nawieszchnie sa gorsze Bilstein poklazuje swoja przewage.

Sosen - 2005-05-29, 17:44

Nie wiem jak KONI ale faktycznie Bilstein bardzo fajnie spisuje sie na naszych drogach i moge polecic te amorki z czystym sumieniem, zdziwilem sie jak dobrze moje auto znosi jazde po dziurawych drogach, oczywiscie mowie tu o dziurach powiedzmy srednich bo na maksymalnych wyrwach juz jest bardzo sztywno, ale to raczej efekt progresywnych sprezynek Jamexa.
Pawel-e30 - 2005-05-29, 22:33

łukasz z tego co zrozumialem zalozyles seryjne amorki do krutszych sprezyn tak??

jesli tak to zmiejszyles skok amorka i niestety amortyzator zaczyna inaczej pracowac i moze ci dobijac :?

Mcinek z pewnych względow ma racje ale nie do konca :lol:

Ps; a pozatym zawsze sie robi ot hahahaha jak by nie mozna konkretnie odpowiedziec na pytanie :lol: :lol: :lol:

Pozdro

Lord Lukasz - 2005-05-30, 10:43

Dzisiaj rano zdemonotwałem amortyzator bo okazało sie że był dobity dlatego auto sie odbijało, akurat ten model nie ma ściąganej góry jak to bywa w innych amorkach tylko ma kołnierz matalowy na stąłe, tak czy tak rozciągłem go do końca i prawie spadłem z wrażenia.... Zaiweszenia kupilem od kolesia który zdarł auto z niemiec i stwierdził że sporotwe zaiweszenie nie jest dla niego wiec sprzedał to, wg. papierów z niemiec amorki mają przejechane 1200km po autostradach wiec są prawie nowe. No i okazał sie że debil jeden napchał pod osłone jaieś gumki dystansujące które jak pościągałem miały w sumie 7cm wysokości w połęczeniu z odbojem było ponad 10cm a najbardziej śmieszne jest to że z jednej strony było ich 4 a z drógiej 5....Wyobrażnia ludzka nie zna granic... Tak czy tak jak to wygrzebałem to nareszcie moge normalnie jeździć autem....

Cytat:
Lukasz chodzi o to zby zarowno na przedniej jak i tylniej osi pracowaly takie same amorki tzn, tej samej firmy, tej samej specyfikacji i oczywiscie do tego modelu. Jezeli masz takze amorki Koni z tego zestawu na przednia os to je czym predzej zaloz.


Załozył bym nawet teraz przód ale cały czas poszukuje szerszych mcpersonów bo ja mam średnice 45mm a do żółtych czeba 51mm,

Łukasz - 2005-05-30, 15:29

Mam u siebie "Lordzie" :lol: te własnie czerwone amortyzatory KONI, z tą różnicą, ze są NOWE. Są to amortyzatory z regulacja 3 stopniową twardosci, ale nie są amorami stricte sportowymi, sportowa linia jest żółta, czerwona linia to amortyzatory poprawiające prowadZenie i zachowanie auta, majac jednoczesnie możliwość regulacji, czyli to czego nie maja inne cywilne amortyzatory. Te amory sa doskonałym rozwiazaniem na nasze drogi, fakt nie sa super twarde, ale zapewniaja pewien kompromis na polskich drogach, samochód dobrze sie prowadzi, aczkolwiek nie jest twardy. Moim skromnym zdaniem utwardzone zawieszenie na naszych drogach prowadzi do szybkiej destrukcji wozu, jesli nie mamy kompletu rozpórek i obspawanego nadwozia to są dwa plusy: lans (nie powiem - fajnie wyglada...) oraz fajna jazda po jakze nielicznych dobrych i kretych drogach w Polsce.
Pamietaj, że przy seryjnym , bardziej neutralnym zawieszeniu czujesz wczesniej, kiedy samochód ucieka...W furze twardej jak deska jest tak - trzyma, trzyma,k.....!!!!!!!! nie trzyma i juz jestes w rowie, na poboczu, a moze nawet na drzewie?
Jesli masz "cienką nogę"-45mm sprzedaj żółte - kup czerwone będziesz zadowolony, jesli chcesz trochę obnizyć auto i utwardzić zamów sprężyny krótsze o 20 mm(jest firma, która takie robi, ogłaszaja sie na allegro) i ustaw czerwony amor na najtwardszy stopień.
Pozdrawiam

Baur - 2005-05-30, 16:47

Łukasz - święte słowa ! Tylko używajcie określenia BEZDROŻA, nie drogi.
Lord Lukasz - 2005-05-30, 17:57

Cytat:
Mam u siebie "Lordzie" Laughing te własnie czerwone amortyzatory KONI, z tą różnicą, ze są NOWE. Są to amortyzatory z regulacja 3 stopniową twardosc


Jak sie reguluje ten stopień twardości :?: :?: :?:

Każdy myśli po swojemu, każdy przeżył inne przygody z autem i jednocześnie ma inne doświadczenia.
Mieszkam w takim regionie kraju gdzie drogi są jeszcze znośne, kto był w bieszczadach i okolicach to potwierdzi. Faktycznie niemcy mają ładne autostrady ale zapinanie auta na autostradzie bynajmniej mi nie sprawia frajdy. Robie 600km tygodniowo autem po tutajeszch krętych drogach i przyznam szczerze że jak narazie ani raz nie zawiodłem sie na BMW jeśli chodzi o przyczepnośc na zakrętach nawet przy bardzo dużych prędkościach a jeździłem na czerwoncyh sprężynach i seryjnych amortyzatorach. Każdym innym autem przy większej prędkości miałem pełno w gaciach a bmw jak narazie nie dało mi ani raz żadnych sygnałów że ma ochote na rów lub drzewo.....

i tak naprawde można auto puścic całkowicie na glebe tak że koła sie w nadkolach chowają albo mozna delikatnie obniżyć i właśnie o tym mówie. Wydaje mi sie że - 30 do -50mm to wcale nie jest dużo i dobre amorki nawet seryjne radza sobie z takim czymś tylko troche szybciej umierają a sportowe to jest tylko kwestia twardości, zapewne ktos mnie zaraz wyprostuje i powie że sie myle ale mówie to co odczułem jeźdzą na seryjnych i sportowych.

Łukasz - 2005-05-31, 09:29

30 mm to jeszcze niedużo, a 50 to już trochę....Nie popierając "druciarstwa" nie powinieneś łączyć seryjnych amorów ze sport sprężynami...Zawieszeniowcy wszelcy jednogłośnie twierdza - tak się nie robi.....Musiałbyś swoje dośw wzbogacić o przejazd samochodem (na dobrej drodze) z kompletnym zawieszeniem sportowym (sprawnym, a nie z Niemiec po 300 tysiach km) i samochodem z taką (sory) druciarską kombinacja.
Jeździsz po kretych drogach, zastanów się co jest wazniejsze lans, czy bezpieczeństwo....Twój samochód mógł z taka komb trzymać 100 razy, a za 101 może Cię zabić

slawo - 2005-05-31, 09:53

ja u siebie mam kombinacje 40/40 czerwone H&R z seryjnymi amorami (sa zolte Bilsteiny) i auto sprawuje sie bdb.Nie jest za twarde nie jest za miekkie,moim zdaniem jest ok,napewno w zakretach jest o wiele stabilniejsza i ciezej ja wyprowadzic z rownowagi.NA seryjnych sprezynach auto bardzo latwo tracilo przyczepnosc w tej chwili ciezka ja stracic
Lord Lukasz - 2005-05-31, 12:09

Cytat:
30 mm to jeszcze niedużo, a 50 to już trochę....Nie popierając "druciarstwa" nie powinieneś łączyć seryjnych amorów ze sport sprężynami...Zawieszeniowcy wszelcy jednogłośnie twierdza - tak się nie robi.....Musiałbyś swoje dośw wzbogacić o przejazd samochodem (na dobrej drodze) z kompletnym zawieszeniem sportowym (sprawnym, a nie z Niemiec po 300 tysiach km) i samochodem z taką (sory) druciarską kombinacja.
Jeździsz po kretych drogach, zastanów się co jest wazniejsze lans, czy bezpieczeństwo....Twój samochód mógł z taka komb trzymać 100 razy, a za 101 może Cię zabić


Czyli radzisz mi wżucić spowrotem seryjne sprężyny i takie tez amorki ?? ?? i wtedy będzie bezpieczniej ?? oj chyba nie. Obniżone auto na seryjnych amorach o niebo lepiej sie zachowuje niż na fabrycznym zawieszeniu. Jak wiadomo nowe kompletne zawieszenie dobrej firmy kosztuje bardzo dużo dlatego bardzo dużo osób wybiera rozwiązanie choć by takie jak kolega wyzej, sport sprężyny -40mm i seryjne amorki i wiadomo nie można tego porównać do sportowego zawieszenia ale jest o dużo lepiej niż na seryjnym. I zaiweszeniowcy zawsze powiedzą najlepsze kompletne zawieszenie sportowe, ale nie każdy może sobie na to pozowolić wiec wybiera coś pomiędzy.

Łukasz - 2005-05-31, 12:25

Zawias powinien być albo seryjny, albo sportowy, samochód o kombinacjach seryjne amory-sport itp. w sytuacjach extremalnych jest nieprzewidywalny. Jeżeli nie wystarcza Ci seryjny zawias w E30 to pewnie jeździsz po tych kretych drózkach szybko, czyli masz większą "szansę" na extremalne sytuacje, nie zdziw sie kiedyś jak samochód zrobi coś co wydawałoby Ci się niemożliwe ( a Ty może jeszcze zdażysz pomyśleć "Jak to się k...stało??????") mimo, ze będziesz miał go obniżonego na sportowych sprężynach. To właśnie będzie ta nieprzewidywalność. Pisałem Ci już, ze na twardym zawiasie(tym bardziej takim kombinowanym) przy dużej prędkości jeśli przekroczysz próg przyczepności to od razu nie ma Cię już na drodze, NIE ZDĄŻYSZ, rozumiesz? W pewnych sytuacjach nawet WRC-owiec nie da rady, bo oni też "dzwonią", ale maja takie wozy, że raczej nic im sie potem nie dzieje, a TY pewnie nie masz klatki i kasku na codzień na głowie? I umiejętności co najmniej Kuzaja, bez urazy, ale pewnie też nie posiadasz?( bo ja przyznaję otwarcie, że nie posiadam pewnie nawet połowy 8) )
Wiem, że sportowe sprężyny dają poczucie pewności i wydaje Ci się, ze samochód zaj...trzyma sie drogi, ale wierz mi możesz się zdziwić kiedyś.
Ale człowiek uczy się na własnych błędach, więc na nic pewnie Ci moje tłumaczenia, bo widzę, ze wiesz lepiej. A w ogóle nawiasem mówiąc to ile masz lat?
Pozdrawiam

Lord Lukasz - 2005-05-31, 13:24

W jednym przyznam Ci 100% racje, człowiek uczy sie na błędach i dopiero jak "zaliczy" wyciąga wnioski, jeśli oczywiście jest jeszcze w stanie. W ostatnim poście poruszyłem temat ogółu i obejżyj sie w około i powiedz ile osób jeździ na sportowym kompletnym zaiweszeniu a ile na kombinacji o której mówimy, seryjne amorki na sport sprężynach nie nadają sie do extremalnej jazdy i nikt o takiej nie mówi ale dużo lepiej sie auto na nich prowadzi.
Wyrazam swoje zdanie tylko, zrobiłem na takim zawieszeniu 10tyś km i naprawde nie miałem sytuacji żeby auto zachowało sie dziwnie. Teraz dałem na przód żółte amorki sportowe, tył narazie mam na wyżej wspomnianych czerwonych amorkach Koni. I zmieniłem dlatego że seryjne amorki poprostu umarły na sportowych sprężynach i to jest jeden z minusów takiej kombiinacji.
Co do mnie to nie jestem hołowczyc i nigdy sie za takiego nie miałem i nie będe miał, jeźdze sam dla siebie i dla własnej satysfakcji.
A lat ma tyle co moje BMW 22 :D :D :D

Powiedz mi chociaż jak sie reguluje te czerwone amorki Koni z tyłu ?? bo coś pisałeś że jest taka możliwośc ....

Łukasz - 2005-05-31, 13:28

www.koni.com.pl - tam masz info
22? Czyli jeszcze do pewnych rzeczy dojdziesz.
Szerokiej i suchej drogi z gładkim asfaltem.
Pozdrawiam


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group