BEEMKA - KLUB
BEEMKA KLUB

OFFTOPIC MOTORYZACYJNY - Akcja z mandatem...

Melis - 2005-05-31, 15:43
Temat postu: Akcja z mandatem...
No więc : 20 marca dostałem mandacik za jazdę bokiem :twisted: (policyjnie- kierował pojazd w sposób nie zapewniający panowania nad nim... dodam jeszcze dla ścisłości, ze było to na pustym placu :? (stary pks)). Zaplaciłem go dopiero 10 maja, bo nie miałem kasy. Dzisiaj (jak byłem w pracy) przyszedł do domku komornik...i mój tatuś o niczym nie wiedząc zapłacił za niego :? Czy mogę odzyskać jakoś tą kase??? Co mam w tym celu zrobić???
sarna1 - 2005-05-31, 15:51

idz do Urzedu Sakrbowego z ktergo przyszedl do ciebie poborca i tam sie z nim skontaktuj --- wyjasnij z nim sprawe osobiscie, o ile kasa jest juz na koncie to zapewne ci ja zwroca.
Mariusz - 2005-05-31, 15:53

sarna1 napisa/a:
idz do Urzedu Sakrbowego z ktergo przyszedl do ciebie poborca i tam sie z nim skontaktuj --- wyjasnij z nim sprawe osobiscie

Nie jest tak łatwo, nad komornikiem też ktoś jest ;-)

Napewno Twój tatuś dostał potwierdzeie zapłaty, a Ty (mam nadzieję) masz kwit potwierdzajacy zapłatę mandatu tego z 10 maja. Jeśli tak jest to piszesz tam gdzie wystawiono mandat zaświadczenie o uprzednim zapłaceniu mandatu i prośbie o zwrot pieniążków zapłaconych ponownie z powodu pomyłki.
Tyle ;-)

PS.
Mandat był w wysokości 500zł?

świr E-36 - 2005-05-31, 18:09

Śmigaj do Skarbówki do Egzekucji tj. poborców i wyjaśnij jak i co plus kwit zapłaty jeden i drugi i po sprawie.
Mariusz - 2005-05-31, 20:27

świr E-36 napisa/a:
Śmigaj do Skarbówki do Egzekucji tj. poborców i wyjaśnij jak i co plus kwit zapłaty jeden i drugi i po sprawie.

To by była najprostsza droga, ale nie zawsze się tak da, znasz pojęcie biurokracji ?;-)
Jak znasz to wiesz czemu o pisałem o wysłaniu pisma.

Melis - 2005-05-31, 22:52

Mariusz napisa/a:


PS.
Mandat był w wysokości 500zł?


:wink: nie tylko 100 :) ale wiecie jak to jest... u mnie zmarnowana 100 to już nie kupiona fajna końcóweczka tłumika, albo zmarnowanych pare ładnyk kilosków moim śmigiełkiem.
Dzięki za rady!!!
POZDRAWIAM

duchPW - 2005-06-01, 01:37

zrób tak jak powiedział Świr - ważne, żebyś miał ze sobą oba pokwitowania (to ułatwi - przyspieszy sprawę), a jak nie da rady, bo np. będą oporni, to występuj z wnioskiem o stwierdzenie nadpłaty+odsetki - jakby poborca nie chciał iść ci na rękę (co raczej nie powinno się zdarzyć), to spytaj się go gdzie masz złożyć taki wniosek i jakie masz szanse na odsetki, bo zamierzasz się o nie ubiegać - powinno go to zmiękczyć

... widzę Mariusz, że Ty znasz jeszcze stare oblicze urzędów skarbowych - dziś ten kto popełnia błąd odpowiada za niego - w szczególności finansowo

tak, czy siak - kasy nie stracisz

nokerman - 2005-06-01, 06:52

Melis :!: :!: nie słuchaj tych bredni 8) :D

jedż jeszcze raz na ten placyk 8) :D a jak znów psiarnia zajedzie to powiesz im że masz jusz opłacone i niech sie HWDP :lol: :lol: :twisted:

Mariusz - 2005-06-01, 16:13

nokerman napisa/a:
jedż jeszcze raz na ten placyk 8) :D a jak znów psiarnia zajedzie to powiesz im że masz jusz opłacone i niech sie HWDP :lol: :lol: :twisted:

Nie wiem czy wiesz co się dzieje po tym jak policjanci któryś raz z kolei spotkają tego samego kierowcę popełniającego to samo wykroczenie.
Wtedy sprawa nie kończy się na mandatach karnych... zresztą punkty karne was, drodzy kierowcy chronią od tego. W końcu uzbiera się te 24 ...

duchPW - 2005-06-01, 16:31

jeszcze Cię Mariusz nie "widziałem" uśmiechniętego - czy Ty zawsze jesteś na służbie :lol: :?: .... jakoś nie chce mi się wierzyć, że jak przejeżdżasz koło takiego placyku policyjnym radiowozem, to nie masz ochoty spalić kapciuszka
Melis - 2005-06-01, 16:31

nokerman napisa/a:
Melis :!: :!: nie słuchaj tych bredni 8) :D

jedż jeszcze raz na ten placyk 8) :D a jak znów psiarnia zajedzie to powiesz im że masz jusz opłacone i niech sie HWDP :lol: :lol: :twisted:

8) :lol: :lol: :lol: 8) ... :twisted:

świr E-36 - 2005-06-01, 17:18

Mariusz napisa/a:
świr E-36 napisa/a:
Śmigaj do Skarbówki do Egzekucji tj. poborców i wyjaśnij jak i co plus kwit zapłaty jeden i drugi i po sprawie.

To by była najprostsza droga, ale nie zawsze się tak da, znasz pojęcie biurokracji ?;-)
Jak znasz to wiesz czemu o pisałem o wysłaniu pisma.


Wiesz Mariusz pracowałem w Egzekucji w Urzędzie Skarbowym więc co nieco pamiętam :wink: , ale może też się zdarzyć że trzeba będzie napisać pismo ale wątpie. Tak czy siak kase odzyskasz bezproblemu. :lol:

Go - 2005-06-01, 18:55

Pioter_W napisa/a:
jeszcze Cię Mariusz nie "widziałem" uśmiechniętego - czy Ty zawsze jesteś na służbie :lol: :?:


Dobre!! :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Mariusz - 2005-06-01, 22:08

Pioter_W napisa/a:
jeszcze Cię Mariusz nie "widziałem" uśmiechniętego - czy Ty zawsze jesteś na służbie :lol: :?: .... jakoś nie chce mi się wierzyć, że jak przejeżdżasz koło takiego placyku policyjnym radiowozem, to nie masz ochoty spalić kapciuszka

Heh ;-) Ci co mnie znali z forum i poznali na zlotach (a było ich aż dwa :) )
powiedzieli, że taki zły nie jestem ;-) Jedyne co mnie denerwuje jak się mówi do mnie "Panie władzo"...
Pioter_W napisa/a:
jakoś nie chce mi się wierzyć, że jak przejeżdżasz koło takiego placyku policyjnym radiowozem, to nie masz ochoty spalić kapciuszka

Tylko czym ? :) Pytam czym ? Oplem Astrą Combi ?:) Dobre żarty ;)
świr E-36 napisa/a:
Wiesz Mariusz pracowałem w Egzekucji w Urzędzie Skarbowym więc co nieco pamiętam Wink , ale może też się zdarzyć że trzeba będzie napisać pismo ale wątpie. Tak czy siak kase odzyskasz bezproblemu.

Napewno odzyska ;)

Lord Lukasz - 2005-06-02, 09:01

Ja kiedyś w zimie wyjeźdzałem z krzyżówki i jak to bywa często zażuciłem sobie tyłem żeby było ładnie i zatrzymali mnie. Policjant wyskoczył do mnie z hasłem "auto Ci balansuje jak dziwka na rurce", tródno uwieżyć ale miałem w aucie 4 osoby i każdego zatkało, sam nie wiedziałem czy mam sie śmiać czy płakać. Tak czy tak powiedziałem mu że mam nadmiar mocy pod maską i czasami nie potrafie sobie z tym poradizć ( jak popatrzył na papiery 318i zaczął śmiać :D :D :D ) No ale w końcu usprawiedliwiłem sie moimi super letnimi oponami które na szczęscie nie miały ogranicznika na wierzchu i sie udało....
nokerman - 2005-06-02, 11:26

yo! :lol:
center - 2005-06-02, 16:17

wystarczy numer banktotu ktory dales znac...
wszysscy jak zwykle madrzy, ale ciekawe czy jakbys Ty dostawal 1000 zl za 12 godzinna sluzbe czy wieje czy leje i w kazdej chwili moglbys dostac kulke jakbys byl bardziej ambitny to czy bys sie narazal??
jakby byli dobrze oplacani to nie byloby probelmu, nikt by nie bral w lape, bo po co skoro dostaja wystarczajaco, a za marna 100 moga Cie wykopac...
tylko jak stoisz przed perspektywa ze ta 100 to 10 czesc Twojej pensji, i gdy nikt wiecej w domu nie zarabia i mozesz kupic jakies ksiazki czy jedzenie dzieciom to tez bys wzial..
wszyscy sa madrzy, ale jak nie chcecie dawac to nie dawajcie, ja jeszcze zadnemu policjantowi nie probowalem nawet dawac w lape, nie chwale sie rodzinnymi znajomosciami, bo wiem ze jak cos zrobilem zle to zrobilem..
jasne ze prosze o lagodny wymiar kary, ale to chyba roznica...
dosc mam textow o skorumpowanych policjantach i wyzwisk jacy to oni sa zli i niedobrzy bo dali mi mandat..
moze troche samokrytyki??
a na wyzszych szczeblach to nawet nie ma co gadac, ale tam juz i tak policja raczej malo zdziala...

świr E-36 - 2005-06-02, 16:48

Center święte słowa.
Melis - 2005-06-02, 22:03

świr E-36 napisa/a:
Center święte słowa.


ja myśle tak samo :!: Każdy mądry... jak stoi z boku :!:

Mariusz - 2005-06-02, 22:13

Oby więcej tak myślących ludzi jak Center :) Przywracasz mi wiarę w tzw. "dobre imię Policji i policjantów", głównie w mądrych i rozsądnych ludzi-kierowców ;)
Masz u mnie piwo ... nawet dwa ;)

korzuch - 2005-06-03, 00:20

yo!
moderator usunął moje 2 posty stwierdzam ze MO to smiec i nigdy nie traktuje jeżdzącego starym BMW równo mam was nagrnaego na ukrytej kamerze i dlatego niemam Mandatu bo jesteście frajerami nikogo wasze dzieci nie obchodza a pijanego kierowcy i szalnego kierowcy TIRa nie możecie zlapałc bo sie boijecie cwaniaki czyli jescie słabi i żal wam dupe ściska i moderatorzy kolaboruja z wami i taka jest prawda ze tylko w grupie jesteście cwani :D
pozdro dla MO
ps Dla was(MO) są równi i równejszi niepotraficie ludzi traktowac równo wiec macie u mnie palec przed twarzą zawsze :twisted:

kazik - 2005-06-03, 00:37

:shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:
Co wy ludzie wypisujecie???????
Dla mnie już każda kontrola kończy się mandatem-obojętnie czy złamałem prawo czy nie :evil Poprostu w polsce przyjmując do policji to chyba uczą ich tam że jeśli ktoś śmiga BMW to cza czepiać się wszystkiego bo może w łapę się dostanie a jeśli nie da w łape to cza mu odrazu 200zl np za "niezabespieczony ładunek" czy jakoś tak (miałem lużno do bagarznika wsadzony klucz krzyrzak i podnośnik).Takich sytuacji miałem juz sporo-mimo tego nigdy nie dam w łape tym darmozjadom.Nie raz się zastanawiam-po co na nich płace podatki :roll: skoro np ja 3 dni po włamie do mojego autka wiedziałem kto to zrobił a policja pod dziś dzień nie wie i raczej nie chce wiedzieć a jest juz z 2 lata od włamania :evil:
A słysząc gadkę typu:
Cytat:
wszysscy jak zwykle madrzy, ale ciekawe czy jakbys Ty dostawal 1000 zl za 12 godzinna sluzbe czy wieje czy leje i w kazdej chwili moglbys dostac kulke jakbys byl bardziej ambitny to czy bys sie narazal??


poprostu opadają ręce.Chyba jeszcze nikogo na siłe nie przyjęto do policji i kazano mu pracować-jeśli tak żle to chętnie się zamienię-ja tyram za 2 zł na godzinę w nędznym warsztacie ,a i tak wszystką kasę jaką zarobię strace na dojazdy na studja a jak jakaś złotówka zostanie to cza ją stracić na bessensowny mandat.
I przyznam się do tego że chciałem iść do policji-ale usłyszałem takie zdanie od znajomego policjanta "jeśli nie masz znajomości albo kasy na łapówki to ani nie myśl nad wkręceniem się do policji"
Ale widze że są na tym forum ludzie którym korupcja odpowiada-policjanci??czy rodzinne koligacje z policją :?: :evil:
Jeśli kogoś obraziłem to NIE przepraszam-takie jest moje zdanie i raczej go nie zmienie

sarna1 - 2005-06-03, 00:54

center napisa/a:
wystarczy numer banktotu ktory dales znac...
wszysscy jak zwykle madrzy, ale ciekawe czy jakbys Ty dostawal 1000 zl za 12 godzinna sluzbe czy wieje czy leje i w kazdej chwili moglbys dostac kulke jakbys byl bardziej ambitny to czy bys sie narazal??
jakby byli dobrze oplacani to nie byloby probelmu, nikt by nie bral w lape, bo po co skoro dostaja wystarczajaco, a za marna 100 moga Cie wykopac...
tylko jak stoisz przed perspektywa ze ta 100 to 10 czesc Twojej pensji, i gdy nikt wiecej w domu nie zarabia i mozesz kupic jakies ksiazki czy jedzenie dzieciom to tez bys wzial..
.


chyba cos ci sie pomylilo - wyalic na zbity pysk takie szuje,,,to obraza munduru - ludzie gdzie wy do Europy z takim mysleniem.....nikt nie kaze nikomu byc policjantem....jak za malo zarabia to zawsze moze sprzedawac FAKT na skrzyzowaniu po robocie ale nie brac w lape - taki glina to fajans a nie glina.

I tak samo w druga strone - gliniarz powinien miec prawo zdzielic delikwenta palka jak ten tylko napomknie o jakims daniu w lape - wtedy ludzie nauczyliby sie praworzadnosci i tego ze lapowkarstwo jest be. A mowienie ze ciezko zmienic takie podejscie ludzi do tematu tez jest nie na miejscu - bo jezeli sami nie zaczniemy sie zmieniac to nikt za nas tego nie zrobi.

duchPW - 2005-06-03, 01:13

heheh - dokładnie - ja tez (za) mało zarabiam na państwowej posadce, ale nigdy w łapę nie wziąłem i mam nadzieję, ze nie wezmę.... a prawie codziennie bym mógł , a jak mi na paliwo do bety nei starcza, to jeżdżę autobusami, albo zasuwam z buta - hehehe - co to znaczy za mało zarabiać :?: (pamiętajmy, że apetyt rośnie.... a wraz z możliwościami wzrastają potrzeby)
KotSylwester - 2005-06-03, 07:08

Wiecie co...

Miałem kiedyś taką furę...



Wtedy poznałem policje. Zawsze byłem miły do Pana Policjanta. Aż do momentu jak mnie zatrzymali jednego wieczoru w ciągu godziny 3 razy, bez powodu... TO sie ich pytam "Czy wy nie macie łączności między sobą??" I się mi trochę zmieniło podejście. Oni nie rozumieli że fura ma przesżło 20 lat. Za każdym razem proszę otworzyć tylne drzwi i bagażnik.
Miałem ten samochód 3lata i ze 200 kontroli POLICJI!!!! 200 BEZ POWODU!!! I jak tu lubić policje? Jak jedzie z przeciwka radiola , to zawróci żeby CIe zatrzymać?

Co do płacenia mandatów. Ja bym się wykęcał. Przecież to debilizm dawać komuś mandat za jazde bokiem na placu jak nie ma nim innych użytkowników.

Sytuacja 1
Kiedyś taki jeden do mnie za boczek własnie mówi: Będzie mandat za sprawianie zagrożenia w ruchu drogowym. a Ja mówie w jakim ruchu jak tu jest pusto?? Mandatu nie było :) Taki ch sytuacji miałem wiele.

Sytuacja 2
Jade mondeo wkurzony z 90km/h przez MDM tne zakręty, na światłąch z polną zatrzymuje si eobok radiola i mówią: Co to za jazda? Tak to sie nie jeździ (czy jakoś tak, w każdym ranie nie miło a z pogardą) A ja na to: no... zrobiło sie zielone i pojechałem. Oczywiście zajechali mi droge i mówią się doigrałeś. A ja czego? Mandat za jazde 90km/h w miescie. Kamery nie widze, radaru też nie - mówie. Taki jestes cfaniak to bedzie kolegium my mamy homologowany licznik. (notabene każdy ma). A ja mówie. Kolega jechał za mna potwierdzi ze 50 byulo, kolezanka stoi o tam za rondem i tez potwierdzi i co;) A on dobra mandat za nie zuywanie kierunków. A ja : niezmieniałem pasów tylko podcinałem zakręty :) A on: Juz per pan: Gdzie Pan pracuje? .... skonczylo sie bez niczego.

Sytaucja 3
Moje Borbety 17tki (e23) i złapana guma, 15tka na jednym kole. I co ? Zabrany dowód za inny bieznik na jednej osi. BO oni nie rozumieli ze ja zlapałem gume. A gdzie ta 17tka co niby guma? W wulkanizacji, prostuje sie. Acha jasne ,m zabrany dowód. Spisałęm blachy, pojechałem na waliców poskarżyłem sie i przywiezli mi dowód z przeprosinami. :)

Sytaucja 4
Zatrzymanie pod Billa - żoliborz. U mnie brak dowodu i świstka o zatrzyamniu go. Oczywiscie grożą lawetą. JA mowi mam ksero dowodu , moge poakzac ze to moj samochod. ALe mowie to ksero jest, tylko ze kolorowe. Poprosil i na radiu sie drze ze ja podrabianym dowodem sie legitymuje (*#$%^&^%$. Notabene jechalismy z kumplem za szkoel zaplcic i mielismy 4 tys przy sobie - widzieli kwity wypełnipone. 5 razy sie pytali dokad jechalismy i co proponujemy - Tajniaki. Acha oczywiscie na lawete sie nie zgodzili ci na radiu co siedza czy tam ktos.

Mogę mnożyc i mnożyc te historie. Fakt bywało i fajnie.
Np. Policjant zaciąga mi głową do samochodu i: Wódy nie czuje, trawy nie czuje, szerokiej drogi życze;) Albo przez megafon z dachu - nie widziałem ich i paliłem gume na skrzyzowanku malutkim 2 nocy - Jeszcze raz dawaj!! Albo Kurna myśleliśmy że poldek sie rozleci jak depnales na prostej ale dalismy rade. Fajne tez byly akcje, JAk 3 oktawie nas zatrzymaly. BO bandyci jechali (nas 2 i 3 dziewczyny). A potem śmiechy byly. Albo na Katowickiej, ALe stunigowany FOcus, też mm focusa :)

Oczywiście za czerwone świtełko i radar to trzeba być milutki m że ojej;)

Apropos dawania... Byłem handlowcem rok i dzięki temu mam prawko. 80 tys w rok zrobiłem po Polsce.

center - 2005-06-03, 08:31

czy ja w ktorym kolwiek zdaniu napisalem ze popieram branie w lape???napisalem tylko ze nie dziwie sie ze biora...
sam nigdy nie dalem i nie dam, a mame mam w policji od 30 lat i od nikogo nawet paczki kawy nie przyjela a co dopiero w lape, bo jest policjantka z powolania i kocha ta prace i takich ludzi wlasnie podziwiam...
wedlug mnie wszyscy tacy powinni byc, ale swiata nie zmienie i jest jak jest, a jedyne co moge zrobic zeby to zmienic to nie dawac...

korzuch - 2005-06-03, 08:35

yo

Funkcjonariusze drogówki zdobywali stopnie za wódkę i łapówki dawane wykładowcom z Centrum w Legionowie. Kiedy policjant nie zdał egzaminu, nie musiał się przejmować. Za kilka butelek wódki lub za gotówkę miał pewność, że zaliczy specjalistyczny kurs i dostanie awans - pisze "Życie Warszawy".

Korupcja w Centrum Szkolenia Policji w Legionowie była porażająca. Prokuratorskie śledztwo wykazało, że część instruktorów i wykładowców nie tylko załatwiała zdanie egzaminów za łapówki, ale sprzedawała też pytania testowe. Afera wyszła na jaw na zakończeniu podstawowego kursu tzw. PR-9, na którym, na przełomie 2003 i 2004 r. fachu uczyli się funkcjonariusze drogówki. Wszyscy mieli zdawać w Zakładzie Ruchu Drogowego, którym kierował wtedy mł. insp. Andrzej K. - podaje dziennik.

15 stycznia 2004 r. skończył się jeden z egzaminów, który oblało sześciu funkcjonariuszy. Wszyscy dostali szansę na poprawkę. I tu zaczęły dziać się cuda. W komisji egzaminacyjnej byli m.in. podinsp. Andrzej Sz., asp. szt. Krzysztof P., sierż. Edyta N. Po zakończeniu testu zebrali dokumenty i poszli do Andrzeja K. Kiedy okazało się, że kilka osób oblało poprawkę, K. namówił egzaminatorów, aby zaliczyli wszystkim piszącym - informuje "Życie Warszawy".

Następnie asp. szt. Krzysztof P. wydał policjantom czyste testy i kazał im wypełnić je pod swoje dyktando. Nie udało się znaleźć dowodów, ile kosztowało takie załatwienie sprawy. Nie było problemu z ustaleniem wysokości łapówki przy innym ze skorumpowanych oficerów. W czasie osławionego kursu PR-9 Sławomir W. uczył policjantów techniki samochodowej. Jak zeznawali świadkowie, "aby nie mieć z nim problemów, należy mu przekazywać alkohol". I policjanci złożyli się, zbierając kilkaset zł, za które kupili kilka skrzynek wódki. Po tym prezencie instruktor "wprowadził łagodniejsze kryteria oceny sprawdzianów" - czytamy w gazecie.

W czasie śledztwa wyszło na jaw, że w podobny sposób miano załatwiać egzaminy i zaliczenia także na innych zajęciach. Śledztwo w tej sprawie trwa i może dotyczyć nawet kilkuset funkcjonariuszy. Kiedy afera wyszła na jaw, tylko trzech z oskarżonych egzaminatorów i wykładowców przyznało się do zarzutów. Ich zeznania dowodziły jeszcze większej zgnilizny za murami akademii policyjnej. Okazało się, że po pierwszych przesłuchaniach mł. insp. Andrzej K. namawiał swoich kolegów ze szkoły, by "nie pękali w śledztwie". Podał im nawet jedynie słuszną wersję wydarzeń w czasie egzaminów. Kilku policjantów z kursu PR-9, bojąc się utraty pracy i powtórki egzaminów, potwierdziło wersje inspektora K. Pogrążyły ich jednak wyjaśnienia uczciwszych kolegów - podkreśla "Życie Warszawy".
pozdrawiam

Mariusz - 2005-06-03, 14:52

Zauważcie moi drodzy, że jeśli jest już jakaś afera to dotyczy ona tylko wyższych funkcjonariuszy, naczelników, itp., a nie tych zwykłych policjantów, bo oni przejmują się pracą i nie mają czasu myśleć o takich głupotach.
Poza tym nie wierzcie wszystkim gazetom. To z "Życia Warszawy" to raczej prawda, bo to sprawdzona gazeta, ale ostatnia afera katalizatorów w Gazecie Wyborczej to mylne informacje !
Bardzo mi się nie podoba, że Wy pod pojęciem Policji rozumieicie tylko Sekcję Ruchu Drogowego. To błąd ! Mamy jeszcze inne sekcje: prewencji, do walki z narkotykami, kryminalną, itp.
Czemu nie pisze i nie mówi się o ich sukcesach ? Albo o suckesach samej Sekcji Ruchu Drogowego na temat kontroli szrotów, itp. To też są sukcesy i nie zapomnajcie o tym.

Bruner - 2005-06-03, 15:06

Z policja roznie bywa, ja na przyklad nie mialem nigdy takich jazd jak niektorzy wyzej napisali. I mam nadzieje ze nei bede mial. Jak wszedzie sa ludzie i taborety, moze w mojej okolicy jest wiecej tych pierwszych. Wieksze problemy mialem jak jezdzilem maluchem niz teraz. Raz w miesiacu kontrola murowana, ale znajac stan techniczny wiekszosci kaszlakow to sie nie dziwie. Berta jezdze prawie rok, i przez ten czas tylko raz bylem zatrzymany przez policje, a czesto jezdze np w nocy w okolicy w ktorej nikt sie nie szweda. A zatrzymali mnie nie dla tego ze to czarne BMW, tylko ostro przegialem. I BMW nie przeszkodzilo w zjechaniu z mandatem z 700 do 200 :D
KotSylwester - 2005-06-03, 21:16

Mariusz ja się nie czepiam wszystkich , napisałem że sa i tacy w porządku. Ja nie mówiłem o WRD a właśnie o prewencji, nie wiem jak w Gliwicach u nas Focusy kombi do WRD a octawie i inne nieoznakowane to prewencja. WRD mnie zatrzymywało moze 10razy w sumie... mam kolekcje 7 dowodów tymczasowych, między innym za "niehomologowany dłumik" (pisownia org.) lub za brak jednego podświetlenia tablicy z tyłu i pęknięcie na kloszu od halogenów (bo jak są to muszą działać - usłyszałem).
Prawda jest taka że Polsicja nie lubi BMW i tyle. Wiem miałem e34 i w nocy to mnie zatrzymywali do kontroli - poznawali po soczewkach, potem passatem, focusem, mazda 323F już nie... Zresztą od kiedy nie mam BMW (kupilem 1.04 po 3 letniej przerwie i jezdze nim sporadycznie)
NIE MIAŁEM KONTROLI OD TAK BEZ POWODU :)

Ja sie nie dziwie ze są tacy co biorą, choć to złe, i ubolewam że są tacy co nie chcą brać (przeważnie WRD) bo to złe bywa dla mnie.

bachus - 2005-06-03, 23:54

Szczerzę Wam powiem drodzy koledzy, że po przeczytaniu Waszych postów mam mieszane uczucia. Z policja parę razy miałem do czynienia. Wiele razy nie byłem bez winy i nie chodzi raczej o wykroczenia drogowe o o dziecinne wygłupy i głupotę. Generalnie o policji złego zdania nie mam. Nie krzycze Spie... psy... jak to zdaża się osiedlowym mentom ;/ Prawda jest taka( nie wypowiadam się o WRD) że jeżeli nic sie nie nabroi to nikt sie nie przyczepi.

Kiedys radiola duza taka zaparkowała koło mnie a żeby tego dokonać az cofnęli sie z ulicy - zwabiła ich muzyka (ot melomani ;) ) i sie zaczęli czepiać głośników, a że audio to moja pasja miałem troche drogiego towaru w bagażniku,który na dodatek był otwarty bo sprawdzałem sprzęt podczepiając pod system. Pierwsza gadka była że głosniki są nielegalne (policjant był jednak miły - dobrze wychowany facet), jego młodszy kolega podejrzewam że uczeń jakis zaczął byc bardzo wścipski i zaglądać tu i tam. Właśnie wyjaśniałem starszemu skąd pochodzi sprzęt i mówie że wprost z fabryki w Dingolfing itp itd. On na to czy mam paragony , niestety nie miałem - myslałem ze pojawią sie problem i chciałem podac nr do ojca na kom. który pracuje jako kierowca w fabryce Bawarek skąd były głosniki. Obeszlo sie be tego.Nie dość że nie chciało mi się z nim gadac za bardzo bo miałem jeszcze kupe do roboty to on jesczze rozgadał się o beemkach ;/ Tu napomne ze nie prawdą jest ze kazdy glina nie lubi BMW ;] w tym czasie młodszy zaczął grzebać mi poaucie i wtedy niepotrzebnie wybuchłem: powiedziałem cos że nie okazał mi pan nakazu rewizji nie wiedząc nawet czy on ma do tego prawo czy nie, na szczescie starszy powiedział ze moze dac sobie spokój. Zeszliśmy na temat starszych BMw i nie było zle. Bałem się wtedy że będę miał problemy przez pistolet który miałem w schowku - nie była to broń ostra ale nie chciałem problemów. Obeszło się bez nich choc facet zakończył jakos tak że sąsiadom muzyka w aucie przeszkadza :|

Kiedyś szalałem po osiedlu i rzeczywiscie moja wina była. Przeleciałem przed nosem polonezwi oznakowanemu jadąc ze 80 km na godzine miedzy blokami - noc. zauważyłem że szybko ruszyli za mną więc szybko zgasiłem światła i szybciutko na parking. wysiadłem z auta, zamknałem, przechodze przez ulice w kierunku klatki i zajechali mi droge (za szybkie to te poldki nie są :P ) Byłem święcie przekonany że nic mi nie udowodnią- facet niemiło pyta czy przed chwila jechałem czarnym BMW? ja durny zgrywając "cfaniaka" mówie "niee nie - moje jest ciemno-zielone" - z durnym usmiechem na twarzy. I zaczął gadke że ludzie skarża się ze jakies wyścigi i w ogóle że szaleją i że hałas ogromny i pyta się gdzie sie tak spieszyłem ze nawet ie zdązyli mnie dobrze zauważyć. Na to odpowiedziałem że jak nie zdążyli mnie zauważyć to czemu teraz tu z nimi stoje - on że głośno jechałem ;| DOSŁOWNIE :) spisali i potem tradycyjna gadka policjantów których spotykam: który rok, ile pali, jak się tryzma itp itd. :) dobranoc i tyle.

Te historie zaliczam do miłych choc były tez takie mniej:
(skoro juz wszyscy się rozwodzą to ja też)

Był chyba poniedziałek, jakis dzień roboczy w kazdym razie, wiosna chyba , gdzies 2003rok. Godzina 5 rano (PIĄTA słownie !! !!!) Budzi mnie przeraźliwe walenie w drzwi. niesustannie ktos dzwoni. Dobudzam matke która wściekła po komunikacie "POLICJA OTWIERAC" otwiera drzwi... Facet pokazujejakis papier inni wchodzą do domu bez pardonu. .bez ceregieli zostałem potraktowany jak przestępca. Okazało się ze to przeszukanie. Szukali broni i 19 telefonów komórkowych pochodzących z kradzieży. U mnie do cholery jak ja nigdy nie miałem problemów tego typu. Okazalo się ze pewien klient który wczesniej okradł mi mieszkanie, który wiedział ze ja wiem,ze to on i z którym nienawidziłem sie jak psy, oczernił mnie na zeznaniach. Zeznał że wspólnie ze mna okradł kogoś tam na przystanku i chcąć się wykpić zwalił na mnie i powiedział ze jestem grbszą ryba i handluje bronią. Oczywiscie policja niczego nie znalazła po za kilkoma łuskami i opróznionym granatem ustawionymmi na półeczce a będącymi moją kolekcją-nikt do tego sie nie przyczepił. Musiałem pojechac na komendę na wyjaśnienia. Wcześniej jednak miałem przeszukanie piwnicy to przyczepili sie do kół od samochodów - wyjasniłem ze uzywam ich do malowania aerografem bo nie było mnie wówczas stać na kompresor. Facet jak się dowiedział że maluje od razu zmienił podejscie. Stał sie miły, spytał czy auta maluje artystycznie i całkiem zmieniła się gadka pozostałych po powrocie do mieszkania. Przed domem stały ze 3 moze 4 samochody - trochę zbyt drastycznie jak na niespełna 18latka ;) na komendzie spotkałem zakutego w kajdanki kolesia który zafundował mi ta przyjemność, skuty jak pies stał z głowa spuszczoną aż w końcu jeden z funkcjonariuszy pchnął go na krzeslo - nie certolą sie z menelstwem i dobrze. On byl tam stałym bywalcem - widocznie mieli już go dosc.

Policja robi swoje, czasem musi byc niemiła by wzbudzać strach, czasem moze i wykorzystują swoją władzę ale nie jest to tylko domena policji. Być może jest to efektem życia w systemie po którym jesczze cierpimy skutki. Ludzie cieszą się że mogą komus okazać władzę. Jedni cieszą się bo byli nikim za komuny a teraz swieca triumfy będąc dzielnicowymi, inni przyzwczajeni do władzy i łapówek kontunuują przestępczy proceder pod osłona prawa. Mam nawet sąsiada - policjant bardzo wysoki rangą, na emeryturze (też ma BMW - E30), facet ma plecy u mafii jak nikt. Wielokrotnie im pomagał i wszyscy o tym wiedzą. Wspólnie z innymi sąsiadami (tez mi się trafił rejon - a miała byc to podobno dobra dzielnica ;) ) Tworzył tak zwana starą trolownie - mozliwe ze wielu z Was o nich słyszało, zwłaszcza Ci z Pomorza i okolic Słupska. Xli policjanci byli i będą, ale z czasem ich liczba może się zmniejszyć jeżeli nie będziemy ich karmić w zły sposób. Sami ich stworzyliśmy więc i sami możemy ograniczyć.

Tak sie rozgadałem ze zapomniałem do czego zmiezałem LOL


Dobry stosunek do policji zawdzięczam mojemu dzielnicowemu, który kiedys miał ze mna troche zmartwień, ale który zawsze był bardzo kulturalny i jak nikt przykładał się do swojej pracy. Do dzis z usmiechem witamy się na ulicy.

Pozdrawiam tez starą trolownie która w nielicznym gronie pozostała na wolności - faceci są w porządku w większości, mają domy i rodziny, część to ojcowie moich kolegów a wręcz przyjaciół. Przepraszam też Pana generała z policji z trolowni któremu dawno temu walnąłem z bejcy znaczki ;) Chyba juz sie nie gniewa :P - ma nowe :twisted:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group