| |
BEEMKA - KLUB BEEMKA KLUB |
 |
OFFTOPIC MOTORYZACYJNY - Osiągi i osiągnięcia;)
Łukasz - 2005-07-13, 14:02 Temat postu: Osiągi i osiągnięcia;) Za przykładem z innego forum chwalcie się, osiągi i osiągnięcia nie tylko waszych samochodów, ale i wasze i oczywiscie nie tylko motoryzacyjne proszę, mam nadzieję, że będzie wesoło
Chwalcie się
A tu przykład zaczerpnąłem:
http://www.streetracing.p...=24242&start=75
Pozdro
Kosa - 2005-07-13, 14:45
III miejsce w klasie aut powyżej 1500 ccm w KJS organizowanym przez AutomobilKlub Dolnośląski
Pojazd: Fiat 125 p
i mniej chwalebny:
siusianie z 18 pietra (chyba)akademika kredka i ołówek (łazienka zajęta pilna potrzeba) podzas imprezy studenckiej ( 3 w nocy, nie było żadnego zagrożenia życia osób trzecich)
pojemnościowy:
11 osób w Daewoo Tico Van (4 z przodu 7 na "pace") wyjazd na impre 9 km hie hie
pozdr
Miki - 2005-07-13, 16:18 Temat postu: Re: Osiągi i osiągnięcia;)
ale sie usmialem ze az sie spocilem
rogaś318 - 2005-07-13, 21:12
8 litrow pepsi (po pol z kumplem)w pizza hut za rotunda dzien przed egzaminem na UW.
strzal rowerem w drzewo (jedna srubka sie odkrecila przy kierownicy)
3 razy skrecona kostka (ta sama) w prawie dokladni9erocznych odstepach 8)
pol litra soplicy w 15 minut
bieganie po rakowieckiej o 3 rano (tam i z powrotem) -po pitce
slawo - 2005-07-13, 21:55
padlem i leze na podlodze ze smiechu!
rogaś318 - 2005-07-13, 22:21
Slawo ale dlaczemu
slawo - 2005-07-13, 22:25
a np z tego:
| Cytat: | Molako napisał: < Zaznacz >
nasikałem na wysokość 2m 40 cm
Pionowo do gory czy pod jakims katem? |
cinek_sw - 2005-07-13, 22:45
nasikałem własnej babci na głowę (powaga).........
grucha - 2005-07-13, 22:54
Witam!!!
To ja też się pochwale a wlaściwie to za kolegę Novaka. Otóż akcja miała miejsce 3 lipca czyli w dniu powrotu do wawki z toronto. W okolicy Sierpca wpadl nmam do głowy głupi pomysł Jako że imreza w toruniu była git niektorzy trzeźwieli przez całą drogę
A że od pomusłu do realizacji krótka droga więc....
Kolega Novak przez resztę trasy co jakiś czas wystawiał gołą dupe przez okno. Oczywiście pasażera Powaga jest film
slawo - 2005-07-13, 23:10
dawaj film dawaj,posmiejemy sie
bachus - 2005-07-14, 14:12
ja mam dwa rekordy pojemności ludnosci w BMW i jeden w Golfie 2:
1) rekord:
5 osób w E30 coupe, niby nic:P ale 2/5 z nich to karki, mój ojciec (ok 105kg),brat (też nie mały) i ja (185cm/95kg)
2) rekord:
6 osób w E28 w pościgu za dłużnikiem
3) rekord:
7 osób w Golfie 2 GTD z tego 5 na tynym siedzeniu
inne rekordy - mój siostrzeniec:
- miał 14 lat,brak prawa jazdy: w nocy wychodził przez okno z wysokości około 3 metrów GOŁY (w majtkach), wcześniej kradnąc klucze od wspomnianego juz Golfa 2 GTD i jezdził tak co dzień, co dwa przez dwa lata... nigdy nie zatrzymany
- 3 komplety tylnych opon w 3 miesiące
(co miesiąc komplet zuzyty w ciągu kilku minut)
-slicki BRIDGESTONE załatwione w 2 minuty
5 razy w ciągu 3 lat rozstawałem się z moją ukochaną i zawsze do siebie wracaliśmy-nadal razem,
wcześniej miałem dziewczyne z którą byłem 12 razy (albo 13-niepamietam dokładnie) - miałem wtedy 14-15 lat
- 3 razy pod rząd z jedną kobietą
- miałem kiedyś dwie dziewczyny - chodzilismy w trójkę - miałem wtedy jakies 12 lat , one po 10
jak mi sie cuś przypomni dodam
korzuch - 2005-07-14, 14:23
| grucha napisa/a: | Witam!!!
To ja też się pochwale a wlaściwie to za kolegę Novaka. Otóż akcja miała miejsce 3 lipca czyli w dniu powrotu do wawki z toronto. W okolicy Sierpca wpadl nmam do głowy głupi pomysł Jako że imreza w toruniu była git niektorzy trzeźwieli przez całą drogę
A że od pomusłu do realizacji krótka droga więc....
Kolega Novak przez resztę trasy co jakiś czas wystawiał gołą dupe przez okno. Oczywiście pasażera Powaga jest film |
yo!
to wy staiscie koło brunera i z rana myliscie paździocha bo był zakurzony a ty jestes ten koło w okularkach?? serdecznie podzrawiam i dzieki za pozyczenie stołka na samym poczatku imprezy bo sie zmęczyłem rozstawianiem namiotu
pozdro
Pablo - 2005-07-14, 19:28
To i ja sie pochwale.....
9 kompletow opon jednego dnia......a 26 odkad kupilem betke (drifty:)...
dwa litry wodki w ciagu poltorej godziny (w ten weekend, dodam ze zle sie czulem jescze tej samej nocy, na szczescie nie bylem osamotniony bo pilismy we dwoch:), spalanie mojej niuni 38 litrow na 100 (240 non stop przez sto kilometrow - bedzie filmik), kiedys sie zalozylem o zingery zKFC ze zjem 12, a wygrana mialo byc fundowanie mi wlasnie zingerow przez tydzien, oczywiscie wygralem ale nie skorzystalem bo mialem obrzydzenie , 10 dziewczyn w ciagu 2 tygodni 2 lata temu w ustce:) i ogolem ...... 48 kobiet w moim krotkim marnym zywocie
aaaaa i w poniedzialek jak wracalem z gor.....betka zapakowana bagazami, 4 osoby, 4 rowery na bagazniku (dodam ze begaznik mial homologacje do 90 a ja mu ja zmienilem na 170:) i drifty na broniszach.... musialo to fajnie wygladac jak cos mi sie przypomni to dopisze.....o wlasnie przypomnialo mi sie w weekend w gorach jak sie napedzilismy na rowerach z gorki, licznik wskazywal 79km/h nawet nie nadazalem pedalowac, wylatuje na luku a tu......sarna sie chciala przejechac na ramie, ale naszczescie zmienila zdanie i w ostatniej chwili uciekla.......musnalem ja tylko pedalem po tyleczku....chyba... pozdro
MARAS - 2005-07-14, 23:36
"miszcz" kolonii letnich w lapaniu szerszeni golymi rekami-3 sztuki w 7 minut-Darlowo '89.
Pozniej nadleciala reszta ula i kolonie dokonczylem w szpitalu
...jak to przeczytałem to już miałem łzy w oczach i atak śmiechu.
dla mnie number one...
jaras87 - 2005-07-16, 14:28
v max rowerkiem ? 98km/h z zacisnietymi max hamulcami delikatny zjazd z najazdu skoczni narciarkiej
v max seryjnym maluchem ... 145km/h ... ciekawe przezycie ...
dobry temat
sancho - 2005-07-16, 15:56
19 pkt i 1000 pln na odcinku 600 m w wa-wie
acha i to na dodatek za kierownica citroena c-15 !
Marek E30 - 2005-07-18, 01:12
| Pablo napisa/a: | | spalanie mojej niuni 38 litrow na 100 (240 non stop przez sto kilometrow - bedzie filmik) |
Mam nadzieje ze wrzucisz na forum...
Frycek - 2005-07-18, 23:23
Godzina bladzenia po mokotowie w nocy w Jettcie z zerwana linka sprzegla w wieku 15 lat. Siostrze pekla linka a nikt nie mogl jej sholowac
albo wizyta w rowie z gosciem ktory nie mial prawka kadettem karawanem w dieslu i powrot do domu z tylko 3 i 4 biegiem i zapowietrzonym ukladem hamulcowym. aha bylem bez pasow.
Albo chociazby ostatnio jak targalismy z plocka dla lukasza motor hartge na przyczepie razem z tylnym zawieszeniem Dracka i kupa gratow, ze mna,lukaszem, baurem i drackiem na pokladzie. moj trumniak m40 zagazowany i z rozwalona glowica (odcina przy 4500-4700 rpm) polecial 150km/h
Anonymous - 2005-07-18, 23:46
Przejechanie 2700km z prędkością 80-90km/h bez odpoczynku, tylko tankowanie i dalej........ po prawie 4 dniach postanowiłem się przespać
Kolejną rzeczą jaką moge sie pochwalić to przejechanie granicy Rumuńsko - Ukraińskiej bez żadnego suwenira ( co prawda trzymali mnie za to bardzo długoooo ale się nie dałem )
I chyba ostatnia rzecz to spalanie mojej e30 316 m40 spalanie na trasie wyszło 22l benzyny prędkość max, obroty 6000tyś -6200 do odcięcia non stop dla porównania przy 110 po trasie pali 6.5l
Anonymous - 2005-07-19, 10:04
To ja mam przyklady z czasow szkoly...a dokladnie z jednego roku wszystkie....
Przyklad 1) wylalem mleko na glowe dyrektorki(dalej sadze ze to byl wypadek):):):)
Przykald 2)ukradlem dziennik tydzien przed koncem roku szkolnego, do dzis nie wiedza kto...:):):):)
Przyklad 3)Na zyczenie kolegi podpalilem jego kurtke w szatni ( spalilo sie jeszce 5 innych przypadkiem) :):):):)
A szczyt glupoty po imprezie---zamiast sikac do wc to poszlem do szafy rodzicow i sie odlalem....MAMA byla szczesliwa...TATA skomentowal nastepnego dnia to tylko zdaniem...GDZIES tak pochlal....
center - 2005-07-19, 15:55
nie bede gorszy w koncu jak wiekszosc to wiekszosc..:
-pozny wieczor,ciemno na drodze,ja jako pasazer malucha cabrio(robiony kątówką ze zwyklego oczywiscie) bez elektryki, i z problematycznymi hamulcami, przednie zawieszenie przy kielichu trzymalo sie na desce, bo wczesniej go wyrwalo, predkosci byly znaczne 8) czasami bylo groznie, szczegolnie gdy wyprzedzal ale co tam
-pogotowie alkoholowe,czyli noszenie kilku kumpli kilka km do domu po kolei, na plecach i roznymi innymi pozycjami, ciezko bylo
-odnalezienie flaszki wodki w kilkudziesiecio cm sniegu na przestrzeni kilkuset metrow, ktora kumpel wczesniej zgubil i nie wiedzial gdzie, flaszka miala isc na straty ale ta opcja szybko zostala przeze mnie odrzucona..trwalo to kilkadziesiat minut i bylo juz po kilku ale co tam, warto sie dobic..
-rzucenie samolotem z papieru na lekcji matmy, przelecial Pani nauczycielce 2 cm przed okularami
-wypicie wina 'komandos' 0.7l na eksa,chwalebny czyn niepokonany do dzisiaj przez nikogo znajomego
-hattrick z 1 dziewczyna na imprezie,czyli 3 imprezy 3 razy ta sama
-8 miesiecy z dziewczyna ktora miala faceta i nie palilo sie jej do tego zeby z nim skonczyc, on do dzis nic o tym nie wie,ale nie ma tak nas jak i ich 8) i rozbicie kilkunastu innych zwiazkow, ale nie uwazam tego za powod do dumy... 8)
urbi - 2005-07-19, 18:58
dzis spalilem lacza WIELORYBEM !!!! hjundaj lantra 1,5 na gazociagu ... uuuuuaa hyhy to byl wyczyn
8 osob w astrze - wracalismy z ogniska (na przodzie 3 a z tylu 5 - bylo milo )
kumple rozwalili seata toledo jakos ok 12 w nocy, oszlismy do nich z buta na drugi koniec maiasta zobaczyc co sie stalo (urwane zawieszenie na prawym przodzie - nie do jazdy) siedzielismy przy samochodzie w deszczu do 4 w nocy, caly czas lal ostry deszcz byl mega wygwizd (jakos na jesieni) my przemoczeni (bylo nas 5 ) kombinowalismy lawete i ok 3 udalo sie i koles mial przyjechac za godzine i zabrac auto ... czekamy czekamy, w koncu poszlismy na krzyzowke dalej co by nas lepiej mogli znalezc i przejezdzal polonez z tajniakami, raz drugi przejechali i obcinali ja sie wkurzylem podszedlem i pytam "panowie sa mechanikami ?", fajna mialem mine jak koles pokazal mi blache
spanie w 8 osob w 2 osobowym namiocie - niepolecam ... chyba ze ty jeden a ich 7
rowerem 72 za autobusem
wiecej nie pamietam
Łukasz - 2005-07-19, 22:58
W 8 klasie podstawówki podpaliliśmy z kolegami zabytkową wieżę ciśnień podkładając stos desek na jej pierwszym piętrze, wieża miała pięter 5, była z cegły, na górze miała basen ogromny z wodą i "dzięki" naszemu wybrykowi kompletnie spłonęła.
Było o nas głośno w gazetach i w radiu, na szczęście ominął mnie i moich kolegów poprawczak, jakimś cudem nigdy nie wykryli kto to....
rogaś318 - 2005-07-20, 19:36
tak iszecie o ilosci osob w samchodzie.. co powiecie na 9 osob w TICO??
2 w bagazniku,
i w przeciwienstwie do centera udalo mi sie nie rozbijac ale tworzyc zwiazki...
w sumie cale 2(dwa) ktore nadal istnieja
Bruner - 2005-07-20, 19:55
| rogaś318 napisa/a: | tak iszecie o ilosci osob w samchodzie.. co powiecie na 9 osob w TICO??
2 w bagazniku |
Eeeee, cieniutki ten rekord - bagaznik sie nie liczy, to oszustwo Kiedys pracowalem na stacji benzynowej. Sobota, godzina 23, zajezdza maluch. Patrze i sie zastanawiam co on tak siedzi, taki zglebowany, czy co? Otwieraja sie drzwi i wysypuja sie ludzie, wysiadaja i wysiadaja i konca nie widac 8 osob w kaszlaku - 3 z przodu i 5 z tylu Co prawda 3 to byly dziewczyny, ale jestem pod wrazeniem. A zeby bylo smieszniej, zrobili zrzutke, daja mi kase i sie pytaja ile za to bedzie najtanszego piwa. Licze, i mowie ze 24 sztuki i zostanie reszta. Wzieli piwo, a za reszte zatankowali - za cale 1 zl 20 gr (wtedy benzyna byla po 3,30 czy cos kolo tego)
Arczi - 2005-07-20, 20:47
no dobra to ja tez cos dodam od siebie
szkola srednia:
nie zdazylem razem z kolega na autobus (znaczy zamknal nam drzwi przed nosem) wiec wskoczylismy na tylny zdezak. oczywiscie chcielismy przejechac tylko jeden przystanek ale ze byloby to za daleko to stwierdzilem w polowie drogi ze wysiadam (ok 60 km/h) i wysiadlem na srodku ulicy, uslyszalem tylko pisk opon samochodu za autobusem i musze sie pochwalic ze jak zeskoczylem to nawet ustalem - jakies 0,5 sek. potem bylo bum i bluzka mi sie ze skora zrosla jakos tak dziwnie:)
a kolejny wyczyn to wybice szyby kumplem, w podstawowce naszczescie parter to byl i daleko nie polecial
i jeszcze jeden numer to 5 ich (w tym 3 zolte i jedna czarna) i ja jeden, ale bylem tak nawalony ze niestety nic nie pamietam i to byla moja zyciowa porazka
slawo - 2005-07-20, 21:57
5 osob w fordzie expressie - 2 miejsca ma tylko hihi
lub 8 osob w corsie - nas 3 i reeszta lasek oj fajnie bylo
ChriS - 2005-07-20, 22:23
1992 rok.Na biwaku 11 osób w moim polonezie+suche gałęzie z lasu na ognisko+2 kanki piwa i otwarta klapa z tyłu przez którą zassysało kurz z piaszczystej drogi.Po biwaku 6 godzin sprzątałem samochód
Rafał - 2005-07-20, 22:30
-400 km w 2 godziny !
-3 razy (raz za razem) samochod spadl mi z lewarka)
-w zeszlum tygodniu zgubilem 100 pln
-kazalem kolezance wracac moim samochodem do domu/SAMOCHOD DO KASACJI!!
-150 KM rowerem jednego dnia
-100 000 km maluchem !
-10 opon od pazdziernika
-od ponad roku z ta sama dziewczyna
slawo - 2005-07-20, 22:32
Walcz - Kolbaskowo (zobaczcie na mapie odleglosc) w 56 minut w BMW 740iL
duchPW - 2005-07-21, 00:38
cholera, a ja jestem taki poukładany, że w moim nudnym życiu nie mam się czym pochwalić, ale i tak je lubię (bo co mam innego powiedzieć hehe)
Bruner - 2005-07-21, 00:43
200 km w maluchu bez przedniej szyby. Skutek - w srodku lipca odmrozenia na rekach, komary miedzy zebami i bol glowy przez 3 dni
cinek_sw - 2005-07-21, 22:13
| slawo napisa/a: | | Walcz - Kolbaskowo (zobaczcie na mapie odleglosc) w 56 minut w BMW 740iL |
sie mi nie kce patrzeć (ale sem leń ) to ile tam jest???
Rafał - 2005-07-21, 23:23
ja mam jeszce jeden rekord:
malarem 200 km w 2 godziny !!!!!!!!!!!!!!!!!!! z 5 minutowa przerwa
ale to byl ten malar co pluł ogniem z wydechu !!
wrona - 2005-07-21, 23:29
Walcz - Kolbaskowo (zobaczcie na mapie odleglosc) w 56 minut w BMW 740iL
15o kilometrów calkiem niezla srednia.....
Rafał - 2005-07-21, 23:30
uuuuu !
slawo - 2005-07-22, 09:47
dodam ze w srodku dnia wykazd o godzinie 14.00,na granicy wybila 14.56.
rekord kolegi to 4 godziny do holandii w toyocie celica - dlubniety silnik yamaha - cos kolo 200KM
Piotrek - 2005-07-22, 10:58
| slawo napisa/a: | dodam ze w srodku dnia wykazd o godzinie 14.00,na granicy wybila 14.56.
rekord kolegi to 4 godziny do holandii w toyocie celica - dlubniety silnik yamaha - cos kolo 200KM |
hmmm....... od granicy do granicy?
c@liber - 2005-07-25, 19:41
Moje osiągi :
- 150 km/h (tyle zobaczył pasażer) BMW 735i trasa ostróda Elbląg, przeleciałem nad rowem i urwałem tylko zderzak
- w jednym tygodniu,siostry blizniaczki (pojedyńczo), ich starsza siostra na weselu na masce audi 100 (cygaro)
- 4 lata z jedną dziewczyną (wierny)
-pisk opon malczem do przodu (urwany wachacz )
- ponad rok próby sprzedania Opla Calibry
Tyle pamiętam.
Acha.... upadek z drzewa w dzieciństwie jakieś 15m i zawiśnięcie 1.5 m nad ziemią z gałęzią wbitą w noge.
grucha - 2005-07-25, 19:54
A my we trzech w czasie pobytu na wakacjach weszliśmy do sklepu z arbuzami na głowie. Najpeirw wyżarliśmy środek potem przecieliśmy na pól, przyczepilśmy słomki do arbuza od góru tak żby wyglądały jak czułki na a potem do sklepu!!!
W czasie tych samych wakacji stoczyliśmy na ulice wielką okrągłą kopę siana. Leciała z góry jakieś 200m zanim spadła na ulice.
Piotrek - 2005-07-25, 20:02
| c@liber napisa/a: | Moje osiągi :
- ponad rok próby sprzedania Opla Calibry . |
a jakie to osiągnięcie? przeciez to norma
Miki - 2005-07-25, 20:11
w ósmej klasie podstawówki dopisalismy z dwoma kumplami po kilka ocen, ktorych wiekszosci nie wykryto mimo sprawdzania przez wszystkich nauczycieli dzieki temu milaem na koniec srednia chyba 4 i dostalem sie do ekonomika
kazik - 2005-07-25, 22:58
130km/h motorowerem ogar 200 > na cholu
0,7 sobieskiej w 14 sekund -do tej pory nikt ze znajomych nawet nie próbował pobić tego rekordu 8)
picie wódki z kufla od piwa-po dwuch kófelkach poszliśmy grać w bilard>pomyliłem lampe z białą bilą
Po tych wyczynach przez 1,5 roku nie wypiłem ani kropli alkocholu
3 rozerwane mosty jednego dnia
4 wypadki na rowerze -moze w końcu powinienem zrobić w nim hamulce
pobicie 7 kolesi podczas jednej imprezy>wyłapywałem pojedyńczo
3 roboty w ciągu jednego miesiąca
12 kompletów opon-dziś
VinCent318iS - 2005-07-26, 01:53
| Cytat: | | 0,7 sobieskiej w 14 sekund | mnie troshke więcej zajeło ale dodam z kieliszków 0,5 nagłowe sobieskiej w 12min później Alfa romeo GTV zaczeła przypominać mnie Angeline Jolie no i niestety ubrudziłem sobie twarz ręce i białą koszule bo całowałem ją po masce.
Kosa - 2005-07-26, 11:45
http://miasta.gazeta.pl/w...51,2838975.html
BUHEHEHEHEH to jest wyczyn !!!!
Miki - 2005-07-26, 11:57
hmm i pomyslec ze w Bialymstoku tez sa fontanny
Sosen - 2005-07-26, 15:26
51 godzin jazdy ciężarówką (bez chemicznych wspomagaczy )
Menel - 2005-07-27, 00:47
trasa torunska,godz.23.00..na szafie 140 ,lewy pas..tir bez kierunku zjezdza na moj lewy pas i ja w niego sruuuu! w naczepe.idealnie wysrodkowany dzwon,ja i moja laska bez pasow.silnik prawie nakolanach a u mnie zero kropli krwi i u laski tez..oczywiscie tak jak zawsze-jechalismy bez pasow. i dlatego nigdy nie zapinam tego badziewia.e30 320 do kasacji poszlo.silnik i podluznice w harmonijke.
nadal tu siedze,pisze i wkurzam nie ktorych
nigdy nie zmienie marki 8)
pzdr
piotr323 - 2005-07-27, 07:25
To i ja się pochwalę z innej beczki.
Co Wy na to:
- mam syna, wybudowałem dom, posadziłem drzewo
- jestem z jedną kobietą 14 ( czternaście ) lat ( jak ja to wytrzymuję )
- mam: psa, 4 koty, 3 szynszyle, królika i świnkę morską
Yo, więcej grzechów...........................itd
Pozdrowienia
nokerman - 2005-07-27, 08:08
| piotr318_M40 napisa/a: | To i ja się pochwalę z innej beczki.
Co Wy na to:
- mam syna, wybudowałem dom, posadziłem drzewo
- jestem z jedną kobietą 14 ( czternaście ) lat ( jak ja to wytrzymuję )
- mam: psa, 4 koty, 3 szynszyle, królika i świnkę morską
Yo, więcej grzechów...........................itd
Pozdrowienia |
a masz diwidi
korzuch - 2005-07-27, 08:49
yo!
A komurkje
pozdro
korzuch - 2005-07-27, 08:50
yo!
qtfa mein copmuters systems errors
pozdro
piotr323 - 2005-07-28, 14:50
| nokerman napisa/a: |
a masz diwidi |
| korzuch napisa/a: | yo!
A komurkje
pozdro |
no bardzo śmieszne,
dla niektórych wyczynem jest wybudowanie domu a dla innych jazda "maluchem" 150 km/h ( o ile to możliwe ), widać "dawcy" poruszają się nie tylko na 4 kółkach
slawo - 2005-07-28, 15:13
buhahaha
Wrona_ - 2005-07-28, 21:53
9 osob w maluchu jazda przez 17 km na impreze
170 km/h maluchem z roku 78 pojemnosc 1100,zeby bylo smieszniej w fazie przerobki pierwsze odpalenie brak hamulcy hamowalem biegami ale ja wtedy glupi bylem ,efekt skrzynia do wymiany maluch w rowie bo cos hrupnelo w skrzyni i sie kola tylne zablokowaly przy okolo 70 km/h i do rowu cos a`la reczny sie wlaczyl,3 miechy w szpitalu
140 km/h seryjnym trabantem 601 rocznik 72
25 litrow/100 BMW e21 318 przy spokojnej jezdzie
0,5 litra vodki w 10 minut,obudzilem sie 90 km od domu niewiem do dzisiaj jak to sie stalo ale mieszkam w czewie a bylem za katowicami na jakiejs stacji
mandat za jazde po pijaku na rowerze 1700 pln (zaczolem bic policjanta)
2,5 kilograma frytek na raz na miescie, zaklad z qmplami
90km/h bez prawka maluchem qmpla w zakret 90 stopni pierwsza przejazdzka samochodem nie wiedzialem ze trzeba zwalniac do malej predkosci,efekt bok i dach
ChriS - 2005-07-28, 22:28
Wrona dla mnie jesteś debeściak
piotr323 - 2005-07-29, 07:48
| Wrona_ napisa/a: |
140 km/h seryjnym trabantem 601 rocznik 72
|
też miałem mydelniczkę, 140 km/h to chyba z górki, polecam każdemu niezłe przezycie, ja wyciągnąłem 130 km/h.
szkoda że coraz mniej tych "maszyn"
Wrona_ - 2005-07-29, 17:34
szczerze 140 bylo z lekkiej gorki przezycia z takiego autka sa niesamowite szczegolnie jak masz na liczniku okolo 110 i nagle uskok na asfalcie niewiadomo czy sie jedzie czy jush leci bo to lekkie albo jak wiatr zawieje to tam trabant jedzie fajna sprawa kiedys wroce do tego autka
piotr323 - 2005-08-01, 07:25
ciezko znaleźć w dobrym stanie, większość to szrot albo z silnikiem od Polo a tojuż nie to samo co dwusów, te wrażenia z tankowania albo 4 bieg
Jacek E30 - 2005-08-03, 16:01
20 pktów karnych i 1000 PLN mandatu za jednym razem było to 20 lutego 2004 roku i od tamtej pory żadnego mandatu nie zapłaciłem-chyba POLICJA czasem uczy pokory.........
Nie mając jeszcze prawa jazdy POLICJA mnie zgarnęła 3 razy w wieku 15-16 lat bujanka po mieście i udowadnianie całego miastu, że jezdze najlepiej wsród rówieśników.........
Po całym ciężkim dniu wyjazd o godz. 21.00 z POZNANIA do RZESZOWA jazda NON STOP czas około 8h a w końcu 600 km ......w Tarnowie to juz zamiast łez to lał sie chyba SUPERGLUE bo mi tak oczy sie zamykały.........
Całowanie się i takie tam .... z kuzynka starszą o dwa lata w wieku 5 lat przez cała noc ...... ( bo sie człowiek naooglądał filmów o 20.00 i chciał zobaczyc jak to jest a, ze kuzynka tez ciekawa to problemu nie było )
2km wpław jezioro bez przerwy w ciągu 2,5h......
Gadanie przez komóre 2h 6min.....( nie z laską tylko z kumplem )
Trzymanie w ręku 400.000 PLN ........
Jako pierwsze morze widziałem Morze Czarne.......
Było coś tam jeszcze ale nie pamietam ..... no ale nie takie motywy jak co poniektórzy np jazda OGAREM 130km/h breche miałem przez 5 min chyba ale coz życie POZDRO
sarna1 - 2005-08-03, 16:19
| Wrona_ napisa/a: |
0,5 litra vodki w 10 minut,obudzilem sie 90 km od domu niewiem do dzisiaj jak to sie stalo ale mieszkam w czewie a bylem za katowicami na jakiejs stacji
|
heheh kiedys kuzyn jechal do Poznania i zaraz za Slupskiem zobaczyl spiacego pijaka z rowerem . No to go na pake (VW LT28) i wysiadka dalej nawalonego i spiacego przed Obornikami . Koles musial miec niezle przezycie
Marcin - 2005-08-03, 17:47
| sarna1 napisa/a: | | Wrona_ napisa/a: |
0,5 litra vodki w 10 minut,obudzilem sie 90 km od domu niewiem do dzisiaj jak to sie stalo ale mieszkam w czewie a bylem za katowicami na jakiejs stacji
|
heheh kiedys kuzyn jechal do Poznania i zaraz za Slupskiem zobaczyl spiacego pijaka z rowerem . No to go na pake (VW LT28) i wysiadka dalej nawalonego i spiacego przed Obornikami . Koles musial miec niezle przezycie |
Buahhahahahaa {biiiiip} motyw. Ale sie usmialem Gosc pewnie do dzis opowiada jak po pijaku na piechote zaszedl z pomorza pod Poznan i nie pamieta jak, hahahhahaa
LUKAS - 2005-08-03, 18:29
buhhahahaha ale numer...hehehe
Znajomy raz wypił na raz 0,5 litra jednym tchem... jak coca-cole hehehe
chłopaki wywalili gay i wytajką sięgo jak dojdzie do domu...
no to on wział nogi za pas i biegiem do domu...
nazajutrz pytaj sie go czy zdazył...
na co odpowiada
-"złapało mnie 30 metrow przed domem, miałem problem z rownowagą no to zarzuciłem 4napęd (na czworaka) i tak dotarłem do domu tzn pod dzwi hahahhaha"
duchPW - 2005-08-03, 19:33
to ja też raz wypiłem prawie 0,5 (prawie, bo bez szyjki) jednym haustem, z gwinta i czułem się po tym wyśmieniecie, ale to było w liceum.... kiedy chciałem tydzień później powtórzyć ten wyczyn, już po 0,25 litra czułem, że nie dam rady, a po ok. 5-10 minutach już nie było problemu, bo nie miałęm w sobie ani grama alkocholu.... i w ogóle niczego
|
|