BEEMKA - KLUB
BEEMKA KLUB

OFFTOPIC MOTORYZACYJNY - zima

mareks - 2005-10-22, 19:16
Temat postu: zima
zbliza sie zima:) powolutku
wiec moze jakies rady dla swiezoupieczonych kierowcow beemek :lol:
ja jezdzilem wczesniej czerwona strzala 126p i musze sie nieskromnie przyznac ze bylem krolem kierownicy i wszyscy sie bali jak tylko uslyszeli ten charakterystyczny dzwiek kreconego na wyskich obrotach r2 :D
byly takie miejsca gdzie dzieciarnia na widok charakterystycznej sylwetki uciekaly na podworka :)

no wiec czego mam sie spodziewac bo mojej nowej furze na sniegu?
tego samego co w czerwonej strzale? 8)

Sosen - 2005-10-22, 19:30

Spoko stary, będzie nawet łatwiej bo bobslej jest krótszy i jest mniej czasu na reakcje, także beemką będzie się jeździło fantastycznie. Ja również zaczynałem moją przygodę z fiacikiem i po przejściu na beemki nie miałem żadnego problemu z opanowaniem tylnego napędu na śliskiej nawierzchni. Osobiście już nie moge się doczekać zimy bo jest to najfajniesza pora roku do jazdy beemką.
mareks - 2005-10-22, 19:53

bobslej? niezle tego nie slyszalem :lol:

pamietam jakby to bylo wczoraj te poslizgi niedoopanowania na szczescie zwykle na jakis boiskach czy pustych drogach. bedzie mi tego brakowalo :(

ale i tak zainwestuje w zimowki bo nie te lata i refleks nie ten :lol:

pozdrawiam

Piotr_1 - 2005-10-22, 22:09

BMW to samochód do jazdy bokiem po każdej nawierzchni! Pamiętaj aby zimą nie rozpędzać za bardzo kół, bo rozpędzonych swoją bezwładnością trudno czasem już opanować i można zrobić zonka kasując wszystko co znajduje się po obu stronach jezdni :) (podczas wyprowadzania), czyli poślizg kół ma być powodowany delikatnie za dużymi ich obrotami.
KORDI - 2005-10-22, 22:28

Nie przesadzaj na dwójce w zakrętach bo może Cie obrucić...... :)
A najlepiej na początku wrzuć sobie coś do bagażnika...... :D

Menel - 2005-10-22, 22:57

polataj sobie bokami jak spadnie pierwszy snieg na jakims placyku ala tesco itd. to jest najlepsza szkola i trening
tylko bardziej chodzi mi o drift a nie krecenie baka ciagle :lol:

Sosen - 2005-10-22, 23:06

Jeśli ziomal dawał radę bobikiem to beemką na luziku sobie pomknie, nie ma to tamto.
Marek E30 - 2005-10-22, 23:36

Dołącze się do tematu. To też będzie moja pierwsza zima z bawarą, a wcześniej ujeżdżałem bordowe cienkopociento taty także zero doświadczenia z tylnim napędem. Dodatkowo kolega trochę mnie postraszył, że nawet normalnie jadąc nie ma szans nie wpaść w niekontrolowany poślizg. Dajcie jakieś rady żeby zimę tak objechać żeby na wiosnę było jeszcze czym jeździć ;)

Pozdrawiam

Sosen - 2005-10-23, 00:16

Jak spadnie snieg to cisnij na jakiś plac i trenuj do upadłego (albo braku paliwa)
Piotr_1 - 2005-10-23, 00:25

Cytat:
A najlepiej na początku wrzuć sobie coś do bagażnika......

Nieprawda. Im lżejszy tył, tym bardziej precyzyjne sterowanie. Wywal wszystko.

Na bardzo śliskiej nawierzchni (śnieg) pokonuj zakręty hamując mocno silnikiem (bez gazu, na dwójce) Na początek jest to dość bezpieczne, ponieważ samochód sam się naprosuje a poślizg będzie płytki

Menel - 2005-10-23, 00:47

nie ma bata! jak zachamuje silnikiem to chlopak poleci bokiem..i to nie malym.jak nie latal betami to tylko placyk go ratuje na poczatek dla wyczucia.
Piotr_1 - 2005-10-23, 01:08

Cytat:
nie ma bata! jak zachamuje silnikiem to chlopak poleci bokiem..i to nie malym.jak nie latal betami to tylko placyk go ratuje na poczatek dla wyczucia.

No w sumie racja, ale placyk musi być pusty :)
Wczoraj ćwiczyłem moim nowym nabytkiem na parkingu pod marketem i prawie zabrałem wiatę przy 80kmh. Znów nie uwzględniłem że kierownica ze wspomaganiem prawie nie chce odbijać, dziwnie się przestawić

Bruner - 2005-10-23, 01:33

Jak bedziesz uwazal co robisz z gazem i sie z nim delikatnie obchodzil to wszystko bedzie git. Nie oszczedzaj na zimowkach, po pierwszym sniegu pojedz na placyk i potrenuj troche, bedziesz wiedzial na co mozesz sobie pozwolic. A gosciu ktory twierdzi ze tylnonapedowka nie da sie jezdzic bezpiecznie zima to pewnie wielki teoretyk co nigdy nic z napedem RWD nie prowadzil. Poprzednia zima to byla moja pierwsza zima w beemce, i tylko 2 razy tyl lekko mi uciekl, jednak szybko wrocil na swoje miejsce. Z czego raz tylko dzieki mojej bezmyslnosci - tlumaczylem kumplowi jak dziala ekonomizer i zeby mu to pokazac wcisnalem gaz w podloge na zakrecie. Moze i w tylnonapedowce latwiej wpasc w poslizg, ale jak juz sie cos zlego dzieje to duzo latwiej to opanowac niz przy przednim napedzie - tam przecietnemu kierowcy czesto pozostaje jedynie modlitwa.
Menel - 2005-10-23, 01:49

Cytat:
jak juz sie cos zlego dzieje to duzo latwiej to opanowac niz przy przednim napedzie - tam przecietnemu kierowcy czesto pozostaje jedynie modlitwa.

buehehehe...i to jest najlepsze co moglo byc powiedziane.PRZEDNI NAPED JEST DLA DZIEWCZYNEK :lol:
pzdr

KORDI - 2005-10-23, 02:36

Cytat:
Nieprawda. Im lżejszy tył, tym bardziej precyzyjne sterowanie. Wywal wszystko.

Tak ale jak od razu będzie miał lekki tył to przy niewyczulonym użyciu gazu będzie mu wynosiło na każdym zakręcie....i przy szybszym pokonywaniu zakrętów będzie to samo.....

center - 2005-10-23, 13:08

teoria teoria a i tak wszystko wyjdzie w praktyce..
trzeba to przezyc i tyle, zeszla zima byla moja 1 i w aucie i w bmw i bylo super nie moge sie doczekac kolejnych...
i tak jak mowia, na poczatku placyk ze sniegiem i jazda po godz 0 jak miasto pustoszeje...
Ty droga i beemka bokiem, nawet jak nie wujdzie i Cie obroci, to prawdopodobienstwo ze ktos bedzie w srodku nocy i w srodku zimy zapieprzal jest bardzo nikle, wszyscy uwazaja..
a normalna jazda po miescie beemka nie sprawia zadnego problemu, jezdzi, ladnie sie trzyma i no problemo takze spoko looz..
ja w zeszlym roku widzialem jak koles jechal e30, zrobil 360 i jechal dalej i to jest cos czego chce sie nauczyc w tym roku :)

KORDI - 2005-10-23, 15:00

A mam jeszcze pytanko jaką i z jakim silnimiem masz tą Bejke...??
Marek E30 - 2005-10-23, 15:39

Cześć,

wszyscy radzicie placyk i tu się z tym zgodzę i na taki pojadę jak tylko spadnie śnieg (tylko mało jest teraz placyków bez latarni albo krawężników :( ). zimówki dostałem w spadku po poprzednim właścicielu, tylko że są bierznikowane i nie wiem jak się będą spisywać. Rozumiem, że na prostej nie dodając gwałtownie gazu nie wpadnę w poślizg, a jak z zakrętami? Zdejmować nogę z gazu czy nie? Lepiej na "luzie" czy na biegu? Redukować bieg czy lepiej na wyższym? Jak już jest poślizg to lepiej zdjąć nogę z gazu czy nie? Silnik mam 2 litry.

Pozdrawiam

Sobek - 2005-10-23, 16:22

Raz ogladalem taki jeden program w ktorym pokazywali jazde w zime to byly takie testy dla kierowcy jak ma sie zachowac w zime na drodze i brali zwyklego kierowce ktory mial jechac ok 120km\h i wejsc w zakret no i koles jak wchodzil w zakret to spuszczal z gazu 0 gazu i nim obracalo 360 stopni i wogule niemugl opanowac samochodu(oczywiscie przedni naped)a drugi koles jechal taka sama predkoscia i wchodzil w ten zakret tez z puszczonym gazem 0 gazu i pokazywal jak zaczelo go powolutku zarzucac to wcisnol gaz do dechy na cala pizde i normalnie mogl opanowac furke :wink: a jak jest z tylnio napedowcem to niewiem bo jeszcze sam niedoswiadczylem ale chyba jest przeciwnie. Ostatnio jechalem z kumplem buma 5 na suchej nawiezchni troszke bylo piasku ale zakret ostry i depnol troszke zeby nas zarzucilo i niestety tak nami zarzucilo ze udezylismy lekko w smietnik na butelki plastikowe hehe :wink:
Arczi - 2005-10-23, 16:24

a ja powiem krotko
jak sie nie przewrocisz to siem nie nauczysz :)
a powaznie to placyk i trenuj, kazde autko prowadzi sie troszke inaczej - nawet tej samej marki i tego samego modelu - jak wczesniej jezdziles to bedziesz mial latwiej
trenuj trenuj i jeszcze raz trenuj :)

Sobek - 2005-10-23, 16:26

Aha dodam jeszcze ze kiedys w zime jechalem batonem do garazu baton bez zimowek to jak jechalem na gazie i skrecalem to zamiast skrecic to jechalem prosto hehe
Pawel-e30 - 2005-10-23, 16:26

ja jestem zdania ze jak zaczyna sie poslizg nie odpuszczam gazu kiedys tak zrobilem jak jechalem na Fire i zaczeło mnie obkręcać Darek 735 jechał za mną i za ciekawie to nei wyglądało :?
Sobek - 2005-10-23, 16:28

Ale racje macie lepiej pocwiczyc na jakims placu w nocy jak bedzie pusty niz puzniej niewiedziec jak sie zachowac i sobie furke skasowac :wink:
cinek_sw - 2005-10-23, 18:35

przesiąć sie na komunikacje miejską :D :D
a tak na poważnie to w normalnym ruchu miejskim naprawdę używaj delikatnie gazu a frajdę z jazdy bokiem to czerp ale tylko na placyku!!!

center - 2005-10-23, 18:35

KORDI napisa/a:
A mam jeszcze pytanko jaką i z jakim silnimiem masz tą Bejke...??


E30, 2.0...
spadnie snieg to opanujecie wszystko, nawyki wchodza szybko w krew, szczegolnie jak z duza predkoscia zbliza sie kraweznik :)
1 jest pewne najglupszym pomyslem jest wcisniecie hamulca bo wtedy wali sie prosto..
odpuszczasz hamulec i autko jedzie tam gdzie chcesz, to raz..
dwa to jesli juz zaczynasz wpadac w poslizg to kontra to podstawa, i operujesz gazem, jak walniesz opor to zazwyczaj nie zdazysz odkrecic kierownica i walisz 180...
delikatnie wciskasz i autko wraca na wlasciwy tor...ale tak jak mowia poprzednicy trzeba sprobowac pare razy, ale powoli i spokojnie, nie przy 120 w centrum miasta :)

KORDI - 2005-10-23, 18:37

Ja jak wchodze w zakręt to staram sie mieć taki bieg żeby były obroty chociarz 2.5tys i jade jednakowym gazem....ani nie dodaje ani nie ujmuje.... :)
Nie wiem jak wam ale mi w zimie przydaje sie ręczny bo jak już nie moge opanować to nim sie ratuje i zawsze wychodze.....ale to kwestia stylu jazdy.... :)

center - 2005-10-23, 20:47

a tak gwoli tego 360, ktos moze opisac jak to zrobic?
bo ja tak mysle ze cisne prosto, reczny i skret kiera(powiedzmy lewo), gaz auto wykonuje obrot i teraz mam watpliwosc bo:
pamietam jak w nfs porsche sie robilo, to po wykonaniu 180 odbijalo sie kiere w 2 strone i autko ladnie wracalo, ale to byl asfalt i byla przyczepnosc, a na sniegu chyba nie ma tego problemu, wiec :)

KORDI - 2005-10-23, 21:23

center napisa/a:
a tak gwoli tego 360, ktos moze opisac jak to zrobic?
bo ja tak mysle ze cisne prosto, reczny i skret kiera(powiedzmy lewo), gaz auto wykonuje obrot i teraz mam watpliwosc bo:
pamietam jak w nfs porsche sie robilo, to po wykonaniu 180 odbijalo sie kiere w 2 strone i autko ladnie wracalo, ale to byl asfalt i byla przyczepnosc, a na sniegu chyba nie ma tego problemu, wiec :)

Najlepiej pierw na jakim placyku to zrobić.....A ja robie to tak...:Prosta,rękaw,skręt,jak mam już 90stopni to spuszczam,mąx w dupe jej daje(najlepiej na dwójce... :D )i jak mam już tak ponad 180stopni a autko ładnie płynie to prostuje koła(tak można sie później pare razy obkręcać 8) )no a jak chce wrócić to kontr i troche puszczam gazu.... :D
ale to trzeba sie samemu nauczyć....Bo różnie ludzie robią,....ja akurat tak..... :wink: :D

Marek E30 - 2005-10-23, 22:48

Wy mi tu o 360 i innych wybigasach a ja chce właśnie na odwrót ;) Przynajmniej tą pierwszą zimę ;) A jest np. taka sytuacja, powoli i grzecznie 50 km/h jakieś np. 100m albo mniej do świateł i robi się czerwone, jak wyhamować auto?

Pozdrawiam

KORDI - 2005-10-23, 23:09

HAMOWANIE PULSACYJNE......
No chyba że masz ABS.... :wink:
w rzadnym wypadku nie blokuj kół :!:
Jeszcze dłuższa będzie droga hamowania,a do tego stracisz sterowanie.... :?
Ale nie buj sie niczego jak "kaszlakiem"sobie radziłeś to Bejką sobie poradzisz.... :wink: :D

Marek E30 - 2005-10-23, 23:20

Ja niestety nie miałem tego szczęścia i nie miałem nigdy kaszlaka ;) A co z biegami? Zostawić ten na którym się jedzie czy redukować?
Bruner - 2005-10-23, 23:26

KORDI napisa/a:
ja robie to tak...:Prosta,rękaw,skręt,

Zrob odwrotnie, tzn najpierw skret, potem rekaw, efekt bedzie duzo lepszy. Za reczny ciagnij dopiero jak samochod zacznie skrecac.

Opis jak zrobic altonena (czyli obrot o 360 stopni) jest tutaj na stronie 32 (drugi przyklad) i 33: http://www.fordescort.org/fefk/sjs.pdf
Jesli chodzi o hamowanie, to polecam przeanalizowanie rysunku 19 na str 30 w tej samej ksiazce. Ta metoda mimo ze skuteczna ma jedna wade: kierowca ktory ja stosuje sieje poploch na drodze, chcialbym zobaczyc miny innych kierowcow na widok czegos takiego :wink:

Polecam lekture calej ksiazki, pozycja stara ale swietna pod wzgledem merytorycznym. Zawiera duzo wskazowek, cwiczen itp, naprawde moze sie przydac. Pisana dla ludzi ktorzy nie mieli stycznosci ze sportem samochodowym i jazda "ekstremalna", wszystko opisane lopatologicznie i z rysunkami, co robic z gazem, hamulcem, kierownica i biegami. Od zupelnych podstaw, czyli pozycji za kierownica, do akrobacji w stylu altonenow czy hamowania poslizgiem. Wersja papierowa ma o 30 stron wiecej, ale nie wglebialem sie za bardzo jakie sa roznice, jak ktos jest chetny to moge pokserowac/zeskanowac.

KORDI - 2005-10-23, 23:56

E30 320 88' napisa/a:
Ja niestety nie miałem tego szczęścia i nie miałem nigdy kaszlaka ;) A co z biegami? Zostawić ten na którym się jedzie czy redukować?

Według mnie przy hamowaniu lepiej jest nie redukować bo wtedy tylne koła mogą stracić przyczepnośc po puszczeniu sprzęgła... :?
Cytat:
Zrob odwrotnie, tzn najpierw skret, potem rekaw, efekt bedzie duzo lepszy. Za reczny ciagnij dopiero jak samochod zacznie skrecac.

qCo do tego nie zgodze sie.... :)
Jak sie zaciągnie przed skręceniem to...po pierwsze efektowniej wygląda... :wink: 8) .A po drugie i najważniejsze od początku skrętu auto zachowuje sie jak chcemy....a jak sie zaciągnie podczas skrętu to może nas zaskoczyc..... :?
Ale tak jak pisałem różni ludzie-różne style jazdy.... :)

mareks - 2005-10-24, 12:12

a ja recznego raczej unikam,na rekawie czerwona strzala tylko raz weszlem w zakret i skonczylo sie na krawezniku :( na szczescie poza felga obylo sie bez strat.dom blisko bo wlasnie wjezdzalem w swoja ulice;) dlatego preferuje jednak gazowanie niz reczniaki(to dobre dla przednionapedowek 8) )

mialem kiedys taki fajny stadion u siebie (nawet Bugaj w swoim programie wyborczym czy czymstam go pokazywal jako zapuszczona dziore :D ) ale w tym roku naprzeciwko wjazdu postawili komende i trzeba trenowac gdzie indziej;)

pierwszy rok przejezdzi sie w miare spokojnie jezdzilem roznymi furami wiec jakotakie doswiadczenie mam

MARAS - 2005-10-24, 14:12

Przed światłami lepiej hamowac silnikiem na biegu na którym jesteś redukcja z trójki z połowy obrotów do dwójki nawet na suchym asfalcie zaczyna sie krótkim piskiem opon a zima taka redukcja kończy się zblokaowaniem kół i lecisz z krótkimi kontrami by tył cie nie wyprzedził a zarzuca wtedy nerwowo bo jest odciążony...
zima delikatne redukcje przed zakretem a nie w zakręcie no chyba że dysponujesz 200 kucykami i napędem na cztery łapki... to sobie można pozwolić... mając jeszcze do tego pierwszego umiejętności...
R6 na mokrym śniegu na zakretach na 3 biegu potrafi nerwo zatrzęść tyłem bez dodania gazu broń cie panie puścić wtedy gaz wróci Tobie tył na swoje miejsce a wyleci przód na zewnątrz... a wtedy jest jeszcze gorzej... tylko kiera i lekko gazem
a ruszanie ze świateł bądź zawsze przygotowany na to że zechce zarzucić tyłem gdy koła złapią pasy na przejściu gdy strzałka dochodzi 4tys. obrotów albo te cholerne gumowe przejazdy tramwajowe zdradliwe nie tylko zimą ale i po deszczu...
ale ja także proponuje placyk i spróbuj sam w zakręcie zdjąc np. noge z gazu a za drugim razem dodac w tym samym momencie wtedy wyczujesz czy idzie jak chcesz czy ty idziesz jak ona zechce... i nie popełniaj błedu który często widzę zimą na placykach u innych kręca się lub pokonuja zawsze łuki w lewo i tak do usr... tak jakby nigdy nie skręcali w prawo
pozatym jest jeszcze coś fajnego jak masz dobry ręczy jadac na wprost na zaśnieżonym placyku zaciągnij ręczy i spróbuj cały czas na zaciągnietym ręcznym aż do zatrzymania auta opanować bete tylko kierą tak by cię nie obróciło... polecam goraco to ćwiczenie na poczatek doznasz wrażeń i poziomu adrenaliny jakie cię czekają w chwilach gdy w normalnej sytuacji nic nie możesz juz zdziałać.

Łukasz - 2005-10-24, 14:28

wszystkim nowym z bmw radziłbym po prostu być 2 razy bardziej ostrożnym, nie kozaczyć, ale też nie panikować no i przynajmniej na razie - póki co po drogach publicznych jedździć ostrożnie i raczej wolniej niż szybciej, żeby przez własną głupotę nie zabrać komuś życia. Przy ostrożnej i spokojnej jeździe będzie ok. A szaleństwa to gdzieś na wolnej, pustej przestrzeni i tam też się uczyć samochodu, dobrze by było z kimś kto już betą trochę jeźdźi.
Remember - ABS nie skraca drogi hamowania , to tak BTW. No i zimówki na felgi obowiązkowo.
Powodzenia.

Baur - 2005-10-24, 15:03

Ja tez się obawiam... że nie będzie śniegu !! !!! Kocham zimę ! Tradycja - pierwszy śnieg, i 3 h za kierownica po zakrętach, by się nacieszyć świeżutkim nieubitym.. wszędzie bokiem... :P dłuuuuuugim bokiem...... A znam takich rajdowców, co jak usłyszą w prognozie pogody że np. dziś w nocy pierwsze intensywne opady śniegu, to nastawiają budziki na 2 w nocy i ogień !! ! Święto.
urbi - 2005-10-25, 23:22

hehe :)
ja bede mial czad ... od czerwca mam prawko i ... i juz smigam 320 :D cieawe jak bedzie w zimie ... ale szczerze powiem ze juz nie moge sie doczkac :lol:

KORDI - 2005-10-25, 23:34

Ja prawko wprawdzie też mam dopiero od czerwca,ale już dwie zimy za kierownicą zaliczyłem.... :D
W tym jedną Betką..... :wink: 8)
Już pościg policji w zimie też przeszedłem.....Bety są nie zawodne.... :wink: :lol:

Menel - 2005-10-25, 23:46

Cytat:
A znam takich rajdowców, co jak usłyszą w prognozie pogody że np. dziś w nocy pierwsze intensywne opady śniegu, to nastawiają budziki na 2 w nocy i ogień !! ! Święto.

i gielda lub cargo :lol:

Piotr_1 - 2005-10-26, 00:35

Noo.. Temat się widzę rozwinął :)
Na pewno każdy ma trochę inną technikę... jeden jest urodzonym arabem, drugi z kolei jedzie bardziej zachowawczo.

Łukasz - 2005-10-26, 09:16

urbi i Kordi samochody wstawcie lepiej do garażu :lol: :lol: :lol: maluchy by Wam wystarczyły.
pościg policji - WOW - też tak chcę :lol: :lol: :lol:
Tak się pisze -"niezawodne" , a nie "nie zawodne" :wink:

P.S emotikony były tutaj naprawdę niezbędne.

korzuch - 2005-10-26, 09:48

yo!
A co to za porady?Trzeba było słuchac na kursie prawa jazdy :D
pozdro

Łukasz - 2005-10-26, 09:52

cicho korzuch, podobno teraz tak uczą, że od tych co dopiero prawko zrobili najwięcej się można nauczyć :lol: zreszta pewnie robili korespondencyjnie....

A w ogóle to tutaj miały być porady a nie zwierzenia!
Pozdro

KORDI - 2005-10-26, 13:13

korzuch napisa/a:
yo!
A co to za porady?Trzeba było słuchac na kursie prawa jazdy :D
pozdro

Nie miałem jak słuchać bo na kurs nie chodziłem....:)
Zapłaciłem kolesiowi część kasy i dostałem zaświadczenie że niby kurs zaliczony.... :D
A zdawałem zgadnijcie gdzie.....
W Tarnowie.... :)

Łukasz - 2005-10-26, 13:20

Kordi po pierwsze nie masz sie czym chwalić, bo to żaden powód do chluby, później tacy jak Ty traktują olewczo przepisy drogowe i powoduja wypadki, bo nawet ich do końca nie znają, a poza tym temat jest o poradach jazdy podczas zimy, a skoro masz prawo jazdy od czerwca i to jeszcze na lewo to nie wiem po co się tak udzielasz. Nie sądzisz, że mam rację?
korzuch - 2005-10-26, 13:22

yo!
Oj Łukasz KORDI zdawał prawko na jazde Ochotnicza Strażą Pożarną i ma w :cenzura: przepisy :D włacza koguty i jedzie :D
pozdro

KORDI - 2005-10-26, 15:20

Łukasz napisa/a:
Kordi po pierwsze nie masz sie czym chwalić, bo to żaden powód do chluby, później tacy jak Ty traktują olewczo przepisy drogowe i powoduja wypadki, bo nawet ich do końca nie znają, a poza tym temat jest o poradach jazdy podczas zimy, a skoro masz prawo jazdy od czerwca i to jeszcze na lewo to nie wiem po co się tak udzielasz. Nie sądzisz, że mam rację?

Lukasz nie zrozumiałeś mnie....
Ja prawko zdawałem normalnie zarówno jazde jak i testy...i jeśli o to chodzi to zdałem jako jedyny z 15 osobowej grupy....
a pisałem że w Tarnowie bo tam jest ciężko zdać....
A na kurs nie chodziłem bo poprostu nie potrzebowałem,jeżdże od 7 lat....
Ale z tymi kogutami to dobry pomysł..... :wink:

Łukasz - 2005-10-26, 15:25

Ok. Nie to, żebym miał na nazwisko Kaczyński :wink: (nasz szeryf prezydent - przyp. autora), ale jazda bez prawa jazdy (bo rozumiem, że masz coś koło 18tu lat) jest bezprawna. Ale nic to. Uważaj zimą i nie przynoś wstydu beemkowiczom, żeby dobre imię marki i jej kierowców rosło w siłę, bo teraz niestety nie jest dobrze z tą opinią :(
Pozdrawiam

KORDI - 2005-10-26, 16:23

Dokładnie to mam 20lat.....
No w sumie bez prawka jeździłem....miałem taką możliwość...
Przyznam Ci że tak z 2lata temu to faktycznie wariowałem...Ale po tym jak mnie potrącił samochód na pasach to przemyślałem sobie wszystko poważnie......niby nic takiego mi sie nie stało ale doszedłem do wniosku że na wygłupy to są place,a między ludzmi trzeba uważać i myśleć za innych....
Tak wogóle to planuje zapisać sie na prawo jazdy rajdowe.... :D

Marek E30 - 2005-11-22, 23:26

Cześć,

Odświeżę trochę ten temat bo kiepsko to u mnie wygląda z tą zimą :/ Założyłem zimówki (co do ich stanu nie mogę powiedzieć nic bo dostałem je z samochodem), dzisiaj jeździłem trochę bocznymi drogami. W sumie to było baaaaardzo ślisko (mocno ubity śnieg, troszkę przymrożony). No i co się okazuje, przy prędkościach od 20-30 samochód zaczyna się już niepewnie trzymać drogi a przy 30 to już praktycznie 100% zaliczony bok. Jeden mi się taki przytrafił, ale naszczęście udało mi się z tego wyjść tak że nie wyrzuciło mnie z drogi (a może miałem trochę szczęścia).

Czy to normalny stan rzeczy, żeby przy 30km/h autem obracało jak karuzelą? Czy to raczej wina opon, a może są za bardzo nabite bo w sumie nie sprawdziłem ile wulkanizator nabił?

Pozdrawiam

KORDI - 2005-11-23, 00:00

Od opon bardzo dużo zależy... :!: :!:

Jestem osobiście zwolennikiem kierunkowych....ale to kwestia gustu.... :)

A co do ciśnienia to koniecznie sprawdz.....na zime na tył daj sobie nie więcej jak 2atmosfery...

A propo bocznych dróg,to taka moja osobista rada jak jest zaje...ślisko i nie ma hamowania to zjeżdżaj sobie jedną stoną na pobocze....tam zawsze troche lepsza przyczepność a jeśli jest i tam duży śnieg to też Cie automatycznie wyhamuje.... :D

Miłej jazdy zimą....... :D

Łukasz - 2005-11-23, 09:33

od tego jak auto sie trzyma zależy wiele - prawdopodobnie opony masz juz do kitu, spuść troche z nich powietrza jak jeździsz w bardzo trudnych warunkach, a jak stan zawieszenie? Amortyzatory w dużej mierze także odpowiadają za trzymanie sie drogi. Może czas wymienić? Zainwestowałem w tym roku w nowe zimówki i nie żałuję, bo auto trzyma sie świetnie i stresu mam dużo mniej.
cinek_sw - 2005-11-23, 14:20

to ja się podczepię, jaki rozmiar, czy 175/70/14 ujdzie do mojej berty??
Łukasz - 2005-11-23, 14:27

w serii by uszedł-super wygodny i dobrze się wcina , a ty jak tam z zawiasem?
cinek_sw - 2005-11-23, 14:32

u mnie dobrze a u Ciebie :lol: :lol: :lol:
a tak na poważmnie to zawias niski a amory tak 70-75% sprawności

Marek E30 - 2005-11-23, 17:39

Cześć,

Mam banalne pytanie : jak ocenić stan zawieszenia (amortyzatorów)? Auto kupiłem ponad pół roku temu i nie mam pojęcia ile moje amorki mają już nabite kilometrów?

Kordi podpowiedział mi, że na zimę im węższa opona tym lepiej, i że najlepiej właśnie 175, i tu mam pytanie, czy na felgę szeroką na 7 cali wejdzie taka opona? Jeśli nie to jaka najwęższa wejdzie?

Pozdrawiam

KORDI - 2005-11-23, 17:44

Co do amortyzatorów to najprostrzy sposób sprawdzenia to taki że pokolei(na początku np.lewy przód tzn za błotnik)rozbujasz go troche(naciskasz góra dół żeby zaczął podskakiwać jak na dołkach)i przestajesz.....jeśli podskoczy jeszcze tak do 3-4 razy to amorki gites....a jeśli będzie dłużej bujał to czas wymienić..... :?

No chyba że chce Ci sie wyjmować amory to wtedy sie inaczej sprawdza.... :)

center - 2005-11-23, 18:08

albo jedziesz do stacji obslugi i sobie testujesz, ja ostatnio za test amorkow wszystkich z wydrukiem zaplacilem cale 14 zl... :)
Łukasz - 2005-11-24, 09:49

Marek, no raczej nikt na nowe amorków przed sprzedażą nie wymienił, więc dobrze byłoby sprawić sobie nówki, jest zupełnie inna jazda - zapewniam. Oczywiście za trzymanie sie drogi odpowiada jeszcze wiele innych elementów zawieszenia, które radziłbym sprawdzić u zaufanego mechanika, zeby wiedzieć co powoli wymienić. Powoli, bo wiem z doświadczenia, ze koszty tych wymian moga być niemałe, szczególnie jesli stosujesz firmowe części np. Lemfordera.
mareks - 2005-11-24, 10:58

jak sie jezdzi w zime na letnich??
pweni ciekawe przezycie??
pisze bo musze przyznac ze nie mialem okazji kierowac bolidem na zimowych)po co w maluchu zimowki? :D )

Łukasz - 2005-11-24, 11:01

jak jest mokro i kilka stopni na plusie to jeszcze sie jakoś jeździ, na suchym na minusie też jakoś przy spokojnej jeździe dajesz radę, w innych sytuacjach nie polecam - prosisz się sam wtedy o bęcki :wink:
mareks - 2005-11-24, 11:04

czyli jest tak samo jak w maluchu :lol:
zaden klopot myslalem ze beda jakies problemy :)

Łukasz - 2005-11-24, 11:05

no nie tak samo jak w maluchu, zapewniam :lol:
urbi - 2005-11-24, 14:27

http://img517.imageshack....age=onet9ym.jpg

hehe :D
bidula w rowie lezy - az ja w onecie pokazali :P

ps ja jezdze na letnich ... SZOK !! !!!!!!!!!
w sobote zakladam zimowki NIE MA INNEJ OPCJI !

Marek E30 - 2005-11-24, 19:37

Cześć,

Łukasz napisa/a:
Marek, no raczej nikt na nowe amorków przed sprzedażą nie wymienił, więc dobrze byłoby sprawić sobie nówki, jest zupełnie inna jazda - zapewniam. Oczywiście za trzymanie sie drogi odpowiada jeszcze wiele innych elementów zawieszenia, które radziłbym sprawdzić u zaufanego mechanika, zeby wiedzieć co powoli wymienić. Powoli, bo wiem z doświadczenia, ze koszty tych wymian moga być niemałe, szczególnie jesli stosujesz firmowe części np. Lemfordera.


Moim zaufanym mechanikiem jest mój ojciec ;) Zawsze ponarzeka jakie to te beemki są źle skonstruowane i ile to fiaty są lepsze, ale zna się za to chłop na fachu ;) Zacznę chyba sprawdzanie od sprawdzenia zbierzności kół, bo w sumie wiele by wskazywało na to, że to jest przyczyną tego stanu rzeczy :(

Pozdrawiam

Mariusz - 2005-11-24, 21:29

W Wyrazowie k. Częstochowy jest taki mały fajny tor do jazdy. Pewnie ślązaki go znają. Byłem tam wczoraj i musze powiedzieć, że niezłe drifty wychodzą ... mam sobotę wolną od rana do wieczora ... może ktoś chce pojechać ? W jakieś dwa, trzy samochody ... nie lubie tłumów. Marek E30 ? Może Ścigany ? Panowie ?
Marcin - 2005-11-25, 11:49

Dzis na Slasku jacys mlodzi kierowcy BMW juz "trenowali". Efekt: trzy trupy w tym dwoch z BMW.
Łukasz - 2005-11-25, 11:53

I to własnie jest najgorsze, że ludziom czasem brak wyobraźni....zdolności przewidywania, ostrożności i krzty rozsądku....
mareks - 2005-11-25, 12:34

dzisiaj wreszcie mialem okazje troche po sniegu pojezdzic i nei jest tak zle :wink:
jak zamienie sliki z przodu na cos z bieznikiem to pewnie bedzie jeszcze nudniej

Mariusz - 2005-11-26, 16:50

I ja trochę pojeździłem sobie na torze w Wyrazowie :) Nie było tak dużo aut, więc można było spokojnie poszaleć. Oczywiście z głową :)
Niestety zbliżająca się rezerwa zmusiła mnie do zakończenia zabaw na śniegu.

RoboCop - 2005-11-26, 19:44

Mcinek napisa/a:
Dzis na Slasku jacys mlodzi kierowcy BMW juz "trenowali". Efekt: trzy trupy w tym dwoch z BMW.


Mcinek - 3 z BMW (wszyscy pracowali w Oplu w Gliwicach).
http://fakty.interia.pl/kraj/news?inf=689779

Mariusz - 2005-11-27, 13:24

Powracając do wypadku państwa M. o którym pisałem ze Ściganym.
Zderzenie czołowe Honda Civic (rodzina z dzieckiem) vs. BMW e36 (32 letni Pan).
Cała rodzina zginęła, ojca przewieźli do szpitala 15:30, a 20:30 umarł na skutek doznanych obrażeń.
Facet z BMW przeżył, w sumie nic mu się nie stało, ale jego silnik znaleziono na drugiej strony ulicy ! Cały silnik, skrzynia biegów i wał ! Jakie to musiało być uderzenie ...

KORDI - 2006-02-21, 22:00

Odświerzam troche temat(troche bardzo bo znalazłem go na 21 stronie... :lol: )
Ale do konkretów....
Jak tam wam sie udała zima za kierownicą...było tak strasznie jak sie obawialiście,noi czy obyło sie bez dzwonów.... :)

PozdrOOfki... :D

Adi - 2006-02-21, 22:03

niby juz pare dni w "+" ale jak dziś u mnie troche śniegiem postraszyło to wole nie mówić, że zima już za mną, dla pewności poczekam jeszcze miesiąc hehe
BADYL - 2006-02-21, 22:03

KORDI napisa/a:
Odświerzam troche temat(troche bardzo bo znalazłem go na 21 stronie... :lol: )
Ale do konkretów....
Jak tam wam sie udała zima za kierownicą...było tak strasznie jak sie obawialiście,noi czy obyło sie bez dzwonów.... :)

PozdrOOfki... :D


400 Nm ASC+T letnie opony - automat - niepolecam 8) 8) 8)

KORDI - 2006-02-21, 22:07

kirek napisa/a:


400 Nm ASC+T letnie opony - automat - niepolecam 8) 8) 8)


Jeździsz na letnich...... :shock: :shock:
Takim autkiem bałbym sie...... :mrgreen: :roll:

mareks - 2006-02-22, 12:07

musze z zadowoleniem stwierdzic ze bylo spoko;)
spodziewalem sie narowistej bestii zwlaszcza ze z przodu mam slicki (okolo 1,5 mm bieznika) a z tylu niewiele lepiej, ale fura zachowuje sie nadwyraz przewidywalnie za wyjatkiem denerwujacej niekiedy sklonnosci do nieskrecania an b. sliskim przy malych predkosciach ale pewnie spowodowane jest to b lekkim tylem. no i porazalo mnie zuzycie paliwa. na krociotkich odcinkach przy starcie z zimnego silnika wychodzilo mi 20 litrow:(

pozatym fajoska zabawa!! :D

Marcin - 2006-02-22, 12:18

mareks napisa/a:
musze z zadowoleniem stwierdzic ze bylo spoko;)
spodziewalem sie narowistej bestii zwlaszcza ze z przodu mam slicki (okolo 1,5 mm bieznika) a z tylu niewiele lepiej, ale fura zachowuje sie nadwyraz przewidywalnie za wyjatkiem denerwujacej niekiedy sklonnosci do nieskrecania an b. sliskim przy malych predkosciach ale pewnie spowodowane jest to b lekkim tylem. no i porazalo mnie zuzycie paliwa. na krociotkich odcinkach przy starcie z zimnego silnika wychodzilo mi 20 litrow:(

pozatym fajoska zabawa!! :D


Nie chce byc niemily ale tacy luidzie jak ty tylko podtrzymuja mit debila mlodego kierowcy BMW. Wywali cala kase na auto i ubezpieczenie a potem nie stac go juz na opony :evil: Kiedys niechcacy na twoich slikach delikatnie pukniesz kogos i mam nadzieje, ze to nie bede ja :evil:

Juz bym wolal kupic wyszydzane przez wszystkich nalewki za 400-500pln ale jezdzic zima w miare bezpiecznie.

Generalnie ŻENADA!!!

mareks - 2006-02-22, 12:22

eeee mysle ze przesadzasz z osadem :(

poprostu nie jezdzilem na tyle duzo zeby oplacilo mi sie kupowac zimowki. mialem taki zamiar ale w koncu zrezygnowalem ( nie z powodow finansowych) poprostu stwierdzilem ze niema poco. na tych co mam jezdzi mi sie wystarczajaco dobrze.

Marcin - 2006-02-22, 12:30

mareks napisa/a:
eeee mysle ze przesadzasz z osadem :(

poprostu nie jezdzilem na tyle duzo zeby oplacilo mi sie kupowac zimowki. mialem taki zamiar ale w koncu zrezygnowalem ( nie z powodow finansowych) poprostu stwierdzilem ze niema poco. na tych co mam jezdzi mi sie wystarczajaco dobrze.


Wiesz, jezeli twoja jazda w zimie polegeala na przepaleniu samochodu co jakis czas i przejechaniu sie po osiedlowej drodze to ok, ale jak ktos jezdzi autem na codzien i ma gumy z 1.5mm bieznikiem to wedlug mnie zawala po calosci. Uwazam, ze w Polsce powinien sie pojawic nakaz jazdy w zimie na zimowkach bo nie ma sie co spierac, ze wtedy auto prowadzi sie o niebo lepiej.

Łukasz - 2006-02-22, 17:22

Marcin napisa/a:
mareks napisa/a:
eeee mysle ze przesadzasz z osadem :(

poprostu nie jezdzilem na tyle duzo zeby oplacilo mi sie kupowac zimowki. mialem taki zamiar ale w koncu zrezygnowalem ( nie z powodow finansowych) poprostu stwierdzilem ze niema poco. na tych co mam jezdzi mi sie wystarczajaco dobrze.


Wiesz, jezeli twoja jazda w zimie polegeala na przepaleniu samochodu co jakis czas i przejechaniu sie po osiedlowej drodze to ok, ale jak ktos jezdzi autem na codzien i ma gumy z 1.5mm bieznikiem to wedlug mnie zawala po calosci. Uwazam, ze w Polsce powinien sie pojawic nakaz jazdy w zimie na zimowkach bo nie ma sie co spierac, ze wtedy auto prowadzi sie o niebo lepiej.

tak właśnie, generalnie mareks prosisz się o dzwona, oby cię otrzeźwił, a nie okaleczył. Z dobrego serca radzę.
Do auta jak do dziwki, bez dobrej gumy nie podchodź.

KORDI - 2006-02-23, 02:02

Łukasz Ty to mnie zawsze rozwalasz tekstami....... :lol: :lol: :lol: :lol:

To fakt gumy to podstawa...,ale jeśli nic sie nie stało to lepiej spokojnie wytłumaczyć i nie wywoływać wilka z lasu......

PozdrOOfki.... :D

BADYL - 2006-02-23, 10:31

KORDI napisa/a:
Łukasz Ty to mnie zawsze rozwalasz tekstami....... :lol: :lol: :lol: :lol:

To fakt gumy to podstawa...,ale jeśli nic sie nie stało to lepiej spokojnie wytłumaczyć i nie wywoływać wilka z lasu......

PozdrOOfki.... :D


Gumy to rzeczywiscie podstawa a jak zakupiłem komplet zimóweczek to nie weszły niestety (auto jakies 5 cm nad gleba) i musiałem oddac,mało jeżdze (niestety teraz bedzie jeszcze mniej)zainwestowałem w co innego - teraz stawiam na bezpieczenstwo i tak czyli dobre hamulce i porawa zawieszenie juz niedługo moja Zosia dostanie komolet nowych hamulcy brembunio :)

Zima ogolnie jest starszna dla takiego potworadosyc ze ciezko ruszyc z miejscia to jeszcze bokami idzie sobie gdzie chce - ASC troszke pomaga ale niestety letnie kondony to nie jest to co tygryski lubia na zime.

mareks - 2006-02-23, 12:33

jedni dobrze jezdza inni musza kupowac zimowki :D

to oczywiscie zart


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group