Wysany: 2006-03-19, 19:11 m20b25 problem z jałowym i hamowaniem silnikiem
Mam problem, który z początku pojawiał się rzadko i mało mnie denerwował, natomiast teraz utrudnia jazdę i doprowadza mnie do wściekłości. W czym rzecz.
Silnik jak w temacie, BMW E30 rocznik '87 szeroka lampa.
Problem polega na tym, że auto coraz częściej podtrzymuje podwyższone obroty przy hamowaniu silnikiem, przez co prawie w cale nie hamuje silnikiem. Problem ma charakter dwustanowy, czyli albo jest albo go nie ma, bez stanów pośrednich. Czasem czuć szybkie przeskoki charakteru jakby styk elektryczny (hamuje- nie hamuje), ale są rzadkie.
Zamiast po prostu hamować silnikiem podaje dawkę paliwa podobną jak dla biegu jałowego i auto utrzymuje obroty tak, że od 1500 do 800 obr spadają bardzo leniwie, prawie w cale. Po wysprzęgleniu jednak spadają szybciej do tych 800 i utrzymują się na tym poziomie. Na jałowym powinny być jednak niższe, bo bywają około 650 gdy problem nie występuje i silnik chodzi ładnie nawet gdy jest zimny.
Problem występuje raczej w sposób chaotyczny i trudno wychwycić jakiś algorytm, jedyne co, to to, że na całkowicie zimnym silniku przy pierwszym odpaleniu problem prawie w cale się nie pojawia. Przeważnie po drugim odpaleniu nawet gdy silnik już prawie ostygł.
Co robiłem:
- linka od przepustnicy jest ładnie ustawiona i to na pewno nie to. nie zawiesza się i nie zależy to od manewrów pedałem gazu.
- uszczelniłem elementy pokrywy zaworowej (odma korek itd.)
- przeczyściłem raczej pewnie silnik krokowy i przepustnicę, ale przepustnicy nie zdejmowałem, tylko wypsikałem na wariata środkiem CX-80 (a'la WD-40)
Po tym przeczyszczeniu dzisiaj był miód malina, ale po odpaleniu po 1,5 godziny znów to samo i cały czas, a obroty po wysprzęgleniu (jałowe) spadają chyba jeszcze leniwiej do tych 800 niż było to do tej pory.
Zaobserwowałem chyba kilka razy coś takiego, że po odpaleniu na całkowicie zimnego silnika nie miał podwyższonych obrotów jałowych (chodził jednak ładnie) (coś z sondą???)
stawiam na złe paliwo z dolewką, to samo miałem w lanosie i jak rozebrali silnik i zbadali paliwo jakie było w przewodach, w pompie i na wtryskach to az sie zdziwili ze jeszcze nic sie nie rozwalilo, po zbadaniu paliwa zrobili jeszcze jeden test, probowali zapalic paliwo, ale ono nawet w ogniu sie nie zapalilo, wiec chyba na wodzie jezdzilem po oczyszczeniu zlego paliwa z wszystkich przewodow i baku, zatankowałem V-Powerem i wszystko ładnie grało, hehe to było pol roku temu, ale ostatnio zabrakło mi paliwa i w bagazniku mialem karnister po ropie, pusty oczywiscie, wiec zalałem karnister po korek bezolowiowką i wystarczylo ze bylo w nim kilka kropel ropy, odrazu zacząl chodzic tak samo jak pol roku temu, czyli po prostu wiele zalezy od paliwa
Ostatnio zmieniony przez webretti 2006-03-20, 16:51, w caoci zmieniany 1 raz
to może być silniczek krokowy...mój starszy miał takie same objawy, po przeczyszczeniu poprawiło się ale jeszcze czasem potrafi sie zje*** 8)
[kulturalnie prosze, center...]
Paliwo to oczywiście nie jest (tnkuje dobre paliwo, dodawałem preparat STP do paliwa który usunąłby wodę).
Poczekam jeszcze, może ktoś będzie wiedział na 100% bo nie mam cierpliwości żeby wymieniać sprawne części
Zakładamy że przepustnica jest zamknięta i mamy 2 warianty.
(sory nie znam się na silnikach mogę się mylić)
1. Hamowanie silnikiem bez podawania paliwa i powietrze musi chyba być wciągane przez otwarty silnik krokowy otwarty na maxa.
2. Silnik zaczyna źle pracować (zbyt niskie obroty) i załącza się komputer z wtryskiwaniem a silnik krokowy zaczyna regulować ilość powietrza.
3. Prawdopodobnie moment załączenia wtrysku (czy będzie to już przy 1000 obr czy dopiero przy 700) zależy od temp. silnika (czujnik?), kolektroa wydechowego (sonda?) i może jeszcze jakiś inny czujnik?
Jeżeli czujnik przepustnicy byłby popsuty, to chyba by po prostu gasła ?
U mnie wygląda to jakby przepustnica się nie domykała, jednak wyklucza tą opcję to, że jak w poprzednim poście wspomniałem czasami można wyczuć szybkie przeskoki typu dobrze/źle charakteru jak zły styk elektryczny, poza tym zabawa pedałem gazu nic nie pomaga, a w wypadku gdyby to była przepustnica to musiało by pomóc.