Pomg: 1 raz Doczy: 06 Lut 2006 Skd: Wrocław/Złocieniec
Wysany: 2006-04-13, 20:43 [E30] Problemy z zapalaniem przy zimnym silniku
Witam!
Mam problem z zapalaniem. Jak stoi przez noc, albo dłuższy czas po jeździe (6-8 godzin) to trzeba go kręcić z 6 razy i dopiero załapie.
Wygląda to tak, że zapali po lekkim dodaniu gazu, a później już gazowanie nie pomaga, poprostu schodzi z obrotów i gaśnie.
Kiedy silnik jest ciepły, albo niedługi czas po jeżdżeniu to pali na dotyk.
Kable WN i świece wymieniłem i poprawa jest, ale w szybkości zapalania, a samo zapalnie dalej do d......
Poradźcie co to może być????
Pozdrawiam
Pomg: 1 raz Doczy: 06 Lut 2006 Skd: Wrocław/Złocieniec
Wysany: 2006-04-18, 23:50
Zawory są wyregulowane, także to nie to.
Podejrzenie padło na wtrysk wstępny(przełożony ze starego silnika a tam hulał) albo właśnie czujnik temperatury.Zobaczy się przy weekendzie
Pozdrawiam
czy ten silnik ma mechaniczny wtrysk ?? bo na jetronicu to widze tylko L czy K
jesli na mechanicznym to czy po odpaleniu chodzi normalnie ?? czy przez jakis czas nierowno
Pomg: 1 raz Doczy: 06 Lut 2006 Skd: Wrocław/Złocieniec
Wysany: 2006-04-19, 22:30
A tu mi ćwieka zabiłeś, nie wiem czy to mechaniczny wtrysk czy nie
W każdym bądź razie jest na pełnym wtrysku LU Jetronic.
Po zapaleniu i lekkim przygazowaniu zaraz gaśnie, nie pomaga gazowanie.
Ostatni "nauczyłem się" pykać w pedał gazu i czasami uda mi się go już zapalić za drugim zakręceniem rozrusznika.
Kiedy już zacznie chodzić to chodzi właśnie tak nierówno przez jakiś czas,
lekkie dodanie gazu powoduje że się zadusza i po jakiejś chwili(20-30s) "samotnego" chodzenia zaczyna być dobrze.
Znaczy prawie zawsze dobrze, czasami jeszcze przez chwilę po dodaniu gazu go zdusi, czasami zaczyna już normalnie jechać.
Pozdrawiam
miałem ten sam problem w e34.rano nie mogłem zapalić.palił za 2 razem.wyciągnołem silniczek krokowy wymyłem w benzynie i jest ok.pali na tykniecie.spróbuj zrobić to samo .tylko jak go wymyjesz to go wysusz porządnie.powodzenia.
Jak masz m10 to silniczek krokowy powinien by, poniżej masz fote mojego starego silnika, w nim był krokowy i go zaznaczyłem, jak go ściągniesz na nagrzanym silniku to jak popatrzysz przez niego nie będzie widac nic a jak ostygnie to powinien miec małą dziurke (taki trójkąt) przez który leci więc powietrza i jak sie silnik nagrzeje to sie zamyka, wykąp go w jakimś rozpuszczalniku. Najłatwiej sie z kimś wymieni na chwile i sprawdzi
Kiedys miałem przypadek że pompa nie trzymała ciśnienia po dłuższym postoju, moża zamontowa taki zaworek trzymający ciśnienie po zgaszeniu, nie montowałem tego akurat w bmw ale w innym aucie pomogło.
Sprawdz te rzeczy jak nie pomoże to będziemy myślec dalej
Pomg: 1 raz Doczy: 06 Lut 2006 Skd: Wrocław/Złocieniec
Wysany: 2006-04-24, 21:39
Hej!
A jeśli problem dotyczyłby krokowca to przypadkiem nie miałby problemów z obrotami na ciepłym silniku??
Problem jest tylko na zimnym i większy im niższa temperatura otoczenia.
Ostatnio po nocy miał standardowe problemy, ale jak postał cały dzień a we Wrocku było prawie 20st to zapalił już za drugim razem.
Może w tym tyogodniu uda mi się za to zabrać żeby to popsuć i zeby w końcu palił normalnie
Pozdrawiam
[ Dodano: 2006-04-24, 20:45 ]
kamil.k napisa/a:
piotr323 napisa/a:
wtrącę się za kolegę ,
tam nie ma krokowca i chyba to jest " mechaniczny wtrysk" tak niektórzy mówią chociaż też nie wiem dlaczego,
jak sama nazwa mowi mechaniczny - czyli zero elektroniki - jesli przy wtryskiwaczach nie ma kabelkow to jest wtrysk mechaniczny proste no nie
Jakieś kabelki przy wtryskiwaczach są, ale co to za kable to ja nie znaju
Autko jest z listopada 1986 roku, silnik 1.8m10 na pełnym wtrysku LU-Jetronic(cokolwiek to znaczy).
Hmmmm.......
Właśnie w niemieckiej książce, ala "sam naprawiam" wyczytałem, że"... wtrysk motronic występował także jako elektroniczny wtrysk...", więc mój chyba będzie mechaniczny......
20 lat auto i tyle kombinacji
[ Dodano: 2006-09-21, 19:35 ]
Witam!
Wracam do tematu......
Więc tak, objaw ciągle ten sam, kopułka, palec rozdzielacza, świece, kable WN wymienione.
Wytrysku chyba nie mam do końća mechanicznego bo ma jakieś kabelki przy wtryskiwaczach i jest na LU Jetronicu.
Była fura u mechanika i stwierdził że trzeba wymienić czujniki i prawdopodobnie przepływomierz walnięty.
Przepływomierz odłączyłem na ciepłym silniku, kiedy pali od dotknięcia i miałem generalnie problem z zapaleniem i trzeba było go lekko gazować żeby nie zgasł no i kopcił jakoś tak na czarno.
Jak mi tylko załapał na zimnym silniku to odłączyłem kabelek od wtrysku rozruchowego i zero reakcji, tak powinno być??
Na chodzi odłączyłem kabel z taką brązową kostką i zaczął się dusić, ale ledwo ledwo, ale chodził.
Kiedy ściągnąłem kabel z niebieskiej kostki, zerowa reakcja.
Czujnik temperatury- ten z dwoma kabelkami chyba coś nei tego bo skacze mi wskazówka temp. i pstrykanie w zegar nic nie pomaga, czujnik wsadziłem ze starego silnika i dalej to samo więc chyba gdzieś na kablach jest problem.
Pomóżcie bo już mnie wkur.....ć to auto zaczyna, a do mechaników jak zaczne jeździć to na 1000zł się skończy.
Jak się go już uda zapalić to przez jakąś chwilę ma rzeczywiście objawy jakby przepływka za dużo paliwa dawała, znaczy po dodaniu gazu dusi się, jak w odpowiednim momencie się zdejmie nogę z gazu to dalej będzie chodził, jak za późno to zgaśnie
Myślicie że przeczyszczenie krokowca i wymiana czujników zmieni coś??
Osobiście jakoś tak mi się wydaje jakby ten wtrysk rozruchowy coś niedomagał, albo przez czujnik albo ch.... wie przez co
Sorki za niewybredne słownictwo, ale już mnie trochę szarpie ta furka.....
Pozdrawiam