Wysłany: 2006-08-30, 20:01 [e30] problem...nie zapala...czary mary?fatum jakies czy co?
problem jest nastepujacy...jakis czas temu...nagle silnik przestal odpalac na benzynie...na gazie chodzil jak nalezy...
okazalo sie..ze jak podmienilem przekaznik paliwa (taki bardzo nietypowy...i ogolnie drogi jako nowka)...to wszystko wrocilo do normy...
dzis niestety...znowu cos odwalilo beemce...objay takie same...nie zapala na benzynie...zapali..i od razu gasnie...jak sie przytrzyma gazu od razu duzo.."tak ok 4-5 tys obr/min to chodzi...ale jak tylko odpuscic to od razu gasnie...
objawy sa takie jakby cos odcinalo prad pompie paliwa (bo jak podlacze pompe na krotko..aby chodzila non-stop...np przez przekaznik maluchowski to silnik chodzi elegancko)
wiec ma ktos jakis nowy pomysl??bo te "normalne" juz mi sie pokonczyly
chcialbym to doprowadzic do porzadku...i nie jezdzic z pompa zalaczana pstryczkiem na krotko...nie wiedzac co jest nie tak...
[ Dodano: Nie Wrz 10, 2006 6:29 pm ]
doszedlem do porzadku...prawie
auto odpala...ale tylko jak jest zimne...
wystarczy 10-20 sec pracy silnika aby po zgaszeniu silnik juz nie zapalil...
wtrysk rozruchowy jest OK ..sprawdzony...
czujniki temp..a jest ich az 4y sztuki wkrecone w termostat...
teoretycznie time switch sterujacy wtryskiem rozruchowym jest OK
pozostaja mi dwa czyjniki nie zidentyfikowane...jeden ma "kostke boscha"...i jest najblizej glowicy zamontowany...zaraz przy wtrysku ost cylindra (dochodza do niego kabelki "brazowo-czerwony" i "brazowy")...a drugi z czujnikow nie ma zadnej kostki..tylko dwa piny-konektory (dochodza do niego kabelki "bialo-czerwony" i "bialo-brazowy")
ma ktos jakies sugestie?
odlaczanie tych czujnikow nie poprawia odpalania na cieplo...a jedynie pogarsza prace silnika jak juz odpali...na zimno odpala i chodzi..nawet jak jzu sie rozgrzeje to chodzi dobrze..problem jest tlyko z odpalaniem
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach