Siemanko
Mam pytanko moze mi ktos bedzie mogł doradzic. Sprawa przedstawia sie tak.
Wjechalem w studzienke kanalizacyjna lewym kolem i wyrwałem mocowanie amortyzatora z kolumny McPersona zarówno amorek jak i kolumna do wyrzucenie. No i teraz moje pytanie czy kupic cała kolumne z piasta i zwrotnica itp nie wiadomo w jakim stanie czy samo kolumne i amorek i przełożyc cala reszte od siebie? W zaprzyjaźnionym servisie powiedzieli ze lepiej kupic cała bo jak beda musieli przekladac to bedzie kosztowac. Tylko ze ja tu mialem łozysko powymieniane itp. Co byscie mi radzil?? Za 10 dni wybieram sie w góry i musze miec sprawne autko! Moze ktoś coś takiego robił??
Ps. Za przełożenie w serwisie kolumny + moja tercza i klocki powiedzieli 50zł. Jesli trzeba bedzie wszystko przedładac to wiecej
Czuli nie ma szans na urtowanie łozyska ze starej piasty które było niedawno wymienione. W serwisie mi tez tak powiedzieli ze najlepiej bedzie zakupić cała. Tylko ze tam moze byc zatarte i znowu beda koszta A zanim dostane kase od drogowców to troche potrwa jak wogóle dostane cokolwiek
[ Dodano: 2006-09-04, 17:10 ]
A jak wogóle ma sie jazda na takim złamanym amortyzatorze czy jak pojezdrze ostroznie na tym przez kilka dni to nic innego sie nie pospuje bo to jest troche tak jak bym mial walniety amortyzator tzn. czy nic innego sie przez to nie uszkodzi urwalo w koncu tylko mocowanie amorka do kolumny wszystko sie trzyma kupy tylko trosze stuka jak w dolek wjezdrzam lewa strona. to mozna na tym jeździc??