Mam psa i właśnie kupowałem worek Pedigree Pal w supermarkecie.
Gdy czekałem w kolejce do kasy kobieta za mną zapytała czy mam psa (!). Bez
zastanowienia odpowiedziałem, ze nie i właśnie ponownie rozpoczynam dietę
Pedigree Pal. Chociaż nie powinienem, bo ostatnio wylądowałem w szpitalu.
Ale zdołałem zgubić ponad 20 kg zanim obudziłem się na oddziale intensywnej
terapii z rurami w większości moich otworów i z igłami w obydwu ramionach.
Powiedziałem jej, że jest to w sumie idealna dieta i należy mieć zawsze
wyładowane kieszenie bryłkami Pedigree Pal i zjadać jedna lub dwie gdy
poczujesz glod. Jest to żywność zawierającą wszystkie składniki niezbędne do
życia i mam zamiar znowu ja zastosować. Musze zaznaczyć, ze teraz wszyscy w
kolejce byli oczarowani moją opowieścią, zwłaszcza wysoki facet za tą
kobietą. Zszokowana, zapytała, czy dlatego wylądowałem na intensywnej
terapii, bo zatrułem się pożywieniem dla psów?
Powiedziałem jej, ze nie - ale usiadłem na ulicy, by wylizać sobie jajka i
samochód mnie uderzył.
Myślałem, ze trzeba będzie pomoc facetowi za nią wyjść ze sklepu, bo
zataczał się ze śmiechu...
....... a z czego Ty "drobiazdzku" będziesz się odchudzała???........... ha, ha, ha.
Z kości na ................ (bez urazy) ości????? ......... Obyś tylko nie zniknęła!!!
Pozdrowienia i całuski - M.
....... a z czego Ty "drobiazdzku" będziesz się odchudzała???........... ha, ha, ha.
Z kości na ................ (bez urazy) ości????? ......... Obyś tylko nie zniknęła!!!
Pozdrowienia i całuski - M.
Mariolko nie zamierzam zniknąć, ale jakoś przytyło mi się z 49 kg na 52 więc trzeba by to zrzucić
Znikać nie zamierzam
Pozdrawiam