Może ktoś sie oriętuje jak to jest z holowaniem pojazdu który nie posiada ubezpieczenia OC?
W kodeksie drogowym nigdzie nie jest opisany taki przypadek. Przestudiowałem Kodeks Drogowy art 31 o holowaniu i jest tylko mowa o lince, układzie hamulcowym i kierowniczym a moja kwestia nie jest uregulowana tymi przepisami.
Mam w sobotę do sholowania BMW z ważnym przeglądem ale bez OC. I proszę nie piszcie że lawetę można wziąć.
Tylko laweta, samochód nie ma prawa być na kołach na drodze. Brak OC to chyba 3000zł.
Jak Cię gliniarze złąpią, wzywają swoją pomoc drogową,która ma wygrany przetarg na dany powiat. Samochód zabierają na swoj parkin strzeżony i płacisz. Firma w której robie holuje samochody dla policji. Z miasta 122zł, parking za dobę 12,2zł,
Zgodne z tym co wcześniej zostało napisane nie radze nic kombinować:
"Pojazd jest usuwany z drogi na koszt właściciela w przypadku:
2) nieokazania przez kierującego dokumentu stwierdzającego zawarcie umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu lub stwierdzającego opłacenie składki tego ubezpieczenia" (Art. 130a Ustawy prawo o ruchu drogowym).
Jeśli holujesz pojazd to ktoś nim musi kierować więc nie ma to nic wspólnego z uruchomionym bądź nie silnikiem.
A tak jak napisał MarcinPioneer stawki nie są małe, choć w każdym mieście jest inaczej. Czy warto ryzykować?
Też mnie to śmieszy 1zł/km, tak jak bilety lotnicze 1zł. U nas jak holowanie dla klienta bez zlecenia policji to się da dogadać i stawki są inne,dużo tańsze. OC DELIKTOWE i KONTRAKTOWE posiadamy, holujemy dla większośći jak nie dla wszystkich firm ubezpieczeniowych, i dla każdej jest inny cennik, np STARTER,PZM mają do 25km 95netto.AXA coś podobnego.
Cos sie zmienilo? Bo z tego co wiem to OC na okres krotszy niz rok mozna wykupic tylko dla pojazdu zabytkowego lub kolekcjonerskiego, czyli na zoltych tablicach.