Gdzieś tak od tygodnia, jestem szczęśliwym posiadaczem lenowsko-brunerowskiej ETY
Skłamałbym Wam, gdybym powiedział że jest ona w stanie bardzo dobrym, choć jak znam siebie, to za jakiś czas doprowadze ja do ideału Czystego ideału oczywiście Nie cierpię udziwnień, a z żoną jesteśmy "normalni". Znaczy to, że spoilerom mówimy NIE!
Autko ma swoje latka i na "szczęście" dla mojego portfela jest zagazowane. 2,7 troszke jednak wciąga, choć w trasie (1000km z przerwą na mocz) spaliła mi tylko ~8,3 litra gazu! Nogę mam lekką, wiec na moje potrzeby i pierwsze BMW osiągi wystarczą. Troszkę jest do pracy, ale juz prężnie działam
Autko po delikatnym pocałunku z ciężarówką miało innego koloru maskę z przesunieciem do podszybia i draśniety lewy błotnik. Nowy błotnik się już lakieruje (dzięx za farbę Bruner ), przedni pas wyciagnięty i maska leży juz prawidłowo. Wymieniłem olej, pasek rozrządu już do mnie jedzie. Nowiutkie zimówki czekają na felgi dosłownie 5 minut tmu zaklepałem sobie eryginalny etowski wydech W tym tygodniu planuję wrzucic elektryczne szyby na 4d. Znaczek 316 też juz do mnie jedzie
Nieseryjnie, auto ma zamontowane:
- pod maską kolektor z przepustnicą od 2.0
- regulator cisnienia 3,0 bara
- przednie soczewki od Alpiny
- zawias Jamexa - 40 mm
Ten ostatni podpunkt doprowadza mnie czasem do utraty przytomności, gdy na srodeczku drogi wyrasta mi jakas studziena W tym stresie żyć nie mogę, wiec poważnie zastanawiam się nad podniesieniem etki z gleby do serii. Sprężyny mam, wiec przy pomocy brunera i marasa sie przełoży. Generalnie, to przy naszych (moich i monix) doświadczeniach z wszędojezdnym Polonezem, strach się zapomnieć że jedziesz autem o 130mm nizszym.
Jak będe miał aktualne fotki, to wrzucę. Na razie stan z czasów brunera
A moja historia z BMW zaczęła się w tegorocznym Borsku, hehe. Kto by pomyślał co?
_________________
Ostatnio zmieniony przez kafarek 2006-08-29, 22:22, w całości zmieniany 2 razy
Te fotki to raczej z czasow Lenego - robione przy ogledzinach przed zakupem. Od tego czasu sie troche zmienilo. Mam nadzieje ze fura bedzie dobrze sluzyc, pierwszy test juz za Toba - 1000 km jednego dnia i zadnych problemow, mysle ze dalej powinno byc podobnie. Mnie do szalu doprowadzal gaz, no i ten przymulony dieslowaty charakter, ale moze w Twoj gust trafi, zalezy jakie masz oczekiwania Zycze przyjemnej eksploatacji, mam nadzieje ze to nie bedzie ostatnia berta w rodzinie Doprowadz ja do porzadku i pochwal sie jak wyglada po poprawkach
Po brewkach nie ma juz sladu - tak jak napisalem, to zdjecia z przed roku. Od tego czasu m.in poszla na glebe, zniknal znaczek M3 i brewki, lampy tylne sa oczyszczone z czarnej farby, zmienily sie felgi (niestety na gorsze), sciagnalem ringi z zegarow i poprawilem pare pierdolow. Oprocz tego dodalem pare mniejszych i wiekszych zadrapan i wgniecen, ale z tego co wiem to Kafarek juz robi z tym porzadek
autko calkiem fajne.... a jesli Kafarek ma lekko-pol-dieslowskie podejscie do jazdy
to wolnoobrotowa Eta jest w sam raz dla niego....
gratuluje zakupu i witam wsrod nieuleczalnie chorych...
aaa i pamietaj:
"Gdyby Bog preferowal przedni naped chodzilibysmy na rekach"
_________________ do Waskiej lampy trzeba dorosnac...
BERCIK - RIP
W koncu zmusiłem się do wrzucenia zrobionych niedawno fotek
Może od razu powiem co zrobiłem.
- wymiana gałki zmiany biegów (thx Sławo )
- wymiana oleju z filtrami
- wymiana klocków hamulcowych (thx Metal)
- wymiana lusterka wew na model od Z4
- polakierowanie lewego błotnika po dzwonie poprzednika
- umiejscowienie w lusterach tweeterów i wymiana audio tez na system Power Bass (głosników) + skrzynia z aktywnym Alphardem 400W i pasywnym Tonsilem.
do zrobienia:
- wymienić pasek rozrzadu z napinaczem
- założenie jednostki sterujacej SONY CDX-M1000TF (zakupiona i czekam na przesyłkę)
- założenie polakierowanego błotnika (ale dopiero po wymianie maski i usunieciu tej lotki z bagażnika)
- polakierowanie maski
- wywalenie lotki z bagażnika
- wymiana wydechu (leży w piwnicy i czeka na przypływ czasu ) (thx Sławo)
- wymiana dyfra (leży i czeka na odbiór) (thx Sławo)
- wymiana zderzaków bo te są powyginane troszku
No w kilku ostanich podpunktach ukłon w kierunku Brunera
Generalnie troszkę się dzieje Dzięki pomocy klubowiczów moja bunia wróci do oryginału bardzo szybko Zostaje w klubie bo jezdzić od nowego roku będzie nią mój tato, a ja z monix przesiadamy się na 535i lub coś mocniejszego (nie wykluczam M5)
Jakp isałem wyzej spoilerek robi wypad, ale dopiero przy lakierowaniu maski. A co do feli, to zostaną te... dążenie do oryginału jest mocniejsze Wyjatek zrobiłem z lusterkiem
co wam sie w tych felach nie podoba to ja nie wiem normalnie, ja takie mialem a teraz leza sobie i czekaja na lepsze czasy (czytaj: beda smigac z zimowkami)
- seryjne sprężyny na zimę
- wymiana amorków na nowe gazowe Kamoka
- wymiana łożysk w obu kołach tylnych
- wymiana sworzni krótkich i długich w wahaczach przednich
- regulacja geometrii.
O 18 odbieram auto i jadę na spotkanie z lakiernikiem by umówić się na poprawki lakiernicze
- lakierowanie przedniej maski
- wymiana błotnika lewego
- wywalenie lotki z klapy
- wymiana zderzaków (juz mam nowe )
Generalnie zabawa przed zimą
Po wszystkim zapodam fotki stanu prawie idealnego wtedy
akaś ładna felga by sie też przydała, żeby dodało jej troche uroku
W/g mnie te orginały maja w sobie naprawde dużo uroku, bardzo mi się podobają.
Ogólnie fajnie wyglada na fotkach (to skrzydełko siakoś razi, ale jakis spojlerek orgi był by na miejscu
Ta felga przede wszystkim kolorystycznie się spaja z całością więc chciałbym kupić teraz takie ale w idealnymstanie, bo to poobijane są
Druga rzecz, że w sklepie gdzie kupiłem łozyska mnie wyrolowali, bo zamówiłem te co trzeba (do konkretnego rocznika i modelu) a dostałem prawidowe tylko pudełko :O Łozyska są od E36 Więc mechanik kupił orginalne i mnie szlag trafił
[ Dodano: 2006-11-29, 19:20 ]
Auto odebrane, jazda testowa odbyła się. I???!!!
O ja pier****!#^&*$@#$%
Jedna wielka, zajebista CISZA........
Słychac szum powietrza i cudowne R6 2.7
Stuków w zawieszeniu i układzie kierowniczym już nie ma, reakcja na kierownicę idealna i bez luzów. Autko stoi bardzo wysoko, czyli o jakies 70 mm wyżej niż uprzednio. Przeleciałem po śpiących i nawet nie wiedziałem o tym Amorki trzymają w zakrętach jak opętane, a wszelkie nierówności wybierają znakomicie. Generalnie jestem zadowolony. Myślałem jednak że nieco niżej beędzie stała No ale nic Na zime jak znalazł
Byłem u lakiernia, dogadałem się co do ceny. Na poczatku grudnia stawiam autko na kilka dni
[ Dodano: 2007-01-09, 20:19 ]
Coś nuda powiało w tym temacie i coś za długo cisza w moim garażu :d
Zabieram się więc jutro z rana za moje mniejsze maleństwo
Na pierwszy ogień idzie dolot. Zwalam wszystko co może dawać lewe powietrze. Mam tylko nadzieje, ze nie ssie spod kolektora (tez zwalam) . Potem płyny ustrojowe wymieniam i przećwiczę układ na nowej przepływce. Kolejna sprawa, to kable WN i kopułka. Do wyprucia i założenia nowe. Wywalam też szambo na chwilę, by zobaczyć jak się kochanie poczuje na samym bezołowiowym tlenie Na koniec zostawiam wymianę węży chłodniczych i uszczelek wszelakich, wraz z opaskami uciskowymi i uszczelniaczami silikonowymi. Zaleje nowym płynem chłodniczym, rozgrzeje i pobawię się z mieszaną pb z sondą spalin w odbycie małej
Po czasie i kosmetycznych zmianach jeżdżę jakby nowym autem
Jak pisałem wcześniej zająłem się swoim mniejszym maleństwem
Wywaliłem dolot cały, pouszczelniałem silikonem co się tylko da. Lewizny już żadnej nie ma, a było wile drobnych i jedna duża w gumie od antywybuchu. Zamontowałem nowiutkie kable WN i kopułkę w o wiele lepszym stanie niż moja była Silnik się uspokoił troszkę i pracuje równiutko.
Dalej udałem się w poszukiwaniu przyczyny pływania obrotów na pb. I jak się okazuje problem był bardziej błahy niż mogło się to wydawać. Otóż sterownik wolnych obrotów, jaki występuje w ecie sobie nie pracował Dzięki podstawce Chrisa sterownika, sprawa się uspokoiła silnik stał się inny i to mi się spodobało. w międzyczasie wymieniałem sondę Lambda, krokowy, i całą masę innych pierdół. Poszukiwania jednak zakończyły się sukcesem Problem znikł. Jestem po pierwszych kilku kilometrach i motor nigdy nie zachowywał się tak kulturalnie.
Na PB w końcu jest znacznie silniejszy niż na LPG'u. Idzie jak przeciąg Aż wezmę od Chrisa G-tech' a chyba
Tak czy inaczej kupiłem też machę i klapę i w końcu ta lotka z bagażnika zniknie
Tak czy inaczej kupiłem też machę i klapę i w końcu ta lotka z bagażnika zniknie
Ale przeciez rozmawialismy o niej i dobrze wiesz jakie ma wielki znaczenie w czasie trasy!!! szczególnie w przejazdach grupowych
Moze zrób ja na zatrzaski jak masz progi w touringach
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach