noo ten przód to troszke nie tak,
przypuszczam ze te wyklejki drewnopodobne to oryginał, czy sam je wklejałeś
moje zdanie jest takie że zalezy do czego ma Ci słuzyc samochód, czy jako tzw. dupowóz czy zabaweczka ( diesel tez może byc fajny) , bo jesli zabaweczka to wymaga troszke pracy i wkładu finansowego ( to co zwykle: fele,zawias, jakies ospojlerowanie itp. itd.)
Przedni pas może po wypadku wymieniony, na taki bo akurat był, najprostsze wyjaśnienie no chyba, że jesteś pewien, że nie była bita. Ale troszkę roboty i będzie na czym oko zawiesić, no i tanie podróżowanie - to niewątpliwy atut tego autka.
Rób ją i wpadaj na spota jakiegoś to się oceni auto na żywo
Pozdro!
a ile ono łyka ?:>
bo ta 2.4 jak narazie łyka dość sporo prawdopodobnie to tez troche wina pompy ktora coraz bardziej daje o sobie znać , w dodatku umarł wczoraj predkosciomierz i ekonomizer wskazuje albo full albo nic
_________________ Jaworzno Lans Squad
sprzedam krzyże do bh jak oryginały
pw lub gg
324dA
a ile ono łyka ?:>
bo ta 2.4 jak narazie łyka dość sporo prawdopodobnie to tez troche wina pompy ktora coraz bardziej daje o sobie znać , w dodatku umarł wczoraj predkosciomierz i ekonomizer wskazuje albo full albo nic
a ze rzre mnostwo to juz inna sprawa.
jesli chodzi o fure to nie robi na mnie wrazenia. dobrze ze poodklejales te czerwone wstawki. hm. wymaga troche pracy ta betka. no coz, zalezy czy wlasnie zabawka czy tylko furka do jazdy.
Jako że nastał długi weekend postanowiliśmy z Wojtaqiem wziąć się za mały remoncik W ruch pójdzie podłoga (łatanie dziur i konserwacja) , bagażnik i pas przedni , bo stary jest z wąskiej lampy
Zaczeliśmy od zapodkładowania i pomalowania pasa przedniego (póki co będzie czarny , a w przyszłości jak bede robił jakieś poprawki lakiernicze pomaluje go pod kolor auta)
Później wzieliśmy sie za rozbieranie wszelkich możliwych elementów karoserii żeby wymontować pas
Następnie przenieśliśmy się do wnętrza
Tutaj dość dużo zachodu było z wykładziną ale po wielkich trudach suszy się na słoneczku
Po podniesieniu wykładziny ukazało się troche niechcianego światła ale będziemy z tym walczyć
Jutro walczymy dalej . Cdn ...
_________________ Tizianrot 324d E30 ==> była
Teraz kierowca czerwonej iSki
chyba w piątek stałeś przed wejsciem na poczte w J. prawie odbierałem śrubki do RS-ów, nie miałem czasu pogadać, bo chciałem poskręcać kółka przed Majówką w Toruniu a zostało mi tylko pare godzin do wyjazdu...
auto wygladało ok
_________________ Ile można zainwestować w swoją PASJĘ? Z czego można zrezygnować... jak bardzo można się w tym zatracić...
Był od kąd go kupiłem to niech se zostanie Zawsze to jakas ochrona przed kierowcami z tyłu
Pietrek napisa/a:
Co w planach jeszcze macie do zrobienia ? Lakier ?
Póki co lakier zostaje ale w przyszłości napewno będzie coś robione ale to już oddam do lakiernika bo sam się w to nie bede bawił
Cytat:
chyba w piątek stałeś przed wejsciem na poczte w J.
Dokładnie
RoboCop napisa/a:
auto wygladało ok
No nie jest źle ... Dziś wyszło pare "rodzynków" z blachą ale naszczęście nie na wierzchu także podkład , podkład i jeszcze raz podkład a na to konserwacja i mam nadzieje że będzie spokój na kilka lat Oczywiście bez migomatu się nie obyło
Był moment że jeździłem dośc sporo czasu bez zderzaka bo nie mogliśmy go wykręcić a jak już nam się udało to pomyśleliśmy że już go nie zakładamy do maja no ale był spot na Uroczysku to bez zderzaka bym przecież nie pojechał
Wieczorkiem pokaże fotki z dzisiaj
[ Dodano: 2007-04-30, 22:35 ]
Dzisiejszy dzień zaczeliśmy od krzesania iskier
Troche tych dziur się nazbierało i postanowiliśmy że wspawamy blache i później ewentualnie wyrównamy jeszcze żywicą
W międzyczasie podkładowałem wszelkie niewidoczne elementy nadwozia .
Błotniki które wyglądały OK po wyszlifowaniu zamieniły się w ser szwajcarski Tutaj trzeba będzie troche popracować .
Jutro dalsza część zmagań
_________________ Tizianrot 324d E30 ==> była
Teraz kierowca czerwonej iSki
Na początek psikneliśmy bagażnik żeby już sobie schnął bo ten cały Bitgum schnie wieki
Pas tylni trzeba było troche poratować bo poprostu pękł
W międzyczasie konserwował się środek
Niestety drzwi kierowcy od spodu były tak zgnite że trzeba było powycinać co się dało no i
położyć żywice . Naszczęście na reszcie drzwi były tylko bąble albo lekka korozja ale bez dziur .
Tutaj musieliśmy ją troszke przestawić alby mieć dobre dojście do prawej strony auta
A tutaj chyba komuś się nudziło
Kiedy już ucieszyliśmy się że skończymy prace przed czasem (bo szło całkiem nieźle) , zajrzeliśmy pod prawe tylne nadkole ... Niby wszystko ok
ale po paru puknięciach subokrętem zaczęły wyskakiwać dziury ... Najpierw małe ale zdrowej blachy ani widu ani słychu ... W końcu udało się ale
to co zostało to własciwie ... NIC Trzeba było wspawać specjalnie wyprofilowane blachy żeby móc do czegoś przytwierdzić żywice , sprawanie
też nie było łatwe bo z jednej strony był już błotnik a z drugiej cienka blacha która się poprostu paliła
Tutaj już zakonserwowane lewe nadkole , które w przeciwieństwie do prawego było dość ładne
I przód
W czwartek w chwili wolnego postanowiłem wyczyścić sobie ładnie nereczke
No i zaczeło się najgorsze ... Czyli łatanie przednich błotników
Oczywiście jakby tego było mało , kiedy już przygotowywałem sobie bagażnik do wykańczania natrafiłem na kolejne zamaskowane dziurki
Troche żywicy i podkładu i już jest spokój
No i przyszedł czas na wymarzony pas
Spód po Bitgumie
Przy okazji zakupu paru części kupiłem sobie osłone , której też brakowało mi do kompletu
A tu już zakonserwowane nieszczęsne nadkole
Udało nam się też przy okazji wymienić mojego short shitera (ktoś obciął lewarek żeby móc sobie założyć jaką wieśniacką gałeczke wrrr )
A na koniec coś dla ucha
Jutro dam jeszcze fotke już po całym sprzątaniu i umyciu
Całe prace trwały od niedzieli , kiedy to zaczeliśmy rozbiórke do soboty wieczorem , 14 godzin dziennie z przerwą na obiad ... Czasami mieliśmy
już dość ale czego nie robi się dla ukochanej Beemki Mam nadzieje że na jakiś czas będzie spokój ...
_________________ Tizianrot 324d E30 ==> była
Teraz kierowca czerwonej iSki