Wysłany: 2010-03-07, 19:43 [e34] 525i m50b25 vanos silnik muli w całym zakresie obrotów
Witam serdecznie, po dłuższej przerwie witam Was wszystkich ponownie i jak to zwykle bywa piszę oczywiście w sprawie... mianowicie mam mały problem z nowym nabytkiem. Jak w temacie mowa o e34 525i a problem dotyczy pracy silnika. Silnik na zimnym najczęściej chodzi perfect ale też nie zawsze, gorzej jak już się do końca zagrzeje- wtedy zaczyna mulić w czasie jazdy i tak jakby skokowo wchodzi na obroty (na luzie wkręca się super). Silnik niby zachowuje się normalnie- ma normalne odcięcie, da się go wkręcić również w czasie jazdy na czerwone pole ale jednak coś jest nie tak. Pierwsze co oczywiście pojechałem na kompa jednakże wyskoczył tylko błąd że wypada zapłon na piątym cylindrze więc wymieniłem cewkę i silnik chodzi równiuteńko, jednakże nie poprawiło się nic (świece nowe ngk odpowiednie). Przepływka na bank ok, sonda oryginał bosch również sprawna bankowo. Wymieniłem filtry paliwa i powietrza- Knecht. Efekt bomba auto odżyło i zaczęło świetnie chodzić jednakże tylko przez 2 dni. Dzisiaj znów to samo- muł, tylko czasem mu to przechodzi i jedzie normalnie ale czuć, że czegoś mu po prostu brakuje. Pomóżcie Panowie co to może być bo mi witki opadają a podobały mi się ewidentnie te 2 dni jak autko chodziło jak malina. Sorry za referat ale ja tak zawsze pozdrawiam wszystkich i z góry dzięki za pomoc.
Pomógł: 2 razy Dołączył: 06 Gru 2008 Skąd: Glasgow
Wysłany: 2010-03-07, 20:29
Stary.Ja mam to samo ale z M52b25 .Jak zimny to fajnie ciągnie ale jak się zagrzeje i na 3ce z wolnych dam sporo gazu to muli ją .Uszczelke na vanosie wymieniałem i nic nie dało .nie mam pojęcia o co kaman
_________________ Silnik Stroker juz poskładany ...tylko jeszcze kilka dni
Pomógł: 9 razy Dołączył: 24 Mar 2009 Skąd: Sanok/Rzeszow
Wysłany: 2010-03-07, 22:22
Chyba jakas choroba dopadla silniki M50 i M52.. Ja tez mam taki problem.. (M50 bez vanosa) auto jest takie dziwnie zmulone, objawy identyczne jak u luki924. Z ciagiem silnika w zakresie obrotow mam tak samo. Tylko ja mam jeszcze takie charakterystyczne falowanie obrotow (na obrotomierzu tego nie widac, ale za to slychac i czuc jak autem telepie przez ok 20-30s pozniej wszystko wraca do normy. Raczej sie dzieje na zimnym silniku) Po podpieciu kompa nic nic nie stwierdzono. Sonda ok, filtry zmienione, krokowiec wyczyszcony i obraca sie miarownie luzno. Auto mam bez Kata (wydlubany jest) ma weekendzie mam zamiar zmienic czujnik temp. zobaczymy czy cos pomoze
[ Dodano: 2010-03-07, 22:52 ]
Tak jeszcze nasunelo mi sie jedno pytanie: przy silniku mam EURO 3. Moze to miec jakis wplyw na prace silnika, jego zmulenie??
Ja na Twoim miejscu zmienilbym wszystkie cewki i fajki, nie mam na mysli ze masz wszystko kupic ale przeloz od kogos komu chodzi bez zarzutu i sie przekonasz czy to moze być to.
Mi raz mechanik wlozyl inne cewki poznalem bo mialem wszystkie oryginal boscha a wlozone mialem jakies inne a poznalem ze cos nie gra po tym jak auto palilo i jezdzilo po zmianie na moje wszystko wrocilo do normy.
luki924, spotkałem się z takim problemem w identycznej beemce. Nie pamiętam dokładnie, ale coś było nie tak z cewkami. Paliła ładnie, chodziła równo ale siły to moje m20b20 miało więcej.
_________________ E30 320i samodzielnie składana - satysfakcja z jazdy gwarantowana
Dzięki Panowie za szybką odpowiedź/podpowiedź. Pytanie tylko czy jest to możliwe, że to sprawa cewek skoro na zimnym (nie do konca nagrzanym) silniku prawie zawsze jest ok, czyli auto ciągnie ładnie w całym zakresie obrotów a dopiero po osiągnięciu optymalnej temperatury silnika zaczyna się mułek? A powiedzcie mi, może to mieć coś wspólnego z pompą paliwa? Bo tak teraz myślę, że to jedyna rzecz której nie tykałem pozdrowionka
Pomógł: 2 razy Dołączył: 06 Gru 2008 Skąd: Glasgow
Wysłany: 2010-03-08, 00:06
Ja już 3cia pompę wstawiłem i dalej to samo.Cewki tez wymieniałem,ale zrobię jeszcze jedno podejście i zmienię cały komplet bo mam dostęp do używek.Ale jak to mówią ...witki mi opadły.Jak ci pompa padnie to objaw jest często taki że lambdy się odzywają błąd 201 i 202 jak masz dwie na kolektorze wydechowym.
_________________ Silnik Stroker juz poskładany ...tylko jeszcze kilka dni
Wszystko się zgadza tylko powiedzcie mi dlaczego po wymianie filtrów paliwa i powietrza na 2 dni wszystko ustało i auto było nie do poznania? muszę jakoś skołować komplet cewek chociaż na próbę puki co, zobaczymy może to coś da, pozdrowionka
Cewki mają to do siebie, że jeśli są nie do końca sprawne, to prędzej dadzą o sobie znać rozgrzane niż zimne.
Prawda
luki924 napisał/a:
Wszystko się zgadza tylko powiedzcie mi dlaczego po wymianie filtrów paliwa i powietrza na 2 dni wszystko ustało i auto było nie do poznania?
Zbieg okolicznosci? Ja u sibie zajzalem do cewek po 3 dniach bo raz bylo OK a raz nie.
U mnie na zimnym objawów też nie było a jak sie juz rozgrzal to sie zaczynaly kaprysy więc u Ciebie stawiam na cewki w pierwszej kolejnosci!
Pomógł: 2 razy Dołączył: 06 Gru 2008 Skąd: Glasgow
Wysłany: 2010-03-27, 22:46
Ostatnio wymieniłem, czujniki wału i wałka i taki elektrozawór na vanosie.Poprawiła się kultura pracy silnika i prawie nie czuć jak pracuje silnik jak dotykam lewarka biegów.Ale problem pozostał.Chyba zmienię wszystkie cewki bo już po prostu wszystko było wymienione,co mi do głowy przyszło. Miałem jakieś 2miechy temu wymieniany filtr paliwa bo chyba od nowości nie był wymieniony ...czarny syf się z niego wylał. Zastanawiam się czy znów się syf nie nazbierał i czy się znów nie przytkał.... Regulator ciśnienia też był zmieniony,pompka też już 3cia i taki sam objaw,świecie też. Dosłownie nie mam już pomysłów.Jak kupiłem ja to szła jak należy więc przestawienie wałka na vanosie wykluczam,pierścienie vanosawymieniony.....Zero byków na kompie.
Mam jeszcze taki motyw że regulator ciśnienia działa na podciśnienie więc może ten wężyk od podciśnienia regulatora jest sparciały.Silnik nie faluje trzyma dokładnie 710obr/min
Macie jakieś jeszcze koncepcje?????
_________________ Silnik Stroker juz poskładany ...tylko jeszcze kilka dni
Panowie, prawdopodobnie dzisiaj zakończyły się moje mulaste problemy W dniu dzisiejszym wymieniłem czujnik spalania stukowego obsługującego 4, 5 i 6 cylinder. Po wszystkim odpaliłem auto i od razu zauważyłem różnicę w pracy, kulturka się podniosła a radość z jazdy nieopisana. Pozdrawiam, mam nadzieję, że komuś pomogę.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach