no prosze temat o pociagach, nareszcie jakis temat zwiazany z moim kierunkiem..
hmm katowice tak sobie, wyglada nie za fajnie ale zapach, hmm
warsaw central, tez super dramatycznie nie wyglada/pachnie, pamietam ze bylo gorzej jakis czas temu..
ja pociągiem jechałem jakieś pół roku temu bo E30 nie chciała się ruszyć, a miałem wtedy jedno autko, czasem jazda pociągiem jest przydatna, mam już od jakiegoś czasu ochotę pojechac z krakowa do chorzowa do kumpla na kielicha bo jeszcze z nim nie wypiłem a musimy oblać moje autka jakoś nie mogę się zebrać
oj byłem na kilku dworcach i lubię kolej bardzo, czasem korzystam służbowo, a kiedyś latałem co 2 tygodnie koleją 250km w jedną strone do panny, albo ona się zjawiała, koleją jeździełm na zawody sportowe, na uczelnię i z dworcami mam jak najbardziej pozytywne skojarzenia, często robiłem zdjęcia ludziom w przedziale udając , ze majstruję coś przy lustrzance, zdarzało się też zagaić do jakiejś ładnej sympatycznej pani, zdarzało sie też czekać, kiedy ta podróż się skończy kiedy trafił się jakis gaduła...
generalnie sposób na pośpiech miałem taki , wsiadałem do pustego przedziału z, zasłony zasuwałem, nogi na przeciwną kanapę, plecak rozłożony i dzięki temu często robiłem trasę Toruń - Otwock sam w przedziale....Zupełnie podobnie jak Adaś Miauczyński z osławionego "Dnia Świra"