Jeszcze niedawno córeczka mojego kuzyna miała operację serca i wiem jaki to jest stres dla najbliższych. Płacz, nieprzespane noce i pytania "czemu akurat nam to się zdarzyło?!" Tym bardziej miałbym wyrzuty sumienia jakbym nie umieścił tutaj mojej prośby o pomoc.
Sam rozmawiam o tym z członkami mojej rodziny oraz najbliższymi znajomymi i zbieram pieniądze żeby jego córeczce pomóc. Andrzej nie wie, że zbieram dla jego dziecka pieniążki. Przywiozę mu to co mi się uda zebrać jak będę w Polsce. Wiem, że na tym forum są ludzie dobrego serca i proszę w imieniu mojego kolegi o pomoc.
Nie darowałbym sobie jak bym siedział bezczynnie
To taka moja prośba o koleżeńską przysługę. Każdy grosz się liczy.
W imieniu rodziców małej dziękuję Wam bardzo! Dzisiaj rozmawiałem z Andrzejem i miałem przekazać Wam najserdeczniejsze podziękowania. Umówiłem się z nim na spotkanie w sobotę. Pojadę z moim kolegą i postaramy się podtrzymać go na duchu