Wysany: 2008-04-22, 19:03 328i E36 po zagrzaniu słychac popychacze
A wiec silnik jest zalany vavoline 5w40 i ma 2 tyg. Pokrecilem sie troche samochodem ( no moze troche wiecej niz troche) no i zaczeły szklanki grać.. jak sie olej schlodzil to wszystko wrócilo do normy oprócz falowania na wolnych..
Czy to normalne ze bylo słychac szklanki po zagrzniu oleju:? Temp wody byla cały czass OK.
No i skad te falowanie sie wzielo na drugi dzien?
_________________ Czy z młodych gniewnych pozostali juz tylko starzy wk...wieni?
mialem to samo po zalaniu castrolem rs 10w60
zalalem ostatnio shellem 5w50 chyba i jest lepiej
tez mialem to samo jak zmienilem (na chwile) 0w30 na 10w60, ale predko wrocilem do prawidlowego i jest wszystko ok .. wiec moze faktycznie cos z olejem nie tak ? ponadto M52 ponoc lubia miec oleju raczej pod gorna kreske niz w polowie ..
_________________ prowadzisz pizzerie
masz kogos znajomego ktory prowadzi
Pomg: 46 razy Doczy: 03 Lip 2004 Skd: Walcz/Londyn
Wysany: 2008-04-23, 09:32
kiloff napisa/a:
slawo napisa/a:
mialem to samo po zalaniu castrolem rs 10w60
zalalem ostatnio shellem 5w50 chyba i jest lepiej
tez mialem to samo jak zmienilem (na chwile) 0w30 na 10w60, ale predko wrocilem do prawidlowego i jest wszystko ok .. wiec moze faktycznie cos z olejem nie tak ? ponadto M52 ponoc lubia miec oleju raczej pod gorna kreske niz w polowie ..
tak pamietam Twoje posty na bkp
strasznie wrazliwe sa m52 na olej - niby rs tak ka\zdy polecal - mnie doprowadzil do szlu i szybko go wylalem
kiloff jaki olej lejesz te 0w30?
_________________ <table border="0" align="left" width="636"><tr><td><a href="http://beemka-klub.pl/forum/viewtopic.php?t=8526&start=60">Moja BMW e30 345i power'ed by KKK K27 turbo</a><br>
<img border="0" src="http://i53.photobucket.com/albums/g44/slawo123/bmw/IMG_0248s-1.jpg" width="210" height="158"></td>
<td>- Klubowicz -
<p>GG: 1041<br> e-mail: <a href="mailto:slawo@antserwis.pl">slawo@antserwis.pl</a>
<br>e-mail: <a href="mailto:slawo@beemka-klub.pl">slawo@beemka-klub.pl</a><br>
Jest <a href="http://beemka-klub.pl/forum/viewtopic.php?t=16540">328i e36 M-TECH</a>, bardzo szybka eta
<font color="#FF0000">z 40% 2.93 sperre by Szeszkin Motorsport <br>
</font>oraz piekielnie szybkie<font color="#FF0000"> <a href="http://beemka-klub.pl/forum/viewtopic.php?t=33804">e39 M5</a></font></td></tr></table>
lalem castrol SLX, ale pozniej byly jakies zawirowania ze zmiana nazewnictwa (niby - bo SLX dalej wystepuje tylko ze cena jego mnie zwala z nog) i teraz leje castrol EDGE
_________________ prowadzisz pizzerie
masz kogos znajomego ktory prowadzi
Ostatnio przetestowałem na swoim m52b28 z kompresorem 3 oleje.
Podczas eksploatacji w mieście nawet w taki sposób, że w zasadzie bez odcinki następnego biegu nie wbijałem przez kilkanaście minut (ale bez żadnego stania w miejscu i kręcenia bączków itp. bo mnie to po prostu nie bawi) na żadnym z niżej wymienionych olei popychacze nie dawały znać o sobie. W trasie również.
Na torze i innych "sportowych" imprezach na wszystkich trzech olejach po kilku minutach ostrego upalania po zakrętach zawsze wcześniej czy później zaczynały grać popychacze - zależnie od oleju potrzebowały tylko mniej lub więcej czasu i temperatury...
1. Castrol Edge 5w40 - subiektywnie najdłużej było "cicho" spod pokrywy zaworów, silnik od wymiany do wymiany nie potrzebował dolewek oleju (nie miałem wskaźnika temp. oleju).
2. Mobil 5w50 - wystarczyło dosłownie kilka minut ostrego upalania i robiła się masakra. Przy takim traktowaniu zużycie oleju było pomiędzy 500ml a 1000ml na 1000km - nie wiem dokładnie bo wylałem ten badziew zanim zrobiłem 1000km ale wypiło go bardzo dużo. A i do takiego stanu rzeczy wystarczyło w zupełności 90stopni temp. oleju.
3. Castrol Edge Formula RS 10w60 - zużycia oleju przy katowaniu w zasadzie nie zauważyłem po 2kkm. Szklanki zaczynają grać mniej więcej po takim samym czasie jak na EDGE 5w40 przy temp oleju ok 105 stopni (słychać jedną może dwie). Przy 110-120 stopniach robi sie już porażka.
Olej zmieniam co 4-6tyś km. Miałem zmienić teraz szklanki bo to żonglowanie olejami to jak by nie było "leczenie syfa pudrem" - ale jak tak piszecie to następnym razem zaleję z ciekawości jeszcze tym 0W30...
Nie miało u mnie żadnego wpływu czy miałem olej 2mm powyżej minimum, czy 2mm poniżej maksimum.
Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony przez brus_ik 2008-04-23, 14:55, w caoci zmieniany 1 raz
PUZ Ogladales auto i wiesz ze nie jest zakatowane a poprzedni własciciel na 99% nie klamal..
Z tego co napisał brus-ik wynika ze zawsze zagraja szklanki po zagrzaniu oleju wiec troche mnie to uspokoiło.. Mysle ze wynika to z faktu ze goracy olej ma inna lepkość ( gęstość)
A to wszystko przez brak szpery i moja głupote
Nadmienie ze przejechalem na tym oleju z 1500km i stan sie nie zmienił pomimo tego ze jezdze naprawde szybko...
Zastanawia mnie natomiast fakt ze obroty zaczeły falowac...
_________________ Czy z młodych gniewnych pozostali juz tylko starzy wk...wieni?
Z tego co napisał brus-ik wynika ze zawsze zagraja szklanki po zagrzaniu oleju wiec troche mnie to uspokoiło.. Mysle ze wynika to z faktu ze goracy olej ma inna lepkość ( gęstość)
To już mała nadinterpretacja tego co napisałem
Daję 80% szans, że po wymianie popychaczy na nowe (ponad 2000zl za wszystkie części) problem zniknie - i pewnie to u siebie zrobię bo mnie to denerwuje - w najgorszym wypadku będę miał tanio do sprzedania 24 dobre popychacze
Inna sprawa, że jak widać w silnikach m52 jest to dosyć popularne zjawisko, a nigdy nie zdarzyło mi się to w m50b25 które wcale nie miały czasami lżej i olej osiągał często 120-130stopni.
Chyba zabiorę dziś żonie jej m52b28 i pojadę przetestować czy też zaczną cykać po paru oesach
Z tego co napisał brus-ik wynika ze zawsze zagraja szklanki po zagrzaniu oleju wiec troche mnie to uspokoiło.. Mysle ze wynika to z faktu ze goracy olej ma inna lepkość ( gęstość)
To już mała nadinterpretacja tego co napisałem
Daję 80% szans, że po wymianie popychaczy na nowe (ponad 2000zl za wszystkie części) problem zniknie - i pewnie to u siebie zrobię bo mnie to denerwuje - w najgorszym wypadku będę miał tanio do sprzedania 24 dobre popychacze
Inna sprawa, że jak widać w silnikach m52 jest to dosyć popularne zjawisko, a nigdy nie zdarzyło mi się to w m50b25 które wcale nie miały czasami lżej i olej osiągał często 120-130stopni.
Chyba zabiorę dziś żonie jej m52b28 i pojadę przetestować czy też zaczną cykać po paru oesach
Hmm W takim razie olej nie ma z tym nic wspólnego?
A moze poprostu im gorsze szklanki tym szybciej bedzie je słychac przy nizszych temperaturach?
TY wiesz przy jakich temp i na jakich olejach zaczynaja ci grac szklanki ja po prostu je usłyszałem po zagrzaniu. Jak sie schłodził olej wszystko ucichło.
MOj kolega mial tak w M50b25 Z tym ze u niego szybciej je bylo słychac , jechal wtedy "przewietrzyc" auto i jak wracal po odcinku 2-3km silnik chodzil cicho.
Moze chlodnica oleju ma w tym swoj udział?
_________________ Czy z młodych gniewnych pozostali juz tylko starzy wk...wieni?
Hmm W takim razie olej nie ma z tym nic wspólnego?
I znowu przekombinowałeś - jak to zwykle w życiu bywa nie ma tylko czarnego i białego
Właściwości oleju jak i stan hydropopychaczy mają z tym oczywiście związek, a zalewanie silnika lepszym olejem to tak jak napisałem takie "leczenie syfa pudrem" - pomaga ale nie eliminuje problemu.
Powiedymz wprost szkalnki maja na garbie 200 koła albo wiecej, wiec maja prawo do strzykać na starość
U mnie było to samo przy czym też zauwazyłem że zalaży to od oleju.
u mnie po kilku startach na kilometr: olej Castol magnatec 10W40 ok 10tys nakulane.
Poklepotały poklepotały, rano bylo wsio ok Powiem ze olej wizualnie kiepsko wygladal jak na 10tysi, wymieniłem na BP Visco 10W40 i mimo wiekszego katowania nie zagrały jeszcze ani razu a juz sie zbliza wymiana.
Powiedymz wprost szkalnki maja na garbie 200 koła albo wiecej, wiec maja prawo do strzykać na starość
U mnie było to samo przy czym też zauwazyłem że zalaży to od oleju.
u mnie po kilku startach na kilometr: olej Castol magnatec 10W40 ok 10tys nakulane.
Poklepotały poklepotały, rano bylo wsio ok Powiem ze olej wizualnie kiepsko wygladal jak na 10tysi, wymieniłem na BP Visco 10W40 i mimo wiekszego katowania nie zagrały jeszcze ani razu a juz sie zbliza wymiana.
Szklanki maja dokladnie 215tys a olej wizualnie nie wyglada za dobrze ale to sa to tylko wrazenia wzrokowe... U mnie widac tez pod pokrywa i na korku osad ale PUZ mnie uspokoił w tej kwestii że to moze byc od krótkich przelotów ale nei wykluczone ze slady po mineralnym Rano czasami cos usłysze ale rzadko i jesli juz to przez ułamek sekundy
_________________ Czy z młodych gniewnych pozostali juz tylko starzy wk...wieni?