mam taki problem ze skończył mi się przegląd i:
- na bank mam padniętą sondę lambda
- w końcowym tłumiku mam dziurę jakby ktoś go przestrzelił, ale nie wydziera się ani nic, normalnie chodzi
pytanie brzmi: czy z tymi 2 "usterkami" klepną mi przegląd czy będą się czepiać bardzo, wyjdzie w spalinach że mieszanka jest nie halo?
mam kawałek do stacji więc wole spytać niż walić km na darmo i pod presją
a czy zawsze podlaczaja furke do analizatora? mi jeszcze nigdy nie podpinali. to chyba robia w szczegolnych okolicznosciach, jak zostawiasz za soba zaslone dymna czy cos.
_________________ nie rób nic na siłę.weź większy młotek
a czy zawsze podlaczaja furke do analizatora? mi jeszcze nigdy nie podpinali. to chyba robia w szczegolnych okolicznosciach, jak zostawiasz za soba zaslone dymna czy cos.
U mnie to samo, chyba że poprosiłem o analizę, żeby sobie przy przepływce pokręcić. Poza tym diagnosta przyczepił się tylko do trochę zbyt głośnego wydechu (też miałem dziurawy tłumik wtedy), no ale powiedziałem "Panie, 6 garów to musi hałas robić " i się odczepił .
a czy zawsze podlaczaja furke do analizatora? mi jeszcze nigdy nie podpinali. to chyba robia w szczegolnych okolicznosciach, jak zostawiasz za soba zaslone dymna czy cos.
U mnie to samo, chyba że poprosiłem o analizę, żeby sobie przy przepływce pokręcić. Poza tym diagnosta przyczepił się tylko do trochę zbyt głośnego wydechu (też miałem dziurawy tłumik wtedy), no ale powiedziałem "Panie, 6 garów to musi hałas robić " i się odczepił .
Na normalnym przegladzie bylem coprawda tylko raz ale analiza spalin to byla pierwsza rzecz jaka zostala sprawdzona, wyszlo ze spaliny byly idealne wiec zadnej chmury dymu za mna nie bylo.
_________________ Bylo:
E36 328 qpe '95
E30 325 m Tech II '89
Jest
E30 318 '91
E30 325 m Tech II '89
Ja co jadę na przegląd to nigdy nie mam problemu. A zawsze znajdzie się coś za co tego przeglądu bym nie dostał. Ostatnio gość jak wsiadł to zapytał czy mam atest na kierownicę (29cm ) zrobiłem głupią minę, bo jak to tak atest na kierownicę???? Gość podbił przegląd i powiedział że fajne auto. Analiza spalin? a co to
Na normalnym przegladzie bylem coprawda tylko raz ale analiza spalin to byla pierwsza rzecz jaka zostala sprawdzona, wyszlo ze spaliny byly idealne wiec zadnej chmury dymu za mna nie bylo.
to chyba trafiles na jakiegos sluzbiste. szczerze mowiac jeszcze nigdy w zadnym z domowych samochodow u mnie nie byly sprawdzane spaliny. niby nalezy to do obowiazku na przegladzie ale oni powinni zeby byc w zgodzie z przepisami sprawdzic tyle rzeczy w samochodzie ze samochod stalby pol dnia na kanale. jak nie ma nic co by kolo w oczy to zwykle raczej diagnosta nie szuka dziury w calym.
chybaze ma zly dzien albo ktos jest podpadzioch
_________________ nie rób nic na siłę.weź większy młotek
Na normalnym przegladzie bylem coprawda tylko raz ale analiza spalin to byla pierwsza rzecz jaka zostala sprawdzona, wyszlo ze spaliny byly idealne wiec zadnej chmury dymu za mna nie bylo.
to chyba trafiles na jakiegos sluzbiste. szczerze mowiac jeszcze nigdy w zadnym z domowych samochodow u mnie nie byly sprawdzane spaliny. niby nalezy to do obowiazku na przegladzie ale oni powinni zeby byc w zgodzie z przepisami sprawdzic tyle rzeczy w samochodzie ze samochod stalby pol dnia na kanale. jak nie ma nic co by kolo w oczy to zwykle raczej diagnosta nie szuka dziury w calym.
chybaze ma zly dzien albo ktos jest podpadzioch
]
Dobrze mówisz, Diagności tak strasznie się nie czepiają, zawsze można zagadać że się poprawi naprawi wymieni ; ] Najlepiej jest jeździć cały czas na tą samą stację, jak tylko zobaczą że poprzedni przegląd był wykonany u nich, to podbicie dowodu jest tylko formalnością.
Badanie analizatorem jest dokładnie określone przez przepisy tj.
w poszczególnych rocznikach były wprowadzane normy emisji spalin .
więc jeżeli masz auto np z rocznika 1996 , to powinno być wyposażone w katalizator i powinno spełniać normę np euro 2 . W przypadku starszych aut ( np E30 ) samochód był wyposażony w katalizator , jednak był on montowany na wyrost i nawet bez niego samochód powinien przejść przegląd , bo tolerancja emisji była większa w tych rocznikach .
Podobnie jest z amorkami , badanie amortyzatorów nie jest wymagane do badania technicznego .
Sprawa wygląda podobnie jeżeli chodzi o zagłówki siedzeń tylnych ( wymagane od 96r )
podobne wymogi są przy instalacjach gazowych ( tzw kranik do któregoś miesiąca jakiegoś tam roku ) . Generalnie będąc diagnostą trzeba znać masę dat i przepisów , a znając je można usadzić 3/4 diagnostów .
Jedno jest pewne , przy E30 diagnosta nie może nie podbić przeglądu za emisje spalin .
Sprawa wygląda trochę inaczej przy niesprawnym układzie wydechowym , ale na małą dziurkę przymykają oko w tak leciwy i pięknym aucie