Mam następujący problem.
Jadąc ze stałą prędkością tak jakby coś przymulało silnik.
Jedzie-coś delikatnie muli, jedzie-coś delikatnie muli. Odczucie jest takie jakby go coś dławiło.
Sprawdzałem Lambdę i wyszło, że jest ok.
Na zimnym silniku jest to bardziej odczuwalne niż na ciepłym, jednak na ciepłym też to zupełnie nie znika.
Mam sekwencyjny gaz i zarówno na gazie jak i benzynie dzieje się to samo.
Nie odczuwam spadku mocy, wkręca się na obroty, prędkość max tez jest ok.
Może ktoś spotkał się z czymś podobnym.
Z góry dziękuję za sugestie.
Miałem to samo u siebie. Trzymasz równo gaz, auto przyspiesza cały czas ale raz lepiej raz gorzej w takiej fazie co sekundę.
Wiem, że większość zawsze mówi "SONDA SONDA" ale w tym przypadku faktycznie wymiana u mnie pomogła, bo akurat maiłem drugą sprawną pod ręką, wiec zmieniłem na próbę i przeszło. Domyślam się, że sonda jeszcze działała ale jak dostawała na zimno bogatszą dawkę to wariowała i stąd te falowanie.
Pozdrawiam,
Jasiek1
_________________ E30 318i - było
E36 325 TDS - było
E36 318 żółte, na czterech gaźnikach - było
E34 520i Touring - jest