tak sa dobre. jak uderze z gory w licznik to zaskoczy obrotomierz i dziala ale pozniej sie wylaczy.. a temperature mi pokazuje jak zgasze go i wlacze sam zaplon...
_________________ Kupie wtryski do m20b20 / m20b25
no a u mnie jak stukne to dziala chwile a pozniej znowu to samo ... bezpieczniki juz sprawdzalem.. a wszystki sa dobre. a mozesz mi powiedziec ktory dokladnie to jest od tego ? moze mam za maly lub za duzy ..
_________________ Kupie wtryski do m20b20 / m20b25
nie bo nie mam skad zalatwic ale tam sa takie baterie w srodku licznika i wydaje mi sie ze to moga byc one walniete i dlatego tak sie robi... a bateri tez nie mam skad zalatwic ..
_________________ Kupie wtryski do m20b20 / m20b25
Zmieniaj zegary>tylko odrazu przy kupnie podłanczaj i sprawdzaj.Ja przekopałem 7 kompletów zanim znalazłem takie w których obrotomierz nie warjuje,licznik nie pada po najechaniu na dziure a temperatura stoi w pionie a nie na 3/4 skali.O działajoncej inspekcji juz nie wspomne
_________________ Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi.... Naprawdę.... Aż ciężko czasami ich wyprzedzić...
ja miałem 4 dobre szafy do 6 cylindrów i tylko jedna działała w danej beemce! czy umie to ktoś wyjaśnić?? spotkałem sie z tym juz 2 razy ze mimo ze szafa dobra i w innej działa a drugiej juz nie...
podmien szafe najpierw jak Ci pisałem i dopiero dalej mozna szukac przyczyn
jak jest szafa od 4 cylindrów to nic sie złego nie dzieje tylko obrotomierz kreci sie duzo za daleko, wolne pokazuje dużo wyżej itp no wariuje ale działa wszystko ok.
to akurat była wina tego ze trafiles na zegary od wersji 4-garowej
trafiłem na wrsje od 6cylindrówki a obrotomierz potrafił się zacinać w danej pozycji,lub pracować skokami.Zresztą jak by nawet zamienić wersje z 4cyl i z 6cyl to poprostu będzie pokazywać zaniżone lub zawyżone obroty(można to obejść wymieniajać jedną kostkę w obrotomierzu>>kolega teraz ma 8cyl pod maską i obrotomierz pokazuje mu prawdziwe obroty silnika)
_________________ Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców, pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi.... Naprawdę.... Aż ciężko czasami ich wyprzedzić...