Witajcie. Dziś podczas przyśpieszania od ok2,5tys obr usłyszałem dźwięk najprawdopodobniej zasysanego powietrza jedno wielkie "psssss" i słychać go do końca obrotów. Więc sie zatrzymalem maska w góre kobiete za fajere i żeby przygazowala,i zrobiła to...do końca obrotów i pęk wentylator i osłona wentylatora.Teraz budą trzęsie.Stawiam na poduche.Ale od czego może być to "psssssss"??
mogę zrobić tak jakieś 70km? Bo wcześnie rano mam pilny wyjazd:/
[ Dodano: 2009-01-12, 23:00 ]
aha i od czego to sie psuje?
[ Dodano: 2009-01-13, 00:58 ]
Znalazłem Skończyła sie poduszka pod silnikiem i koło pasowe przetarło wąz od IC.Kawałek dosć miękkiego plastiku + gruba taśma izolacyjna i jutro powinno wytrzymać:) Ale ceny poduch mnie przerażają