Wysany: 2009-12-24, 14:06 pomiar wytrzymalosci plynu chlodzenia w zime
siema, jakis czas temu sprawdzalem u brata w warsztacie czy mam zalany w aucie plyn zimowy
testu dokonalem urzadzeniem firmy WURTH, poprzez zassanie plynu do urzadzenia. za kazdym razem pomiar na ok -35 stopni.
u kolegi (gdzie przez wakacje doewal wody) pokazywalo cos ok zera czy nawet na plusie, niepamietam
wczoraj bylem u znajomego mechanika i ten tez pomiaru dokonal ale takim innym orzadzeniem, takim co sie kropelke na lusterko bierze,potem zamyka sie taka klapke (jak w mikroskopie) a na koncu sie patrzy przez to jak przez lornetke...
pierwszy pomiar -10, drogi -5
i powiedzcie mi o co kaman? ktto ma racje?naturalnie ze po swietach udam sie w inne miejsce jeszcze na sprawdzenie. ale jak znowu w innym zakladzie beda mieli pierwsze urzadzenie albo drugie to bede mial zagwostke heheh
dodam ze przy tych mrozach co byly teraz w stolicy ostatnio, auto caly czas na dworku niestety i za kazdym razem ma checi jezdzic, wiec gdybym mial chyba plyn do -5/-10 to by zamrzl, bo spokojnie bylo -18/-20 w nocy
co o tym sadzicie?pozdrawiam
Ostatnio zmieniony przez wally 2009-12-24, 14:08, w caoci zmieniany 1 raz
jedyna opcja to zmierzyc 3cim pewnym urzadzeniem, to pierwsze WURTHA jest skalibrowane fabrycznie i nie mozna w nie ingerowac, w tym drugim juz mozna zmienic co nieco - najlepiej wyskalowac refraktometr na wodzie destylowanej a pozniej dokonac pomiaru. Trzeba tez pamietac ze sa płyny na bazie glikolu etanolowego i propylowego i nie wszystkie urzadzenia sa wyskalowane aby pokazywac temp obu płynow/.
przed zimą zmiana płynu jest najrozsądniejsza... pozatym podobno zaleca się max 2 lata na płynie latac...albo dolej koncentrad profilaktycznie.. taniej niz ew. awaria...
_________________ wszystko można...ale nie zawsze wypada.
za tą benzynę którą wyjeździsz pomiędzy warsztatami i powydajesz kasy na sprawdzenie już dawno kupiłbyś nowy zimowy płyn i miał problem z głowy
ja urządzenie do mierzenia zamarzania płynu w aku i chłodnicy kupiłem za 15zeta w norauto
zmień płyn i po problemie, pozdro
moim zdaniem , najlepiej kupic i zalac taki płyn który jest ogólnie dostępny , eko borygo czy petrygo nieustepuje jakością i parametrami hmm.... drozszym płynom .
oba "nasze" produkty sa przystosowane do aluminiowych układów chłodzenia i zawierają dodatki antykorozyjne.
a co do innych marek to wiekszosc producentów olei silnikowych produkuje tez płyny chłodnicze , wybór nalezy tylko do ciebie
nie no spoko, mam tez pytanko wlasnie na temat koncetratu, bo zapprzyjazniony mechanior ma na stanie G12? i niewiem czy sie podpisywac od tym czy samemu kupic.mam tylko jutro dzien wolny i niewiem czy sie ogarne z wymiana, a na sylwka zapowiadaja -2 dyszki. jak nie zdaze wymienic to napewno pojade sprawdzic na jakims innym urzadzeniu jak to faktycznie jest. podkreslam ze byly mrozy - 18 i bunia normalnie gadala stojac cala dobe na dworku. z drugiej strony, mierzylem tym pierwszym urzadzeniem furki chlopakow a oni tez niegarazuja i tez problemow niemaja. brat ktory te urzadzenie na warsztacie ma (tego wurth'a) tez mierzy ludziom i nikt nigdy z reklamacja nie wrocil,,,,
wiec skad taka roznica na tym laboratoryjnym urzadzeniu
napewno na dniach wymienic bede chcial ale mam bol ze niewiem co mam naprawde,mam brak czasu i mrozy "w tylnym lusterku"