Wysany: 2005-01-21, 20:25 Co to możę być chodzi o iX....(znowu:)))
A mianowicie przez długi okres czasu jeździlem bez wałka ktory łaczy przedni most z przekladnią....pewnego razu jak niemialem walka ostro traktowalem niunie....coś sie stalo że zachowywala sie jak by sie spalilo sprzegło..niemoglem dojechac do domu cholowali mnie...wpadlem na pomysl i zalozylem walek..bemka chodzi normalnie ...dzis po wyjeciu walka niechce jeździc bez niego jak kiedys znowu sie zachowuje jak by bylo spalone sprzęglo...może ktos wie co to może byc.
Z góry dziękuje
Jedyne co mi przychodzi do głowy to padnięty rozdzielacz napędu, on prawdopodobnie działa na zasadzie tarczek wiskotycznych
tak jak dyfer i mogły np te tarczki się zjechać i nie przekazuje napędu i samochód stoi
No niestety jeżdżąc bez wałka przedniego napędu sprzęgło wisko traktowało tą sytuację jako permanętny poślizg przedniej osi i niestety się skończyło. W obecnej sytuacji konieczna jest naprawa wisko i na przyszłość trzeba pamiętać aby NIGDY NIE JEŹDZIĆ Z ODPIĘTYM wałkiem kturegokolwiek napędu w tym samochodzie.
Pozdro.