mam 320i... nie dziala mi czujnik polozenia walka rozrzadu... na komputerze diagnostycznym wyrzuca blad: phase sensor...
i tak komputer jest ms40 (od bmw e34), wiazka do silnika od Vanosa (albo e36 albo e34) blaszka na walku najpierw byla od boscha a teraz jest juz zmieniona na ta od siemensa, czujnik mialem wczesniej boscha z koncowka obcieta i przerobiona na siemensa zeby pasowala do wiazki... teraz zalozony jest czujnik siemensa taki jak powinien byc (ale uzywka) i dalej wyrzuca blad... dzis ma byc nowy czujnik i moze na nowym bedzie OKa... wiazka byla sprawdzana i jest OKa (miedzy wtyczka od czujnika a wtyczka do kompa), komputer tez jest chyba OKa bo byly podlaczane jeszcze 2 MS40 i bylo to samo... co jeszcze mozna sprawdzic, zrobic zeby dzialalo? (wczoraj 6sc GODZIN DLUBANIA.. zdjeta pokrywa dekla zaworow byla i wszystko jest jakby wporzadku ale wraz nie dziala!)....
Jak masz jak to może sprawdz czy przychodzi sygnał z tego czujnika do wtyczki motronika( jest to zwykła krańcówka zbliżeniowa , tyle że na wyższe częstotliwości ).Jeśli przychodzi do złącza ,a dalej informuje o uszkodzeniu to możesz mieć uszkodzone wejście w komputerze.
Jak rozpoznasz sprawę to napisz co zrobiłeś.
juz jasne...
uszkodzony byl ten uzywany czujnik ktory zamontowalem...
bo zalozeniu nowki auto wogle nieodpalalo... ale po zmianie modulu (komputera) na taki sam tez siemens SM 40.0 odpalil i na tym nowym czujniku nie wyrzucalo juz phase sensor... ale od czasu do czasu wyrzucalo sonde lambda... TERAZ JEST SUPER... autko przy zmianie biegow z 2 na 3 pod koniec obrotow jeszcze delikatnie zamieli kolkami (a oponki z tylu to 235/45 ZR 17) jestem szczesliwy jak dziecko odrazu pojechalem ustawic gaz bo dopoki byla lipa z tym czujnikiem nie moglem... gazik ustawiony i na BLOSSie furka zapitala jak glopia... kreci sie do konca ale chce dalej:)... odciecie lpg ustawione na 7100 RPM (nie dokrecam do 7000 RPM)... wszystko chodzi jak trzeba!!!