Wysany: 2005-06-04, 15:12 No i sie doigrałem (parowóz)
Jade sobie spokojnie z kobietą aż tu nagle dym z pod machy.
Zjeżdzam na pobocze, otwieram mache a tu suprise suprise suprise.
Na pierwszy rzut oka górny wąż od chłodnicy odłączony.
Zaciekawiony tym zjawiskiem próbuje go wsadzic spowrotem a tu kolejna niespodzianka. Urwało sie z 1,5cm obręczy i zostało to w środku węża.
Dobra zalozylem waz glebiej i jakos to przykrecilem. Zadowolony z siebie
wlewam nowy plyn odpowietrzam ukladzik, wszystko cacy.
Wyjezdzam na tescik a tu kolejna niespodzianka wskaznik temp.
jedna kreska zas polową. Dobra mowie moze pompa wody nie daje rady.
Dotykam chlodnice a tu gorąca wiedźma. Wnioskuje że wiskoza padła.
Ciekawe tylko że temperatura utrzymuje sie dokladnie jedna kreska za polową. Tak jakby wiskozqa troche dzialala. Jest to mozliwe? ( Przy takiej temp to chyba wiskoza powinna bardzo ciężko chodzić prawda?)
Jeszcze zaobserwowałem mały trik. Patrzę na poziom w zbiorniku chłodnicy i jest prawie zero. Odkręcam korek a tu nagle płynu przybywa aż do samej góry. Może mi ktoś to zjwisko wytłumaczyć?
bloto [Usunity]
Wysany: 2005-06-04, 19:02
Okazało sie ze uklad byl jednak jeszxcze zapowietrzony.
Mimo to jezeli chodzi o visco to czy rozgrzany czy zimny palcem zatrzymuje sie bez problemu a temperatura stoi w pionie tak jak powinna.
Wiec juz nic nie rozumiem. Wisko padniete a temperatura dobra? O co tutaj chodzi?
Wisko nie koniecznie musi byc uszkodzone, zalacza sie dopiero przy odpowiedniej temperaturze u mnie dobrze za polowa. U mnie mozna tez zatrzymac palcem!!!! A jak zlapie temperatury kreci sie jak wsciekle!
witam JA mialem to samo tylko ze nie poszla mi para tylko nagle temperaturka wskoczyla mi na czerwone pole woda nie gotowala..zalozylem waz jak kolega dolalem wody..ale jak dolalem wody to uslyszalem jakies takie stuki,ale tylko przez chwile odpowietrzylem ukladzik i jest ok..mam pytanie co to byly te stuki??
z gory dzieki za odp..pozdrawiam
_________________ "DO NIEBA SIE NIE NADAJE,A W PIEKLE SIE GO BOJA"-JAKUB WENDROWYCZ
a dolales zimnej czy zagotowanej wody - bo jak zimnej to sam sobie wyobraz co sie dzieje np w glowicy jak tak szybko obnizasz temp. plynu
bloto [Usunity]
Wysany: 2005-06-05, 12:37
Moze slyszales kapiacy olej. Z tego co zaobserwowalem jak silnik jest solidnie nagrzany to w srodku slychac kapiacy olej a przynajmniej tak mi sie zdaje. Mialem to w maluchu i tu tez to mam.
Pozdro.
duchPW [Usunity]
Wysany: 2005-06-05, 12:40
jasne, ale zapomniałeś dodać, że ważne ile tej wody, bo jak dolejesz litr zimnej przez korew w zbiorniku wyrównanwczym, to zanim głowica odczuje różnicę temp., to woda już się nagrzeje od silnika i reszty wody, ale jak dolewasz 5-6 litrów, to też bym nie ryzykował, bo można usłyszeć 'cyk" i po chłodnicy