Wysany: 2006-04-23, 16:54 Tym razem mi zatrzymali prawko
Witam spotkała mnie w piątek nie mniła sytuacja raczej pechowa...Otóż o godz 23:30 zostałem zatrzymany przez policje za przejeżdzanie przez przejście rowerem, zero jechania po chodniku zero jazdy po ulicy tylko jechanie po przejściu o tej godzinie prawie zerowy ruch u mnie na ulicy.Wcześniej w dzień wypiłem 3 piwa. Pracuje jako kierowca i osobiście dużo jeżdze i nigdy nie jechałem po alkoholu samochodem pech chciał rowerem i to na przejściu mnie zatrzymali.Tłumaczyłem się że nigdny samochodem nie jezdze po pijanemu ani rowerem po ulicach to był dopiero ten pierwszy raz,niestety trafiłem na służbiste. Ten policjant jeździł z moim bratem w patrolu który jest policjantem i poznał mnie niestety nic to niedało. Tłumaczenie że mnie szef zwolni i bed emusiał kase za staż oddawać nic nie pomogło.Jutro mam stawić sie na komendzie i złożyż zeznania. Od razu zatrzymano mi prawko.Pech chciał że miałem do [rzejechania tym rowerem jakieś 500m i zdążyłem przejechać jakieś 50 tylko....Powtarzam zero ruchu pieszych prawie zero samochodów i tak nic to nie pomogło.I mam pytanie co bedzi ena tym przesłuchaniu czy bedzie jakaś możliwość dobrowolnego poddania się karze czy iść do sądu? Może sąd zrozuymie nie jechałem po ulicy ani po chodniku, dopiero co przejechałem 50m, zarabiam jako kierowca i opłacam z tego studia. Mam pytanie co mi grozi za to? Na ile mogą zabrać prawko i czy jest sens składać doniesienie na policjanta ponieważ źle przeprowadził kontorle. Wogóle sie nie przedstawił tylko od razu do samochodu, wrzeszczał i klnął n amnie w samochodzie. Czy coś mogą mu zrobić za to? Dodam że miałem 0.9 promila po 15 minutach 0,75 nic nie pomogło że 150m mieszkałem od skrzyżówania służbist ai tyle. Prosze o porade co mówić na przesłuchaniu.
i czy jest sens składać doniesienie na policjanta ponieważ źle przeprowadził kontorle. Wogóle sie nie przedstawił tylko od razu do samochodu, wrzeszczał i klnął n amnie w samochodzie. Czy coś mogą mu zrobić za to?
W Twojej sprawie to nie ma sensu, bo i tak gdyby toczyło się odrębne postępowanie dyscyplinarne przeciwko policjantowi to nie wpłynęloby to na Twoją sprawę, a i tak podejrzewam nie masz świadków na zachowanie ów funkcjonariusza.
Piotreek E-30 napisa/a:
Może sąd zrozuymie nie jechałem po ulicy ani po chodniku, dopiero co przejechałem 50m, zarabiam jako kierowca i opłacam z tego studia.
Może uznają to jako okoliczności łagodzącego, ale dużo wątpliwości tutaj jest ... nietrzeźwość (0,9‰) to nie mały występek ...
Piotreek E-30 napisa/a:
I mam pytanie co bedzi ena tym przesłuchaniu czy bedzie jakaś możliwość dobrowolnego poddania się karze czy iść do sądu?
Zwykłe przesłuchanie. Co ? Gdzie ? Jak ? Kiedy ? Przyznaje się do winy ?
I sąd ... tam rozpatrzą Twoją sprawę.
Piotreek E-30 napisa/a:
Mam pytanie co mi grozi za to? Na ile mogą zabrać prawko
Będziesz tak samo traktowany jak nietrzeźwy kierowca. W tym wypadku niemal zawsze sąd wydaje decyzję pozbawienia prawa jazdy na dany okres. Sąd Ci wymierzy średnio 500zł kary.
A czy jest możłiwość zabrania prawka w zawieszeniu? Czy raczej nie da rady, zważająć na to ż enie jechałem po ulicy a ni po chodzniku tylko prze zjakieś 5 sekund po przejściu, jestem na stażu jako kierowca i z tego opłacam studia dużó jeszcze w Polsce i zagranicą i nigdy nie jezdziłem i nie zostałem zatrzymany samochodem po pijanemu?Jeżeli szef mnie zwolni to bede musiał też oddać do uyrzędu pracy ok 1000zł.Czy od razu sie szykować na zabranie prawka i na jak długo?
współczuje Ci, wiem dobrze co to znaczy stracić prawko. Niestety teraz także za jazde rowerem po spożyciu zabierają, nic nie poradzisz, takie jest prawo. Ja już się z tym pogodziłem...
pzdr
Nie spotkałem sie z czymś takim jak zabranie prawa jazdy w zawieszeniu :-/
W zawieszeniu to Ci mogą dać wyrok pozbawienia wolności, tak też mogą Tobie dać ...
A to czy jechałeś przez 50 m czy 1000m to nie ma znaczenia. Jest fakt popełnienia przestępstwa. To już nie wykroczenie.
A to na ile Ci zabiorą to już zależy od sądu. Minimum rok.
[
Będziesz tak samo traktowany jak nietrzeźwy kierowca. W tym wypadku niemal zawsze sąd wydaje decyzję pozbawienia prawa jazdy na dany okres. Sąd Ci wymierzy średnio 500zł kary.
buhahahah tu mnie nie samowicie rozbawiłeś
Prawo jest naprawde dopracowane do ostaniej kropki
Co on niby tym rowerem by zrobił??
Jak by za bardzo był narąbany to najwyżej by pare gleb zaliczył i by sie pościerał następnym razem by nie wsiadł na rower
Ale zeby za cos takiego zabierać prawko to już jest porażka tym bardziej ze chłopak z tego się utrzymuje
A co by było gdyby się nie przyznał ze ma prawko
Ta a jak bedziesz miał powyżej rok zabrane prawojazdy to musisz zdawać wszystkie kategorie jakie masz od początku fajnie co??
takie mamy prawo w naszym kraju ... rowerzysta jest uczestnikiem ruchu drogowego i podlega temu samemu kodeksowi co kierujacy pojazdem .....
niestety ....
Wysany: 2006-04-23, 19:09 Re: Tym razem mi zatrzymali prawko
Piotreek E-30 napisa/a:
Wcześniej w dzień wypiłem 3 piwa. . Dodam że miałem 0.9 promila po 15 minutach 0,75 .
Czyli średnio wychodzi 0,3 promila/browar. Tak więc nawet po jednym piwie lepiej nie wsiadać, bo można mieć problemy.
Ja nie wsiąde już po browarze nawet jak ktoś mi da swoje m3, żebym poprowadził.
Za duże ryzyko...
Ostatnio zmieniony przez damiano_e30 2006-04-23, 19:44, w caoci zmieniany 2 razy
ale glupi jestes... przeciez 500m mozna bylo prowadzic rower... ale nie wazne... teraz sie martw zebys nie poszedl siedziec... 0.9 promila to przestepstwo a tak sie sklada ze "cyklistow" sadzaja czesciej niz kierowcow... prawko zabiora Ci najbidniej na rok ale jak wpisza 12mc to nie bedziesz musial ponownie zdawac wszystkich kategori a jak wpisza rok to zdajesz wszystko raz jeszcze...
Pomg: 1 raz Doczy: 22 Gru 2004 Skd: Poznan-Rataje/Czecha
Wysany: 2006-04-23, 19:19
Piotrek jak piszesz ze pracowal z twoim bratem to popros brata moze da rade jakos zalagodzic aby oddal ci prawko a dal jedynie pouczenie i mandat (najwyzej powiesz aby wypisal troche wiekszy)
_________________ BMW E30 318 iS 90' Coupe Diamantschwarc metalic coraz blizej idealu (czyt oryginalu z lekkim upiekszeniem)
Nietrzeźwy kierowca roweru może byc sporym zagrożeniem na drodze. Pomyśl że jedziesz samochodem i nagle taki koleś zatacza Ci sie na drogę. Jesli masz przepisową prędkość może tylko go potrubujesz, jeśli masz mniej szcześcia i zbyt gwałtownie zareagujesz możesz wpaść do rowu lub na latarnie, jeśli nie masz szcześcia to trafisz na kogoś z przeciwka. Jeśli jedziesz późno w nocy wątpie byś jechał z przepisową prędością- ale mogę się mylic. Wtedy takiego delikwenta możesz uszkodzic w sporym stopniu, a nawet zabić, jeśli z większą prędkościa zareagujesz zbyt gwałtownie to znowu zwiedzasz rowy,łąki lub latarnie. O uszkodzeniach wozu nie mówie bo w takim przypadku to już pikuś w porównaniu do całego zamieszania.
Dalej uważasz że pijany rowerzysta jest niegroźny?
Piotreek E-30 bardzo przykra sprawa, jednak możesz być tylko sam sobie winien. Postaraj się zaakcentować ten agrument ze studiami, z zarabianiem na szkołę, myślę że może jakaś "cenzurka" od pracodawcy, lub poprzednich pracodawców byłaby wskazana, ale wątpie czy wciąganie swojego szefa w całą sprawę będzie dobrym wyjsciem. Trzeba liczyc na sędziego, lub poprosić brata, a następnym razem.... sam wiesz co zrobic.
Piotrek jak piszesz ze pracowal z twoim bratem to popros brata moze da rade jakos zalagodzic aby oddal ci prawko a dal jedynie pouczenie i mandat (najwyzej powiesz aby wypisal troche wiekszy)
Już za poźno, tamten policjant zgłosił ten fakt u siebie i zapewne przygotowują papierki do postępowania przygotowawczego.
Mój kolega jechał po 2 piwach rowerem i z przeciwka szedł policjant i nic by sie nie działo jak by przejechał obok niego ale debil zahaczył go kierownicą i pozbył sie prawka na rok.
Pomg: 10 razy Doczy: 23 Lis 2004 Skd: Warszawa-praga
Wysany: 2006-04-23, 20:08
buahahahaha..co tu sie dzieje uwazajcie bo niedlugo nie bedzie mozna wyjsc z domu po wypiciu 3 browarkow albo podchmielonemu pasazerowi zabiora prawko
przynajmniej coraz lepiej sie czyta to forum
piotrek ,wal do brata i jak macie troche w glowach to zalatwicie pomyslnie sprawe
Wspołczuje Ci za utrate prawka! Mogleś prowadzić rower a nie na nim jechać to mogło by zalagodzić sytuacje..
MASZ NAUCZKE I POWTAZAJ WSZYSTKIM ABY NIE JEŹDZILI ŻADNYMI POJAZDAMI WSTANIE NIE TRZEŹWYM DLA WŁASNEGO DOBRA I INNYCH KIEROWCÓW!!!!!!!!!!!!!
[quote="menel"]buahahahaha..co tu sie dzieje uwazajcie bo niedlugo nie bedzie mozna wyjsc z domu po wypiciu 3 browarkow /[quote]
Bez kitu, jak masz ochote przepłukać gardło to najlepiej zrobić to we własnym domu, pod warunkiem, że na drugi dzień do południa masz wolne i nie musisz nigdzie jechać samochodem. lub rowerem
najlepiej sie zamknąć w jakiejś komurce i wyrzucić klucz jak się chce napić
Bo na mieście jak trafisz na slużbiste a ty będziesz pod wpływem to na izbe wytrzeźwień cię zawiezie
na śniadanko dostaniesz inke i bułke z dzemem na kaca
Pomg: 10 razy Doczy: 23 Lis 2004 Skd: Warszawa-praga
Wysany: 2006-04-23, 20:21
no to dzisiaj bede mniej uzywal plynu do plukania zebow bo ma alkohol w zawartosci no i na owoce trzeba uwazac bo moga zgnic w zoladku,nie strawie,zrobi sie ala bimber i jak sie dmuchnie to ulala
W Anglii dopuszczalne jest 0,4 promila. A jak zaśniesz nawalony np na przystanku i znajdzie Cie policja to odwiozą ale nie na izdebke tylko do domu. a na e36 cabrio można odłożyć w 5 miesięcy A u nas? No cóż to jest właśnie polska, nie elegancja Francja
Ode mnie z osiedla 2 kolesi kiedyś wracało w nocy do domu Renault 5 w stanie mocno wskazującym. Ten co kierował zasnął podczas jazdy na kierownicy i zaparkował w krzakach. Drugiemu urwał sie film chwile później. Obudzili sie rano na izbie...
no niestety moj kolezka jechal na rowerze pod wplywem alko i mial juz wczesniej w zawiasach zlapali go i poszedl na 4 miechy do puszki!w twoim przypadku zawiasy to ostatecznosc ale musisz sie liczyc z utrata prawka a jezeli chodzi o prace to nie gadaj szefowi ze nie masz prawka a jak cie trafia to zawsze mozesz powiedziec ze "zapomniales w domu zostawic".
ile razy pod wpływem Rafała bimbru wracałaś na rowerze do domu??
odpowiedź: ani razu! nigdy nie piłam Rafała bimbru! zawsze brizerki, browarki albo wódeczka, a do domu miałam tak blisko, że wracałam pieszo... no raz mi się zdarzyło, że wiedziałam, że nie dam rady dojść do domku z osiedla to mnie kolega przywiózł jakieś 400-500 m teraz mam troszkę daleko do lubego, to nie piję!