Wysany: 2006-05-02, 13:51 ŚMIER NA DRODZE!!! :(( HERA zabita :((
WCZORAJ WIECZOREM SMIERCIA TRAGICZNA ZGINELA "HERA"
NIEKTORZY JA ZNALI BO PRZYJEZDZALEM Z NIA NA SPOTY
STALO SIE TO W TEN SPOSOB ZE JAK NIE BYLO MNIE W DOMU PRZYJECHALY DZIECIAKI MOJEJ SIOSTRY I BAWILY SIE PRZED DOMEM Z OTWARTA BRAMA (MIESZKAM NA SLEPEJ ULICY I RUCH KOLOMNIE ZADEN )
ALE HERCIA ODDALILA SIE NIEZAUWAZENIE I NIESTETY ZGINELA POTRACONA PRZEZ SAMOCHOD.
1,5ROKU PRZEBYWANIA, WYCHOWYWANIA, DBANIA, UCZENIA ITD. I NAGLE JESTES SAM
WIEC RADZE WSZYSTKIM PILNUJCIE SWOICH CZWORONOGOW.
JEST MI BARDZO ZLE TERAZ I SMUTNO......I JAKOS TAK PUST...........ZAŁAMKA
Ostatnio zmieniony przez MARTINEZ 2006-06-15, 01:28, w caoci zmieniany 2 razy
_________________ Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
duchX [Usunity]
Wysany: 2006-05-02, 14:36
Juz dwa razy stracilem czworonogiego przyjaciela i mowilem ze juz innego nie bedzie - wytrzymywalem max 10-30 dni i musialem miec jakiegos innego psiaka ...... Trzymaj sie ! wiem jak to jest
_________________ BMW e21 316-1.8i sprzedane
e30 325i-cabrio z parapetem
MARTINEZ [Usunity]
Wysany: 2006-05-02, 15:54
powiem szczerze ze czym wiecej czasu upływa do tej tragedi to tym gorzej sie czuje
i coraz bardziej mi jej brakuje
Hera dla mnie była jak lekarstwo.. lek uspakajajacy
nornalnie koszmar
karzdy ma jakies problemy i nerwowki ja mam ich ostatnio nadto i nie zapowiada sie aby bylo ich mniej, i własnie w takich chwilach zwatpienia przychodzila Hera, przychodziła tracała mnie nosem ze az bolalo i odrazu bylo wszystko co złe i przykre daleko daleko...
sory ale chyba sie rozpłacze
co do nowego pieska to nie wiem co myslec nie wiem czy Here moze jakis inny zastapic
choc chciałem miec bullteriera białego ale sa za drogie wiez narazie nic z tego
dzieki
ps. naprawde nie zycze nikomu jakich kolwiek strat przyjaciuł
pozdrawiam
Mniejmy nadzieje że ten co ją potrącił ma tera połowe auta skasowane
Paweł zastanów się o czym Ty piszesz...
Przykro mi Martinez
MARTINEZ [Usunity]
Wysany: 2006-05-06, 23:06
nie bede sie rozpisywał zobaczcie i poczytajcie sami
jutro jade zrobic 1000kn po nowego pieska
Hery mi nie zastapi ale moze wypelni luke i zmniejszy moje cierpienie
zreszta jak by mial byc nieszczesliwy i trafic do zlego domu to obaj damy sobie szczescie
pozdrawiam i dziekuje za wspólczucie i wsparcie.
pozdrawiam
http://amstaff.civ.pl/for...der=asc&start=0
Ostatnio zmieniony przez MARTINEZ 2006-05-06, 23:06, w caoci zmieniany 1 raz
Marcin moze to zabrzmi wstrętnie ale moze lepiej ze to pies a nie któres z dzieci które się tam bawiły...Moze to ostrzezenie na przyszłosc...
wiem co czujesz bo mój pies zjadł trutkę na szczury którą jakis $%^#@$% wysypał na trawnik pies już wyłusiał ma popalone drogi oddechowe i strasznie zdemolowane wnętrzosci , pies który był bardzo wesoły jest teraz ja warzywo... weterynarz powiedział ze na dniach moze ........ i powiem Ci szczerz ze chyba wolałbym zeby to był moment niz patrzyc jak pies strasznie cierpi (ma 1 rok )
MARTINEZ [Usunity]
Wysany: 2006-05-07, 23:31
Piotrek napisa/a:
Marcin moze to zabrzmi wstrętnie ale moze lepiej ze to pies a nie któres z dzieci które się tam bawiły...Moze to ostrzezenie na przyszłosc...
wiem co czujesz bo mój pies zjadł trutkę na szczury którą jakis $%^#@$% wysypał na trawnik pies już wyłusiał ma popalone drogi oddechowe i strasznie zdemolowane wnętrzosci , pies który był bardzo wesoły jest teraz ja warzywo... weterynarz powiedział ze na dniach moze ........ i powiem Ci szczerz ze chyba wolałbym zeby to był moment niz patrzyc jak pies strasznie cierpi (ma 1 rok )
co do dzieci to mialy opieke wieksza niz moj pies wina motego taty
co do twojego psa to nie widze problemu!! uspic i po bulu
szok ze jeszcze tego nie zrobiles
ale pewnie spoko pakuj kase moze przezyje i bedziesz mu dawal kaszki a moze wpakujesz kase i zdechnie ale moze i bedzie ok
sory kocham zwiezeta i nie pozwolil bym im sie meczyc
moze pomyslicie ze jestem straszny z tym usypianiem ale mysle ze to jest bardzo chumanitarne. pozdro
Dopiero dziś zajrzałem na forum i przeczytałem o tym co się stało...
Marcin... naprawdę szczerze współczuję... wiem co znaczy odejście ukochanego czworonoga... mój pies, zdychał w męczarniach na moich rękach przez błędną diagnozę weterynarza (zaaplikował jej zastrzyk nie na to, na co faktycznie była chora).
Między ludźmi różnie bywa (sam o tym wiesz), ale więź między człowiekiem, a zwierzęciem to coś więcej...
Naprawdę szkoda, że tak się stało...
_________________ "Houston - I have a problem..." Tragedia się stała ! Becia w oczko dostała !
"Na złość mamie odmrożę sobie uszy..." - human... unperfect life form