Wysany: 2006-05-31, 08:49 WOTfocke wieści/ H26 juz nie dziewica
mysle ze to niesamowicie istotna informacja
wczoraj okolo 23.00 na tzw "BUSIE" na moim osiedlu widziałem jarajace kapcia i rysujace "8" E30
nie bylo by nic dziwnego gdyby nie fakt ze bylo to E30 mit Hartge H26s motor
ekscesy te poprzedził karkołomny pościg ulicami naszego miasta
Zrobiłem 2 ósemy, pojechałem nach hause i sprawdzałem z latarką czy za dużo bieżnika nie zeszło, jak by mnie moja przyszła żona zobaczyła, to by sobie chiba z tym ślubem spokój dała
Ale teraz jest lux - wciskam gaz, skręcam kierę i auto tańczy - szpera to był dobry manewr
_________________ Weteran
duchPW [Usunity]
Wysany: 2006-05-31, 09:54
szprea jest super - nie da się ukryć, ale pamiętaj, ze oprócz 8 można jeszcze rysować 11 jedenastki
Ostatnio zmieniony przez duchPW 2006-05-31, 10:07, w caoci zmieniany 1 raz
Wyprowadza się, wyprowadza, choć żona przyszła nie bardzo chce ująć w budżecie 12l/100km w ruchu miejskim ale dam radę....
Ostatnio była rozmowa o Renault Clio 2003, ale 1.2 - 60KM.....O żesz Ty w mordę....
Łukasz mówiąc całkiem poważnie to normalne w małżenstwie ... twoje i żony ustepswa musza sie róznowazyc ... samochód oszczedny bedzie kompromisem ... beemka musi zostac, i moze byc dalej hobby, samochodem na niedziele na zloty i spoty ... widze tylko 1 wyjscie kupno wlasnie, oszczednego auta ... oby te auto nie wygryzło jednak BMW...
gazownicy niech sie cisza puki moga .... od wrzesnia ma wejsc jakas wieksza akcyza ... ciekawe czy bedzie sie to oplacało...
Od kiedy tylko zaczalem interesowac sie cenami paliw to pamietam ze zawsze groza ze cos ma wejsc. A jak wejdzie to itak benzyna idzie w gore i nadal sie oplaca. 3 - 4 lata temu gaz kosztowal ok 1 zl jak dobrze pamietam, gdyby ktos powiedzial ze podrozeje o prawie 100% to wszyscy by sie w glowe pukali - przeciez to by sie nie oplacalo... A jednak sie oplaca... W okolicach roku 1999/2000 litr benzyny kosztowal 1.84 (znalazlem stare faktury robiac porzadki), az dziwne ze ludzie wtedy gaz zakladali
ja pierwsze LPG tankowalem za 56 albo 65 groszy za litr
a jak z 3 kolegami chcielismy polatac malarem to robilismy ściepe po 5 zyla i tankowaliśmy na fulla
_________________ POL-ROW.PL
duchPW [Usunity]
Wysany: 2006-05-31, 13:55
jak wejdzie, to się zdejmie zwężkę i znowu zacznie miło mruczeć
Łukasz nie daj się - ja powiedziałęm, że innym jeździć nie będę i jak chce, to niech kupuje co chce - nie moja sprawa... tylko najpierw niech prawko zrobi.... i dodałem, że ta jedna rzecz nie podlega żadnej dyskusji, a ta była ostatnia - nie było mi łatwo zdobyć się na tak wielką odwagę, ale zadziałało i teraz wszyscy w domu wiedzą (a jest nas raptem dwójka ), że beemka musi być, bo bez niej ......
W moim przypadku nie wiem czy z przekory , czy z chęci udowodnienia mi, że jest inaczej - ma przyszła żona neguje wyższość BMW nad innymi markami, cóż przyznaję jej rację, że FWD jest bezpieczniejsze od RWD przynajmniej dla laika, poczatkującego kierowcy...ale dla fana liczy sie tylko jedno....
Najbardziej rozbiła mnie, kiedy wsiadła pierwszy raz do auta po swapie, ja dałem trochę po garach, a ona - nie jedzie, a ryczy....Do dziś pamiętam
Generalnie E30 jest dla mej lubej (mówimy o moim aucie) - za głosne, nieekonomiczne, wymaga zbyt duzych nakładów finansowych i niewygodnie jej się prowadzi, bo jest drobna....
Ostrzejsze ruszanie spod świateł zazwyczaj kwitowane jest miną która mówi - "Kiedy przestaniesz być dzieckiem?!!!!"
Ale powiedziała też kiedyś, że nigdy nie jechała tak szybkim autem i kiedy wracając znad morza opędziliśmy pełni bagażu Alfę Romeo 156 2.5 biła mi brawo
Generalnie E30 jest dla mej lubej (mówimy o moim aucie) - za głosne, nieekonomiczne, wymaga zbyt duzych nakładów finansowych i niewygodnie jej się prowadzi, bo jest drobna....
no kurcze jak bym moją słyszał ale ja swoje powiedziałem, że E30 nie sprzedam i zdania nie zmienie, ona ma swoje małe autko, które się nie psuje, mało pali i wszędzie wjedzie to niech sobie nim jeździ
no kurcze jak bym moją słyszał ale ja swoje powiedziałem, że E30 nie sprzedam i zdania nie zmienie, ona ma swoje małe autko, które się nie psuje, mało pali i wszędzie wjedzie to niech sobie nim jeździ
qrcze .. a u mnie sie dziewczyna sama mi za kiere pcha jak tylko moze .. ale jednak prowadzenie E36 jest "troche" inne niz E30-tki ..
_________________ prowadzisz pizzerie
masz kogos znajomego ktory prowadzi
oj różni się, różni, tym bardziej, że moja bestia nie ma wspomagania, także nawet ja jak jest słonko, a ja muszę gdzieś ciasno zaparkować to jestem mokry....
Moja też jest mała i drobna i w e30 było jej nie wygodnie kierować teraz w e36 mówi,że jest super ale jak wspominam,że chce kupić e30 to się boczy ale ogólnie jest bardzo za BMW