Pomg: 4 razy Doczy: 21 Sie 2005 Skd: Mińsk Mazowiecki
Wysany: 2006-06-02, 21:14 PRZEKOZACKA AKCJA(Umowa kupna/sprzedazy i co jeszcze? HELP)
Jak w temacie co mi bedzie potrzebne jeszcze oprocz umowy kupna/sprzedazy, wiem ze jakis formularz do urzedu podatkowego ale kto ma go wypelnic? ja czy koles ktory mi sprzedaje? sa dwa takie PCC-1 i PCC-1A ktory mi bedzie potrzebny????
Ostatnio zmieniony przez misza 2006-06-04, 15:52, w caoci zmieniany 1 raz
Jeżeli chcesz kupić samochód bo nie napisąłeś o co chodzi to potrzebujesz umowe i PCC-1 do skarbówki ale w praktyce możesz go sam wypełnić (oficjalnie to pewnie fałszerstwo) byleś znał dane sprzedającego w stylu imie matki imie ojca nip itd.
potrzebna ci beda tak jak napisałes umowa kupna-sprzedazy
Formularz PCC-1 jedna sztuka tylko dla ciebie, sprzedajacy tego nie potrzebuje, zawsze kupujacy płaci podatek od wzbogacenia, chyba ze umowicie sie inaczej, czesto komisy z tego zwalniaja .. ale jak chcesz kupic e30-tke to podatek w wysokosci 2% nie powinien byc kamieniem u nogi ...
W praktyce to najlepiej zrobić tak:
Spisujecie umowę kupno/sprzedaż.
Od razu wypełniasz druk PCC1, bo na nim są wymagane bardziej szczegółowe dane niż na umowie/nip/pesel/imie ojca
PCC1A wypełniasz wtedy jak kupujesz auto ze współwłaścicielem
PZDR
_________________ E30 325iA 1987r. Coupe E39 528iA 1999r. Touring E61 530dA 2005r. Touring «Nigdy Nikogo O Nic nie Proś Sami Przyjdą Sami Dadzą»
duchPW [Usunity]
Wysany: 2006-06-03, 00:39
tylko na PCC nie wpisuj ceny auta, bo może się okazać, że skarbówce podadzą Ci wyższą i dla świętego spokoju proponuję Ci wpisać to co Ci powiedzą - podatek wynosi 2% od wartości rynkowej pojazdu, więc za każde 100 zł, to 2 zł podatku - jeśli różnica między tym co na umowie a tym co wg książeczki panienki z okienka wyniesie kilkaset zł, to zapłacisz więcej (bo nigdy mniej) podatku o jakieś 10-20 zł - więc moim zdaniem nie warto się kłócić, bo to więcej nerwów niż to warte
Najlepiej jest jak przy spisywaniu umopwy od razu wypełniasz PCC1, bo problem może być jeśli sprzedający jest z innego miasta
PCC obciąża zarówno sprzedającego jak i kupującego (solidarnie) ale w praktyce się przyjęło, że płaci go nabywca - z resztą jemu bardziej potrzebny jest dowód zapłaty tego podatku, bo bez tego nie zarejestruje auta w wydziale komunikacji
Pomg: 4 razy Doczy: 21 Sie 2005 Skd: Mińsk Mazowiecki
Wysany: 2006-06-04, 09:19
dzieki za info ale dzieki bogu juz mi to nie jest potrzebne na ta chwile takiej przygody to ja jeszcze nigdy nie mialem, tak to jest jak chce sie kupic trupa heheheheheh dobrze ze chociaz moge sie z tego posmiac teraz jeszcze raz dzieki za info
dzieki za info ale dzieki bogu juz mi to nie jest potrzebne na ta chwile takiej przygody to ja jeszcze nigdy nie mialem, tak to jest jak chce sie kupic trupa heheheheheh dobrze ze chociaz moge sie z tego posmiac teraz jeszcze raz dzieki za info
opowiedz tą historie ... ? co ci sie przydazyło ...
Pomg: 4 razy Doczy: 21 Sie 2005 Skd: Mińsk Mazowiecki
Wysany: 2006-06-04, 13:29
uczestnicy: ja BMW 316 e21 rok 83
czas trwania opowiesci: 4:50 - 18:45(powrot do domu)
przed godzina 10 rano stalem sie posiadaczem tego auta wracajac do domu tak 11km za miejscowoscia do ktorej po nia pojechalem urywa mi sie tlumik przed srodkowym...... trze o ziemie wiec sie zatrzymuje, awaryjne i lukam co sie stalo po chwili wsiadam spowrotem i chcialem wylaczyc awaryjne przycisk sie zacial i nie moglem ich wylaczyc auto gasnie samoistnie, niestety juz nie pali, aku sie rozladowal chwila konsternacji 150km od domu i co by tu zrobic, wbijam na najblizsza wies czy ktos nie ma moze spawarki i tak od jednego domu do drugiego przez cala wies, doszukalem sie pomocy w ostatnim domu, wsiadlem z kolesiem do lady i heja do mojej furki (tylko na poczatku ja tak nazywalem) troche sznurka i wydech juz jakos wisi, kabelki i odpalam z rykiem m10b18 uhuhu to bylo piekne, potem podjechalem do kolesia na chate podładowal mi aku a ja tym razem drutem podwiazalem tlumik ktory mi sie jeszcze raz urwal, wjezdzajac do niego na podworko zachaczylem o betonowy prog w bramie i tak ladnie przesunelo calym tlumikiem ze az pas tylni sie nagle wyprostowal 8) 8) w miedyczasie obszedlem kolejna czesc wsi w poszukiwaniu spawarki/migomatu okazalo sie ze koles "tak gdzie gaz sprzedaja ma, on ci polata bo ja to ....." pelen frustracji wracam do mojego potworka rozkladam fotel i ide na chwilke spac, mija 15min i w droge tlumik wisi aku podladowany tylny na sznurek podwiazlem bo urwalem gumowe ucho i nagle gdy chce zlozyc fotel do drogi ten odmawia posluszenstwa wiec jade sobie jkies 5km na rozlozonym fotelu trzymajac sie mocno kiery i uwazajac zeby nie urwac do konca tlumika, cud dojezdzam do warsztatu, tam siedzi 2 kolesi po fajrancie i za bardzo nie szlo z nimi rozmawiac( nie wiem co oni pili) jakis Heniek ich parobek pospawal mi co trzeba bylo, zadowolony brudny place 20plnow za usluge, wyjezdzam 15metrow i nagle jak cos zaczelo tluc(to jest chyba najdelikatniejsze slowo jakim mozna to okreslic, naprawde) chodzilo chyba o dyfer i cos w hamulcach z tylu totalnie nie wiem co sie moglo stac, zagotowalem sie fura znowu gasnie i nie pali, miedzy czasie dzwonie do bylego wlasciciela ze powiedzial ze spokojnie dojade do domu ja mu opowiadam co sie wydazylo i ze jednak nie dam rady dojechac rozmawiam z nim ze by oddal mi kase niech bede stratny ale ja tym nigdzie nie dojade, dzieki bogu zgadza sie, po 30-40minutach docieram do niego z wyjacym dyfrem ciagnacym sie po ziemi tylnym tlumikiem i caly brudny, rozlozony fotel i bog wie co jeszcze, oddaje dokumenty kluczyki itp on oczywiscie mi zwraca kase, ide na pociag i wracam do domu calkiem zadowolony z siebie i moich umiejetnosci heheheh
pociągiem .... nie mów że pojechałes po samochód zupełnie sam ... bez nikogo ktos sie choć troche orientuje w temacie .... twoja kozacka podróż pomgła sie dla ciebie źle skończyć ...
Pomg: 4 razy Doczy: 21 Sie 2005 Skd: Mińsk Mazowiecki
Wysany: 2006-06-04, 15:59
Arczi e30 napisa/a:
pociągiem .... nie mów że pojechałes po samochód zupełnie sam ... bez nikogo ktos sie choć troche orientuje w temacie .... twoja kozacka podróż pomgła sie dla ciebie źle skończyć ...
czlowiek uczy sie na bledach uwierz mi, przy okzaji strasznie sie zrazilem do starych beemek ale to minie, odkladam zakup auta na jakis czas az ochlone aha wiesz troche sie orjentuje ale chyba sie przeliczylem poprostu i wszystko mnie boli od walki z rekinem
Pomg: 10 razy Doczy: 23 Lis 2004 Skd: Warszawa-praga
Wysany: 2006-06-04, 16:31
bez obrazy ale chyba jednak sie nie orientujesz..
na drugi raz jak bedziesz kupowac e21 to wez kogos kto takim sprzecikiem juz troche latal..i tak samo w przypadku e30..jak cos to warszawa i okolice zawsze pomoge tylko aby to byly przystepne godziny dla mnie.
pzdr
strasznie sie zrazilem do starych beemek ale to minie, odkladam zakup auta na jakis czas az ochlone
zawsze sie zrazisz jak jedziesz w ciemno, nie znasz sie i jedziesz po szrota .. bo napewno nie chciłes przeznaczyc duzej kasy ... albo chociaz ceny rynkowej na to auto ... z tego co opisujesz to armagedon ... lepsze auta stoja na szrocie ... i wbrew pozorom mozna tam znalesc nawet zadbane sciagniete z niemiec e30 ... ostatnio była u mnie na szrocie super e30 2,7 super eta ... i poszła za 1600 + opłaty a była naprawde ładna .... gość jezdzi po czesci i czasami cos przywozi ...[/center]