Wysany: 2006-06-05, 09:16 Motocykle są wszędzie.... a ich kierowcy jeżdżą jak ....
Jak wiecie motocykli jest dużo na naszych drogach.
Niestety motocykliści mają w poważania przepisy i pozostałych użytkowników dróg, uważają się za nieśmiertelnych i myślą że zawsze mają rację.
Moje zdarzenie z motorem.
Jadę sobie przez duże rondo na wprost, mam 3 pasy. Za rondem dwa. Przejżdzam rondo. jadę lewym pasem, kończy się za jakieś 200metrów, na prawym pasie jedzie jakiś samochód wolniej ode mnie a za nim ścigacz się nie spieszy. Dobijam do tego samochodu juz prawie go będę mijał a motor bez kierunku zaczyna go wyprzedzać prosto pod moje koła. Odbiłem w leow a ten dureń, jeszcze na mnie spojrzłą i popukał się w czoło... Idiota, gdybym nie odbuiłto już by był piod moimi kołami.
Ale dąło mu to chyb ado myslenia, potem droga się poszerza do 3 pasów i jechał już spokojnie , ostrożnie i włączął kierunki. Ciekawe jak długo...
Kocie trzeba zyc na drodze , nie chodzi mi tu o twoją spostrzegawczosc ale pewnie zawaliłes lewy pas i ile mozna jechac za zawalidrogą
Swoją drogą temat o motocyklistach juz był , nawet całkiem niedawno więc uwazam ze zasmiecasz forum i powinienes dostac ostrzezenie
duchPW [Usunity]
Wysany: 2006-06-05, 09:26
Piotrek napisa/a:
Swoją drogą temat o motocyklistach juz był , nawet całkiem niedawno
ciekawe, kto go zakładał
BTW - wówczas była mowa o naklejkach Uwaga!!! motory są wszędzie ... czy jakoś tak - ostatnio widziałem taką naklejkę na samochodzi i przyszło mi do głowy hasło - Wy też uważajcie, bo beemki też są wszędzie - hehe - sorki, za czarny humor, ale to w końcu OT
Ostatnio zmieniony przez duchPW 2006-06-05, 09:36, w caoci zmieniany 1 raz
heh - spoko - a już wszystko co złe chciałem przypisać Radkowi
na drodze trzeba po prostu mieć oczy dookoła głowy i nie ufać tylko temu co dzieje się w lusterkach: wyobraźnia i zasada ograniczonego zaufania mogą bardzo pomóc
generalnie w moim temacie nie chodziło mi o zrobienie z motocyklistów jakiś demonów szos raczej miałem na celu wyczulenie kierowców aut na wzmożoną ostrożność względem jednośladów, ale wyszło nie do końca jak chciałem
Włanie coraz wiecej motocyklistów na drogach po pierwsze co mnie denerwuje nie widac cih jak np wyprzedzaja i nagle słuchac wuuuuuuuuuuuuuuuuuu i przeknał,po drugie jazda miedzy samochodami (co to przepisy ich nie obowiozuja ze kazdy jedzie swoim pasem??),a po trzecie denerwuje mnie to jadac prawym albo srodkowym pasem jedzie np w takim punkcie auta ze go nie widac w zadnym lusterku.
_________________ Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
to troche nie jego (motocyklisty) wina że w lusterkach są martwe punkty czasem nawet auta nie widać a co dopiero dużo mniejszy motocykl...
Nie no tak ale chodzi mi to ze np jada tarsa wylotowa na gdansk 90 dyszek pedzac widac go w lusterku jadymy jadymy i w pewnym momencie znika nam bo jedzie równo z nami a przed naszym autem pokazuje sie przeszkoda i nie zjedzie widzac ze np mam właczony kierunek.Duzo mozna by przykładów dawac ale to o kazdnym z nas - niestety w polsce kazdy jeżdzi jak jeżdzi i nic na to nie poradzimy - nie pomoga akcie policyjne łapanie pijaków,mandaty po 1,5 tys.
_________________ Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
ale ja nie wiem w czym macie taki problem? Wy w aucie macie solidna karoserje a ONI tylko kask i ewentualnie kombinezon... nie mowie zeby ich stracac z drogi ale to chyba IM powinno najbardziej zalezec na ich bezpieczenstwie... fakt ze na miescie czesto "lawiruja" miedzy autami ale taki juz urok jednosladow i nie ma sie co denerwowac jak stojac w korku widzi sie takiego ze smiga z pierwszego zielonego... lepiej sie odstresowac i pomyslec jak maja prze*** jak deszcz pada
Pomg: 10 razy Doczy: 23 Lis 2004 Skd: Warszawa-praga
Wysany: 2006-06-05, 19:00
kirek napisa/a:
Włanie coraz wiecej motocyklistów na drogach po pierwsze co mnie denerwuje nie widac cih jak np wyprzedzaja i nagle słuchac wuuuuuuuuuuuuuuuuuu i przeknał,po drugie jazda miedzy samochodami (co to przepisy ich nie obowiozuja ze kazdy jedzie swoim pasem??),a po trzecie denerwuje mnie to jadac prawym albo srodkowym pasem jedzie np w takim punkcie auta ze go nie widac w zadnym lusterku.
hehe, a wyobrazcie sobie ze macie w garazu jako dodatkowe autko e30 M3 z silnikiem od M5 340 kucy i wyjezdzacie na miasto. i juuuuuz was widze jak delikatnie i kulturalnie jezdzicie,oczywiscie z kierunkowskazami,jadac caly czas po jednym pasie z predkoscia 50km/h nie wyprzedzajac nikogo.. haha..
kazdy z was smigalby taka emka z pasa na pas,mijajac lanosy,fiesty,eskorty robiac swiiiiiiiiiiissssssst adrenalinka by sie tylko wydobywala.to juz nie to samo co 325 170 konne..
poza tym dziwnie by to wygladalo majac cos takiego :
http://www.otomoto.pl/ind...show&id=M182186
lub :
hayabuse
http://www.otomoto.pl/ind...show&id=M115624
i jezdzic po miescie 50-70km/ h
ps. kirek,wiesz ze oczywisci twoj text posluzyl mi tylko jako przyklad
jaqub kim by nie byl, nie chce zabić człowieka. Co z tego że będzie jego wina:(
nie pisalem o zabijaniu... chodzi mi raczej o niskie poczucie zagrozenia motocyklistow... kupic szlifierke moze sobie kazdy... naogladaja sie filmow ze mozna bez wiekszych otarc wyjsc ze slizgow przy duzej predkosci i wydaje im sie ze sa niesmiertelni... dopoki nie bedzie (np na kursie prawa jazdy) uswiadamiania o ryzyku i ogromnym niebezpieczenstwie poruszania sie jednosladami to nawet zwiekszona uwaga kierowcow nic nie da... sam chcialem kupic sobie szlifierke bo to super sprawa ale zdaje sobie sprawe z niebezpieczenstwa.. nawet przy stosowaniu sie do ograniczen predkosci, odpowiedni kombinezon z ochraniaczami (ktory czesto jest drozszy niz motocykle ktorymi sie Polsce jezdzi) nie zapewni mi minimum szans na przezycie przy jakimkolwiek wypadku... to ze sa zbiegi okolicznosci i motocyklista zostanie wyrzucony na jakies miekkie podloze i wychodzi bez wiekszych obrazen to raczej mity i czestosc ich moznaby mierzyc nie w procentach a promilach... mialem stluczke w mojej niunce (gosc wjechal mi w bok) i nawet silnik mi nie zgasl a ja sie nawet nie zadrapalem... jakbym jechal motocyklem to bym tego postu nie pisal....
[ Dodano: Pon Cze 05, 2006 7:11 pm ]
menel napisa/a:
kirek napisa/a:
Włanie coraz wiecej motocyklistów na drogach po pierwsze co mnie denerwuje nie widac cih jak np wyprzedzaja i nagle słuchac wuuuuuuuuuuuuuuuuuu i przeknał,po drugie jazda miedzy samochodami (co to przepisy ich nie obowiozuja ze kazdy jedzie swoim pasem??),a po trzecie denerwuje mnie to jadac prawym albo srodkowym pasem jedzie np w takim punkcie auta ze go nie widac w zadnym lusterku.
hehe, a wyobrazcie sobie ze macie w garazu jako dodatkowe autko e30 M3 z silnikiem od M5 340 kucy i wyjezdzacie na miasto. i juuuuuz was widze jak delikatnie i kulturalnie jezdzicie,oczywiscie z kierunkowskazami,jadac caly czas po jednym pasie z predkoscia 50km/h nie wyprzedzajac nikogo.. haha..
kazdy z was smigalby taka emka z pasa na pas,mijajac lanosy,fiesty,eskorty robiac swiiiiiiiiiiissssssst adrenalinka by sie tylko wydobywala.to juz nie to samo co 325 170 konne..
poza tym dziwnie by to wygladalo majac cos takiego :
http://www.otomoto.pl/ind...show&id=M182186
lub :
hayabuse
http://www.otomoto.pl/ind...show&id=M115624
i jezdzic po miescie 50-70km/ h
ps. kirek,wiesz ze oczywisci twoj text posluzyl mi tylko jako przyklad
jakbym mial takie auto (ale w sumie wolalbym nowa M5 lub e46 CSL) to bym sobie wynajmowal tor kartingowy w Lublinie na caly dzien za tysiac zloty i moglbym sie bez stwarzania niebezpieczenstwa dla innych i SIEBIE WYSZALEC do woli i zdobyc sporo nowych umiejetnosci... przy odrobinie checi w kazdym regionie mozna znalezc miejsce gdzie (za naprawde przystepna kase) mozna bezpiecznie sie bawic i ksztalcic!!!
Pomg: 10 razy Doczy: 23 Lis 2004 Skd: Warszawa-praga
Wysany: 2006-06-05, 21:30
a mi chodzilo o to zeby nie wejsc w bloto
a tak szczerze to jak kupilbym scigacza to pierwsze dni napewno jezdzilbym wolno i napewno kusiloby mnie aby troche szybciej i szybciej i pozniej bym latal jak wariat ..norma u wszystkich !
no, ale nie mam i lansuje sie , nie lamiac przepisow bynajmniej za predkosc moim zagazowanym rostem
ustąpienie miejsca na drodze motocykliście nie jest takie trudne - za pierwszym razem trochę boli, gdy widzimy jak ktoś nie musi stać w korkach, gdy my ratujemy sie gaszeniem silników, lub włączaniem ogrzewania na full w ofiarnym akcie ochrony naszych głowic przed przegrzaniem
ale prawda jest taka, że motocyklista i tak będzie szybszy, a my za złośliwość możemy któregoś pięknego poranka spędzonego w korku stracic co najwyżej lusterko ... skoro nie chcemy go używać ... i potem będzie: panie policjancie- to był taki osobnik na zielonym motocyklu w żółtym kombinezonie - niestety nie dało się odczytać numerów, bo miał zagiętą tablicę
trzeba uważać i już - jeśli nie z uwagi na zdrowie i dobre samppoczucie innych użytkowników dróg, to z uwagi na nasze lusterka boczne
[ Dodano: Pon Cze 05, 2006 23:52 ]
jak dla mnie temat troche rozdmuchany
Pomg: 10 razy Doczy: 23 Lis 2004 Skd: Warszawa-praga
Wysany: 2006-06-06, 00:01
tia, i w wiekszosci wam tylko gul skacze ze taki to sobie przeleci korek na torunskiej o 17tej w 10 min a inni musza stac 30-40 min ( no bo inni tez stoja po godzinie ), poza tym smignie do pracy w 5-10 min, na swiatlach was wyd... sorry zostawi w tyle.. i oczywiscie wszystkie laski w lato beda patrzec tylko w jego strone zeby nawet mial 1000 pryszczy na twarzy a nie spojrza sie na wasza lux bryke bmw
hahaha..
Pioter i Menel, rozłożyły mnie wasze ostatnie posty... Zazdrość zawiść, że nie mam motoru? Zamiast Baura mogłem sobie kupić ścigacz, więc? Nie kumam takich akcji... Wcześniej ktoś pisał że ludzie nie lubią nas beemkowiczy bo nam zazdroszczą beemek, teraz to my zazdrościmy motorów, i tego że nie możemy stać w korkach. 10 czerwca Geje nam zarzucą że ich nie lubimy bo oni świetnie rozumieją kobiety. To tak jakbym Wam powiedział że nbie lubicie KAczki...bo nie jesteście prezydentem... opanujmy się...
W temaci nie było mowy o tym że nas wpienia jak sie przepychają w korkach, JAK ICH WIDZIMY, tylko jak się NAGLE pojawiają koło nas, i nie skacze nam GUL że są szybceij tylko że MIELIŚMY FARTA że go nie trąciliśmy, Albo o to że jadąc w pełnym ruchu podnosi się nam adrenalina jak:
-nagle bez kierunku zmieniają pasy
-pojawiają się zniką środkiem bez kierunków dużo szybciej i cieszymy się że akurat nie chcieliśmy pasa zmienić.
Zastanwaim się czym kierował się autor wypowiedzi typu, "zazdrościcie im", nie tylko w tym ale w wielu wielu innych tematach.. .Pamiętacie jak jechaliśmy w 2005r na różowo fioletową Alpinę e36 szpachel-edition w Toruniu? Zazdrośliśmy... a kolo od X5 co się wywalił? Też mu pewnie zazdrościmy że mógł bąki kręcić? Posłom też zazrościmy że się nabiorą łapówek...
A jak ktoś pokazuje w galerii kozacką swoją furę? Pewnie to nie jego ale chce żebyśmu mu zazdrościli....
co to za temat...
a niby kierowcy samochodow zawsze uzywaja kierunkowskazow, ustepuja pierwszenstwa, zatrzymuja sie wszedzie gdzie musza, juz nie mowiac o predkosci...
litosci...ja nie przypominam sobie zadnej akcji z motorem w calej mojej karierze, a z autami moge wymieniac prawie za kazdym razem jak wyjade...
ja tam wielu zazdroszcze scigaczy i umiejetnosci, dla mnie super sprawa, jakkolwiek by nie jezdzili...ale jednak wole autko, tak po prostu wole i juz
sam znam kilkunastu motocyklistow i sa spoko i czasami podziwiam ich jak sobie radza, z tym ze ludzie im zajezdzaja droge, specjalnie skrecaja zeby mu utrudnic przepychanie sie miedzy samochodami, i niech nikt mi nie mowi ze to nie zazdrosc...
jestem za menelem i pioterem
Jest zazdrość i zazdrość... Mogę komuś zazdrościć pięknej e24 i mówić mu Stary masz przepiekną szósteczkę i to jest zdrowa przyjemna "zazdrość", a mogę mu zazdrościć i w nocy przejechać całą śrubakiem lub dłutem.... a stwierdzając że wszysce pewnie zazdroszczą jak w drugim przykładzie ozancza że się ku temu skłaniają, chyba że wchodzi w gre kolejne stwierdzenie typu: Polacy to głupi naród, ale nie ja, Beemkami jeżdzą same buraki ale nie ja. itp itd...
duchPW [Usunity]
Wysany: 2006-06-06, 08:55
KotSylwester napisa/a:
Pioter i Menel, rozłożyły mnie wasze ostatnie posty
mnie rozkłada cały ten temat - co chciałeś osiągnąć pisząc, że motocykliści są be? spróbuj jaśniej wytłumaczyć o co Ci chodzi
masz jakies pomysły, czy to kolejna próba stwotrzenia tematu o niczym - OT tak, żeby sobie pogadać
Kocie to nie jest wina motorow tylko wina kierowcy i jak takiego delikwenta wsadzilbys do auta to jezdzilby tak samo
podobnie jak center wiecej problemow mam z samochodami niz z motorami
moja auto ryczy chyba glosniej od motorow wiec czuja respekt nawet jak sie zatrzymam przed przejsciem dla pieszych to sie na mnie dziwnie ludzie patrza i nie chetnie przechodza bo sie boja zebym ich nie przejechal
to sa dorosli ludzi i jakas tam swiadomosc maja ze moze im sie cos stac podczas jazdy
ps.Kocie a rowerzysci cie nie wyprzedzaja bez kierunkow