Witam wszystkich!
Jestem tu nowy a znalazłem się tu dlatego, że przymierzam się do zakupu autka dla mojej żony. Polo choć 6N jakoś jej nie podchodzi Padło na BMW. Wcześniej nie miałem żadnej styczności z tą marką - ciągle tylko Opel i Opel Siedzę tu na forum jeż ze 3 godziny i wszystkie posty dot. 316 przeczytałem Potrzebuję jednak ostatecznej opinii... Autko będzie służyło głównie do jazdy po mieście i do dojazdów do pracy. Rocznie ok. 10000 km. Z w/w względu raczej nie zamierzam go gazować (ale nie jest to wykluczone bo od przyszłego roku przebiegi mogą się zwiększyć 2x). Znalazłem 316 compact rok 1994, silnik M43. Wczoraj przyjechało na kołach z Niemiec. Przebieg 157000 km wg. licznika. Ostatni wpis w książce serwisowej z 11.05 przy 149000 km (wymiana oleju m.in.). Komora silnika nie była chyba nigdy myta ale nie jest brudna a sam silnik suchutki. Wnętrze bez żadnych zniszczeń, tapicerka nawet czysta, kierownica 3ramienna skóra(takie cienkie ramiona + airbag). Jest też drugi AIRBAG, ABS, el. szyby i dach. Lakier też wygląda nieźle, ma 2~3 purchelki ale prawy błotnik do wymiany-jest przegnity na wylot Na reszcie auta nie widac korozji czy jakichś napraw blacharskich. Czy z tym modelem wiążą się jakieś poważne problemy w kwestii korozji? Czy jest szansa, że po wymianie błotnika + ew. konserwacji całości pojeżdżę parę latek bez problemów? Proszę też o info n/t trwałości układu napędowego (począwszy od silnika na moście kończąc) i zawieszenia. Ten egzemplarz jest deko obniżony, ma 4 żółte amorki i czerwone sprężyny. Poza tym oryginał - żadnych innych przeróbek nie zauważyłem. Aha jeszcze jedno. Za pierwszym razem odpalił po 1 sek kręcenia Za 2 po 2~3 sek. Generalnie ze 2~3 sek. trzeba kręcić żeby odpalił (choć chodzi równiutko). Czy to normalne w tych motorkach? (moja Viki 2,5 V6 pali po 0,5 sek kręcenia ). Jak wyglądają ceny części zamiennych (droższe niż do Opla) i jak ze spalaniem?
Rozpisałem sie trochę, nieładnie może jak na nowego ale wybaczcie. Od Waszych opinii zależy czy dołączę do Waszej braci (dwa kluby obsłużyć - to będzie wyzwanie)
Witam, jesli stan samochodu dobry to nie ma co sie zastanawiać tylko brać. Silniki 1,6 choć lepszy byłby 1,8, M43 są na łancuchu także olej tylo zmieniac i jeździc. W zawieszeniu moga pojawić sie dodatkowe koszty w związku z tym, że obniżone ( amory i sprężyny nieseryjne troche kosztują ) poza tym seria czyli nie ma sie co martwić bo koszty dobrych zamienników na przyzwoitym poziomie. Według mnie jesli samochodem miałby jeździc kobieta to odczekać z założeniem gazu, bo przebieg roczny 10kkm to mało a 1,6 M43 nie zrujnuje kieszeni na PB, pozdrawiam
Od końca:
Części są mniej więcej w tych samych cenach - zależy od miejsca zakupu.
Jeśli faktyczny przebieg i serwisowany to dla samego motoru warto.
Blacharka jest ocynk tyle że poza błotnikami - tak było na e30 i jak nawet wymieniał byś obie strony to koszt ok. 500
Tapicerka najbardziej narażona jest na papierosy więc jeśli nie powypalana to jeszcze długo by posłużyła. Zerknij na gumy na pedałach - jak wytarte do zera to auto kombinowane i jak nowe też.
A reszta wyposażenia jest całkiem całkiem i jeśli cena odpowiednia to ja bym kupił.
A odpalanie ,hmm róznie odpalają , mooże poprostu zły skład mieszanki.
troche mnie dziwi ze blotnik caly przegnity.. auto 150 kilka tys... niby serwisowany i wogle wpisy w ksiazce a tu taka muka... bmw e36 mialo super blachy i o ile nie bylo nigdzie bite/uderzone to cos takiego nie powinno miec miejsca... tak wiec radzilbym dokladnie obejzec auto czy nie jest pokolizyjne... jesli to tylko byl uderzony blotnik to raczej nie ma sie co przejmowac a jesli sa podejzenia o wiecej to lepiej odpuscic... trzeba bedzie zwrocic uwage na gumy w zawieszeniu/ koncowki itd bo zwlaszcza na sportowym zawieszeniu seryjne elementy szybciej sie zuzywaja ale skoro byl jezdzony na zachodzie to powinno byc OK. co do przeniesienia napedu to o ile wszystko jest OKa nie ma wyciekow, biegi wchodza dobrze, most nie wyje to bedzie dobrze bo zwlaszcza w 1.6 nie zuzywaja sie za szybko a wogle sa trwale...
z tym ze radze Ci uzmyslowic zonie ze BMW to auto tylnio napedowe... fakt ze 316 nie ma nadmiaru mocy ale na mokrej/sliskiej/zasniezonej nawierzchni moze sprawic niespodzianke niedoswiadczonemu kierowcy lub komus kto nie mial styku z tylnio napedowkami...
ogolnie to jesli kupisz dobry egzemplarz i bedziesz dbal o niego... regularne przeglady/wymiana oleju itd... to bedzie dobrze sluzyl a jesli trafisz auto odpicowane na sprzedaz to bedzie to kosztowna droga przez meke...
Hej!
Dzięki za tak szybki odzew! Opinie się przydadzą, bo musze szybko podjąć decyzję. Co do korozji to faktycznie tylko ten jeden błotnik tak koszmarnie wyglada, reszta raczej sie trzyma. Zastanawia mnie jednak jeszcze jeden fakt: jak przyjechałem do tego sprzedawcy i odpalałem silnik pierwszy raz - motor był ciepły (najpierw zwróciła moją uwagę wskazówka temp. a potem poparzyłem sie deko jak odkręcałem korek wlewu oleju). I tak sobie teraz po nocce myślę, czy celowo go nagrzał zanim przyjadę? Mogą być jakieś problemy z odpaleniem motoru gdy jest zimny? Nawet jeżeli to co może być przyczyną? Co najwyżej czujniki temperatury chyba? Jest jeszcze opcja, że gość nią po porstu jeździł ...
Możliwe jest to co mówisz, że mogą być problemy z odpalaniem na zimno, ale u nas w Częstochowie jest kilka komisów co mają swoje samochody do pożyczania i przy okazji jak się klient trafi to go sprzedają. Sam chciałem turinga takiego kupić i jak do nich zajeżdżałem to albo bez paliwa , albo co go ktoś życza i tylko obejżeć. Dałem sobie spokuj. Ale co ty zrobisz to wyłącznie twoja sprawa i nie sugeruj sie radami tylko kieruj, bo jeśli kupisz złom to prawdopodobne będzie że 'ktoś cię w maliny wpuścił'.
cena za to autko ma być 8700 + opłaty więc wyjdzie w sumie 10000. Gość daje komplet oryginalnych alu z oponami ContiSportContact na 1~2 sezony i komplet stalówek z nowymi zimówkami (Dębica zresztą - mają może ten jeden sezon ale bieżnik 7~8 mm) i oryg. kołpakami... Po lekturze forum i Waszych opinii na 90% go łyknę ...
jesli by nim jezdzil wiecej to raczej dobry znak...
ja tak kupilem matce smarta... wlasciciel komisu przywiozl dla siebie takiego rodzynka w cabriolecie... troche opoznialo sie odebranie autka bo tak sie do niego przyzwyczail
To powiem tak ,że w sumie niezła cena. Kolega kupił compata z 94' tyle że ideał, dał 18 tysiaków i od rodziny ,więc samochód znał i twierdził że warto.